Co prawda nie jest ani majestatyczny, ani wielki jak góra, nie potrafi też ziać ogniem, chyba że po ostrym jedzeniu.
Mój smok jest pokryty ciemno-krwistymi łuskami, które w słońcu ślicznie lśnią.
Wokół siebie miało liczne kubeczki po lodach i jogurtach, a w nich ołówki, kredki, flamastry, długopisy, zakreślacze, cienkopisy, gumki, linijki, ekie...