To jest w pełni świadoma współpraca mająca na celu popularyzację dobrej literatury w zamian za pełnowartościowe, pyszne smaczki. ;)
Otóż, bracia Lorka mają tak samo, tzn. wszystkie smaczki, cuda, wianki przegrywają w konfrontacji z innym psem.
Konwencja filmu odbiega od wcześniejszej trylogii (tak jak "Władca" odbiega stylem i klimatem od "Hobbita"), postacie są zabawniejsze i jakby "cieplej...