Z ciemnością jej do twarzy

Recenzja książki Z ciemnością jej do twarzy

@Deline@Deline · 2011-04-30
Chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że w dzisiejszych czasach ciężko o dobrą książkę fantastyczną, która odchodzi od utartego już schematu miłości, przyjaźni i innych związków między pięknymi wampirami/odważnymi wilkołakami/czymś innym, a zwyczajnym człowiekiem (który zawsze jest wybrańcem). Dzieje się tak z powodu coraz większej liczby dzieł z gatunku fantasy, w których można dosłownie przebierać. Jednak nie zawsze ma się szczęście i trafia się na perełkę - książkę godną poświęcenia czasu i polecenia innym. Jeśli Wasze próby odnalezienia skarbu nie powiodły się, proponuję na chwilę przystanąć i rzucić okiem na tę recenzję. Gwarantuję, że nawet jeśli nie będziecie do końca usatysfakcjonowani odkryciem, miło spędzicie czas.

Książką, którą chcę Wam przedstawić, jest dzieło pt. "Z ciemnością jej do twarzy" autorstwa Kelly Keaton. Co prawda, okładka nie ma wpływu na treść utworu, jednakże podczas poszukiwania skarbu liczy się także pierwsze wrażenie. Ja osobiście zostałam urzeczona tajemniczą postacią dziewczyny znajdującą się na okładce. Przeszywające spojrzenie jej nienaturalnie zielonych oczu uprzedziło mnie, że "coś" w tej książce się wydarzy. Zapowiadało się ciekawie, więc chętnie dalej brnęłam do mojego skarbu, o którym miałam już pewne wyobrażenia.
W pierwszym rozdziale książki natrafiłam na intrygujący list skierowany do głównej bohaterki, Ari. Dziewczyna zdobyła go podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym, w którym z własnej woli przebywała jej matka. Kobieta zmarła w tym miejscu przeddzień swoich dwudziestych pierwszych urodzin. Zdaniem lekarza miała urojenia - widziała i czuła węże wychodzące z jej głowy. W liście do córki nic o nich nie wspomina. Nakazuje natomiast uciekać Ari z dala od Nowego Orleanu... Momencik. Zastanówcie się. Czytacie list od swojej zmarłej matki-wariatki, która przeprasza Was i każe uciekać, bez żadnych wyjaśnień. Macie dwa wyjścia: zastosować się do poleceń lub poznać tajemnice, które na pewno kryją się za tą informacją. Ari wybiera to drugie i zamiast zwiewać, udaje się do Nowego 2 - do miejsca, w którym nic nie jest normalne.

W miarę czytania ten skarb coraz bardziej mnie intrygował. Chwilami byłam pewna, że wszystko już o nim wiem, gdy nagle dowiadywałam się czegoś, co kompletnie niszczyło wszystkie moje rozważania. Wbrew pozorom, podsycało to tylko moją ciekawość. Nie mogłam odpuścić, dopóki nie poznałam całej historii kobiety z wariatkowa. A nawet wtedy, gdy to się już stało, nie byłam rozczarowana. W końcu wszystko musi się skończyć. Wydarzenia mające miejsce pod koniec utworu sprawiły, że odłożyłam go z nadzieją, iż kolejną część przeczytam szybko, a ona zainteresuje mnie równie mocno. Autorka nie urywa dzieła w połowie, ale też nie kończy go "byle jak". Robi to w sposób idealny - wyjaśnia większość spraw, ale zostawia takie, których czytelnik jest ciekaw, jednak nie na tyle, by rwać sobie włosy z głowy w oczekiwaniu na kolejną część. Tą umiejętnością nie zostaje obdarowany każdy pisarz, niestety.

Książka pt. "Z ciemnością jej do twarzy" łączy w sobie fantastykę z mitologią grecką. Pomysł na fabułę nie jest nie wiadomo jak oryginalny, ale przynajmniej nie ocieka szablonowością. Bohaterowie są interesujący, owszem, jednakże w ciągu dwustu pięćdziesięciu czterech stron ciężko dobrze ich poznać. Dużym plusem jest to, że każdy z nich ma zarówno wady, jak i zalety. Szczerze mówiąc, w pewnym momencie byłam zdziwiona, gdyż nie spodziewałam się takiej nielojalności postaci wobec swojej przyjaciółki. Nieważne, że zostało to naprawione - zwykli ludzie także często naprawiają swoje błędy, ale najpierw je popełniają.

Osobiście jestem zadowolona z tej perełki. Wyróżnia się ona na tle tak wielu typowych i nużących swoją przewidywalnością dzieł. Czas, który ja poświęciłam na dzieło Kelly Keaton nie jest czasem zmarnowanym, a to przecież ważne, jeśli chodzi o książki. Myślę, że jeśli jesteście choć trochę zainteresowani mitologią, a fantastyka to coś, co chętnie czytacie, książka pt. "Z ciemnością jej do twarzy" przypadnie Wam do gustu.

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak emotikon.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2011-01-01
Z ciemnością jej do twarzy
Z ciemnością jej do twarzy
Kelly Keaton
{}8.1/10
Cykl: Bogowie i potwory, tom 1
Piękno naznaczone złem... Miłość naznaczona klątwą... Najdroższa, piękna Ari, jeśli czytasz ten list, to znaczy, że mnie znalazłaś. Miałam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Przepraszam, że Cię po...
Komentarze
Z ciemnością jej do twarzy
Z ciemnością jej do twarzy
Kelly Keaton
{}8.1/10
Cykl: Bogowie i potwory, tom 1
Piękno naznaczone złem... Miłość naznaczona klątwą... Najdroższa, piękna Ari, jeśli czytasz ten list, to znaczy, że mnie znalazłaś. Miałam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Przepraszam, że Cię po...

Zobacz inne recenzje

Długo nie mogłam zebrać się, żeby przeczytać „Z ciemnością jej do twarzy”, której autorką jest tworząca pod pseudonimem Kelly Keaton, bo fantastyka to kompletnie nie moje klimaty. Nie kręcą mnie wampi...

@NathalieRoss @NathalieRoss

Kelly Keaton - popularna autorka powieści dla dorosłych z gatunku urban fantasy (The Better Part of Darkness - ponad 40000 sprzedanych egzemplarzy, nominacje do dwóch nagród RITA - oraz Darkest Edge o...

@Ola.123 @Ola.123

Pozostałe recenzje @Deline

Pięćdziesiąt twarzy Greya
Światowy hit?

Są takie książki, o których słyszał chyba każdy. Okrzyknięto je bestsellerami, liczba sprzedanych egzemplarzy sięgnęła milionów a wytwórnie filmowe wykupiły prawa do ekra...

{} Recenzja książki Pięćdziesiąt twarzy Greya
Requiem
"Chcieliśmy mieć wolność wyboru Teraz więc musimy o to walczyć.”

Ameryka powoli przestaje być krajem, w którym remedium - zabieg uwalniający od choroby, jaką jest miłość - zapewnia ład, porządek i bezpieczeństwo. Rząd nie może już dłuż...

{} Recenzja książki Requiem

Nowe recenzje

Powiedziała M
Zdecydowanie za krótka
@aggieczyta:

„Powiedziała M” to moim zdaniem całkiem lekka lektura na jeden wieczór. Wspominałam Wam już wcześniej, że to, co mogę o...

{} Recenzja książki Powiedziała M
Surrealistka
Książka namalowana słowem.
@phd.joanna:

Przepiękny język, przepiękna historia… Cudowna magia sztuki (także sztuki pisania), która w nieprawdopodobny sposób wpl...

{} Recenzja książki Surrealistka
Sztuka sięgania gwiazd
Odwaga to uczucie silniejsze od strachu
@Mollinka_90:

Po powieść Chiary Parenti sięgnęłam bez większych oczekiwań. Ot historia o przyjaźni, chęci udowodnienia czegoś sobie i...

{} Recenzja książki Sztuka sięgania gwiazd
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe