Stali i patrzyli.
Byłoby nieuczciwe zapraszać go na ścieżkę, którą nie byłaby stanie podążać do końca.
(Chamfort) Ludzie, którzy władają biblioteką, zetknęli się z książką, z życiem odbitym, stali się poniekąd sami już tylko lustrzanym odbiciem rzeczyw...
Nigdy nie pamiętał o wpływie stali, a ja nigdy nie pamiętałem, żeby mu przypomnieć, więc wina leżała po obu stronach.