Początek zawsze jest ciężki, ale ja zaczynałem na portalach poetyckich i to mi dało pewną siłę, by wyskoczyć nad ten ocean przeciętności.
Niestety zabrała ją malaria, mimo usilnych starań doktora Mirabeau, który z całych sił walczył, by ją uratować.
Miejsce nadchodzących wizji zajęła teraz ogromna czarna dziura wsysająca jego jaźń z siłą miliardów megaton.
Na coś podobnego pozwalała sobie niezmiernie rzadko, jedynie w trudnych chwilach, kiedy potrzebowała wytężyć wszystkie siły.
Ale Iza wykorzystała ten magiczny gest, aby przekazać nim energię o potężnej uspokajającej sile.