Siedemnastowieczne miasto miłości

Recenzja książki Złoty Most

@Amarisa@Amarisa · 2013-07-14
Wielokrotnie wspominałam, że uwielbiam książki z gatunku fantastyki. Odkąd sięgam pamięcią zawsze chętnie zaczytywałam się w tego typu powieściach. Jakby nie patrzył jest to w zasadzie jedyna szansa na przeżycie niesamowitych przygód, które w realnym życiu nigdy by się nie przydarzyły. Książki fantastyczne mają swym czytelnikom wiele do zaoferowania. Dzięki nim można m.in odbywać podróże w czasie. Ostatnio miałam okazję wybrać się wraz z bohaterami "Magicznej gondoli" Evy Völler do Wenecji sprzed ponad pięciuset lat. Teraz, dzięki kontynuacji wspomnianej wyżej książki, cofnęłam się w czasie do Paryża z roku 1625, gdzie wraz z bohaterami powieści "Złoty most" przeżyłam kolejną pełną atrakcji przygodę.

W poprzedniej części poznaliśmy Annę oraz Sebastiano. Po wypełnieniu zadania w Wenecji w roku 1499, Anna przyłączyła się do grupy podróżników w czasie. Ona i Sebastiano zostali parą. Od tamtych wydarzeń minęło półtora roku. W tym czasie przyszło im wypełnić kilka innych zadań. Obecnie Anna zdaje maturę. Po zakończonych egzaminach z matematyki otrzymuje niepokojącą informację od Jose - Starca, dzięki któremu oboje z Sebastiano mogą przeskakiwać w czasie. Anna dowiaduje się, że Jose jest ranny, natomiast Sebastiano potrzebuje jej natychmiastowej pomocy. Coś bowiem poszło nie tak podczas wypełniania przez niego misji specjalnej, w wyniku czego utknął w czasie, został tam uwięziony. Anna ma jak najszybciej spotkać się w Paryżu z niejakim Gastonem Leclercem, który pomoże jej przenieść się do czasów, w którym obecnie przebywa Sebastiano. Z pomocą poleconego przez Jose człowieka Anna przenosi się do Paryża z roku 1625. Udaje jej się odnaleźć ukochanego, ale nieoczekiwanie pojawia się pewien problem. Sebastiano jest jednym z muszkieterów z najbliższej obstawy kardynała Richelieu i nie pamięta Anny, ani poprzedniego swojego życia...

Czego dotyczyła misja specjalna Sebastiano? Dlaczego stracił pamięć? Co poszło nie tak podczas jego przeskoku w czasie? Czy Annie uda się przywrócić mu wspomnienia?

"Magiczna gondola" niesamowicie mi się podobała. Byłam pod pełnym wrażeniem pomysłu autorki dotyczącego sposobu podróżowania w czasie. Książkę przeczytałam w ekspresowym tempie i dziękowałam niebiosom, że pod ręką mam kontynuację, czyli "Złoty most". Po dotarciu do ostatniej strony pierwszej części przygód Anny i Sebastiano, czym prędzej zabrałam się za lekturę kolejnego tomu. I ponownie mówię WOW. "Złoty most" jest równie dobry jak "Magiczna gondola". Znów miałam problemy z oderwaniem się od lektury. Zatapiałam się całą sobą w historii i zapominałam o bożym świecie - domowych obowiązkach, a nawet rodzinie.

Tym razem pani Völler zabiera nas w podróż do siedemnastowiecznego Paryża. To czasy rządów króla Ludwika XIII, a właściwie kardynała Richelieu, który jest najbliższym doradcą panującego monarchy. W tych czasach można też spotkać muszkieterów, czyli specjalnie wyszkoloną gwardię chroniącą najznamienitsze osobistości tego okresu. Wcale nie dziwię się, że Sebastiano przeskoczywszy w czasie stał się jednym z nich. Wszak w grupie podróżników w czasie zajmuje miejsce Obrońcy, czyli w sam raz nadaje się na muszkietera. Co mi się podobało? Wplecenie w historię wydarzeń z powieści "Trzej muszkieterowie" autorstwa Aleksandra Dumasa. Jak się okazuje znajomość tej książki jest niezwykle pomocna w obecnym zadaniu Anny.

Tak jak to miało miejsce w przypadku "Magicznej gondoli", tak i w "Złotym moście" autorka niezwykle obrazowo ukazuje nam realia życia w ówczesnym Paryżu. Osobiście najbardziej zniesmaczył mnie fakt, że w tamtych czasach nie dbano należycie o higienę. Najgorsze z tego było to, że po załatwieniu swoich potrzeb fizjologicznych, zawartość nocnika wylewano po prostu za okno, na bruk, po którym później chodzili mieszkańcy miasta. Również pochówki zmarłych pozostawiały wiele do życzenia. Zwłoki wrzucano do wielkich dołów, które zakopywano dopiero wówczas, gdy wypełniły się one w całości. Możecie sobie wyobrazić, jaki smród musiał dochodzić z cmentarzysk, zwłaszcza w okresie letnim, kiedy groby pozostawały otwarte, a ciała gniły na świeżym powietrzu. Oczywiście taka forma pochówku dotyczyła osób, które nie posiadały odpowiedniego bogactwa, aby móc opłacić porządny pogrzeb. A że takich osób w ówczesnym Paryżu była znaczna większość... cóż, osobiście nie chciałabym przechadzać się ulicami siedemnastowiecznego miasta miłości.

Poza wspomnianymi powyżej dość nieprzyjemnymi aspektami ówczesnego życia, autorka serwuje nam również te, których można byłoby wręcz pozazdrościć. Mowa tu m.in o wydawanych uroczystych balach, na których zbierała się sama śmietanka towarzyska. Chociaż nie zawsze, bo jak mamy okazję się przekonać podczas lektury powieści, niektóre osoby z arystokracji lubowały się w spotkaniach, na które zapraszano osoby z różnych szczebli społecznych, aby poznać ich zdanie na różne tematy poruszane podczas dyskusji.

Główną bohaterkę polubiłam już podczas lektury "Magicznej gondoli". Wykazała się ona wówczas sporą odwagą oraz inteligencją. Tym razem również pokazuje swoje dobre cechy. Choć tym razem przyjdzie jej jeszcze bardziej kombinować, niż poprzednim razem. Jak sama twierdzi, jest to najtrudniejsze z zadań, które przyszło jej do tej pory wykonywać. Będzie musiała odwołać się do kryjących się w niej pokładów cierpliwości oraz udowodnić, że jest w stanie stawić czoła wielu niebezpieczeństwom - bo niestety tych będzie tym razem doprawdy wiele. Ale czego nie robi się dla ukochanej osoby...

Książkę czyta się z nieskrywaną przyjemnością. Historia toczy się dość wartko, podobnie jak to miało miejsce w poprzednim tomie. Co rusz coś się dzieje, na jaw wychodzą kolejne elementy układanki i jesteśmy coraz bliżsi rozwiązania zagadki utraty pamięci przez Sebastiano, a także misji, jaką należy obecnie wykonać. Niesamowicie podoba mi się to w stylu autorki, że nie podaje czytelnikowi wszystkiego na tacy, a należy krok po kroku całość odkrywać. Do tego robi to w taki sposób, że trudno oderwać się od lektury, bo ciągle coś się dzieje, coś nowego się pojawia i pragniemy dowiedzieć się, co też dalej się wydarzy. Cenię sobie autorów, którzy potrafią w ten sposób przykuć uwagę czytelnika. Pani Völler doskonale się to udało.

"Złoty most" jest rewelacyjną powieścią. Doskonałą kontynuacją "Magicznej gondoli". Jestem szczęśliwa, że miałam możliwość przeczytania obu książek autorstwa Evy Völler. Teraz będę niecierpliwie wyczekiwała kolejnego tomu traktującego o przygodach Anny i Sebastiano. Zakochałam się w tej parze. Mam więc nadzieję, że autorka nie każe mi długo czekać na kolejną część, abym mogła wraz z nimi odbyć kolejną podróż w czasie. Ciekawe gdzie tym razem się wybierzemy?

Moja ocena: 6/6

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2013-07-14

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Złoty Most
Złoty Most
Eva Voeller
{}8.9/10
Współczesna dziewczyna. Przystojny młodzieniec. Pełen przepychu Paryż. Intryga na szczytach władzy. Historia poza czasem. Odkąd Anna dołączyła do tajnego grona podróżników w czasie, przygoda goni przy...
Komentarze
Złoty Most
Złoty Most
Eva Voeller
{}8.9/10
Współczesna dziewczyna. Przystojny młodzieniec. Pełen przepychu Paryż. Intryga na szczytach władzy. Historia poza czasem. Odkąd Anna dołączyła do tajnego grona podróżników w czasie, przygoda goni przy...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Anna po przygodach w Wenecji oficjalnie dołączyła do grona podróżników w czasie. Jej życie zostało ubarwione niesamowitymi przygodami w historii tego malowniczego kraju. Wszystko szło dobrze. Do czasu...

@Black_Vampire @Black_Vampire

Magiczna gondola czyli pierwsza część serii podbiła moje serce. Cały czas pamiętam emocje jakie towarzyszyły mi podczas lektury. Na szczęście czytałam ją na feriach zimowych i mogłam się w niej zatopi...

@ciarolka @ciarolka

Pozostałe recenzje @Amarisa

Biedny Tom już wystygł
Biedny, oj biedny...

"Kto powinien sięgnąć po tę powieść? Może i się powtórzę, gdyż pisałam o tym przy okazji omawiania poprzednich tomów, ale w tym wypadku powinno zostać mi to wybaczone – b...

{} Recenzja książki Biedny Tom już wystygł
Pod gwiazdami Smoka
Detektyw Murdoch znów ma pełne ręce roboty!

"Kto powinien sięgnąć po tę książkę? Miłośnicy kryminałów, zwłaszcza tych retro. Amatorzy detektywistycznych zagadek rozwiązywanych w starym, dobrym stylu. Pasjonaci spra...

{} Recenzja książki Pod gwiazdami Smoka

Nowe recenzje

Najsłabsze ogniwo
Najsłabsze ogniwo
@zaczytana_m...:

"Chodziło tylko o złożoną obietnicę. Nie chciałem jej złamać." Piotr Warot jest pisarzem powieści obyczajowych. Wiedzi...

{} Recenzja książki Najsłabsze ogniwo
Toksyczna przyjaźń
Toksyczna przyjaźń
@Zaczytanabl...:

Toksyczna przyjaźń - Polly Phillips Izzy i Bec to przyjaciółki od dziecka. Teraz jako dorosłe kobiety nie potrafią się...

{} Recenzja książki Toksyczna przyjaźń
Mordercza rozgrywka
Milicja z przymrużeniem oka
@Meszuge:

Po lekturze kilkudziesięciu stron doszedłem do wniosku, że ta powieść byłaby świetnym materiałem na kabaret. Większość ...

{} Recenzja książki Mordercza rozgrywka
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe