Recenzja książki Zbieracz Burz, tom II

Powrót Freja czyli Anielskie Imperium Kontratakuje

@Maynard @Maynard · 2010-09-26 11:03:16
Miałem szczęście. Na drugi tom dylogii Pani Kossakowskiej musiałem czekać tylko niespełna miesiąc z hakiem. Osoby które zapoznały się z pierwszym tomem zaraz po jego premierze, niestety cierpiały długie półroczne katusze. Niemniej jednak, przez ten miesiąc oczekiwań i zniecierpliwienia jednoczyłem się z nimi w niepewności, dzieląc zapewne podobne odczucia i emocje. Wśród nich dominowała ciekawość pomieszana z lekkim przestrachem. Czy tom drugi dorówna pierwszemu? Czy pani autorka utrzyma poziom doskonałego tomu pierwszego? Czy finał będzie spektakularny i przemyślany? Na szczęście jestem już po lekturze i na świeżo mogę powiedzieć – jestem mile zaskoczony. Na wszystkie powyższe pytania mogę odpowiedzieć twierdząco.
Drugi tom „Zbieracza burz” rozpoczyna się na ziemi, gdzie Asmodeusz miłuje i cierpi niczym bohater powieści Goethego, aniołowie prowadzą dywersyjno-szpiegowskie akcje pacyfikacyjne a Daimon Frey, w malignie i bólach godnych Hioba, powraca powoli do swych sił. Później jest już tylko ciekawiej i ciekawiej, pojawia się kilka nowych postaci a zerwany ze smyczy Apolyon, wesoło wywołuje burze i tornada. Finałem powieści, jak można się było tego domyśleć, jest kilka spektakularnych konfrontacji a panowie Anielska Szlachta radośnie „kopią się w czoła”, dostrzegają wreszcie powagę sytuacji i rozumieją konsekwencje swoich czynów. Zakończenie miło zaskakuje i pomimo lekkiej ckliwości powinno przypaść do gustu wiernym fanom skrzydlatej ferajny.
Pomimo udanych zakończeń i zawiązań akcji autorka napisała drugi tom „Zbieracza…” w zupełnie innym stylu niż część poprzednią. Starając pozawiązywać wszystkie wątki, niczym długie i powywlekane sznurowadła, Kossakowska zrezygnowała z pełnego śmiesznych odzywek i humorystycznych nawiązań stylu na rzecz poważnej atmosfery niepokoju i ambiwalentnych uczuć bohaterów. Więcej w tym tomie przemyśleń, autorefleksji, wyrzutów sumienia, rozterek i emocji a wszystkie te uczucia mamy podane na talerzu w formie wewnętrznych monologów głównych bohaterów. Jak dla mnie nie był to całkiem udany zabieg, a przebijający się gdzieniegdzie patos również może troszeczkę powieści zaszkodzić. Ale, reasumując, „Zbieracz burz” jest fantastyczną powieścią przygodową, gdzie uniwersalne wartości dobra, przyjaźni i poświęceń w imię wyższych celów świecą niczym powieściowa Jasność Pana. I o to w sumie chodzi, więc jest dobrze. W pierwszym tomie śmieliśmy się a wokół nas świstały kule błogosławionych karabinów a Frey miał wściekle czerwone włosy a la Michał Wiśniewski, w drugim mamy czas na refleksję i w trwodze oczekujemy ostatecznego ciosu Gwiazdy Zagłady, która ma rozpruć Niebieską Planetę niczym dojrzałego kawona.
Nie czytałem wcześniej żadnych innych recenzji, tym samym nie wiem co o książce myślą inne osoby oraz jak ogólnie oceniają powieść jako dylogię. Wiem jednak, że na moje egzemplarze w kolejce czeka cały ogonek znajomych i rodziny, a do przeczytania powieści udało mi się zachęcić nawet osoby dla których książka to zło konieczne. Świadczy to chyba o potędze słowa pani Kossakowskiej, która, tworząc multiwersum Głębi i Królestwa, sięgnęła do elementarnych wartości i toposów, dzięki którym przypominamy sobie, ukochane przez wszystkich elementy powieści Dumasa, Sienkiewicza czy Sapkowskiego. Z niecierpliwością czekam na kolejne przygody Aniołów i Demonów i głęboko wierze że to jeszcze nie koniec. .. Bo to chyba nie koniec, prawda?
Ocena @Maynard:
serce
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Zbieracz Burz, tom II
Zbieracz Burz, tom II 8.3 /10
Maja Lidia Kossakowska
Oto Królestwo Niebieskie... w którym nie ma Boga. Oto miejsce, gdzie archanioł sprzymierza się z dia...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Po pierwszym tomie „Zbieracza Burz”, który mnie trochę rozczarował, tom drugi okazał się pozytywnym zaskoczeniem. Ale dopiero po jakimś czasie, bo najpierw musiałam przebrnąć przez długi pierwszy rozd...

@ven_detta @ven_detta

W tym tomie mamy okazję w końcu sprawdzić, czy Daimon wykona rozkaz i czy jest on aby na pewno rozkazem Pańskim. Ale zanim do tego dojdzie musi on przejść przez wiele prób oraz uniknąć śmierci. A na d...

@enga @enga

Inne recenzje @Maynard

Książka Wielcy zdrajcy. Od Piastów do PRL

Zdrada to, obok miłości, nienawiści i zazdrości, naturalna cecha ludzkiego charakteru, no może nie każdego i nie zawsz...

Książka Akwaforta

Od dawna, czytając literaturę fantastyczną, natrafiam na wciąż powtarzające się schematy, identyczne szablony, które, ni...

Nowe recenzje

Książka Mroczne Wybrzeża. Tom I

Sięgając po kolejną, po Trylogii Klątwy serię Danielle L. Jensen, liczyłam, ze dostanę coś równie porywającego i prawdę...

Książka Imperatyw pozornej poprawności czyli budowa domu w PRL

"Imperatyw pozornej poprawności, czyli budowa domu w PRL" Stanisława Sałapy pokazuje, jak w drugiej połowie lat osiemdz...

Książka Na przekór

Od czasu do czasu staram się dawać szansę polskim autorom, sięgając po mniej znane książki. Choć fanką literatury młodz...

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się