Taki zwykły seryjny morderca...

Recenzja książki Zwykły człowiek

@Betsy@Betsy · 2015-09-01
Poszukiwania dobrego thrillera wcale nie jest proste. Tytułów dzisiaj znajdziemy wiele, jednak ich jakość bywa skrajnie różna. Jako wielbicielka gatunku cenię sobie dobry dreszczowiec, w którym nie brakuje momentów mrożących krew w żyłach, a pozostałe wątki nie zasłaniają istoty sprawy. W ostatnim czasie napotkałam kilka różnych technicznie powieści, m.in. „Zwykły człowiek” autorstwa Graeme’a Camerona. Jednak wymieniony przed chwilą tytuł mogę zaliczyć do jak najbardziej udanych, czego zasługą jest intrygujący i nietypowy obraz seryjnego mordercy. Do końca historii dotrwałam z niemałym zaangażowaniem i chociaż zakończenie okazało się lekkim rozczarowaniem, to z pewnością tytuł ten zasługuje na miejsce wśród najlepszych.

Jest anonimowy. Nie znamy jego imienia, jest zwykłym, pospolitym człowiekiem. Codziennie mijamy go w drodze do pracy, wymieniamy spojrzenia podczas zakupów. Wydaje się miły, uczynny, grzeczny w stosunku do innych. Ale ma pewien sekret – morduje młode kobiety, których śmierć przynosi mu ukojenie. To dla niego chleb powszedni, potrzeba jak każda inna – złowić i zaatakować jak drapieżca. Pewnego dnia jednak coś się zmienia: jeden nieostrożny ruch przeradza się w chaos. To, co było tajemnicą, może wyjść na jaw. I nie jest w stanie tego powstrzymać…

Jeszcze zanim przeczytałam ten tytuł, czułam, że może być dobry. I nie pomyliłam się. „Zwykły człowiek” to historia, która wygląda naprawdę mrocznie. A to za sprawą narratora, który w tym przypadku jest seryjnym mordercą. Mamy zatem okazję poznać historię z perspektywy głównego winnego – autor wprowadza czytelnika w mroczny umysł zabójcy młodych kobiet, dla którego mordowanie jest rutyną. Czytając powieść śledzimy jego kroki, tok rozumowania, plany na przyszłość – wszystko. Wygląda to przerażająco, ale zarazem mocno intrygująco. Fragment o filecie z Sarah w pomarańczach był tak szokujący, że aż wstrzymałam na moment lekturę, a uwierzcie – rzadko odczuwam coś takiego. Mimo paraliżujących fragmentów, fabułę śledzimy z niemałym zaangażowaniem, czego zasługą są nagłe zwroty akcji. Autor najpierw serwuje nam mroczną osobowość głównego bohatera po to, by za chwilę ukazać go w zupełnie innym świetle. Okazuje się, że on też ma uczucia, z czym nie może sobie poradzić. To wywołuje kolejną lawinę wydarzeń, których nie jesteśmy w żaden sposób zatrzymać. Doprowadza to w konsekwencji do zupełnie innego zakończenia niż moglibyśmy się spodziewać.

No właśnie, zakończenia może się nie spodziewałam, ale ostatnie rozdziały książki nieco mnie rozczarowały. Przyznam, że bardziej podobała mi się książka w momentach, kiedy nasz seryjny morderca knuł, działał i planował. Później fabuła nieco złagodniała, nawet bohater wydawał się inny. Autor zdecydowanie namieszał, czuć można wyraźnie, jakby pod koniec powieść zubożała na oryginalności – wyparował gdzieś charakter z początkowych stron, zniknął gdzieś mrok, ustępując szarym odcieniom. I gdyby nie końcowe wydarzenia, kiedy to następują liczne zgony i morderstwa, kiedy Cameron postanawia odwrócić sytuację o 180 stopni, być może nie oceniłabym jej tak wysoko. Bo gdyby utrzymał ten klimat od początku do końca, „Zwykły człowiek” stałby się lekturą doskonałą. W każdym calu.

Zapomnijmy jednak o rozczarowaniach i skupmy się na pozytywach. Ten tytuł z pewnością mogę zaliczyć do grona ciekawych thrillerów. Wciąga, intryguje, przeraża. Momentami potrafi zmrozić krew w żyłach do tego stopnia, że ciężko będzie nam uwierzyć, do czego zdolny jest zwykły człowiek. Świetnie obrazuje również postać seryjnego mordercy, a to zasługa pomysłowego przekazania narracji w ręce samego zabójcy. To dodatkowo punktuje tę książkę, bowiem daje nam to spojrzenie na sprawę z zupełnie innej strony. Brzmi groźnie, ale uwierzcie – gra jest warta świeczki. Czy polecam? Oczywiście. Mimo lekkiego rozczarowania czuję, że innych również może ta fabuła zahipnotyzować…

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2015-09-01

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Zwykły człowiek
Zwykły człowiek
Graeme Cameron
{}6.7/10
Codziennie mijasz go w drodze do pracy. Mieszka w domku z zadbanym ogródkiem, tak jak ty robi zakupy w osiedlowym sklepie. Miły, zawsze grzeczny i uśmiechnięty. Na pozór przeciętny, może nawet nudny. ...
Komentarze
Zwykły człowiek
Zwykły człowiek
Graeme Cameron
{}6.7/10
Codziennie mijasz go w drodze do pracy. Mieszka w domku z zadbanym ogródkiem, tak jak ty robi zakupy w osiedlowym sklepie. Miły, zawsze grzeczny i uśmiechnięty. Na pozór przeciętny, może nawet nudny. ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Mężczyzna. Samotny. Bezimienny. Może być twoim sąsiadem, sprzedawcą w pobliskim sklepie, nieznajomym, którego mijasz idąc ulicą. Przeciętny i bezbarwny z łatwością zyskuje sympatię otoczenia. Nigdy...

@Martyna23 @Martyna23

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, kim tak naprawdę są osoby, które na co dzień mijacie? Pewien mężczyzna mieszka w domku na odludziu na skraju lasu. Niczym szczególnym nie wyróżnia się z tłumu i ...

@addictedtobooks @addictedtobooks

Pozostałe recenzje @Betsy

Druga runda
Warto dać sobie drugą szansę.

Stracić bliską osobę w najmniej oczekiwanym momencie to jedno. Ale jak poradzić sobie później? Czy żałoba ma trwać wiecznie? Jak zrobić krok do przodu, by znów żyć jak...

{} Recenzja książki Druga runda
Ostatnia prowokacja
Coś zawsze może pójść nie tak...

Powieść detektywistyczna i humor? Takie klimaty uwielbiam. Zwłaszcza, jeśli wątek detektywistyczny jest dobrze rozwinięty – za idealną zagadkę właśnie pokochałam czyta...

{} Recenzja książki Ostatnia prowokacja

Nowe recenzje

Srebrna łyżeczka
Srebrna łyżeczka
@rudemysli71:

To druga książka Pani Magdaleny Witkiewicz jaką dane mi było przeczytać w tym miesiącu. I tak jak od Wizjera nie mogła...

{} Recenzja książki Srebrna łyżeczka
Halny
Ludzie z Nowej Huty
@almos.s:

Przedstawia Jarek w swoich nowohuckich opowieściach rozbitków życiowych, ludzi po przejściach i których czekają przejśc...

{} Recenzja książki Halny
Podróż nieślubna
Wakacyjny luz i klimat tropików, a za rogiem......
@Patriseria:

O tej książce było głośno już rok temu i wcale się nie dziwię, bo warto po nią sięgnąć, zwłaszcza w okresie wakacyjnym....

{} Recenzja książki Podróż nieślubna
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe