{} WYBÓR REDAKCJI

Ognista miłość

Recenzja książki Konsorcjum. Tom 3

@melkart002@melkart002 · 2021-07-15
Do tej pory nie miałem styczności z twórczością Pani kryjącej się pod pseudonimem A.S. Sivar. Przyznam, że sięgając po „Konsorcjum” liczyłem na solidną dawkę emocji. I chociaż te w sumie były, nie czułem się pełni literacko zaspokojony.

W książce znalazłem wiele spraw, które budzą moje potępienie czy znużenie. Autorka postawiła na koncept ognistej miłości pomiędzy Dominic’iem i Nadią, dwojgiem głównych bohaterów, a zarazem przywódcami organizacji znanej jako Konsorcjum. To chyba logiczne, że pomiędzy dwójką młodych, atrakcyjnych i współpracujących ze sobą ludzi, może narodzić się uczucie. Mój niesmak wzbudza jednak dosyć powszechne brnięcie w model związku opartego na tym, że kobieta, empatyczna, przyjacielska, delikatna, wiąże się z brutalnym, nie znającym sprzeciwu super macho. Poważnie? Kobiety marzą o kimś, kto będzie nimi poniewierał, obrażał, traktował jak zabawkę seksualną? Naprawdę taki macie ideał faceta? Rozumiem, mężczyzna nie może być jak galareta, wystraszony, miękki niczym romantyczny kwiat na łące w mieście. Ale ktoś taki? Źli chłopcy są aż tak atrakcyjni?

A może ludzka miłość jest aż tak ślepa, że nie widzi nic poza pożądaniem, cielesnym, wszechogarniającym płomieniem, w blasku którego spalamy się, aby stać się innymi ludźmi? Czyż taka miłość nie wydaje się wam odrobinę płytka? Podobno nie dyskutuje się o gustach, zwłaszcza związanych z obiektem uczuć, rzekomo „wyższych”, ale – tak, przyznam wyznaję inne poglądy w tej tematyce – czuję się rozczarowany. Fakt faktem, w końcu Dominic niejako wyrasta ze swych zapędów, ale życie nauczyło mnie, że źli ludzie się nie zmieniają, nie na lepsze. Pod tym względem poczułem się bardzo rozczarowany, wręcz rozgoryczony. Momentami odnosiłem wrażenie, że Autorka stara się wybielić wzór silnych mężczyzn jako samców alfa, sugerując, że gdzieś tam, pod tą szorstką skorupą znajduje się „misiu” z napisem „Przytul mnie”. Niektórym pewnie się to spodoba – mnie jednak nie usatysfakcjonowało.

Jak już pisałem wcześniej, nie czytałem poprzednich części „Konsorcjum” i ciężko jest mi odnieść się do ewolucji głównych bohaterów trylogii. Z pewnością każda z opisywanych postaci ma swój niepowtarzalny koloryt, charakter, który z pewnością wciągnie czytelnika. Jedni są brutalni – Dominic czy Cassandra, inni dosłownie „do rany przyłóż” – Aśka, Nadia czy dziewczyny z klubu; jeszcze inni są tajemniczy janiczym szara eminencja serii – Iwan Domitrescu.

O ile udało mi się zrozumieć, Konsorcjum to organizacja przestępcza, trzymająca władzę, choć nieoficjalnie, w Europie i Stanach Zjednoczonych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby na łamach książki nie okazało się, że jest ona niejako utajniona, przynajmniej przed działalnością policji. Serio? A ja wiem, że oba światy niejednokrotnie się przeplatają, współpracują, i ciężko mi uwierzyć, aby ktoś w strukturach organów ścigania nie potrafił wpaść na ślad tajemniczej przestępczej super-mafii. Organizacja ta czerpie swą władzę i dochody z zapewniania rozrywek bogatym, handlem bronią czy narkotykami… Słowem, stara dobra „gangsterka”, tyle, że na większą skalę. W ten świat przemocy, seksu i wielkich pieniędzy wchodzi Nadia, „zaginiona” córka szefa organizacji, do tej pory nieświadoma tego, jak ona działa, pomimo faktu, iż została dookoptowana do samego pionu decyzyjnego. Początkowo nic nie wskazuje, że będzie skutecznym i dosyć wyrafinowanym „szefem”. A wszystko… dzięki Cassandrze, która dobiera się do jej faceta… Ach ta zazdrość, cóż ona czyni z kobiet.

W książce są momenty, które naprawdę wciągają i czuję, że Autorka dopiero rozwija swój talent literacki. Spodobało mi się w niej kilka rzeczy. Po 1 – szybka akcja; nie ma niepotrzebnego biadolenia, przeciągania fabuły, jak to często czyni wielu pisarzy. Dzieje się szybko, dosadnie i konkretnie. Po 2 – bohaterowie ciągle ewoluują, przeżywają różnego typu skrajności, często popadając z jednej w drugą, i to bez powolnego przechodzenia. Dzięki takiemu zabiegowi, opisywane postacie wydają się być kimś prawdziwym. Po 3 – autorka świetnie opisuje przeżycia z perspektywy kobiet, ich rozterki, walkę myśli, fluktuacje emocji… Brawo.

