WYBÓR REDAKCJI

Recenzja książki Wchodzi koń do baru

Wytrzymasz, Czytelniku?

Autor: @maslowskimarcinn ·2 minuty
2022-01-15 Skomentuj 13 Polubień
Książkę „Wchodzi koń do baru" można albo polubić, albo uznać ją za nieatrakcyjną, przesadzoną w formie i wyrażonych w niej emocjach. Czytając Dawida Grosmana czułem się, jakbym siedział na widowni i oglądał ciekawy spektakl. Ale ciągle nerwowo przebierałem nogami. Bałem się, że zostanę wywołany na scenę, by stać się przez chwilę jednym z aktorów i być obiektem drwin. Czy jakakolwiek lektura wywoływała u Was takie wrażenia ?

To historia jednego występu jednego aktora, standupera. Nic nie zapowiada nietypowego show, jakim zamierza uraczyć swych widzów Dowale G. Zaczyna niewinnie, od niewybrednych żartów, z których jest znany. Dostaje się tu i Żydom (akcja książki toczy się w jednym z izraelskich miast), Palestyńczykom, polityce rządu i społeczeństwu. Padają ostre słowa i wulgaryzmy, a publika bije brawa. Przecież właśnie po to przyszli do niewielkiej sali z barem – by bawić się i śmiać. Jeśli już teraz pierwsze fragmenty książki uznacie za gorszące czy oburzające, nie wiecie, czym jest prawdziwy standup. Ale Autor jak i jego bohater brną dalej.

Wytrzymasz, Czytelniku?

Dowale G. prezentuje specyficzny humor, jest pełen ekspresji i dynamizmu. Widzowie są zadowoleni, on uważnie lustruje ich i bada, czy może pozwolić sobie na więcej. Wśród zgromadzonych dostrzega nagle kobietę, która niepostrzeżenie wpłynie na jego show. Jeśli zatem wytrwa się ten pierwszy absmak i zagłębi w monolog Dowale'go, doznamy nowych przeżyć. Teraz dopiero robi się ciekawie. Myślę, że słowo „niewygodnie" jest tu najbardziej na miejscu. Kręcimy się z niepokojem w fotelu, a jego miękkość drażni i przeszkadza. Bo i D. Grosman tak skonstruował swoją książkę. By droczyć się z nami, wywoływać uśmiech, zażenowanie, po czym strach przed tym, co zamierza „wywinąć” Dowale. Jednocześnie zagłębiamy się w traumę, w którą zanurza nas showman. Zaczynamy reagować tak jak książkowe audytorium. Czy on nie przesadza, zastanawiamy się? Przecież miały być dowcipy, niemal krzyczymy wraz z jednym z widzów z pierwszego rzędu. Czy mamy wyjść przed końcem występu? Czy chcemy słuchać wynurzeń wariata? A może, myślimy, powinniśmy z nim jeszcze trochę zostać i wysiedzieć chwilę? Rozglądamy się na boki – inni domagają się żartów. Chcemy się przecież bawić i śmiać. Po to tu przyszliśmy. Po to czytamy Dawida Grosmana.

Występ oglądamy oczyma zaproszonego na przedstawienie emerytowanego sędziego. Dlaczego Dowale go zaprosił? Dlaczego chce, by to właśnie on był świadkiem upadku artysty? A może nie chodzi tu o ośmieszenie i klapę show? Może Dowale chce powstać i stawić czoła demonom z przeszłości?

Bądźcie jak ja i wytrwajcie do końca przedstawienia. Warto. I domagajcie się żartów. Są nieziemskie.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-12-23

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Wchodzi koń do baru
2 wydania
Wchodzi koń do baru
Dawid Grosman
8.3/10
NAJBARDZIEJ SZOKUJĄCY STAND-UP, NA JAKIM KIEDYKOLWIEK BYLIŚCIE Pewnego dnia do sędziego Avishaia dzwoni dawno niewidziany kolega z dzieciństwa, by zaprosić go na swój występ. Niczego nie wyjaśnia ...
Komentarze
Wchodzi koń do baru
2 wydania
Wchodzi koń do baru
Dawid Grosman
8.3/10
NAJBARDZIEJ SZOKUJĄCY STAND-UP, NA JAKIM KIEDYKOLWIEK BYLIŚCIE Pewnego dnia do sędziego Avishaia dzwoni dawno niewidziany kolega z dzieciństwa, by zaprosić go na swój występ. Niczego nie wyjaśnia ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @maslowskimarcinn

Chrystusowa ziemia
Polskie, mocne postapo. Można? Można!

Debiutancka książka Marcina Halskiego zabiera nas w podróż do postapokaliptycznego świata, gdzie rosnące w donicach pomidory chcą nas zjeść na śniadanie, a wyprawa na tr...

Recenzja książki Chrystusowa ziemia
Lata
"Lata" - niebiografia

Wszyscy polecali „Lata” Annie Ernaux. Zabrałem się zatem, z wielkim apetytem, do lektury. I z jakim efektem? Hmm, mam mieszane uczucia. Niewątpliwie – pod względem formy...

Recenzja książki Lata

Nowe recenzje

Uczynkiem i zaniedbaniem
Debiut nad debiuty
@zaczytanaangie:

Moje półki pełne są nieprzeczytanych jeszcze przeze mnie książek, jestem przekonana, że kryje się wśród nich wiele pere...

Recenzja książki Uczynkiem i zaniedbaniem
Autakra. Historia pewnej włóczęgi
Ciekawa książka
@Izzi.79:

Recenzja książki: @Link Recenzuje: @Link Któż z nas nie jechał w młodości autostopem. Ja na pewno tak i to nie ...

Recenzja książki Autakra. Historia pewnej włóczęgi
Reanimacja tw
Reanimacja
@linaewe85:

„Reanimacja” Danuty Mikołajewskiej to wielopłaszczyznowa powieść, ukazująca funkcjonowanie środowiska lekarskiego na tl...

Recenzja książki Reanimacja tw
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl