Ja tam w sumie myślałam, żeby poukładać je na szafie.
Lala w takim przypadku wycofuje się na z góry upatrzone pozycje czyli albo pod łóżko albo na szafkę w przedpokoju.
Od niepamiętnych czasów pod koniec listopada nie biegałem po sporym mrozie z szufla do odgarniania śniegu.
Poszłam do szafki i pobuszowałam w "pudełku ze wspomnieniami".
Właściwie to do Gwiazdki było dość sporo czasu, tak ze dwa tygodnie.