Recenzja książki Później

Tylko umarli nie kłamią

Autor: @atypowy ·{}4 minuty
{} 2021-11-16 {} Skomentuj {} 5 Polubień



Stephen King należy do tych autorów, których znają wszyscy. Jako, że określa się go mianem mistrza grozy i horroru, nie odczuwałem szczególnie silnej potrzeby by zapoznawać się z jego twórczością. Kiedyś przeczytałem „Zieloną milę”, ale mam wrażenie, że to było w poprzednim życiu (przeczytałem tę książkę na telefonie, w czasach gdy pracowałem w Niemczech i nikt jeszcze nie śnił o smartfonach). Wciąż odkładałem lekturę Kinga na później, aż w bibliotece natrafiłem na „Później”. Ze względu na podobające mi się wydanie (jak typowa sroka okładkowa) zdecydowałem, że „oto nadszedł ten czas”. Przyznajcie szczerze, że okładka jest niczego sobie!

Nie do końca wiedziałem czego się spodziewać i właściwie nie miałem żadnych określonych oczekiwań. Byłem po prostu ciekaw na czym polega fenomen sukcesu Kinga. Zdaję sobie sprawę, że osiągnął ten etap swojej kariery, że nawet jeśli napisze największą szmirę świata i tak z automatu będzie ona bestsellerem. Naturalnie nie oczekiwałem też niczego ambitnego, i tu King mnie na pewno nie zawiódł – „Później” lekturą ambitną nie jest. Ot, lekkie czytadło, ale w moim odczuciu bardzo zgrabnie skonstruowane. Podsumowałbym, że to dobrze napisana książka o złych rzeczach.

Nie postrzegam „Później” jako horroru. To kolejna książka z tego gatunku (niedawno recenzowałem „Wróć przez zmrokiem” Rileya Sagera), która nie wywołała we mnie krzty strachu. Albo jestem bardzo odważnym czytelnikiem, albo pisane słowo nie ma mocy aż tak bardzo wpływać na moje odczucia. Zakładam jednak, że musi to być kwestia mojej wielkiej odwagi, ponieważ potrafię się wzruszyć czytając wspomnienia o leczeniu najróżniejszych zwierząt przez Jamesa Herriota, a „Wyborny trup” doprowadził mnie kilkakrotnie do mdłości. Jest jeszcze trzecia opcja – „Później” nie do końca jest horrorem, mimo tego, że narrator powtarza jak refren: „Ostrzegałem was, że ta historia to horror”.

Forma prowadzenia narracji jest jedną z mocniejszych stron tej powieści. Polubiłem Jamiego, który przeprowadza nas przez całą historię. Jest to według mnie podstawowy warunek, aby spędzić dobry czas z książką. Znacie pewnie to frustrujące uczycie, gdy wiecie, że czytacie naprawdę dobrze napisaną książkę, ale straszliwie was męczy, ponieważ główny bohater nie zaskarbił sobie waszej sympatii. Jamiego polubiłem od pierwszych stron powieści, gdy spotykamy go jako młodego chłopca, który chwali się rysunkiem zielonego indyka. Cała historia stopniowo dojrzewa wraz z naszym narratorem, który wyrasta na naprawdę bystrego chłopaka, z odpowiadającym mi poczuciem humoru. Oczywiście, że jest ona nieprawdopodobna, ale przecież sięgając po Kinga nie spodziewamy się tego co dostarczyłaby nam czyjaś biografia. Otóż Jamie widzi martwych ludzi. Oto się wszystko rozbija. To jego dar i przekleństwo. Choć jest to utrzymywane w tajemnicy (zarówno przez narratora jak i jego matkę) – jak się domyślacie – nie udaje się mu wieść w pełni normalnego, spokojnego życia. Niektórzy zarzucają „Później” zbyt wielkie podobieństwa do „Szóstego zmysłu” z Brucem Willisem. Ja ich nie zauważyłem, ale może tak być dlatego, że nie oglądałem filmu. Czytając „Później” widziałem jednak kadry. Stephen King pisze książki nadające się na scenariusz filmowy. Powiem więcej – myślę, że „Później” mogłoby być naprawdę dobrym filmem akcji. Może tak się kiedyś stanie (później)?

Po kilku cięższych książkach w ostatnim czasie, potrzebowałem tego typu literatury, którą określiłbym mianem rozrywkowej. „Później” czyta się szybko i lekko. Dzieje się tak m.in. za sprawą niewielkiej ilość bohaterów oraz wartko płynącej akcji. Wydanie należy do tych „nadmuchanych”, gdzie na jednej stronie znajduje się niewiele tekstu. Możemy poczuć się lepiej, gdy te blisko 400 stron przeczytamy w weekend (co jest naprawdę realistycznym założeniem). W trakcie czytania „Później” kilka razy szczerze się ubawiłem. Weźcie jednak pod uwagę to, że autorem tej recenzji jest człowiek, który w ramach odpoczynku po ciężkim dniu, nadal ogląda „Na wspólnej”. Możliwe, że wasza poprzeczka by nazwać coś „rozrywkowym” jest zawieszona wyżej.

Choć oceniam książkę Kinga wysoko, nie oznacza to, że nie posiada ona konkretnych minusów. Mimo, że fabuła mocno mnie wciągnęła, to kłamstwem byłoby określenie jej mianem nieprzewidywalnej. Ale czy to problem? Czy to, że przed wejściem do kina możemy bezbłędnie streścić w ciemno fabułę najnowszego Bonda (zawsze pojawia się piękna kobieta, świetny samochód, dużo pościgów oraz wybuchów, no i koniec końców Bond wygrywa) przeszkadza nam w odczuwaniu radości z seansu? Podobnie jest z „Później” Kinga. Domyślałem się co będzie działo się dalej, ale nie niszczyło mi to frajdy z lektury. King potrafi opowiadać i czyta się to całkiem nieźle. Przeszkadzała mi jedynie niepotrzebna wulgarność oraz to, co niestety jest bolączką wielu autorów kryminałów – wymyślanie coraz bardziej zwyrodniałej i okrutnej zbrodni.

Polecam wam tę powieść, o ile macie ochotę po prostu się rozerwać. Powieść jest niedługa, nieźle skonstruowana, z dobrze wykreowanymi, ciekawymi bohaterami.
Jeśli jednak szukacie czegoś głębszego, to spokojnie możecie odłożyć „Później” na bliżej nieokreślone później.

wpis do przeczytania na blogu:
Później, Steven King [ 55 | 2021 ] – atypowy

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2021-11-11

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Później
2 wydania
Później
Stephen King
{}7.1/10
Tylko umarli nie mają sekretów. Jamie od najmłodszych lat widuje zmarłych. I nie przypomina to tego, co znamy ze słynnego filmu z Bruce’em Willisem. Jamie może zobaczyć to, czego nikt inny nie wid...
Komentarze
Później
2 wydania
Później
Stephen King
{}7.1/10
Tylko umarli nie mają sekretów. Jamie od najmłodszych lat widuje zmarłych. I nie przypomina to tego, co znamy ze słynnego filmu z Bruce’em Willisem. Jamie może zobaczyć to, czego nikt inny nie wid...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Jamie jest chłopcem, który nie tylko widzi zmarłych ale też może z nimi porozmawiać. To znaczy, jeśli nie minęło zbyt dużo czasu od ich śmierci. Bo potem zmarli powoli tracą głos, aż wreszcie zupełni...

@Chassefierre @Chassefierre

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorem, ale nadal czekam na jego powieść, która by mnie oczarowała i sprawiła, że nadrobię inne książki Kinga. Jak na razie taka się nie trafiła i mam co do teg...

@withwords_alexx @withwords_alexx

Pozostałe recenzje @atypowy

CZY JESTEŚMY RAZEM? Katolicyzm okiem protestanta
Bardzo ważne pytanie!

Zdarza się, że tytuły książek po które sięgam są bardzo enigmatyczne, niewiele mają wspólnego z treścią, a czasem są wręcz mylące. W przypadku tej pozycji Roberta Charle...

{} Recenzja książki CZY JESTEŚMY RAZEM? Katolicyzm okiem protestanta
Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie
Ta, którą docenią (psycho)fani

ocena dla tych którzy obejrzeli 10 sezonów Przyjaciół minimum 3 razy: 6/10ocena dla tych którzy obejrzeli 10 sezonów Przyjaciół minimum 5 razy: 7/10ocena dla innych:...

{} Recenzja książki Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie

Nowe recenzje

Most Ikara
W pogoni za marzeniami
@Sabciove:

"Most Ikara" Pawła Nowaka to nie jest książka jaką pokocha każdy. Ale każdy powinien być otwarty na tematy, które porus...

{} Recenzja książki Most Ikara
Czekoladowe Zacisze
Czekoladowe Zacisze
@gdzie_ja_ta...:

Jeśli kochacie aromatyczny zapach kawy i słodkości, które przy jej spijaniu można zajadać, to serdecznie Wam polecam na...

{} Recenzja książki Czekoladowe Zacisze
Minus 100 stopni
"Naprawdę myślisz, że uda wam się wrócić?"
@biegajacy_b...:

Książki o tematyce górskiej zawsze cieszą się u mnie sporym zainteresowaniem. A gdy okazuje się, że lektura dotyczy pio...

{} Recenzja książki Minus 100 stopni
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl