Recenzja książki Ostatni bastion Barta Dawesa

Ostatni bastion Barta Dawesa

@horror.com.pl@horror.com.pl · 2009-12-14

"Są ludzie, którym szczęście mignie tylko na moment, na moment tylko się ukaże po to tylko, by uczynić życie tym smutniejsze i okrutniejsze".
Stanisław Dygat
"Życie to męka. Najlepiej się wcale nie urodzić. Ale to szczęście ma jeden na tysiąc".
Julian Tuwim
W życiu Barta Dawesa nadchodzi taka chwila, w której człowiekowi aż odechciewa się toczyć kolejne walki z codziennością. W pracy czeka na niego jedynie poniżenie, na małżeństwo Barta pada cień rozwodu, a jakby tego wszystkiego było mało, władze miasta zamierzają go wysiedlić z powodu budowy nowej autostrady. Dla mężczyzny to stanowczo za dużo. Zdobywa broń, zamierzając wykrzyczeć światu prosto w twarz swą złość i gorycz…
Mroczne wcielenie Stephena Kinga pozdrawia was. Richard Bachman właśnie macha do was ręką. Oto kolejna, przesycona pesymizmem i beznadzieją wizja świata stworzona przez Bachmana. Tutaj nie ma dobrych wujków, którzy poklepią głównego bohatera po ramieniu i powiedzą "nie przejmuj się, jakoś to będzie". Bart jest tak naprawdę pozostawiony sam sobie, nie ma już nic więcej do stracenia. Wszystko i wszyscy wydają się być przeciw niemu. Żona, urzędnicy, szef. Zupełnie jakby cały świat się nagle na niego uwziął i postanowił utrzeć mu nosa. Najbardziej porusza w tej książce nie to, że Dawes zostaje przyparty do muru z każdej strony, ale to, że jest pozostawiony z tym ciężarem zupełnie sam. Nie ma nikogo, kto mógłby mu pomóc, pocieszyć, czy po prostu być z nim w tych trudnych chwilach. W takich właśnie momentach objawia się z całą mocą lęk przed samotnością. To bez wątpienia jedna z najbardziej ponurych wizji, które roztacza przed nami Richard Bachman. Co ciekawe, powieść powstała w dość trudnym dla Kinga okresie. Rok wcześniej umarła na raka jego matka. Sam autor przez wiele lat wypowiadał różne, czasem nawet bardzo skrajne, opinie o swoim dziele. Raz bezlitośnie punktował "Ostatni Bastion Barta Dawesa", otwarcie wyrażając swe niezadowolenie z końcowego efektu, by innym razem umieścić powieść wśród najlepszych dzieł Bachmana.
W książce nie znajdziemy, jak na Bachmana przystało, zjaw i istot nadprzyrodzonych, które z taką czułością przytulają się do gatunku horroru. "Ostatni bastion Barta Dawesa" to raczej swoiste studium rozpaczy i destrukcji życia ludzkiego. Historia człowieka, który z dnia na dzień traci wszystko i z tzw. normalnego obywatela przekształca się w przegrańca losu porusza swą prawdziwością. Bachman mówi wprost, że życie to nie bajka i w każdej chwili można dostać takiego kuksańca od losu, że spada się w dół i w dół, aż sięgnie się bruku. Niesprawiedliwe? Być może, ale właśnie ta drapieżna strona rzeczywistości, którą z takim mozołem buduje Bachman, jest tym, co podbija wartość powieści. Bez koloryzowania, bez zbędnego upiększania i naginania faktów. Kawa na ławę bez dodatkowego retuszu.
W "Ostatnim bastionie Barta Dawesa" świat jest szary, jak polskie osiedla. Nie ma tu bohaterów, za których można by trzymać kciuki, czy utożsamiać się z nimi. Wszyscy są tak samo niedoskonali, źli i niemoralni. Nieważne, czy to lokalny gangster, czy młoda dziewczyna, która ma przed sobą całe życie. Skrzywiona powieściowa rzeczywistość wydaje się jedynie skrzeczeć... ciągle i nieustannie. Pod tym względem książka jest naprawdę przerażająca i dołująca. A co więcej, nie tli się tutaj nawet iskierka nadziei na lepsze jutro.
Styl pisarski nie rzuca może na kolana, a przynudnawy początek nie zachęca w szczególny sposób do dalszej lektury powieści, ale warto się przebić przez te kilka niedogodności, by zakosztować bólu (bynajmniej nie fizycznego) drugiego człowieka i posmakować goryczy życiowej porażki. Uwaga, książka czytana przy smętnej pogodzie, deszczu walącym o szyby i ołowianym niebie, zyskuje znacznie lepszy odbiór.
Książka Ostatni bastion Barta Dawesa
7 wydań
Ostatni bastion Barta Dawesa
Stephen King
{}8.5/10
Już dawno stracił nadzieję na szczęście. Teraz jego życie mają rozjechać buldożery. Bart Dawes nie podda się jednak bez walki. Krwawej walki. Bart Dawes uważa, że przegrał swoje życie. Dochodzi do wni...
Komentarze

Zobacz także

Richard Bachman to pseudonim Stephena Kinga, zanim ten stał się sławny. Po wielkim sukcesie takich książek jak "Carrie" czy "Miasteczko Salem" King zdecydował się wydać jeszcze dwie kolejne książki, j...

Richard Bachman to pseudonim Stephena Kinga, zanim ten stał się sławny. Po wielkim sukcesie takich książek jak "Carrie" czy "Miasteczko Salem" King zdecydował się wydać jeszcze dwie kolejne książki, j...

Pozostałe recenzje @horror.com.pl

Książka Zew Cthulhu

H.P. Lovecraft zwany mistrzem stylu oraz najciekawszym autorem fantastyki grozy, pisał swe opowiadania bardzi...

Książka Zdradzieckie serce

"Czerwona śmierć wyludniła i pustoszyła kraj. Nigdy jeszcze tak straszna zaraza nie nawiedziła tych stron. Zw...

Nowe recenzje

Książka 451 stopni Fahrenheita

W lata pięćdziesiątych autor napisał dyskopię. Książka jest bardzo ciekawa, chociaż nierówna i miejscami nielogiczna. N...

Książka Wiara, Nadzieja, Miłość

Długotrwałe działanie ucznia (grupy uczniów) skierowane na innego ucznia (lub grupę uczniów), zmierzające do wykluczen...

Książka Wszechświat u schyłku stulecia

„Czas w jakim żyjemy łączy nas wszystkich. Jest naszym wspólnym losem i wspólną odpowiedzialnością.” Sam autor tak pisz...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}