WYBÓR REDAKCJI TYLKO U NAS

Recenzja książki Śmiesznoty

Poeci - kąkole

Autor: @tsantsara ·3 minuty
2022-07-02 2 komentarze 26 Polubień
Mówi wiatr:
"Tworzę arcydzieła.
Z powietrza mi się ta moc wzięła".


Sztaudynger zaczyna tomik od tej fraszki i jest to jakby o nim samym - fraszki jako "arcydzieła" to takie branie slów na wiatr. Forma fraszki jest lekka, wietrzna właśnie, ale jeśli słowo "arcydzieło" traktować z humorem, nie będzie dla nich za wielkie, bo wiadomo, że pada nie na poważnie. Sztaudynger ma bowiem dystans i do siebie i do swej twórczości (Tworzę dzieła wiekopomne / O których jutro sam zapomnę). Sam jest trochę jak wiatr - z wiatrem od starożyności kojarzony jest pierwiatek męski, ale też inteligencja, czyli po staropolsku: dowcip, a dziś powiemy: humor. Humor jest ulotny - więc wiatr... O roli poety-fraszkopisa w literaturze autor ma wyrobione zdanie:
Jestem kąkolem
Zdobię i zachwaszczam pole
Istnieje jeszcze inna pisarska powinność - inność. (Obowiązek pisarza). Jedna jeszcze autotematyczna fraszka, fraszka o literaturze, to apostrofa do poetów, być może do tych współczesnych z lat 60-ych w rodzaju Grochowiaka czy Różewicza, których poezja przestała zajmować się piękną chwilą i estetyzowaniem (i dobrze). Sztaudynger w poezji woli wciąż niedopowiedzenie:
Apel do poetów
Nie nazywajcie rzeczy po imieniu
Lecz po marzeniu, śnieniu, niespełnieniu.

Autor podzielił tomik na 6 rozdziałów tematycznych, z których zaledwie dwa, trzy (Krople liryczne, Ucinki, Szumowiny) mówią cokolwiek o ich zawartości. Szumowin jest najwięcej i chyba są najbardziej znane. Znalazłem między nimi i kilka wyjątkowo trafnych, które zapamiętałem - wcale nie z książek, lecz z tych krążących wśród ludzi jako powiedzonka. Podobnie jest z tymi z rozdziału Garść tych, które lubię.

Książeczkę da się przeczytać w pół godziny, lecz czytanie fraszek nie jest lekturą pasjonującą (zasnąłem...), a takie ich nagromadzenie w lekturze "na raz" nie służy i samym fraszkom - nie cierpią tłoku. Potrzebują miejsca, odstępu - tak jak obraz potrzebuje przestrzeni na ścianie, tak fraszka czy złota myśl potrzebuje sytuacji lub kontekstu. Nanizane na nitkę tomiku wierszy sprawiają wrażenie zasuszonych grzybków, których zresztą zbieranie - sądząc po jednej z fraszek - obok zbierania miłostek było pasją poety.

Czwarty rozdział - Myśli robaczywe - to istotnie nie fraszki: nie są wierszowane ani rymowane. Sześć fraszek "z podróży" zdradza z kolei, że autor jeździł na urlop do Bułgarii, i że nie tylko panie gustowały w Bułgarach, lecz także panowie w Bułgarkach...

W podsumowaniu lektury fraszek raczej sparafrazowałbym jedną z nich, którą się autor zwraca do swego czytelnika:
Spuść zasłonę
Na nie slone
...
Bo za słonych nie uświadczyłem... Cóż, czasy się pewnie zmieniają: walka klasowa i język ludu wciąż się zaostrzają...

Na końcu jeszcze 4 wierszowane Bajki dla dorosłych:
Pani Zajączkowa - o mądrej samiczce zajączka, która mitygowaniem swego męża a z drugiej strony ustępowaniem mu w innych kwestiach potrafi nie tylko utrzymać tromtadrackiego samca przy sobie, ale także w ogóle przy życiu. Typowa bajka o ludziach pod zwierzęcym przebraniem.
Wyprawa sójki za morze - inna, dużo krótsza wersja niż Brzechwy. ograniczająca się do dni tygodnia.
U babci- o zegarze i upływie czasu.
Kij - bardzo ciekawa, liryczna opowieść o dziadu proszalnym i jego przyjacielu - kiju wędrownym, którego nie wolno oddać, aż chyba po śmierci.

No i jeszcze ilustracje - to nimi przyciągnęła mnie książka do siebie. Znałem frywolne ilustracje Mai Berezowskiej, ale w mej pamięci zwykle były to postaci w kostiumie barokowym, dziewiętnastowiecznym, ostatecznie lata dwudzieste. Tu po raz pierwszy spotykam Berezowską, która rysuje wspołczesnych z końca lat sześćdziesiątych. Oprócz jedynej kolorowanej - 10 czarno-białych ilustracji w tekście do konkretnych fraszek. Jeśli zatrzymam książkę w biblioteczce, to chyba tylko dla nich.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-07-03

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Śmiesznoty
Śmiesznoty
Jan Izydor Sztaudynger
5/10
Fraszki Jana Sztaudyngera zyskały sobie taką popularność, że nie wymagają szczególnej rekomendacji. Zbiorek niniejszy zawiera najnowsze fraszki o najrozmaitszej tematyce od filozoficzno-refleksyjnych...
Komentarze
@Asamitt
@Asamitt · około 2 miesiące temu
Szumowiny czy Śmiesznoty?
× 2
@tsantsara
@tsantsara · około 2 miesiące temu
Śmiesznoty to pewnie wszystkie fraszki, więc to tytuł książki, a Szumowiny są rodzajem śmiesznot, dlatego są tytułem jednego z rozdziałów.
× 1
@Asamitt
@Asamitt · około 2 miesiące temu
Właśnie, do tego zmierzałam. Co oznacza, że książka jest nieprawidłowo dodana do serwisu.Trzeba zmienić tytuł i oddzielić Śmiesznoty od Szumowin;)
× 1
@tsantsara
@tsantsara · około miesiąca temu
Tak właśnie - mea culpa. Ale nie poradziłem sobie z poprawką - jak to teraz oddzielić?
@Asamitt
@Asamitt · około miesiąca temu
Rozdzieliłam. Na szczęście Twoja recenzja została pod odpowiednim tytułem ! czasem to się nie udaje.
× 1
@Vernau
@Vernau · około 2 miesiące temu
Bardzo dobra i wnikliwa recenzja 👍😊
× 1
Śmiesznoty
Śmiesznoty
Jan Izydor Sztaudynger
5/10
Fraszki Jana Sztaudyngera zyskały sobie taką popularność, że nie wymagają szczególnej rekomendacji. Zbiorek niniejszy zawiera najnowsze fraszki o najrozmaitszej tematyce od filozoficzno-refleksyjnych...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @tsantsara

Dieses makellose Blau
Ten nieskazitelny błękit

Das Licht färbte den Raum in ein tiefes Orange. Zamieszczone na okładce fragmenty recenzji prasowych utyskują na wymieranie opowiadania jako gatunku i stwierdzają, że t...

Recenzja książki Dieses makellose Blau
Wicehrabia przepołowiony
Trochę mętna i mało przekonująca przypowieść

Toczyła się wojna z Turkami. Wicehrabia Medardo di Terralba, mój wuj, jechał konno przez czeską równinę dążąc do obozu wojsk chrześcijańskich... W drugim zdaniu stracił...

Recenzja książki Wicehrabia przepołowiony

Nowe recenzje

The Legacy
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Autorki
@distracted_...:

Zrobiłam to, ponownie. Po raz kolejny poznałam się z twórczością Autorki, której książek wcześniej nie czytałam. Swoją ...

Recenzja książki The Legacy
Ile możesz wypić? O nałogach i ich leczeniu
Ile możesz wypić? O nałogach i ich leczeniu
@Anna30:

Czy można mieć kontrolę nad tym, kiedy występuje uzależnienie, które najczęściej nazywane jest chorobą alkoholową? Dot...

Recenzja książki Ile możesz wypić? O nałogach i ich leczeniu
Miasto w chmurach
Pamięć umiera.
@Bookmaania:

"Mówił, że rośliny noszą w sobie mądrość, której ludzie nigdy nie zrozumieją, prędzej wymrą". Konstantynopol rok 1453,...

Recenzja książki Miasto w chmurach
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl