Recenzja książki Ararat

Posłuchaj, co mówię do ciebie ze szczytu

Autor: @LetMeRead ·2 minuty
2021-07-17 Skomentuj 23 Polubienia
O Louise Glück usłyszałam po raz pierwszy, gdy otrzymała Nagrodę Nobla – mam wrażenie, że nie tylko ja. Ucieszyłam się wtedy, że wyróżniono poetkę i poezję, wiedziałam też, że będę chciała je poznać. Okazało się niestety, że poza pojedynczymi utworami (do których zresztą nie dotarłam) jej wiersze nie były tłumaczone na język polski. Minął jakiś, niedługi w sumie czas – i dziś jestem po lekturze tomu Ararat (zawierającego 32 utwory), który ukazał się nakładem Wydawnictwa a5 w tłumaczeniu Krystyny Dąbrowskiej, również poetki. Co mogę na jego temat powiedzieć?

Na przykład to, że wiersze amerykańskiej poetki są swego rodzaju rozbudowanymi opowieściami. Mniej jest wierszy krótkich, o treści złowionej w kilka fraz. Przychodzi mi tu na myśl określenie poezja narracyjna. Przy czym narrator* to sama poetka**, która bardzo często staje z boku i obserwuje członków swojej rodziny oraz samą siebie, w rodzinie i poza nią. Wiersz staje się wówczas zapisem tych obserwacji i związanych z nimi przemyśleń. Zwykle nie są to refleksje pozytywne – wiele tu wyrzutów wobec samej siebie i poczucia, że nie spełniło się czyichś oczekiwań. Niekiedy te wiersze-opowieści kończą się zaskakującą puentą, taką, że unosisz ze zdziwieniem brwi. Te trafiły do mnie najbardziej – należą do nich m.in. utwory otwierające i zamykające tom (Parodos, Pierwsze wspomnienie, choć ten ostatni akurat jest krótszy).

Dominuje w tym zbiorze temat rodziny, a z niego wynikają wątki towarzyszące. Rodzina nas obciąża, obarcza. A mimo to w wierszu Brązowy krąg poetka pisze: Matka chce wiedzieć/dlaczego, skoro tak/nienawidzę rodziny,/weszłam w to i mam własną. Dotykamy tu bolesnego niezrozumienia między osobami, wydawałoby się, najbliższymi – ale też i takimi, pomiędzy którymi relacje układają się czasem wyjątkowo trudno: Nie/odpowiadam matce./Nienawidziłam/być dzieckiem,/nie móc wybierać/ludzi, których kocham.

Niesamowite wrażenie zrobił na mnie Lament – ciekawe spojrzenie zza grobu, wiersz w przewrotny sposób odnoszący się do zwyczaju, że o zmarłym mówi się albo dobrze, albo wcale. Podobnie jak autorka, ja również się z tym nie zgadzam – i nigdy nie powiem dobrego słowa o moim dziadku, który tłukł babcię, ile wlezie. W tym utworze poetka od refleksji na temat wyrażania się o zmarłych płynnie przechodzi do innej, pomyślanej już z tej drugiej strony: jeżeli jakiekolwiek życie jest udane, to życie w teraźniejszości. Gdy połączymy tę myśl ze wspomnieniami, które ją prześladują, wiemy już, jak wiele wysiłku kosztuje ją to bycie tu i teraz.

Podsumowując. Zaspokoiłam swoją ciekawość i jestem zadowolona, że w jakimś stopniu zetknęłam się z twórczością Louise Glück. Raczej nie stanie się ona moją ulubioną poetką, ale poważaną na pewno. I chętnie przeczytałabym wiersze z tomu Dziki irys wydanego dwa lata po Araracie (Ararat 1990, Dziki irys 1992) – z posłowia tłumaczki wnioskuję bowiem, że mogłyby bardziej przykuć moją uwagę.

*który przecież nie jest narratorem, tylko podmiotem lirycznym – wybaczcie, nie mogłam się powstrzymać od szkolnego wytłumaczenia;

**i po raz drugi nie mogę się powstrzymać – nie należy utożsamiać podmiotu lirycznego z autorem, chyba że są ku temu wyraźne przesłanki biograficzne (tutaj są, o czym możemy przeczytać chociażby w posłowiu tłumaczki).

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-07-16

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ararat
Ararat
Louise Glück
7.7/10
Louise Gluck nie jest poetką, która myśli w kategoriach jednego, odrębnego wiersza, istniejącego niezależnie od innych - ona przeważnie komponuje cykle poetyckie, w których pojedyncze wiersze dopełni...
Komentarze
Ararat
Ararat
Louise Glück
7.7/10
Louise Gluck nie jest poetką, która myśli w kategoriach jednego, odrębnego wiersza, istniejącego niezależnie od innych - ona przeważnie komponuje cykle poetyckie, w których pojedyncze wiersze dopełni...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Dawno temu zostałam zraniona. W odpowiedzi nauczyłam się istnieć bez kontaktu ze światem: powiem wam, czym zamierzałam być - narzędziem, które słucha. Nie bezwładnym: nieruchomym. Kawałkiem drewna. ...

@tsantsara @tsantsara

Pozostałe recenzje @LetMeRead

Powróceni
Jeszcze jedno oblicze wojny

Wiadomość o literackim Noblu dla Abdulrazaka Gurnaha nie obeszła mnie ani trochę, a to dlatego, że nigdy wcześniej o tym pisarzu nie słyszałam. Podobnie obcy był mi tema...

Recenzja książki Powróceni
Zaraz będzie po wszystkim
Zaraz będzie po wszystkim

Rodzisz się, żyjesz, umierasz. Zaraz będzie po wszystkim. Jak dobrze. Jaka ulga. Najlepszy w książce Grzegorza Uzdańskiego jest tytuł (dlatego i dla tej recenzji l...

Recenzja książki Zaraz będzie po wszystkim

Nowe recenzje

Układ idealny
Bardzo porywająca historia!
@zpasjidoczy...:

Książka „Układ idealny” jest drugim tomem serii o Weronice Kardasz, jednak ona, jak i jej partner - Przemysław odgrywaj...

Recenzja książki Układ idealny
Wahadło sumienia
Roman S.
@teskonieczna:

„Wahadło sumienia” to debiut literacki Pawła Wichowskiego. Jak zwykle chciałam bliżej poznać tego debiutanta. Na ok...

Recenzja książki Wahadło sumienia
Irytujący pan Hunter
Z tej irytacji wyobraźnia aż szalała :)
@historie_bu...:

Mieli być tylko wspólnikami, ale los od samego początku planował zupełnie coś innego dla nich. Czy uroczy pałacyk okaże...

Recenzja książki Irytujący pan Hunter
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl