Szekla jak ją znaleziono miała być labradorem (przynajmniej tak wmówiono mnie i mojemu mezowi - za co niech czesc im bedzie i chwala (moj maz akceptow...
Kupiłem książkę "Cześć mam na imię Michał" jak mam w zwyczaju.
Cieszę się że nie tylko ja mam odwagę pochwalić młodego pisarza.