Recenzja książki Bóg, kasa i rock'n'roll

Prokop i Hołownia w dyskusji o życiu, Wszechświecie i całej reszcie

@fri2go@fri2go · 2012-01-21
Jak ateista zabiera się do rozmowy z katolikiem o sprawach transcendentalnych to spodziewam się wzajemnych oskarżeń, obelg wiader błota, sprowadzania dyskusji do poziomu spotkań moherowych staruszków z „Rodziny Radia Maryja” o dosyć skrajnych poglądach. Myśl o dyskusji na poziomie – takiej konstruktywnej, gdzie jedna osoba słucha drugiej, stawiane są trafne argumenty i kontrargumenty, wychodzą ciekawe wnioski – nawet wspomagana dodatkowymi bodźcami, zalega gdzieś na samym dnie mojej wyobraźni.

Dyskusja o sprawach wiary, popkulturze, mediach, sensie istnienia. Na normalnym (dla mnie) poziomie. Nie sprowadzona do parteru po pierwszej wymianie grzeczności, i też nie na tak wysokim poziomie, że normalny człowiek po 5 minutach śpi albo kompletnie nic nie rozumie. Zderzenie się dwóch całkiem odmiennych poglądów na najważniejsze tematy dręczące przeciętnego Polaka z początku XXI wieku (te w górnej części piramidy Maslowa). Ciekawie, inteligentnie i jednocześnie fascynująco.

Można mówić o fundamentach wiary chrześcijanina bez ciągłego przytaczania tematu ‘miłości’, bez tonu jakby się człowiek upalił przedniej jakości ‘zielem’ (chociaż to Hołowni momentami z trudem wychodziło). Można mówić o popularności, gwiazdorstwie, kasie bez włażenia w bagno takiego tematu (czyli seks, narkotyki, machlojki). Da się pokazać, że o tego typu sprawach dyskutować można i trzeba, że jest sens i że przynosi to ciekawe efekty. Ale niech nie zwiodą Was pozory. Nie wyobrażajcie sobie dwóch panów w słusznym wieku z eleganckich garniturach, siedzących w ekskluzywnym klubie/bibliotece, pykających fajkami i prowadzącymi stonowane, leniwe dysputy. Jest dynamicznie, żywo, czasami dialog kipi złością i agresją. Czasami ma się wrażenie, że jeden rozmówca drugiemu chce skoczyć do gardła i tylko pomoc osoby trzeciej łagodzi nieznacznie atmosferę. Dyskusja na poziomie, ale za to ognista :)

Poza niewątpliwie interesującym tematem książki podobają mi się książkowe postawy obu autorów. Prokop w wielu punktach książki przyjmuje pozycję „katolika poszukującego” (niby faktycznie ateista, ale chyba za dobrze zna temat) – takiego tworu, którym powinien być każdy wierzący, a rzadko który jest: nie typowy leming zasuwający co niedzielę do kościoła, bo tak trzeba, ale świadomie podchodzący do swojej wiary i drążący temat, gdy coś jest niezrozumiałe. Z kolei Hołownia jako zagorzały katolik, staje się takim ‘nauczycielem’, którym powinien być chyba każdy ksiądz i duchowny – zna dobrze swoją dziedzinę i potrafi przełożyć Biblię i nauki Kościoła na normalny, przyziemny język, jednocześnie zależy mu na dwukierunkowej komunikacji a nie prawieniu kazań.

Można stwierdzić, że jest to książka głównie Hołowni, ale i to uznałbym to za atut. Prokop startuje tutaj z pozycji ateisty/agnostyka (a ja jednak jestem – niepokornym, ale jednak – katolikiem), który ma ogromne pojęcie o sprawach doczesnych, o transcendentalnych również, ale nie do końca to wszystko rozumie. Tutaj się w pełni się z nim utożsamiam i przypuszczam, że nie tylko ja. Bo przychodzi taki człowiek do kościoła – chociażby na mszę – i ma właśnie takie problemy, jak sam autor. A gdy wybije się przed szereg i zapyta: „Dlaczego coś jest właśnie tak a nie inaczej?”, dostanie najczęściej odpowiedź, że „Tak jest, bo tak” lub oberwie elokwentnym cytatem z Biblii, który zatka pytającego, ale do tematu nic nie wniesie. Hołownia natomiast pokazuje, że będąc katolikiem, można mieć w miarę spójny obraz swojej wiary i szeroki zasób argumentów do właśnie takich dysput. Założony układ sił w książce zdaje się być propozycją uzdrowienia tego typu dialogu. Mi w pełni odpowiada :)