Niemniej znalazłem też kilka niedociągnięć. Po 1 – odniosłem wrażenie, iż Autorce zabrakło wiedzy na temat nazywania intymnych części ciała, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Ładnie opisuje ich działanie, ale bardzo często powtarzają się te same określenia i to w co kilka zdań. Trochę to razi. Swoją drogą, moi drodzy polscy literaci, może czas, aby wymyślić jakieś nowe określenia dla tych jakże ważnych części naszych ciał i życia? Po 2 – jak dla mnie, trochę za dużo wulgaryzmów, choć zdaję sobie sprawę, że w pewnych kręgach – im lepiej sytuowanych, tym gorzej wychowanych – wulgarne słownictwo jest nieodłączną częścią życia, o czym przekonałem się już na studiach… Po 3 – dlaczego Autorka zakończyła przygody Nadii? Docierając do ostatnich stron odniosłem wrażenie, że to już koniec ciekawej historii. Dlaczego? Przecież jej postać ma potencjał, który szkoda byłoby nie wykorzystać.

Podsumowując. Książka wzbudziła we mnie wiele kontrowersji i emocji. Najchętniej wstrzymałbym się od oceny. Potrzebuję bowiem czasu, aby „przegryźć” całą fabułę na spokojnie – książkę przeczytałem w jedno popołudnie, i od razu kreślę recenzję. Serce mówi mi, że książka ma potencjał, nawet ogromny, lecz rozum – że nie wszystko jest do końca przemyślane (albo ja tego nie rozumiem, wszak nie jestem kobietą). Sądzę, że książka wzbudzi zainteresowanie pań, panów pewnie tylko nielicznych. „Konsorcjum” czyta się naprawdę szybko i fajnie, i pomimo moich rozterek, poleciłbym ją wszystkich czytelniczkom.



Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Konsorcjum. Tom 3
Konsorcjum. Tom 3
"A.S. Sivar"
{}8.8/10
Podjęte decyzje jeszcze nigdy nie były tak bezwzględne w skutkach... Konsorcjum… Ono nigdy nie śpi. Z każdym nowym dniem funduje ci zawrotną dawkę adrenaliny, skrajnych emocji i skłania do przekracz...
Komentarze
@tsantsara
@tsantsara · 7 dni temu
miłości pomiędzy Dominic’iem i Nadią, dwoma głównymi bohaterami
Jeśli Nadia nie jest mężczyzną, to lepiej: dwojgiem głównych bohaterów.
{}× 1
Konsorcjum. Tom 3
Konsorcjum. Tom 3
"A.S. Sivar"
{}8.8/10
Podjęte decyzje jeszcze nigdy nie były tak bezwzględne w skutkach... Konsorcjum… Ono nigdy nie śpi. Z każdym nowym dniem funduje ci zawrotną dawkę adrenaliny, skrajnych emocji i skłania do przekracz...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Doskonale pamiętam tom pierwszy ,,Konsorcjum" i historię Nadii i Domenica. Od pierwszych chwil pomiędzy tą dwójką czuć było silne przyciąganie. Tak samo, jak i w tomie drugim, który szybko pochłonęła...

@paulinkaw @paulinkaw

„Konsorcjum tom.3” – A.S. Sivar Mamy to!!! To już trzecia i ostatnia część z cyklu Konsorcjum. Dwa pierwsze tomy były prawdziwymi cegłami. Pierwsza miała ponad pięćset stron, druga zaś ponad sześć...

@dreambooks25 @dreambooks25

Pozostałe recenzje @melkart002

Meksykańska hekatomba
Meksykańskie zaskoczenie

„Meksykańska hekatomba” pióra Wojciecha Kulawskiego to książka bardzo wciągająca i miejscami naprawdę ponętna. Autor dosyć sprytnie połączył w niej najlepsze walory sweg...

{} Recenzja książki Meksykańska hekatomba
Uśpij astmę, dbając o codzienny wysiłek fizyczny
Z astmą za pan brat

„Uśpij astmę” to poradnik dosyć nietuzinkowy. Dlaczego? Jest kilka powodów. Po pierwsze, jak dotąd nie spotkałem się z taką formą wypowiedzi. Książka podzielona jest na ...

{} Recenzja książki Uśpij astmę, dbając o codzienny wysiłek fizyczny

Nowe recenzje

Miłość szuka właściciela
O tym jak pies przywrócił chęć do życia.
@bookstagram...:

Poprzednia książka Abby Jimenez nie przyciągnęła mojej uwagi na tyle, bym się na nią skusiła, ale czytałam mnóstwo rece...

{} Recenzja książki Miłość szuka właściciela
Nie wiesz nic
Wiem o Tobie wszystko
@Zaneta:

Marcel Moss powraca w mocnym thrillerze. Szokuje i przeraża. Wracamy do liceum Freuda, po śmierci Alana nic już nie...

{} Recenzja książki Nie wiesz nic
Perfekcyjna rodzina
Perfekcyjna rodzina = perfekcyjna książka? Prawie!
@very.little...:

„Perfekcyjna rodzina” nie jest może najlepszym thrillerem psychologicznym, jaki w życiu czytałam. Ale zrobiła na mnie n...

{} Recenzja książki Perfekcyjna rodzina
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe