Plac Leńskiego recenzja

Na Placu Leńskiego życie się zaczyna!

Autor: @Morella ·2 minuty
2021-08-05
Skomentuj
3 Polubienia
Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marginesy za egzemplarz recenzencki.

Co za książka! Niby autobiografia a czyta się jak najlepszą powieść. Ten styl, duża dawka humoru i absolutny dystans autora do swojej osoby. Fantastyczna, doskonała lektura. Naprawdę, nie spodziewałam się, że autobiografia może być tak ciekawym przeżyciem literackim. Oczywiście wszystko to jest zasługą autora.
Daniel Wyszogrodzki...przyznaję, nie wiedziałam o nim wiele. Gdzieś mi dzwoniło, że jest to nazwisko związane z muzyką. Owszem, dobrze mi brzęczało, ale jak się okazało, słyszałam tylko pierwsze tony. Te złożone i najlepsze pojawiły się dopiero po zagłębieniu się w lekturę.
Plac Leńskiego to centrum świata małego Daniela, to on wyznaczał dziecku rytm dnia, pobudzał jego wyobraźnię. Wychowywany przez babcię, z doskoku przez ojca chłopak, kreatywnie i po swojemu tłumaczył sobie świat, który oglądał z okna praskiego mieszkania. Wraz z wiekiem poszerzał okręg swoich ekspedycji badawczych, poznawał przyjaciół i uczył się, jak funkcjonować w mocno złożonym społeczeństwie miejskim, ale przede wszystkim w środowisku szkolnym.
Autor podzielił książkę na klasy i to naprawdę udany zabieg. Myślę, że każdy z nas porządkuje swoje szkolne przygody z zachowaniem podziału na klasy. To wydarzyło się w piątej, tamto w szóstej. A w życiu szkolnym Daniela działo się dużo. Zwróciłam uwagę, jak błyskotliwym i dociekliwym był dzieckiem. Wychowany był w miłości do literatury, ale sam poszukiwał innych, dodatkowych dróg. Astronomia? Owszem, ale to przede wszystkim muzyka stała się elementem codziennego życia dojrzewającego chłopca. Nie było gatunku, którego by nie sprawdził. Poszukiwał również swojego stylu bycia. Ogromnie rozbawił mnie etap „hipisowania”, kiedy to wolność określał brakiem bielizny. Pod wieloma względami chłopak nie różnił się od innych, był podatny na sugestie, dawał się wkręcić w przeróżne ideologie. Przede wszystkim jednak, szybko wyciągał wnioski i kreował własną osobowość. A ta osobowość jest niezwykła. Bazując na książce, mogę śmiało powiedzieć, że pokazuje ona obraz osoby inteligentnej, przekornej, z ogromnym poczuciem humoru i dystansem do siebie, ale też z wielkim pisarskim talentem. Bez tego „Plac Leńskiego” nie byłby tak doskonale napisany. Czytając dodatkowo o osobie Daniela Wyszogrodzkiego, można śmiało powiedzieć, że jest to „człowiek orkiestra”. Chyba to określenie najlepiej opisuje Jego postać.
Książka kończy się wraz z końcem podstawówki, na chwilę przed rozpoczęciem nauki w liceum. O Danielu z podstawówki czytało się fantastycznie. Czuję, że o „Danielu z liceum” mogłoby czytać się jeszcze lepiej. Mam nadzieję, że Pan Daniel nie poprzestanie na tej jednej książce. Chcę więcej.
Oceniam „Plac Leńskiego” na dychę. Dziesięć na dziesięć a może nawet jedenaście! Bardzo, bardzo Wam tę książkę polecam. To lektura dla każdego.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-08-05
× 3 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Plac Leńskiego
Plac Leńskiego
Daniel Wyszogrodzki
8.3/10

Danka – ucznia praskiej podstawówki, bystrego, ciekawego świata półsierotę – kształtują przedwojenne wspomnienia dziadków i bieżące fascynacje wszystkim, co zakazane. Na przemian: partyzanci i hipisi...

Komentarze
Plac Leńskiego
Plac Leńskiego
Daniel Wyszogrodzki
8.3/10
Danka – ucznia praskiej podstawówki, bystrego, ciekawego świata półsierotę – kształtują przedwojenne wspomnienia dziadków i bieżące fascynacje wszystkim, co zakazane. Na przemian: partyzanci i hipisi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

"Plac Leńskiego" Daniel Wyszogrodzki Danek od śmierci matki wychowywany jest przez dziadków. Ojciec ze względu na wykonywany zawód nie poświęca synowi zbyt dużo czasu. Chłopiec uczy się funkcjonować...

@sarzynskikacper @sarzynskikacper

Dosyć długo czekałam na tę książkę, wybrałam ją sobie z portalu Czytam Pierwszy, jednak nie mogąc się jej doczekać zaczęłam czytać na Legimi. Od pierwszych kartek niesamowicie mnie wciągnęła, a już ...

@maciejek7 @maciejek7

Pozostałe recenzje @Morella

Charlotta
W poszukiwaniu pana Darcy'ego?

"Imperium Jedwabiu: Charlotta" to powieść, która przyciągnęła mnie od samego tytułu. Skojarzenie słów "imperium" i "jedwab" niesie za sobą obietnicę historii pełnej boga...

Recenzja książki Charlotta
Marysia. Moje życie na przedwojennych Kresach
Wspomnienia Babci Marii

Beata Potocka podjęła się nie lada wyzwania, jakim jest spisanie wspomnień swojej Babci-Marii. To wielkie szczęście mieć taką możliwość, a na szacunek zasługuje już sama...

Recenzja książki Marysia. Moje życie na przedwojennych Kresach

Nowe recenzje

Ja tu tylko zabijam
Przestępcze (i nie tylko) ADHD
@maciejek7:

To nie jest moje pierwsze spotkanie z autorką, lubię co jakiś czas przeczytać coś lżejszego i zabawnego, będącego przer...

Recenzja książki Ja tu tylko zabijam
Metody leczenia drakonidów
"Necrovet. Metody leczenia drakonidów" Joanna W...
@S.anna:

Przeczytałam, czy może trafniej byłoby rzec "przeleciałam jak wicher" przez drugą część "Necroveta". Tyle, że, niestet...

Recenzja książki Metody leczenia drakonidów
Biblioteki
Uczta dla bibliofilów i wszystkich zakochanych ...
@deana:

Miejscem, które kocham miłością bezgraniczną jest biblioteka. Od momentu gdy jako sześcio- lub siedmiolatka po raz pier...

Recenzja książki Biblioteki
© 2007 - 2024 nakanapie.pl