Technicznie, książka podzielona jest na siedem głównych działów, które niby zamykają dyskusje w jakieś sprecyzowane segmenty. Jednak główne wątki i poruszane problemy przeplatają się pomiędzy nimi i chyba tylko cudem dałoby się je podzielić. Z jednej strony wprowadza to mały zamęt do całości, ale z drugiej, widać, że to jednak jest szerszy temat, a nie zbiór odrębnych felietonów zebranych w jedną publikację. Język przystępny, aż nadto – zrozumie nawet kompletny laik. Przystępność samej książki już jest trochę niższa, ale i to nawet jeśli nie zabieg celowy to całkiem na plus. Lepiej nie pochłaniać książki na raz, tylko rozłożyć lekturę np. na poszczególne rozdziały czy nawet mniejsze partie. Przyjemność z czytania jest dużo większa.

Co też ciekawe książka nie należy do tych narzucających czytelnikowi na siłę swoich racji. Przedstawia zestaw postulatów i skłania do własnych refleksji nad nimi, prowadzenia dalszych dyskusji i zadawania pytań. Zawiodą się Ci, co oczekiwali ostrych pojedynków słownych i ogólnej agresji. Może to i minus, ale nie w moim mniemaniu. Polecam bez mrugnięcia okiem. Każdemu :)

[Recenzja pierwotnie opublikowana na blogu www.zakladnik-ksiazek.pl]
Ocena @fri2go:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-01-01
Książka Bóg, kasa i rock'n'roll
2 wydania
Bóg, kasa i rock'n'roll
Marcin Prokop, Szymon Hołownia
{}7.2/10
Hołownia i Prokop w elektryzującej rozmowie. Zderzenie dwóch odmiennych spojrzeń na religię, kulturę i świat mediów. Jezus jako marketingowiec, pożytki płynące z noszenia habitu, różnica między ...
Komentarze

Zobacz także

Duet Prokop i Hołownia zdobył niemałą popularność dzięki jednemu z wielu programów typu talent show. Ja również darzę obu panów sympatią i z rozbawieniem reaguję na ich żarty i wygłupy. Niestety zabaw...

Szczerze mówiąc nie rzucam się zbytnio na książki pisane przez celebrytów, a już książki napisane przez polskich celebrytów omijam z daleka. Dlatego gdy pewnego dnia przechadzając się między regałami ...

Pozostałe recenzje @fri2go

Książka Jeźdźcy w czasie

Wyobraźmy sobie ekstremalną sytuację. Ostatnie chwile Twojego życia. Spadasz w windzie z 40. piętra, pędzisz pociągiem T...

Książka Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie

Gdzieś za Knoxwille, we wschodnim Tennessee, w USA, znajduje się ogrodzony drutem kolczastym teren o powierzchni blisko ...

Nowe recenzje

Książka Biesy

W sumie to dobrze, że 'Biesy' zostały mi 'na koniec' czytania dzieł Dostojewskiego, gdyż odebrałam dzieło jako najtrudn...

Książka Na śniadanie... tort szpinakowy

Dzień dobry Kto nie zna to zapraszam na profil autorki Miałam przyjemność dostać książkę od autorki 😍 Z autografem . ...

Książka Doktor Żywago

Zwlekałam z jej poznaniem do dojrzałości emocjonalnej, nie spieszyłam się, żeby czytać to za młodu, i słusznie. Zdecydo...

nakanapie.pl
{} {} {}
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2020 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe
{}