Czas gonił, a ja – jak zwykle – byłam daleko w tyle.
Odpowiem od razu: ta historia może mieć kontynuację tylko w wyobraźni czytelników.
Tyle czasu milczała, a obecnie nie mogła przestać mówić.
Od razu przypiąłem się do butelki, połowę wody zostawiając sobie na popicie jedzenia.
Cały świat obrócił się do góry nogami gdy w 1998 roku ojciec Tomka został zwolniony za spożywanie alkoholu na stanowisku pracy.
Jedną postawił przed swoim gościem. - Tak, ale tym razem sprawa wygląda poważnie, powiedział bym nawet, bardzo poważnie – Jones wychylił tonik jednym...