Tatusiu, proszę nie

Recenzja książki Tatusiu, proszę nie

@xVariax@xVariax · 2011-04-20
Tatusiu proszę nie, to szokująca historia maltretowanego dziecka. Jest to autobiograficzna opowieść Stuarta, który od najmłodszych lat był poniżany i wykorzystywany seksualnie przez swojego ojca.

Naszego bohatera poznajemy jako czteroletniego chłopca, mieszkającego z dwoma siostrami – Christiną i niepełnosprawną Shirley – w biednej dzielnicy Smallshaw. Jego ojciec, pracujący jako śmieciarz, znosi do domu sprzęty, które inni uważają za zbędne. Stary telewizor, niemodna kanapa. Wszystko to sprawia, że na swojej ulicy uchodzą za dobrze sytuowanych, co bynajmniej rodzeństwu nie ułatwia życia. Zastraszani w domu i na podwórku coraz bardziej izolują się od otoczenia.

Najbardziej wstrząsająca w tej historii, jest jednak bezgraniczna miłość, jaką chłopiec darzy swojego ojca. Mimo ogromu bólu i poniżenia, które spotykają go z jego strony, wciąż zależy mu na jego opinii. Co rusz powtarza, że musi być grzeczny, aby nie sprawiać mu zawodu. Ten schemat myślenia nie opuszcza go nawet w dorosłym życiu. Czy to w pracy, czy wśród znajomych, to co powiedzą inni jest kluczowe i ze wszystkich sił stara się nikogo nie zawieść. Jednocześnie ta nieustanna pogoń za akceptacją, niszczy go wewnętrznie i rozbija kolejne związki.

Stuart przez wiele lat szuka pomocy, ale nikt nie chce go wysłuchać. Ignorowany i odsyłany od drzwi do drzwi, alkoholem próbuje wymazać obrazy przeszłości. Kiedy jedno ze zdarzeń doprowadza go do granicy wytrzymałości, a czara żalu ostatecznie się przelewa, dochodzi do kolejnej tragedii.

Tatusiu proszę nie, opisuje nie tylko prawdziwą historię Stuarta Howarth, lecz również opowiada o społecznej obojętności, która tak często dotyka ludzi takich jak on. Brak reakcji ze strony sąsiadów, nauczycieli czy lekarzy pociąga za sobą lawinę zdarzeń, a beztroskie dzieciństwo wali się jak domek z kart.

W swoim życiu przeczytałam już wiele przejmujących książek. Jednak żadna z nich, nie wpłynęła na mnie tak bardzo, jak losy Stuarta. Jest to pewnie zasługą przedziału czasowego, który został opisany na jej stronach. Poznanie blisko trzydziestu lat czyjegoś życia, zbliża do siebie ludzi. Mimo, że spotkania te odbywały się tylko w mojej wyobraźni, był to czas by się z sobą zżyć, a chwilami nawet i utożsamić. Jeżeli przed lekturą dodatkowo odwiedzimy stronę autora i przyjrzymy się zdjęciom w galerii, to wszystkie wydarzenia odbierzemy jakby opowiadał je nasz dobry przyjaciel.

W serii pisane przez życie, mój absolutny faworyt.


Stuart Howarth „Tatusiu proszę nie”
Ilość stron: 240
Wyd. Hachette
Warszawa 2010
Ocena: 5/6


http://www.od-deski-do-deski.blogspot.com/

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-04-08

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Tatusiu, proszę nie
Tatusiu, proszę nie
Stuart Howarth
{}9.8/10
Seria: Pisane przez życie
Mały Stuart pragnął tylko, by być kochanym. Wpajano mu jednak, że jest zbyt niegrzeczny, aby zasłużyć na ojcowską miłość. "Tatusiu proszę, nie" to historia słodkiego chłopczyka, który dorastał pod opi...
Komentarze
Tatusiu, proszę nie
Tatusiu, proszę nie
Stuart Howarth
{}9.8/10
Seria: Pisane przez życie
Mały Stuart pragnął tylko, by być kochanym. Wpajano mu jednak, że jest zbyt niegrzeczny, aby zasłużyć na ojcowską miłość. "Tatusiu proszę, nie" to historia słodkiego chłopczyka, który dorastał pod opi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

O tej książce nie można powiedzieć, że jest „fajna”, bo jest przerażająca. Przerażająca i prawdziwa. Jest przerażającą i prawdziwą historią cztero-, pięcio-..., dziesięciolatka przeżywającego latami k...

@Lemma @Lemma

Pozostałe recenzje @xVariax

Ars Dragonia
Ars Dragoni

To już kolejny raz, kiedy dałam się skusić okładce. Wiedziona przeczuciem, że książka ze smokiem w tytule nie może być kiepska, usiadłam, zaczytałam się i przepadłam w r...

{} Recenzja książki Ars Dragonia
Nie tylko o łajdakach
Nie tylko o łajdakach

Część z Was będzie kojarzyć nazwisko autorki z popularną nie tak dawno książką Blondyn i Blondynka, gdzie opowiada ona o swojej chorobie oraz przyjaźni z pewnym czworonog...

{} Recenzja książki Nie tylko o łajdakach

Nowe recenzje

Pole girl. Prywatny taniec
Prywatny taniec
@moonlightpa...:

Życie głównej bohaterki jest do dupy. Nicole ma na karku niezbyt dobrze płatną pracę i matkę w postaci fanatyczki relig...

{} Recenzja książki Pole girl. Prywatny taniec
Zły czas
Dalsze losy Blaire i Phixa
@moonlightpa...:

Po "Złym miejscu" nadchodzi bardzo "Zły czas", czyli drugi tom serii Niebezpieczni mężczyźni . K. N. Haner powraca do ...

{} Recenzja książki Zły czas
Złe miejsce
Początek nowej serii K.N.Haner
@moonlightpa...:

K. N. Haner i jej Niebezpieczni Mężczyźninadal podbijają serca wielu czytelniczek. "Złe miejsce" to pierwszy tom z ...

{} Recenzja książki Złe miejsce
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe