Recenzja książki Jezioro tajemnic

Najlepsza powieść Denise Hunter

Autor: @tea.books.lover ·3 minuty
2020-04-13 Skomentuj 3 Polubienia
Denise Hunter ma na swoim koncie już ponad trzydzieści książek, z czego w Polsce do tej pory ukazało się dziesięć, nie licząc zbiorów, w których znajdują się jej opowiadania. Ma niezaprzeczalny talent do tworzenia chwytających za serce powieści, w których piękne historie miłosne splatają się z tragediami i problemami, z którymi zmaga się wielu ludzi we współczesnym świecie. Miałam na razie okazję przeczytać osiem z nich, ale najnowsza - “Jezioro tajemnic”, nie tylko trafiła na moje osobiste podium, ale wskoczyła od razu na pierwsze miejsce.

W tej serii, zatytułowanej Pensjonat Bluebell, Hunter zabiera nas do kolejnego niewielkiego, klimatycznego miasteczka. Rodzeństwo Molly, Levi i Grace, po tragicznym wypadku swoich rodziców, postanawia spełnić ich marzenie i otworzyć pensjonat nad jeziorem. Ich pierwszym gościem zostaje Adam Bradford, skrywający przed światem swoje alter ego - znanego pisarza romansów Nathaniela Quinna, w którym podkochuje się Molly. Między nieświadomą dziewczyną a pisarzem wkrótce rodzi się więź, kiedy wspólnie postanawiają odszukać dawną mieszkankę Bluebell, której list do ukochanego, pochodzący z roku 1964, zostaje znaleziony podczas remontu pensjonatu. Odkrywając romantyczną tajemnicę z przeszłości, Adam i Molly zbliżają się do siebie, ale żeby wpuścić kogoś do swojego serca, oboje muszą najpierw nauczyć się zaufania.

Co tak bardzo urzekło mnie w “Jeziorze tajemnic”? Przede wszystkim to, że powieść stanowi mieszankę wielu elementów, o których zawsze z przyjemnością czytam. Mamy niewielkie, klimatyczne miasteczko i jego społeczność oraz bohaterów, którzy w tymże miasteczku zakładają własny biznes (szczególnie lubię czytać o różnych hotelach, pensjonatach i restauracjach). Przeplatają się dwie linie czasowe i stopniowo odkrywane są sekrety z przeszłości, bo część rozdziałów dotyczy Lizzie i Benjamina - kochanków sprzed lat. Do tego jednym z głównych bohaterów jest pisarz, więc jest to również książka o książkach, a takie uwielbiam. I najważniejsze: powieść opowiada o ludziach, dla których wiara nie jest czymś, co praktykują tylko w niedzielę, ale co towarzyszy im w codziennym życiu. Nie było możliwości, żeby nie spodobała mi się taka kombinacja!

Jezioro tajemnic” zawiera dwie poruszające historie miłosne, które narodziły się w Bluebell. Bohaterowie pierwszej z nich - Molly i Adam, stanowią tak uroczą parę, że po prostu trzeba im kibicować. Wydaje mi się, że tak dobrze do siebie pasują, bo wzajemnie się uzupełniają: Molly jest otwarta i towarzyska, podczas gdy Adam to bardziej typ nieśmiałego geeka, sypiącego ciekawostkami jak z rękawa, ale mającego problemy z wyznawaniem swoich uczuć. Oboje kochają książki, a do tego jedno z nich jest ulubionym autorem drugiego. Postępy w sprawie Lizzie i Benjamina też robią tylko dzięki współpracy i żadne z nich w pojedynkę nigdy nie doszłoby do prawdy. Jak to jednak często w romansach bywa, do happy endu długa droga. Zarówno Adam jak i Molly zostali w przeszłości skrzywdzeni, choć w różny sposób, przez co mają problemy z zaufaniem i otwarciem się w pełni na drugiego człowieka. Do tego dziewczyna ciągle zmaga się z traumą po śmierci rodziców, a Adam z niskim poczuciem własnej wartości i brakiem poczucia przynależności, o blokadzie pisarskiej nie wspominając.

W przypadku Lizzie i Benjamina sprawa jest bardziej złożona. Przyszło im żyć w czasach, kiedy w kwestii związków ciągle jeszcze duże znaczenie miała klasa społeczna i opinia rodziców, a uprzedzenia na tle etnicznym i wyznaniowym stanowiły ogromną przeszkodę. Głęboko poruszyła mnie ich historia, stopniowo odkrywana w miarę postępów w poszukiwaniach Molly i Adama, a szczególnie jeden jej aspekt - w niektórych momentach nie umiałam powstrzymać się od łez.

Z całej powieści płynie jednak wspaniałe przesłanie, stanowiące rozbudowaną ilustrację wersetu: “A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani.” (Rzym. 8, 28) Hunter pokazuje, że w Bożych rękach nawet nasze błędy, słabości i nieposłuszeństwo mogą zostać przekute w coś pięknego i cennego, a każde wydarzenie w naszym życiu, nawet trudne i bolesne, jest częścią większego planu.

Szczerze i z całego serca polecam “Jezioro tajemnic”, zarówno fanom twórczości Denise Hunter, jak i tym, dla których byłaby to pierwsza jej powieść. Do mnie trafiła idealnie i czuję się przeszczęśliwa i zachwycona, że właśnie ten tytuł mogłam objąć swoim pierwszym w życiu patronatem.


Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-02-06

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Jezioro tajemnic
Jezioro tajemnic
Denise Hunter
7.9/10
Cykl: Pensjont Bluebell, tom 1
Po tragicznej śmierci rodziców Molly Bennett wraz z rodzeństwem łączą siły, by spełnić ich marzenie, i postanawiają otworzyć pensjonat w zabytkowej rodzinnej posiadłości. Adam Bradford jest stroniący...
Komentarze
Jezioro tajemnic
Jezioro tajemnic
Denise Hunter
7.9/10
Cykl: Pensjont Bluebell, tom 1
Po tragicznej śmierci rodziców Molly Bennett wraz z rodzeństwem łączą siły, by spełnić ich marzenie, i postanawiają otworzyć pensjonat w zabytkowej rodzinnej posiadłości. Adam Bradford jest stroniący...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Denise Hunter to podobno najpoczytniejsza autorka literatury kobiecej. Piszę podobno, bo nie miałam okazji czytać książek autorki i zupełnie jej nie znam. Jezioro tajemnic to pierwsza część serii Pen...

@rudemysli71 @rudemysli71

Po raz kolejny Denise Hunter potrafiła zaskoczyć czytelnika i zabrać w świat pełen zagadkowych i intrygujących tajemnic. Świat, z którego nie ma się ochoty powracać do krainy rzeczywistości. Autorka ...

@malgosialegn @malgosialegn

Pozostałe recenzje @tea.books.lover

Świąteczne morderstwo
Święta, śnieg i zwłoki

Nic tak nie podgrzewa atmosfery w mroźny i śnieżny świąteczny poranek jak morderstwo, prawda? ;) Coś musi w tym być, skoro powstało już tyle książek opartych na podobnym...

Recenzja książki Świąteczne morderstwo
Almond
Emocjonująca lektura

“Almond” autorstwa Won-Pyung Sohn to książka, której chyba nie trzeba już nikomu przedstawiać. Historia koreańskiego nastolatka, który od urodzenia nie odczuwa żadnych e...

Recenzja książki Almond

Nowe recenzje

Splątani
Zaginięcia, morderstwa i… splątanie kwantowe
@tomzynskak:

Splątanie kwantowe, czy jak mawiał na to Albert Einstein „upiorne oddziaływanie na odległość”… Na czym polegają i co mo...

Recenzja książki Splątani
Bez powrotu
„Bywa tak, że morderca nie czuje wyrzutów sumie...
@zaczytana.a...:

„Bez powrotu” autorstwa Lisy Gray, stanowi świetne połączenie thrillera psychologicznego z lekkim kryminałem. Jest to t...

Recenzja książki Bez powrotu
Niepokorna
Burzliwy początek nowego życia
@mysilicielka:

Ivy rozstaje się ze swoim partnerem, ale czy to zniszczy jej marzenie o macierzyństwie? Ani trochę! Dziewczyna jest w k...

Recenzja książki Niepokorna
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl