Nieobecna recenzja

Pułapki narracji pierwszoosobowej

WYBÓR REDAKCJI
Autor: @Zuell_Zuell ·2 minuty
2022-02-17
2 komentarze
23 Polubienia
Wśród recenzenckich pochwał dla Agnieszki Olejnik i jej "Nieobecnej" najwięcej uwagi skupia się na świetnej fabule i wciągającej, trzymającej w napięciu akcji. Dla mnie zawsze zastanawiające jest komplementowanie łatwości i szybkości czytania powieści, która mnie rozczarowuje prostotą przekazu i przez nią wygenerowanym właśnie tempem narracji.

Książka Olejnik jest połączeniem literatury obyczajowej z kryminałem, podporządkowana jest więc zasadom literatury popularnej — posługuje się
tajemnicą i niepowtarzalnością, a koncentruje na fabule, nie na języku. Intrygująca historia Julity, która kradnie tożsamość swojej siostry bliźniaczki, aby wytropić jej mordercę, przyciąga pomysłem, jednak rozczarowuje wykonaniem.
Olejnik udało się zachwycić czytelników oryginalną fabułą z zachęcającymi wątkami, a mnie mierzi warstwa techniczna, bo choć książka imponuje ekspresją i intryguje, moje emocje szybko gasną przez ubogi język i niedbałość formy. Mam wrażenie, że autorka nie bierze pod uwagę mojej (czytelniczej) inteligencji, ani tym bardziej wrażliwości.

Głównym powodem jest słaba narracja i jej błędy. Bo pierwszoosobowa narracja wcale nie jest taka łatwa. I nawet nie mam na myśli oczywistości, że perspektywa pierwszej osoby MUSI ograniczać ją do tego, co sama czuje i myśli, a tymczasem główna bohaterka przedstawia spostrzeżenia innych postaci na równi ze swoimi, spojrzy na kogoś i nieomylnie rozpoznaje jego emocje i odczucia.

Tutaj największym grzechem jest nagromadzenie czasowników. Narratorka rzetelnie relacjonuje wydarzenia krok po kroku (weszłam, zamknęłam drzwi, rozebrałam się, pomyślałam), nie zagłębiając się szczególnie w motywacje i dylematy bohaterów. Zazwyczaj pierwszoosobowa narracja obfituje w opisy przeżyć wewnętrznych, tutaj są one raczej nazywane. Opowieść zbudowana jest na informacjach, nie na historii.
Wszystko jest dynamiczne jak telewizyjne wiadomości i tak samo powierzchowne i na bieżąco tłumaczone: musiałam tak, bo..., potem zrobiłam to, żeby... Fabuła jest jasna i zrozumiała, akcja wydaje się pędzić, czyta się łatwo i szybko. Niestety nie sprzyja to ani budowaniu klimatu, ani pogłębianiu psychologii postaci.

W sumie książka to jedno wielkie sprawozdanie, w którym z braków formalnych wypunktowałabym tylko brak godzin wydarzeń. Są one za to świetnie zastąpione sprawozdawczymi przysłówkami: wtedy, potem, po chwili, natychmiast. Taka ekspresywna wypowiedź nawet spodobała mi się na początku książki, bo to dobry zabieg mający na celu wprowadzenie do tematu, niestety do końca formuła się nie zmieniła. Olejnik zupełnie odrzuciła zasadę „show, don’t tell”.

Poza tym najwyraźniej autorka mocno utożsamia się z narratorką, a przez to przedstawia ją w zbyt dobrym świetle. Wyidealizowana Julita mówi co prawda, że piękna bliźniaczka to jej lepszy wariant, ale z wyraźnym podkreśleniem, że ona sama to ta inteligentniejsza. Poznany w bibliotece Marek to miłość od pierwszego wejrzenia — choć jest "Nieatrakcyjny. Mały. Z brzydką cerą." (dodam: z zażółconymi od nikotyny palcami, nieświeżą koszulą, "nieładnymi zębami" i "śmierdzący papierosami"), to przecież można się zakochać, bo nieważna jest powierzchowność. Cóż, naciągane, ale chwyta za serce.
W podobnym bezkrytycznym świetle przedstawia, a właściwie streszcza, narratorka swoje dzieciństwo i okres studencki, krytykując równocześnie decyzje Julii ("jeden wielki radosny wygłup"), a nawet jej macierzyństwo.

Przeczytałam całość, bo czytało się lekko i byłam ciekawa, jak autorka wybrnie z błędów logicznych i pozamyka niewiarygodne wątki.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-02-17
× 23 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Nieobecna
2 wydania
Nieobecna
Agnieszka Olejnik
7.5/10

Dwie bliźniaczki, Julia i Julita, prowadzą osobliwą grę: zamieniają się ubraniem, zmieniają makijaż i fryzurę, żeby przejąć tożsamość tej drugiej. Julita często odwiedza Julię i zajmuje jej miejsce, o...

Komentarze
@Rudolfina
@Rudolfina · ponad 2 lata temu
Czytałam tę książkę kilka lat temu i byłam bardziej łaskawa😉 Jakoś mi to wyidealizowanie nie przeszkadzało. Chyba po prostu polubiłam się z bohaterką 😉
× 2
@Zuell_Zuell
@Zuell_Zuell · ponad 2 lata temu
No zdziwiła mnie Twoja łaskawość bardzo. A recenzja jeszcze bardziej... że nic o stylu pani Olejnik ;)
× 1
@Rudolfina
@Rudolfina · ponad 2 lata temu
Chyba radykalizuję się na starość😉
× 1
@Ewelina229
@Ewelina229 · ponad 2 lata temu
Mam podobne spostrzeżenia co Rudolfina, czytałam dłuższy czas temu i również byłam bardziej wyrozumiała :P
× 1
Nieobecna
2 wydania
Nieobecna
Agnieszka Olejnik
7.5/10
Dwie bliźniaczki, Julia i Julita, prowadzą osobliwą grę: zamieniają się ubraniem, zmieniają makijaż i fryzurę, żeby przejąć tożsamość tej drugiej. Julita często odwiedza Julię i zajmuje jej miejsce, o...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

@Obrazek@Link Wiecie, że uwielbiam thrillery, a w szczególności polskich autorów. Dlatego gdy dostałam propozycję współpracy recenzenckiej od Wydawnictwa Książnica i po przeczytaniu opisu tej ksią...

@biblioteczka.agi @biblioteczka.agi

“Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy…” Bliźniaczki Julita i Julia rozumieją się bez słów i są zupełnie inne. Od zawsze prowadziły specyficzną, t...

@tatiaszaaleksiej @tatiaszaaleksiej

Pozostałe recenzje @Zuell_Zuell

Gniazdo
Tylko Niny żal...

Mroźna i bezwzględna zima. Do pokrytej śniegiem posiadłości powoli zjeżdżają członkowie rodziny. W ostatniej chwili, bo zaraz kapryśna aura odetnie im drogę, łączność te...

Recenzja książki Gniazdo
Serotonina
Na pomoc miłości

Gdyby "Serotonina" była książką dobrą, mogłabym nieopatrznie przyjąć tezy Michela Houellebecqa , a co gorsza zrozumieć argumentację jego bohatera. Sugerujący tytuł i int...

Recenzja książki Serotonina

Nowe recenzje

Mąż, ojciec, dusiciel
Przerażająca
@zaczytanaangie:

Samej trudno mi w to uwierzyć, ale od jakiegoś czasu mam już chyba przesyt true crime'u. Wynika to pewnie z tego, że pr...

Recenzja książki Mąż, ojciec, dusiciel
Ostatnie dni beztroski
"Ostatnie dni beztroski"
@tatiaszaale...:

“Wszystkie jesteśmy takie same. Mamy romantyczne dusze i serca złaknione uczuć, nawet kiedy nie chcemy się do t...

Recenzja książki Ostatnie dni beztroski
Siła życia
Siła życia
@Za_czy_ta_na:

☆☆☆ „Nadzieja. Wredna s**a – powiedział, po czym wstał i spojrzał na mnie z góry. – Kiedy będę ginąć z rąk twojego ...

Recenzja książki Siła życia
© 2007 - 2024 nakanapie.pl