Albo własnoręcznie wydoił krowę, zrobił ser i potem ciasto, że zajęło mu tu aż "pół" dnia.
Tego samego dnia co zapłaciłam, dostałam informację, że wysłali. 2 tygodnie dzień w dzień niemal wsadzałam nos do skrzynki, czy już jest, czy już...
Myśl, że wszystko, czym jesteśmy, któregoś dnia tak po prostu się skończy i zgaśnie jak zdmuchnięta świeczka, wzbudza nasz głęboki, odruchowy sprzeciw...
Zamknąłem oczy, żeby przyśnić następny sen, i wtedy ktoś kopnął mnie pod kolano.