Recenzja książki Ryzykant i subtelny urok szmaragdów

Torturowanie przez czytanie

WYBÓR REDAKCJI
@fprefect @fprefect · 2020-01-28
Czytając to "dzieło" przypomniał mi się taki dowcip:
Rabi, rabi pomóż co robić? Mój syn nie umie pić i nie umie grać w karty.
Eee, no nie przesadzaj Mosze to chyba dobrze, że on tego nie umie?
Taa, rabi, tyle że on nie umie pić a pije i nie umie grać ale gra.
Autor tegoż potworka nie umie pisać powieści ani tym bardziej wierszy, niestety nie umie się też powstrzymać aby tego nie robić i niech mu tam, długopis się nigdy nie wypisze, a papier będzie cierpliwy. Tylko czy trzeba to od razu wieźć do drukarni i uraczyć brakiem talentu bogu ducha winnych czytelników.

To moje drugie spotkanie z samopublikacją i jak na razie jestem tą formą wydawniczą szczerze przerażony. 

Bohaterowie tego tworu nie są nawet dwuwymiarowi, akcja jest prostolinijna i aż jestem zdziwiony, że książka w której się to znalazło zachowała trzy wymiary. Jedyne co w niej jest dobre, że nie jest zbyt gruba ale i tak przebrnięcie przez te dwieście pięćdziesiąt stron to męka. Chciejstwa jest tyle, że żeby jakoś uzmysłowić szczęście głównego bohatera, to trzeba by trafić szóstkę w totka z pięć razy pod rząd. Ale nie skreślając i opłacając kupon, tylko znajdując już opłacony przez kogoś innego. Ciągłe powtórzenia, Stan (główny bohater) to, Stan tamto i jak najbardziej Stan owo. Poczucie humoru, gdzieś tak na poziomie piętnastolatka, porównania i podejście do spraw erotyki jak trzynastolatek, zgroza "pocałowała go prosto w usta". Już nic nie napiszę o podejściu do związków, kobiet i seksu.

Sheldon Cooper niestety miał rację, geologia to nie nauka. Wykształcony geolog nie jest w stanie odróżnić szmaragdów od farbowanego na zielono szkła. Co miłośnikom chmielowego trunku daje możliwość niskonakładowych prezentów dla ukochanej kobiety. Stłuc butelkę, ładnie oszlifować i wkleić do taniego pierścionka i oto mamy drogocenny pierścień po babci (się nie wyda, aż do wyceny w lombardzie). Swoją drogą ciekawe ile kobiet nosi dumnie swoje szklane szmaragdy.

Wierszydła to osobna kategoria w tym "dziele". Uczęszczałem do technicznej szkoły ale uwierzcie, że poezja wydrapana w męskich toaletach, była znacznie wyższych lotów. Najlepiej (zwłaszcza jedną z fraszek) zobrazowałby znany rysunek Andrzeja Mleczki (ale w dobie praw autorskich i pokrewnych nie chce mi się ubiegać o zezwolenie na jego zamieszczenie) jak chcecie zobaczyć wpiszcie w wyszukiwarkę "obywatelu nie (tu nazwa ostrej przyprawy w postaci małych czarnych ziarenek, dodawana do wszystkiego, może poza bitą śmietaną, świeżo zmielona) bez sensu". Szkoda, że autor go nie widział.

Tak się już od dawna nie pisze, o ile kiedykolwiek się tak pisało. Wtórne, bzdurne, ciężkostrawne i zwyczajnie nudne "dzieło". Choć w dobie kilkudziesięciu szarych ryjów, taki romantyczny (o ile znacie bajkę o romantyku) drań (a jak wiadomo drań kocha bardziej) może się jakimś niedopieszczonym paniom spodobać, ale ja im szczerze nie zazdroszczę. Polecam jako pokutę i jak ktoś się lubi umartwiać 2/10. Swoją drogą, gdzie są ekolodzy jak dochodzi do takiego marnotrawstwa papieru. Autor powinien zasadzić przynajmniej sto drzew na swój koszt.
Ocena @fprefect:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
{}× 15
{}
Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Książka Ryzykant i subtelny urok szmaragdów
Ryzykant i subtelny urok szmaragdów
Andrzej Śliwa
{}4.8/10
W Afryce w końcu ubiegłego wieku pozostały jeszcze zakątki, w których poszukiwacze znajdowali skarby, awanturnicy – przygody, a myśliwy mógł nagle stać się łowną zwierzyną. Stan, ryzykując wszystkim, ...
Komentarze
@Johnson
@Johnson · 20 dni temu
I ja mam tą książkę do recenzji, aż się czytać boję! Panie Fprefect, dosadnie! :)
{}× 1
@fprefect
@fprefect · 20 dni temu
Darowanemu koniu się ponoć w zęby nie patrzy ale... Ja nawet chciałem jakoś delikatniej ale jedyne na co mnie było stać, to powstrzymanie się przed jeszcze mniej miłymi zdaniami. Ta książka mnie zmęczyła i zniechęciła, a to jest złe. 
{}× 3
@Johnson
@Johnson · 20 dni temu
Męcząca książka - najgorzej.
{}× 1

Zobacz także

„Ryzykant” to rzecz z gatunku lekkich powieści awanturniczych i historii typu „od pucybuta do milionera”. Oto młody, przystojny, odważny i bardzo przedsiębiorczy Stan, w szybkim czasie wyrasta na jed...

@artfinity @artfinity

Stanisław, a właściwie Stan jest specjalistą. Pochodzi z Polski, gdzie zdobył wykształcenie jako inżynier górnik.Zafascynowany Afryką trafia do Zambii, gdzie działają nowoczesne kopalnie. W mieście C...

Pozostałe recenzje @fprefect

Książka Ostatni

Jesteśmy bardzo twórczą rasą. Zaś wyjątkową inwencję wykazujemy w sztuce zabijania się nawzajem. Potrafimy to zrobić cz...

Książka Elita zabójców

Ciekawi mnie czemu niektórzy ludzie, często gęsto mający całkiem niezłe wykształcenie, znający rożne dziwne języki obce...

Nowe recenzje

Książka Zbuntowani

Na premierę czwartego cyklu Nocnej Szkoły trzeba było długo czekaj, ale C.J. Daugherty pokazuje że było warto. Niektóre...

Książka Wybrani

Na fali popularności J.K. Rowling, Suzanne Collins czy Stephanie Meyer popłynęło już wielu autorów. Czyżby C.J. Daugher...

Książka W domu robaka

Podziemny świat pełen mroku, cieni i tajemnic. Przesiąknięty zgnilizną i rozkładem. Czas, kiedy ludzie przestali żyć n...

{}