Zabójczy Kopciuszek

Recenzja książki Szklany tron

@tala86@tala86 · 2013-08-29
Nie ma chyba na świecie osoby, która nie znałaby jakiejś wersji historii Kopciuszka, a jest ich naprawdę wiele. Nie tylko tych dziecięcych przepełnionych do granic możliwości dobrą magią, ale także alternatywnych wersji. Szczególnie ostatnimi czasy, można zauważyć ich wysyp. Jednak takiej historii jaką zaserwowała nam Sarah J. Maas w swojej debiutanckiej powieści Szklany tron, nikt nie mógł się spodziewać.

Celaena Sardothien była jedną z najlepszych i najgroźniejszych zabójczyń w całym Adarlanie. Była…, ponieważ z powodu zdrady została złapana, a następnie na mocy wyroku króla, zesłana do kopalni soli w Endovier. Jednak zamiast spędzić tam resztę swojego życia, przyszło jej odbywać karę przez rok, po czym wyciągnął ją sam następca tronu – książę Dorian. Zabrał ją z Endovier, aby stanęła w turnieju, który ma na celu wyłonienie Królewskiego Obrońcy. Król pozwolił bowiem, aby każdy zgłosił swojego kandydata. Dziewczyna, acz niechętnie, zgadza się i ze wszystkich sił stara się wygrać. Przegrana równa się bowiem z powrotem do kopalni soli.

Jednak turniej to nie jedyny problem Celaeny. Ktoś zaczyna zabijać kolejnych uczestników i to w najbardziej makabryczny sposób jaki można sobie wyobrazić. Dziewczyna stara się rozwiązać tę zagadkę, aby uniknąć losu jaki przypadł w udziale nieuważnym nieszczęśnikom. Jest jednak jeszcze jeden powód…

Więcej nie zdradzę, aby nie dobierać frajdy z poznawania tej nietuzinkowej powieści. Muszę bowiem przyznać, że autorka miała naprawdę wspaniały pomysł, który zręcznie umiała przekształcić tak, aby czytelnik nie mógł oderwać się od książki. Nie znaczy to jednak, że nie jest ona pozbawiona wad, ale to stwierdzenie raczej nikogo nie zaskoczy, bo przecież nie ma idealnych debiutów. Każdemu mogą przytrafić się omsknięcia.

Zacznijmy jednak od początku. Pierwsze co od razu rzuca się w oczy, to cudowna okładka, która zauważona nawet kątem oka, zmusza człowieka do odwrócenia głowy w jej stronę. A wierzcie mi, wtedy jest się już straconym. Jest w niej bowiem coś urzekającego, tajemniczego, magicznego… i tak dalej. Ma po prostu coś w sobie, co niebywale oddziałuje na wyobraźnię. Po prostu nie da rady nie zabrać jej ze sobą do domu. Wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale naprawdę ciężko jest się nią nie zachwycać. Na szczęście treść pod nią ukryta praktycznie niczym jej nie ustępuje.

Fabuła jest dość oryginalna i gdyby nie wywiad umieszczony na końcu książki, wcale nie przyszłoby mi do głowy, że autorka wzorowała się właśnie na baśni o Kopciuszku. Wracając jednak do tematu. Już od pierwszego momentu widać, że Sarah J. Maas dokładnie sobie wszystko przemyślała. Doskonale zdaje sobie sprawę czym przyciągnąć uwagę czytelnika i jak najlepiej ją podtrzymać. Na mnie to naprawdę podziałało. „Schodkowe” podnoszenie napięcia jeszcze bardziej przyciągało mnie do książki i to do tego stopnia, że nawet jak musiałam ją odłożyć na dłużej, to moje myśli co i rusz krążyły wokół treści. Szczególnie gdy dorzucała kilka mglistych informacji na temat przeszłości głównej bohaterki. Jednak jak już wspominałam, nie obyło się bez wpadek.

Przede wszystkim akcja. Po opowieści o losach zabójczyni spodziewałam się ciut żywszego tempa przepełnionego do granic możliwości niespodziewanymi zwrotami. A już na pewno nie przyszło mi do głowy, że autorka tak przed wcześnie ujawni wszystkie najważniejsze karty, które od razu naprowadzą na to jakie zakończenie nas czeka.

