Recenzja książki "Trzy razy miłość"

Trzy razy miłość

Autor: @EwaK. ·2 minuty
2022-05-20 Skomentuj Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!
Po lekturze klimatyczno - podhalańskiej „Ślebody” chciałam jeszcze zostać w klimacie polskich gór. Było mi wszystko jedno: kryminał, obyczajówka, reportaż, byle w górach i byle nie romans, bo nie lubię. Nie przeczytałam opisu, bo nieroztropna kobieta ze mnie, ale widziałam przecież tytuł. I dostałam za swoje. Romans jak ta lala. Góry wprawdzie są, ale gdzie im tam do klimatu Murzasichla i chatki Babońki ze „Ślebody”, czy zagrody z „Siedmiu szmacianych dat”. Za to jest i kryminał, i obyczajówka, i romans. A ponieważ powieść nie za obszerna, każda z tych warstw potraktowana bardzo powierzchownie. Z prędkością torpedy bohaterowie zakochują się i oświadczają , a bukiety z czerwonych róż, wiersze, pierścionki zaręczynowe pojawiają się u dojrzałych ludzi po kilku dniach znajomości lub kilkudziesięciu zamienionych w życiu zdaniach. Morderstwa lub ich próby to wątki błyskawiczne, a ratunek przychodzi nieoczekiwanie i w ostatniej dosłownie chwili. A warstwa obyczajowa? No cóż, tu był największy potencjał, ale ważne tematy, o których chętnie bym poczytała, są tylko polizane: ciężka choroba i nagłe wyzdrowienie, trudne relacje z toksycznymi rodzicami i w nie-partnerskim małżeństwie, zdrada, dramat matki, która z konieczności oddała dziecko do adopcji oraz odczucia tego dziecka, teraz już dorosłego mężczyzny. Te wszystkie trafiające do mnie wątki umykają na drugi plan na rzecz rozbudowano wątku romansowego, gdzie jest tak dużo lukru, że aż mdli. Główni bohaterowie: panie infantylne i naiwne jak nastolatki, panowie - sentymentalne ciotki - klotki, które po dwóch dniach znajomości obsypują nieprzytomną kobietę pocałunkami, niczym Śpiącą Królewnę, plotkują jak baby, całują się z obcym facetem, ściskają, przytulają, publicznie zwierzają itp. Sorry, ja nie znam takich facetów, ale może tacy się zdarzają?
Są i postaci, które kupuję - Zielarka Maria (szkoda, że nie mówi gwarą), sprzedawczyni od Ulissesa, nawet wiecznie plotkująca Nowakowa, ujmujący wątek ojca Pio. Tylko jest mi ich za mało.
Żeby powieść trafiła w mój czytelniczy gust, trzeba by z piernikowych serduszek na okładce zeskrobać trochę różowego lukru, a potem nadmiar lukru usunąć ze stron powieści, trochę rozbudować warstwę obyczajową o te wątki, które prowadzą do wartości uniwersalnych (tymczasem tylko zaznaczone) i powstałaby bardzo dobra powieść. No cóż, jest jak jest. Nie mnie jednak majstrować przy powieści, a autor ma święte prawo pisać jak i oczym sobie życzy. Mnie się może podobać lub nie. Ale nie to ładne, co ładne, tylko co się komu podoba, więc rozumiem tych, którym ta bajka dała mnóstwo emocji, wzruszeń i łez. Im pewnie nie podobałoby się to, co mnie sprawia czytelniczą przyjemność. Do mnie powieść nie trafiła.
Ale się popastwiłam! Bez sensu. Po pierwsze - jak nie lubisz babo romansów, to się za nie nie bierz. Po drugie - jakby ci się tak bardzo nie podobało, to byś do końca nie doczytała. A doczytałaś, w dwa popołudnia, przegryzając pierniczki. Mimo wszystkich mankamentów i infantylności byłaś ciekawa jak się to skończy.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2020-09-17

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
"Trzy razy miłość"
"Trzy razy miłość"
Piotr Podgórski
6.8/10
Trzy kobiety, trzy osobowości, trzy różne światy połączone przez jedną nić – miłość. Każda z bohaterek jest w jakiś sposób doświadczona przez los, na życiowym rozstaju, ale w pewnym momencie złośliwy...
Komentarze
"Trzy razy miłość"
"Trzy razy miłość"
Piotr Podgórski
6.8/10
Trzy kobiety, trzy osobowości, trzy różne światy połączone przez jedną nić – miłość. Każda z bohaterek jest w jakiś sposób doświadczona przez los, na życiowym rozstaju, ale w pewnym momencie złośliwy...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @EwaK.

Trzy opowieści
Umberto dzieciom

Mistrz Umberto Eco. Wymęczył mnie „Imieniem róży”, zaskoczył „Zapiskami na pudełku od zapałek”, a teraz zachwycił „Trzema opowieściami”, czyli utworami dla dzieci (?). ...

Recenzja książki Trzy opowieści
Maus
Nie wiedziałam, że lubię komiksy

Właśnie skończyłam czytać i w głowie mi huczy. To moja trzecia powieść graficzna, jaką przeczytałam w życiu, po poprzednie dwie sięgnęłam z ciekawości i żeby zobaczyć o ...

Recenzja książki Maus

Nowe recenzje

Owoce zatrutego drzewa. Tom 2
Kontynuacja warta uwagi
@Mirka:

 „Nie ma lepszego nauczyciela niż życie, nawet, jeżeli daje ono gorzkie lekcje.” Część pierwsza „Owoce zatrutego d...

Recenzja książki Owoce zatrutego drzewa. Tom 2
Przyjaciele i rywale
"Przyjaciele i rywale"
@tatiaszaale...:

„W życiu trzeba mieć marzenia i dążyć do ich realizacji.” Ponownie z ogromną przyjemnością przeniosłam się do świata w...

Recenzja książki Przyjaciele i rywale
Rodzina z domu obok
Niezwykła trzynastka
@d.kus:

John Glatt to ponoć jeden z najlepszych zagranicznych pisarzy true crime. Jak już się domyślacie, książka oparta jest n...

Recenzja książki Rodzina z domu obok
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl