Szukając szczęścia

Recenzja książki Szukając szczęścia

@Nowe_Horyzonty@Nowe_Horyzonty · 2015-12-03
„Niedopowiedzenia niszczą każdy związek – odezwała się Malwina. – Też coś o tym wiem. Czasem lepiej, żeby bolało, ale chociaż masz świadomość sytuacji.” str. 84

Malwina Zarzycka główna bohaterka powieści jest szczęśliwą żoną. Praca bibliotekarki przynosi jej satysfakcję, ale niestety niskie zarobki, dlatego często dorabia sobie udzielając lekcji gry na gitarze oraz pianinie. Kobieta jest w pełni zadowolona ze swojego małżeństwa z Arturem. Mężczyzna pracuje w policji, gdzie spędza sporo czasu lecz oboje nie narzekają na to, do czasu...

„Życie jest pełne niespodzianek i nieoczekiwanych zwrotów akcji.” str.10

Wkrótce ma się pojawić na świecie ich pierwsze dziecko, oboje są z tego powodu bardzo szczęśliwi. Przygotowują pokoik dla malucha, kupują mebelki, malują ściany, wszystko po to aby ciepło przywitać je w domu. Nie chcą znać płci, chcą mieć niespodziankę, ale najważniejsze jest to, by dziecko urodziło się zdrowe. Na świat przychodzi córka! Jednak nikt się nie spodziewał tego, co los dla nich przygotował. U dziewczynki zdiagnozowano Zespół Pierre'a Robina. Najpiękniejszy dzień w życiu Zarzyckich, staje się jednym z najgorszych. Zaczynają się problemy nie tylko ze względu na chorobę dziecka, ale również próbie zostaje poddane ich małżeństwo.

„Tak to już jest, że po narodzinach dziecka świat rodziców wyraźnie się kurczy, stając się coraz bardziej hermetycznym. Przestają też liczyć się ich własne potrzeby, aspiracje i dążenia. Wszystko kręci się wokół najmłodszego członka rodziny. To on dyktuje własne warunki, wymaga miłości, troski i opieki, jednocześnie oczekuje bezwzględnego
poświęcenia.” str. 10

Każdy rodzic zapytany: czy wolałby aby urodził się chłopiec czy dziewczynka, odpowie z przekonaniem, że nie liczy się płeć, bo tak samo będzie kochał córkę bądź syna, a najważniejsze jest to, by dziecko urodziło się zdrowe. Autorka bardzo dogłębnie ukazała, przez co musi przejść małżeństwo, które nie daje sobie rady z obowiązkami związanymi z chorobą dziecka. Dalej do czego jest zmuszona matka, i z czego musi zrezygnować, aby być w pogotowiu przez całą dobę. Do jakich poświeceń zdolny jest mąż, który psychicznie nie może dać sobie rady z chorobą córki. Krasińska ukazała również więź rodziców z córką, mam tutaj na myśli Malwinę i jej ojca, z którym była niezwykle zżyta, który pomagał jej na tyle na ile było to możliwe. Zupełnym przeciwieństwem była matka, z którą miała ciągłe spięcia.

„Swojej pracy poświęcała się bezgranicznie, nawet gdy na świecie pojawiła się Malwina. To ojciec kładł ją do snu. To on czytał jej książki na dobranoc. To on chodził do szkoły na zebrania i pamiętał o jej występach kończących naukę w kolejnych klasach szkoły muzycznej.
Był z nią.
Był dla niej.” str. 95

Autorka po raz kolejny udowodniła jak doskonałym kunsztem włada. Książka pod względem stylu, fabuły i narracji wypada bardzo dobrze. Pomimo trudnego i bolesnego tematu, lekturę czyta się bardzo szybko z ogromnym zaciekawieniem. Postacie są nakreślone doskonale, w szczególności główna bohaterka Malwina, z którą odbiorca przeżywa wszystkie wzloty i upadki. Zakończenie powieści miło zaskakuje. Oprawa graficzna mnie zachwyciła, jest naprawdę bardzo ładna. Także całość bardzo dobrze się komponuje.

„ Chcesz rozmawiać o faktach? Świetnie! – Znowu zaczęła się denerwować. – Fakt numer jeden: najważniejsza była i pewnie nadal jest dla ciebie praca! Fakt numer dwa: zostawiłeś mnie! Fakt numer trzy: zerwałeś kontakt ze swoją córką!” str.5

Krasińska bardzo ciekawie przedstawia historię Malwiny, rozpadu jej małżeństwa, walkę o zdrowie córki, a także wsparcie ze strony ojca. Bardzo intrygującym posunięciem było, to, że autorka opowiedziała całą historię na przełomie dziesięciu lat. Jednak opisując zdarzenia, tylko jednego dnia, a mianowicie każdy dwunasty września, który był dniem urodzin jej córki. Przyznaję, że pierwszy raz spotkałam się z takim manewrem, aczkolwiek bardzo mi się to podobało. W książce pojawia się również relacja Artur-Malwina-Marek, kim był ostatni mężczyzna, nie zdradzę, aby nie zepsuć przyjemności z czytania.

„Dzisiaj już była pewna, że szczęście nie jest nikomu dane na zawsze.” str.94

Reasumując. Szukając szczęścia, to druga powieść autorki, którą miałam przyjemność przeczytać. Ogromnie się z tego powodu cieszę, gdyż w żadnym wypadku się nie zawiodłam, a wręcz przeciwnie, jestem w pełni usatysfakcjonowana. Tak samo jak polecałam Finezję uczuć równie dobrze mogę polecić Szukając szczęścia, obie książki są bardzo życiowe, niosą ze sobą szereg emocji oraz podejmują bardzo wrażliwe tematy i skłaniają do refleksji. Podobnie jak w przypadku debiutu, również w Szukając szczęścia autorka nie ocenia i nie krytykuje zachowań bohaterów. Generalnie jest to książka godna polecenia.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2015-12-03

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Szukając szczęścia
Szukając szczęścia
Aneta Krasińska
{}7.7/10
W momencie gdy u malutkiej Dagusi zdiagnozowano zespół Pierre’a Robina, cały szczęśliwy świat Malwiny runął. Młoda niepracująca matka – opuszczona przez męża, samotnie wychowująca niepełnosprawną córk...
Komentarze
Szukając szczęścia
Szukając szczęścia
Aneta Krasińska
{}7.7/10
W momencie gdy u malutkiej Dagusi zdiagnozowano zespół Pierre’a Robina, cały szczęśliwy świat Malwiny runął. Młoda niepracująca matka – opuszczona przez męża, samotnie wychowująca niepełnosprawną córk...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Plebiscyt - weź udział!

Zobacz inne recenzje

"Ale teraz może być już tylko lepiej i tego się trzymajmy…". Wychowanie dziecka to dla wszystkich rodziców wyzwanie na całe życie, aż do śmierci. Wychowanie niepełnosprawnego dziecka to wysiłek, któ...

@awiola @awiola

Pozostałe recenzje @Nowe_Horyzonty

Karminowe serce
Karminowe serce

Karminowe serce to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, która swą twórczością skradła serca wielu czytelniczek. Zupełnie nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać, j...

{} Recenzja książki Karminowe serce
Dziewczyny z Wołynia
Dziewczyny z Wołynia

Bohaterkami tej książki są kobiety, które siedemdziesiąt pięć lat temu, jako małe dziewczynki, mieszkały i wychowywały się na Wołyniu. Kobiety, na które wydano wyrok śmie...

{} Recenzja książki Dziewczyny z Wołynia

Nowe recenzje

Zasupłane myśli. Perypetie fobicznej Eleonory
Czy Ty też czasami jesteś fobiczną Eleonorą?
@malgosialegn:

Kto z nas, w tym natłoku codziennych wydarzeń, czasami nie ma tego wszystkiego dość. Gubimy się, denerwujemy się, ciągl...

{} Recenzja książki Zasupłane myśli. Perypetie fobicznej Eleonory
Fascynacja
Fascynacja
@iza.81:

"Fascynacja" zamyka cykl o Oskarze Blajerze. Każda z części to dla mnie czyste szaleństwo, nie tylko w kontekście tego ...

{} Recenzja książki Fascynacja
Koszmar arabskich służących
Kiedy ostateczność jest koniecznością...
@ksiegowarec...:

Wiecie, książki Pana Marcina to dla mnie coś więcej niż zwykła literatura faktu. Uczę się przy nich bardzo dużo - takie...

{} Recenzja książki Koszmar arabskich służących
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe