Finał Rosie recenzja

Udane zakończenie serii

Autor: @tea.books.lover ·3 minuty
2021-02-05
Skomentuj
4 Polubienia
W ciągu ostatnich kilku tygodni udało mi się zapoznać z całą trylogią o Donie Tillmanie australijskiego autora Graeme Simsiona. Pierwszy tom urzekł mnie inteligentnym humorem, nietypowym stylem i samą osobą głównego bohatera - nieprzystosowanego społecznie profesora genetyki. Drugi był trochę gorszy, ale ciągle oceniam go pozytywnie, natomiast o trzecim słyszałam, że jest najlepszy z całej trylogii. Zanim odpowiem na pytanie, czy podzielam tę opinię, kilka słów o fabule i bohaterach.

Tym razem autor przenosi akcję o 11 lat do przodu. Don, Rosie i ich syn Hudson przenoszą się z powrotem do Melbourne, gdzie Rosie rozpoczyna pracę nad nowym projektem badawczym, Don wraca na stanowisko profesora genetyki na uniwersytecie, a Hudson idzie do nowej szkoły. Solidne fundamenty ich uporządkowanego życia zaczynają jednak pękać, kiedy Don po jednym ze swoich wykładów zostaje oskarżony o rasizm, Rosie traci kierownictwo nad projektem ze względu na czas poświęcany na opiekę nad synem, a ten z kolei okazuje się mieć problemy z przystosowaniem do nowego środowiska, przez co szkoła zaczyna naciskać, aby poddać go badaniom pod kątem autyzmu. Don, który sam całe życie bronił się przed diagnozą, staje przed największym wyzwaniem w historii swojego rodzicielstwa. Konwencjonalne rozwiązania problemów nie byłyby jednak w jego stylu, więc nadchodzi pora na kolejny projekt.

Najciekawszym aspektem tej powieści było dla mnie obserwowanie Dona, Rosie i Hudsona jako rodziny - bardzo nietypowej, działającej jak dobrze naoliwiony mechanizm, z pozoru pozbawionej ciepła, ale po prostu okazującej sobie uczucia w bardziej niewerbalnej formie. Szczególnie podobała mi się relacja Dona z synem, w którym dostrzegał tak wiele z samego siebie i któremu tak bardzo chciał pomóc uniknąć problemów, z którymi sam borykał się nie tylko w szkole, ale i w dorosłym życiu. Sam Hudson również jest ciekawą postacią - to inteligentny, przedsiębiorczy dzieciak, który potrafi przekuć swoje wady w zalety.

Drugą ważną kwestią, którą muszę poruszyć, jest to, jak bardzo ta książka poszerzyła moją wiedzę na temat autyzmu. Myślę, że autor wykonał kawał dobrej roboty, przekazując mnóstwo informacji w przystępny sposób, po prostu wplatając je w fabułę. Cieszę się, że temat zaczyna być częściej poruszany nie tylko w literaturze fachowej, ale też tej popularnej, rozrywkowej, dzięki czemu czytelnicy mogą dowiedzieć się, jak szerokim pojęciem jest spektrum autyzmu i że nawet osoba, która z pozoru niczym się nie wyróżnia i prowadzi przysłowiowe “normalne życie”, może identyfikować się jako autysta.

Jak widać “Finał Rosie” porusza poważne tematy, ale oczywiście nie oznacza to, że w książce brakuje charakterystycznego humoru, za który rzesze czytelników pokochały “Projekt ‘Rosie’”. Don nadal miewa zwariowane pomysły, które jemu wydają się całkowicie logiczne, do tego o urozmaicenie lektury dbają postacie drugoplanowe, znane już z poprzednich tomów, a także sporo nowych. Muszę jednak szczerze przyznać, że nie wszystkie wątki poboczne mi się podobały, niektóre mocno mnie irytowały, co trochę psuło mi przyjemność z czytania.

Wracając do pytania, czy też uważam trzeci tom za najlepszy z całej trylogii, to niestety muszę odpowiedzieć przecząco. Pierwsza część najbardziej mnie ujęła, była świeża, zabawna, a do tego Rosie grała w niej większą rolę niż w pozostałych dwóch. Nie oznacza to jednak, że negatywnie oceniam “Finał Rosie”, bo to w dalszym ciągu wartościowa i nietuzinkowa powieść o nietuzinkowej rodzinie, stanowiąca dobre zakończenie serii. Krótko mówiąc: nie zachwyciła mnie, ale przeczytałam ją w większości z przyjemnością i mogę szczerze polecić całą trylogię.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-02-04
× 4 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Finał Rosie
2 wydania
Finał Rosie
Graeme Simsion
7.5/10
Cykl: Don Tillman, tom 3
Seria: Gorzka Czekolada

Fenomenalna trzecia część znanej na całym świecie serii, którą zaczął „Projekt Rosie”, polecany przez Billa Gatesa. Główny bohater, profesor genetyki Don Tillman, do wszystkiego podchodzi w sposób śc...

Komentarze
Finał Rosie
2 wydania
Finał Rosie
Graeme Simsion
7.5/10
Cykl: Don Tillman, tom 3
Seria: Gorzka Czekolada
Fenomenalna trzecia część znanej na całym świecie serii, którą zaczął „Projekt Rosie”, polecany przez Billa Gatesa. Główny bohater, profesor genetyki Don Tillman, do wszystkiego podchodzi w sposób śc...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Żółta, słoneczna i pogodna okładka wydaje się być propozycją idealną a lato, jednak trzeci tom opisujący przygody zwariowanego profesora genetyki Dona Tillmana to lektura idealna na cały rok. "Finał...

@alien125 @alien125

Słoneczna okładka wieńczy cykl powieści poświęconych życiowym projektom ekscentrycznego profesora Dona Tillmana. Kolor żółty, z tego co wiem, pojawił się w oryginalnym wydaniu australijskim i bardzo ...

@bookovsky2020 @bookovsky2020

Pozostałe recenzje @tea.books.lover

Klub świątecznych zbrodni
Dla bystrych, ciekawych świata dzieciaków...i nie tylko!

“Klub świątecznych zbrodni” to zbiór trzynastu opowiadań utrzymanych w zimowo-świątecznym klimacie. Choć każdy utwór ma innego autora/autorkę, przez co opowiadania znacz...

Recenzja książki Klub świątecznych zbrodni
My mieliśmy szczęście
Szczęście pośród nieszczęścia

“My mieliśmy szczęście” to niesamowicie poruszająca historia rodziny Kurców - polskich Żydów, których uporządkowany świat legł w gruzach wraz z nadejściem II wojny świat...

Recenzja książki My mieliśmy szczęście

Nowe recenzje

W cieniu Majdanka
Oparta na prawdziwych wydarzeniach
@violetowykwiat:

Franciszka i Eugenia Marzec to dwie siostry, które rozdzieliła wojenna zawierucha. Jedna wraz z rodziną trafiła do oboz...

Recenzja książki W cieniu Majdanka
Przyjaciółka
"Przyjaciółka" B.A.Paris
@Wiejska_bib...:

"Przyjaciółka" B.A.Paris to mój kolejny prezent urodzinowy, na którego już nie mogłam się doczekać, by przeczytać. I ta...

Recenzja książki Przyjaciółka
Słodycz zapomnienia
Słodycz niedosytu
@meryluczyte...:

"Słodycz zapomnienia" może wydawać się powieścią naiwną i raczej nieprawdopodobną. Przez siedemdziesiąt lat kobieta i m...

Recenzja książki Słodycz zapomnienia
© 2007 - 2024 nakanapie.pl