Django był ludziem a nie zwierzątkiem to się nie liczy
Madom a ty nam w Django nie pomożesz?
Jak Django to ja to widzę tak: ja jestem doktorem Schulzem bo on będzie wtracał niemieckie przekleństwa, Fred jest czarnuchem, Moni Candym czy deCapri...
No to Django niech będzie bo I Tanashiri widziała a Candy to psychopata więc Moni odnajdzie się w roli
1.
Polecam obejrzeć film "Django" od Tarantina dla samego Dicaprio, jedna jego scena jest improwizowana a wyszła mu tak dobrze, że aż ciarki przechodzą.
Zostają oni wystrzeleni z ogromnej armaty, trafiając na powierzchnię ziemskiego satelity, a dokładniej w jego oko.