Także i głównej bohaterce przyjdzie troszkę oberwać. Chociaż bardzo ją polubiła, to jednak nie mogę powiedzieć, aby do najznakomitszej zabójczyni w całym państwie, pasowało mi to ciągłe zastanawianie się, a nawet ubolewanie nad swoim wyglądem. Jednak z drugiej strony, jak tak teraz o tym myślę, to w sumie dla osiemnastoletniej dziewczyny ten „stan” to normalka, więc raczej nie powinno mnie dziwić u Celaeny. Ale i tak jakoś mi to do niej nie pasowało.

Więcej zastrzeżeń już nie ma. Muszę jeszcze pochwalić ogólny zarys wszystkich postaci, ponieważ nie znajdziemy w Szklanym tronie dwóch takich samych osobowości. Każda z nich jest wręcz unikatowa. Wszystko przez to, że pisarka zestawiła w nich zupełnie skrajne postawy, które sprawiają, że nie można ich nie lubić (chodzi mi tutaj o główną trójkę Dorian – Celaena – Chaol). Od samego początku podbili moje serce.

Dodam jeszcze, że powieść czyta się wręcz „lotem błyskawicy”. Wszystko za sprawą prostego, ale jakże plastycznego języka za pomocą którego autorka wręcz maluje kolejne sceny powieści na „płótnach” naszych wyobraźni (ale poetycko wyszło :P). Po za tym krótkie rozdziały i dość spora czcionka, także się do tego przyczyniają.

Podsumowując. Szklany tron to naprawdę dobry debiut i równocześnie ciekawe wprowadzenie do serii. Wręcz nie mogę się doczekać kolejnych tomów. Polecam każdemu.

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2013-08-29

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Szklany tron
3 wydania
Szklany tron
Sarah J. Maas
{}8.3/10
Cykl: Szklany Tron, tom 1
Siedemnastoletnia Celaena jest wyszkolonym zabójcą, jednym z najlepszych, ale popełniła fatalny błąd. Została złapana i skazana na dożywotnią niewolniczą pracę w kopalni soli Endovier. Książę Dorian s...
Komentarze
Szklany tron
3 wydania
Szklany tron
Sarah J. Maas
{}8.3/10
Cykl: Szklany Tron, tom 1
Siedemnastoletnia Celaena jest wyszkolonym zabójcą, jednym z najlepszych, ale popełniła fatalny błąd. Została złapana i skazana na dożywotnią niewolniczą pracę w kopalni soli Endovier. Książę Dorian s...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Książka Szklany Tron pojawiła się na mojej półce jako prezent na 17 urodziny zaraz po tym , jak została wydana w Polsce. Od razu pokochałam jej okładkę i miałam przeczucie, że będzie to miłość na dłu...

@weronika.debiec @weronika.debiec

Celaena odbywa karę w jednym z najgorszych miejsc w królestwie. Po czasie, który tam spędziła, a wynik jest wręcz nieprawdopodobny, nie dziwi nikogo, że zgodziła się na możliwość wydostania się z tam...

@paulina0944 @paulina0944

Pozostałe recenzje @tala86

Nieskończoność
Przeznaczenie można zmienić!

Przeznaczenie inaczej los, dola, fatum, fortuna i nieuchronna przyszłość. Innymi słowy, mówiąc coś, czego nie da się zmienić, ponieważ jest z góry narzucone. Każdy człowi...

{} Recenzja książki Nieskończoność
Lot sowy
Lot sowy

Tajemnicza okładka, od której ciężko oderwać wzrok… Interesujący blurb… Wysokie oceny na Goodreads… Pozytywne recenzje innych powieści, jakie wyszły spod palcy autorów… I...

{} Recenzja książki Lot sowy

Nowe recenzje

Gra Matteo
Gra Matteo
@lubie.to.cz...:

Kiedy coś zaczyna się walić, to jak po sznurku, pozostałe sprawy również nie idą po naszej myśli. Kimber przekonała się...

{} Recenzja książki Gra Matteo
Boginie
Boginie
@zaczytana_m...:

"Śmierć nie była dla niej czymś obcym; towarzyszyła jej od dzieciństwa, deptała jej po piętach, zerkała przez ramię. Ma...

{} Recenzja książki Boginie
Sukcesja
Sukcesja
@zaczytana_m...:

Węglanów - fikcyjna miejscowość, ale jakże autentyczna. Skupia w sobie wachlarz ludzkich zachowań, skomplikowanych rela...

{} Recenzja książki Sukcesja
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe