Pod piracką flagą

Recenzja książki Pod piracką flagą

@Archideus@Archideus · 2010-10-03
Jamajka w 1665 roku, samotny przyczółek brytyjskiej potęgi wśród hiszpańskich posiadłości na spalonych słońcem Karaibach. Stolica Jamajki, Port Royal, miasto rzezimieszków, pijaków
i nierządnic to ostatnie miejsce, skąd można przypuścić atak na pobliską hiszpańską twierdzę.
A jednak właśnie taki plan obmyślił znany korsarz, kapitan Charles Hunter, za cichym przyzwoleniem gubernatora króla Karola II. Celem jest Matanceros, gdzie rządzi krwiożerczy Cazalla - chroniona przez strome skały i potężne działa niezdobyta forteca. Hunter wraz z załogą, w której skład wchodzą między innymi cichy jak śmierć skrytobójca Sanson, wielki niby góra Maur Basso oraz sokolooka Lazue, będą musieli stawić czoła nie tylko hiszpańskiej flocie. Na ich drodze staną huragany, kanibale, a nawet morskie potwory. Lecz jeśli niesforna banda Huntera odniesie sukces, zapisze się na kartach historii. I zdobędzie skarb - ilość złota zdolną skusić każdego pirata.
Info z okładki

Czy pamiętacie taki film - „Działa Navarony” na podstawie powieści Alistaira MacLeana ?
Za wiki: „Grupa komandosów ma za zadanie zniszczenie potężnych dział. Strzegą one przejścia przez cieśninę między greckimi wyspami Navarona i Maidos. Ich niszczycielska siła uniemożliwia ewakuację ludności cywilnej i alianckiego oddziału z wyspy Cheros.” Grupa odważnych żołnierzy ma wykonać to, co nie udało się do tej pory tysiącom innych – Mission Impossible w scenerii
II WŚ.
O to mniej więcej w filmie chodziło. A jak to ma się do książki „Pod piracką flagą”? A no podmieńcie niektóre wyrazy powyższego opisu na: „Piraci”, „Wyspa Matanceros” i „Zdobycie skarbów” i już macie pokrótce jak powieść ta wygląda. Przynajmniej do pewnego momentu akcja „Pod piracką flagą” jest jakby żywcem wyjęta z filmu z 1961 roku, ale później, szczerze powiedziawszy, też ciągle miałem wrażenie, że „gdzieś już to wcześniej widziałem” - może
w filmie, może w innej książce. Grupa śmiałków, indywidualistów, z których każdy jest ekspertem w czymś tam (a żeby było poprawnie politycznie mamy kobietą Żyda i prawdopodobnie czarnoskórego wyznawcę Islamu) w poszukiwaniu sławy i złota, z naciskiem na to drugie, ma dokonać niemożliwego. Byyyyyyyło.

Przyznam, że sceptycznie do tej książki nastawiło mnie od początku jedno. I na okładce, i wszędzie w necie, gdzie ta książka była choćby wspominana, na pierwszym miejscu, gdzie mamy informację
o autorze, przeczytać można: „Autor bestsellerowej powieści Park Jurajski”. Pomyślałem sobie -
„Aha, odcinają kupony – książka jest kiepska, więc zachęcają odwoływaniem się do innej, popularnej”.
Cóż, o tej książce nie mogę powiedzieć, że jest kiepska. I mogę się nawet zgodzić z równie często pojawiającą się informacją „Michael Crichton - Mistrz narracji”. Ale dla mnie ta książka jest co najwyżej „poprawna”. Narracja jest rzeczywiście na wysokim poziomie – ale ta powieść przypomina mi dobrze namalowany obraz – wedle zasad sztuki, malowany pieczołowicie, przy użyciu najlepszych farb, z ładną, solidną ramą – ale namalowany bez uczuć, pasji, przy przeroście formy nad treścią. A chcąc ująć to równie metaforycznie, ale jeszcze prościej – autor zaserwował nam wykwintny, ale odgrzewany, kotlet.

W powieści postawiono przede wszystkim na akcję. W powieści jest dużo akcji. Dużo akcji jest. Dużo za dużo jest akcji – jakby to ujął zapewne pan Kononowicz. Tam nie ma nic oprócz akcji. Tam się ciągle coś dzieje. Jaki ten los okrutny dla tych biednych piratów, co chwila coś na nich napada – Hiszpanie, Kanibale, potwory, huragany, kosmici, terroryści i Urząd Skarbowy. Tyle się dzieje, co niejednej pirackiej załodze na parę miesiąc musi starczyć. Przypomina mi to trochę dowolny odcinek W11 – morderstwo, śledztwo, Tomek znajduje dowody, złapanie przestępcy. I to wszystko w 30 minut – a Wy mówicie, że nasz wymiar sprawiedliwości jest opieszały
i nieskuteczny.... No to jak dla mnie „Pod piracką flagą” to właśnie W11 w czasach piratów. Wszystko co najlepsze autor próbuje wcisnąć na strony powieści. Cóż, może i wszystko jest zgodne z prawdą, jest napisane pirackim językiem i dobrze wpisuje się w wyobrażenie współczesne tego, jak mogły wyglądać tamte czasy, ale dla mnie właśnie przez to, że było w takiej ilości, myślą przewodnią nie było: „Wow, ale w tych czasach fajnie było być piratem”, ale raczej: „Ta historia jest wysoce nieprawdopodobna, choć może i w fajnych realiach”.

Jak dla mnie „Pod piracką flagą” jest książką albo dla fanów twórczości Michaela Crichtona, albo dla fanów „Piratów z Karaibów”, choć szczerze powiedziawszy Ci ostatni mogą nie poczuć klimatu rodem z filmów o Jacku Sparrowie, bo piraci pod jego dowództwem w porównaniu do bandy kapitana Huntera to zgraja amatorów i żółtodziobów. Ale jeśli kręcą Cię te klimaty, a już na pewno jeśli chciałbyś czegoś dowiedzieć się o trudach bycia piratem – np. poznać fachowe terminy żeglarskie, nauczyć się tworzenia lontów, żeby wysadzić parę armat w pobliskiej fortecy lub dowiedzieć jak bezpiecznie pokierować swoim yachtem aby nie rozbił się o rafy koralowe, to jest to książka w sam raz dla Ciebie.
Wszyscy inni niech zabiorą swoich przyjaciół do jakiejś pobliskiej tawerny i spędzą z nimi czas przy rumie i przy dźwiękach szant – wyjdą na tym o wiele lepiej.

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Pod piracką flagą
3 wydania
Pod piracką flagą
Michael Crichton
{}8.4/10
Porywająca powieść przygodowa pióra autora niezapomnianego Parku Jurajskiego, który tym razem sięga po tematykę piracką. Pełna niesamowitych zwrotów akcji i charakterystycznych bohaterów opowieść przy...
Komentarze
Pod piracką flagą
3 wydania
Pod piracką flagą
Michael Crichton
{}8.4/10
Porywająca powieść przygodowa pióra autora niezapomnianego Parku Jurajskiego, który tym razem sięga po tematykę piracką. Pełna niesamowitych zwrotów akcji i charakterystycznych bohaterów opowieść przy...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Pozostałe recenzje @Archideus

Żona Tygrysa
"Żona tygrysa"

„Żona Tygrysa”. Na wstępie zasmucę fanów boksu zawodowego – „Żona Tygrysa” bynajmniej nie jest biografią żony polsko-niemieckiego pięściarza, Dariusza „Tygrysa” Michalcz...

{} Recenzja książki Żona Tygrysa
Diabelskie nasienie
Apage!

Kiedy pierwszy raz przeczytałem tytuł książki: „Diabelskie nasienie. Zakonnice zmieniły nasze życie w piekło” , odniosłem wrażenie, że tak właśnie mógłby się nazywać prog...

{} Recenzja książki Diabelskie nasienie

Nowe recenzje

Przeklęci
Przeklęci
@iza.81:

"Przekleci" jest bezpośrednią kontynuacją "Zniewolonych" sagiNiepołomice. Choć na początku książki jest krótkie przypom...

{} Recenzja książki Przeklęci
Królowa Śniegu nie żyje
Królowa śniegu nie żyje
@zaczytana_m...:

"Zmorzyn to małe, nudne miejsce. Nic tu się nie dzieje, a w święta to już całkowicie brakuje atrakcji." No to się niek...

{} Recenzja książki Królowa Śniegu nie żyje
Corrado
Recenzja przedpremierowa
@zaczytana.a...:

Dzień dobry, Dzisiaj opowiem Wam kilka słów na temat, książki, której premiera ma miejsce 27 października. Tak dobrze ...

{} Recenzja książki Corrado
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe