Niebezpieczna rozgrywka

Recenzja książki Niebezpieczna rozgrywka

@Rebellish@Rebellish · 2013-01-16
Pamiętam, jak bardzo nie mogłam się doczekać premiery tej książki i z niecierpliwością wyczekiwałam na jakąkolwiek wzmiankę o tym, kiedy ma się ona ukazać na polskim rynku. Gdy przeczytałam informację o tym, że „Niebezpieczna rozgrywka” już niedługo będzie miała swoją premierę, dosłownie nie byłam w stanie usiedzieć na krześle z podekscytowania i z ręką na sercu mogę napisać, że wówczas była to jedna z dwóch książek, których premiery tak bardzo nie mogłam się doczekać.

Tym razem Riley czeka zadanie trudniejsze niż zwykle, z jakimi musiała się zmierzyć. Wszystko za sprawą Jina – nowopoznanego barmana, który może doprowadzić ją do grasującego w Melbourne zabójcy, a także okazać się jej zgubą. Jakby tego było mało, na wolności wciąż grasuje wampir, którego największym pragnieniem jej zabicie Riley i zadanie jej jak największego cierpienia. Dodatkowym utrudnieniem podczas wykonywania pracy dla Departamentu jest eks-kochanek, który nieustannie ją rozprasza.

Czytanie tej książki sprawiło mi większą przyjemność, niż jakakolwiek inna lektura, którą ostatnio miałam w rękach. Z pewnością wpłynął na to fakt, że z utęsknieniem wyczekiwałam jej premiery, ale również dzięki temu, że zawartość tej powieści okazała się czymś, na co zdecydowanie warto było czekać przez ten czas. O ile paranormal romance to gatunek, w który się nie zagłębiam, to w przygodach Riley Jenson zaczytuję się bez pamięci. Książki Keri Arthur od samego początku dostarczały mi mnóstwa zabawy, rozrywki i ekscytacji, wciąż doskonale pamiętam, jak „Całując grzech” pomogło mi na nowo odnaleźć przyjemność w czytaniu książek po długiej niemocy sięgnięcia po nie. Tak samo „Niebezpieczna rozgrywka” dodała mi jeszcze większego zastrzyku energii, niż mogłabym się spodziewać.

Osoby podążające za tą serią z pewnością pogodziły się już z elementami erotyki, które zawierają książki Keri Arthur i są z nimi na porządku dziennym. Także i w tej części nie były one niczym nadzwyczajnym. Moja znajoma uznała, że nie była w stanie skupić się przez nie na konkretnej akcji w książce, że była przez nie rozpraszana i troszeczkę zniesmaczona. Według mnie są one integralną częścią tej powieści i myśl, że mogą rozpraszać jest dla mnie dużym nieporozumieniem.

Z każdą kolejną częścią tej serii widać, jak główna bohaterka ewoluuje, zmienia się, dojrzewa. Choć zdecydowanie daleko jej do nastolatki, nie tylko przez wiek, ale również przez przeżycia, które ją ukształtowały i uczyniły z niej osobę, którą aktualnie jest, to wyraźnie widać, jak z każdym kolejnym krokiem zmienia się jej osobowość. Riley zdecydowanie nie jest nieporadną bohaterką, którą na każdym kroku trzeba ratować z opresji i choć nie ucieka od wyciągniętej, pomocnej dłoni, to sama doskonale potrafi o siebie zadbać. W „Niebezpiecznej rozgrywce” stoi przed dużym problemem dotyczącym jej przyszłości, który sama musi rozwiązać. Z pewnością nie będzie to łatwa decyzja, ani taka, którą można podjąć bez mrugnięcia okiem.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie przyznała, że najbardziej wyczekiwałam na te momenty, w których choć pojawi się wzmianka o związku Liandra i Rhoana. Ta dwójka rozkochała mnie w sobie już od pierwszej części przygód Riley i choć jest ich tak niewiele, że sceny z nimi można policzyć na palcach jednej ręki, to z całą szczerością mogę przyznać, że ich uwielbiam, a wątek tej dwójki jest dla mnie znacznie ciekawszy, niż przygody Riley, które są przecież w tej serii najważniejsze. W „Niebezpiecznej rozgrywce” niestety nie doczekałam się tego, na co liczyłam najbardziej i to scen z Liandrem i Rhoanem brakowało mi najbardziej, tym bardziej, że ich związek ewoluuje w naprawdę ciekawym kierunku, to liczę na to, iż w kolejnym tomie otrzymam to, czego mi teraz zabrakło.

Prawdę mówiąc podczas czytania tej książki zawiodłam się tylko na jednym aspekcie – tym związanym z Liandrem i Rhoanem, których mi bardzo brakowało. O ile sama postać Rhoana pojawiała się bardzo często, to za Liandrem naprawdę tęskniłam. Jednak oprócz tego z całą pewnością nie mogę zarzucić tej książce nic innego, co by mi się nie spodobało lub wprowadziło w niezadowolenie. Autorka w cudowny sposób rozwija akcję; sceny pełne wrażeń przeplatają się z tymi, przy których można się rozluźnić, a całość komponuje się w bardzo ciekawy sposób, momentami zapiera dech w piersiach i nie pozwala odpocząć. Zdecydowanie polecam tę książkę, tak jak i całą serię Zew Nocy.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2012-12-29

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Niebezpieczna rozgrywka
2 wydania
Niebezpieczna rozgrywka
Keri Arthur
{}7.8/10
Cykl: Zew nocy, tom 4
Gdy niebezpieczeństwo i przyjemność zaczynają iść w parze, łatwo stać się ostatecznym przedmiotem pożądania... W podziemnym półświatku Melbourne istnieją nocne kluby, które zaspokajają wszelkie fantaz...
Komentarze
Niebezpieczna rozgrywka
2 wydania
Niebezpieczna rozgrywka
Keri Arthur
{}7.8/10
Cykl: Zew nocy, tom 4
Gdy niebezpieczeństwo i przyjemność zaczynają iść w parze, łatwo stać się ostatecznym przedmiotem pożądania... W podziemnym półświatku Melbourne istnieją nocne kluby, które zaspokajają wszelkie fantaz...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Seria „Zew nocy” jest znana już chyba każdemu. Wszystkie tomy przetłumaczono na kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt języków. Sama autorka otrzymała parę nagród, którymi może się poszczycić, właśnie...

@VivienneD @VivienneD

Okładka niesamowicie przyciąga uwagę, dlatego przede wszystkim chciałam przeczytać ten tytuł, chociaż nie znam pierwszych trzech tomów serii "Zew nocy". Na szczęście dosyć szybko odnalazłam się w zakr...

@asymaka @asymaka

Pozostałe recenzje @Rebellish

Szepty lasu
Szepty lasu

Niektóre wydarzenia zmieniają człowieka na zawsze i szczęśliwcami mogą nazwać się tylko ci, których wydarzenia te zmieniły na lepsze z tego względu, iż były to momenty po...

{} Recenzja książki Szepty lasu
Czas motyli
¡Vivan las Mariposas!

Kilka dni temu, na ćwiczeniach z prawa konstytucyjnego podczas rozmowy na temat związany z jednym z artykułów naszej konstytucji, przed moją grupą zostało postawione z po...

{} Recenzja książki Czas motyli

Nowe recenzje

Dziewczyny sprawiedliwe. Polki, które ratowały Żydów
Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata
@karolina92:

Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata Bohater, tak dumnie brzmiące słowo. Kojarzące się z odwagą, poświęceniem, oddaniem, ...

{} Recenzja książki Dziewczyny sprawiedliwe. Polki, które ratowały Żydów
Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Miłość od samego początku
@recenzowelovee:

"Jeśli ktoś kocha nas aż tak bardzo, to nawet jak odejdzie na zawsze, jego miłość będzie nas zawsze chronić." Zakochał...

{} Recenzja książki Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Pan Zło
Głębokie refleksje
@recenzowelovee:

Głęboka refleksja to pierwsze co przychodzi mi po przeczytaniu oraz myślę, że właśnie do tego skłania nas książka Micha...

{} Recenzja książki Pan Zło
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe