Avatar @Literatura_Dawna

Literatura Dawna

@Literatura_Dawna
4 obserwujących. 3 obserwowanych.
Kanapowicz od roku. Ostatnio tutaj 4 miesiące temu.
{} literaturadawna
{} Napisz wiadomość
4 obserwujących.
3 obserwowanych.
Kanapowicz od roku. Ostatnio tutaj 4 miesiące temu.

Blog

piątek, 20 grudnia 2019

Roman Bolczyk "Templariusze. Fenomem, który przetrwał".

Roman Bolczyk jest byłym prokuratorem. Za opracowanie pod tytułem Templariusze fenomen z mroków średniowiecza otrzymał Nagrodę Internautów w kategorii Okiem Badacza za Najlepszą Książkę Historyczną w edycji 2013, którą wręczono mu podczas Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie. Zdopingowany tym wyrazem uznania dla mozolnych poszukiwań prawdy o templariuszach poszerzył swe spojrzenie o zbadanie spuścizny i tego co w niej przetrwało. 

 W odróżnieniu od świata islamu zabójstw dokonywanych przez asasynów na przywódcach krzyżowców było doprawdy niewiele. Były to wyselekcjonowane osoby do eliminowania głównie na życzenie innych chrześcijańskich prominentów. 

Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, można spotkać pod skróconą nazwą Templariusze. Był to średniowieczny, katolicki zakon rycerski, który działał od XII do XIV wieku. Założycielem zakonu był Hugues de Panys (data założenia to, ok. 1118 rok). Templariusze jako zakon został zatwierdzony w 1129 roku na Synodzie w Troyes. Mieli za zadanie strzeżenie relikwii Świętego Krzyża i sprawowali pieczę nad Świętym Graalem. Pośredniczyli ze światem islamu, co dało im wiedzę na poszczególne tematy takie jak: ezoteryka, alchemia, budownictwo. Templariuszom przypisywało się wznoszenie budowli o kolistym kształcie. Posiadali przywileje prawne i finansowe. Pieniądze czerpali ze sprzedaży relikwii na budowy kościoła. Szczycili się kontaktami z koronowanymi głowami Europy, które pożyczały od nich pieniądze. Przykładem króla, który był u nich zadłużony to król francuski Filip IV Piękny. To jego interwencja spowodowała likwidację zakonu Templariuszy. 

 Filip przejął kontrolę nad działalnością inkwizycji w królestwie, obłudnie wykorzystujące oburzenie ludu na drastyczne poczynania inkwizytorów. Król przybrał wówczas fałszywą pozę obrońcy prześladowanych, co nie przeszkadzało mu skrzętnie z niej korzystać. 

 
Templariusze. Fenomen, który przetrwał jest książką historyczną. Autor przybliża czytelnikowi historię Templariuszy i robi to chronologicznie. Możemy zaczerpnąć wiedzę nie tylko o funkcjonowaniu zakonu, ale również o budowlach jakie wznosili. Boryka w książce stara się obalić mity, jakie powstały na temat Templariuszy. Szczegółowo opisuje upadek zakonu i stara się odpowiedzieć na pytanie, czy ktoś jeszcze pamięta o Zakonie Ubogich Rycerzy Chrystusa.

Książka jest bardzo ciekawa i świetnie wydana. Zawiera piękne ilustracje w kolorowym druku. Ubolewam nad tym, że nie każda książka jest tak wydana, jak ta. Cieszę się, że mogłam zapoznać się z twórczością Romana Bolczyka. Nigdy nie miałam z nim styczności, aż dopiero teraz. Polecam ją każdemu, nie tylko miłośnikowi Templariuszy, ale również tym, którzy chcą zaczerpnąć wiedzę o średniowiecznych zakonach.


 Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu KOS. 
wtorek, 22 października 2019

Feminizm- informacje ogólne.

   
   


   Według Encyklopedii PWN feminizm pochodzi od łacińskiego słowa femina (kobieta). Jest to nazwa bardzo szerokiego ruchu o charakterze politycznym, społecznym, kulturowym i intelektualnym, którego różne orientacje, szkoły, teorie i badania łączy wspólne przekonanie, że kobiety były i są przedmiotem dyskryminacji.

  Pierwsza fala feminizmu była ruchem politycznym, dążącym do uświadomienia kobietom ich nierównej, względem mężczyzn pozycji oraz do przyznawania kobietom praw na równi z mężczyznami. Ta fala trwała od początku XIX wieku, aż do końca lat. XX wieku.

     Druga  i trzecia fala nazywana również feminizmem kulturowym stanowi dziedzinę, intensywnie rozwijających się nauk dotyczących zagadnień kobiecych,m.in.: feministyczna epistemologia, teologia, etyka, filozofia polityczna, estetyka, literatura, antropologia.

   Impulsem do powstania feminizmu był problem z rewindykacją praw i uzyskanie równego statusu z mężczyznami. Obecnie feministki zajmują się zagadnieniami teoretycznymi, które wiążą się z następującymi pytaniami: kim jest kobieta, na czym polega specyfika jej potrzeb, uczuć, uznawanych wartości, jakie jest źródło różnic między światem zorganizowanym przez potrzeby i interesy mężczyzn a możliwym światem i kulturą kobiet.

   Feminizm emancypacyjny jest ruchem politycznym, który skupia się na równości politycznej, prawnej, ekonomicznej, obyczajowej i seksualnej. Ruch emancypacyjny jest procesem urealnienia demokracji. Zaś feminizm kulturowy pojawiający się w drugiej i trzeciej fali (od lat 80.) stanowi część teoretyczną. Ma za zadanie opisywać i uznawać różnorodność kobiecego świata. Feminizm emancypacyjny charakteryzuje się demokratyzmem, feminizmem kulturowym i kobietocentryzmem.

      Feminizm emancypacyjny powstał znacznie wcześniej niż jego nazwa. Jedną z pierwszych feministycznych prac było Cite des Dammes (1405) francuskiej poetki i pisarki, Ch. de Pizan, która protestowała przeciwko mizoginii swojej epoki, twierdząc, że jej współczesną rycerską kulturę erotyczną przenika męski egoizm. W swych utworach zwracała uwagę,że nigdzie nie ma śladu prawdziwego współczucia dla kobiet, które ponoszą wszelkie konsekwencje wyidealizowanych przez mężczyzn romantycznych miłości. Jedyną formą współczucia jest urojony rycerski postulat uwolnienia dziewicy. Wszelako wg de Pizan postulat ten stanowił jedynie rodzaj podniety zmysłowej i był kolejnym wyrazem męskiej próżności. Inną prefeministyczną pisarką była P. de la Barre, która w wydanej w 1673 r. książce De legalite des deux sexes twierdziła,że skoro wszyscy ludzie z natury dążą do szczęścia i, że skoro do osiągnięcia szczęścia jest potrzebna wiedza, to wszyscy również kobiety powinni mieć prawo do wiedzy jako niezbędnego środka do osiągnięcia naturalnego celu. W czasie rewolucji francuskiej 1789-99, gdy feministki zadawały pytanie: Jeśli wszyscy ludzie rodzą się wolni, to dlaczego wszystkie kobiety rodzą się niewolnikami?, O. de Gouges zaprezentowała Zgromadzeniu Narodowemu Deklarację Praw Kobiet utworzoną na wzór Deklaracji Praw Człowieka. Domagała się w niej prawa do pracy, równych praw kobiet w obrębie rodziny, prawa do wolności słowa, a także powołania odrębnego Zgromadzenia Kobiet, które reprezentowałoby ich interesy. Mniej więcej w tym samym czasie wydano w Wielkiej Brytanii dwie, głośne później, książki M.Wollstonecraft Thoughts on the Education of Daughters (1787) oraz A. Vindication of the Rights if Women (1792). W pracach tych, polemizując z J.J. Rousseau, autorka dowodziła, że wszelkie metody wychowania kobiet uczą je przede wszystkim bycia zniewoloną i podporządkowaną mężczyźnie, tymczasem warunkiem powstania prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego jest emancypacja kobiet; drogą zaś do niej edukacja. Bóg, twierdziła Wollstonecraft, wszystkich ludzi zaopatrzył w rozum między innymi po to, by kierując się nim kształcili w sobie cnoty i tym sposobem osiągali szczęście. Nie wyedukowane kobiety kierują się w swym życiu emocjami i impulsami. Interesują się przy tym wyłącznie sobą, starając się sprostać stworzonemu przez mężczyzn obrazowi kobiety jako obiektu pożądania seksualnego. Pozbawienie kobiet możliwości racjonalnego doskonalenia swojej własnej natury czyni je łagodnymi, domowymi zwierzętami, kobiety wydają się być niemądre, a ich niezdolność do cnoty, naraża je na śmiech i krytykę, co ma swoje złe skutki nie tylko dla nich, ale i dla mężczyzn. Edukacja kobiet nie zniszczy rodziny a przeciwnie wzmocni ją. Kobieta racjonalna i cnotliwa nadal będzie matką i żoną (Wollstonecraft była daleka od chęci zmaskulinizowania kobiet), a więc ważną ostają rodziny, która jest wzorem porządku społecznego. Wpływ Wollstonecraft na kształtowanie się treści feminizmu, mimo różnych historycznych ograniczeń jej myślenia, był znaczący. Jako pierwsza bowiem dostrzegła, że to, co nazywa się naturą kobiety, jest produktem określonej edukacji kobiet albo jej braku. Wollstonecraft nauczyła również feministki nieufności do tzw. cnót kobiecych i opartych na naturze cech kobiecych . Idee feministyczne głosili również mężczyźni. Do klasyki feministycznej można zaliczyć Poddaństwo kobiet (1869) J.S. Milla, który pisał: Sądzę, że zasada regulująca stosunek dwóch płci, czyniąc jedną podwładną w imię prawa, jest zła sama w sobie i stanowi dzisiaj jedną z głównych przeszkód tamujących postęp ludzkości; oraz że powinna ustąpić zasadzie pełnej równości, nie dozwalającej na przywileje lub władzę jednej ze stron. Mill był przekonany, że kobiety są zdolne do takich samych osiągnięć jak mężczyźni, wzywał społeczeństwo, aby dopuściło kobiety do udziału w decyzjach politycznych. Mill sądził jednak również, że kobiety wychodząc za mąż muszą dokonać wyboru przyjąć na siebie obowiązek prowadzenia domu, wychowania dzieci i w związku z tym zrezygnować z uczestnictwa w życiu publicznym. Mill nie dostrzegał w tym rażącej niesprawiedliwości, a przecież mężczyzna zawierając związek małżeński nie musi rezygnować z kariery zawodowej. Dlaczego więc zawarcie małżeństwa ma przynosić tak odmienne konsekwencje dla kobiet i dla mężczyzn? Według dzisiejszych feministek założenie rodziny nie powinno przerywać kariery zawodowej kobiet, a skoro decyzja ta ma tak ważny wpływ na plany życiowe, to jej skutki powinni ponosić w równym stopniu mężczyźni i kobiety (a nie tylko kobiety). Znacznie radykalniejsi w poglądach na rodzinę byli marksiści. F. Engels w Pochodzeniu rodziny, własności prywatnej i państwa (1884, wyd. pol. 1885) głosił tezę, że patriarchalna rodzina nie jest bynajmniej tworem naturalnym oraz że w swej istocie ma charakter opresyjny wobec kobiet. Pojawiła się ona bowiem wraz z własnością prywatną, a jej podstawową funkcją jest zagwarantowanie praw dziedziczenia. Podobnie myślał B.Russell, choć występował z nieco innego stanowiska, atakując przede wszystkim hipokryzję społeczeństwa mieszczańskiego, które narzędziem opresji kobiet uczyniło błogosławioną nieświadomość w sprawach seksu. Tabuizacja kobiecego ciała, wł. zaś własnej płciowości, posunęła się w tym społeczeństwie tak daleko, że jak pisał Russell znam osoby, którym gdy były jeszcze małymi dziećmi, matki mówiły, że wolałyby, aby dziecko umarło niż żeby miało dotykać własnego ciała. Poglądy na temat opresyjnego charakteru rodziny patriarchalnej są powszechne, nie tylko wśród feministek marksistowskich czy anarchistycznych. Rodzina jest nadal istotnym polem walki przeciw dyskryminacji, o równouprawnienie płci. Kobieta zarówno dawniej, jak i obecnie wykonuje w obrębie rodziny nieodpłatną, cieszącą się niewielkim prestiżem społecznym pracę, pozostając bardzo często w stanie zależności ekonomicznej od mężczyzny. Deprecjacja domowej pracy jest wg feministek konsekwencją ogólnej deprecjacji kobiet. Zależność ekonomiczna kobiet powoduje, że w większości małżeństw mężczyźni dysponują ogromną siłą przetargową i decyzyjną, tak że mogą nadal egzekwować swoje prawa przy użyciu różnych form nacisku psychicznego, ekonomicznego szantażu i (mimo zakazów) fizycznej przemocy. Współcześnie ruch feminizmu emancypacyjnego, również w Polsce,stara się wywalczyć nie tylko określone wolnościowe prawa (za jedno z najważniejszych feministki uznają prawo do aborcji i edukacji seksualnej), ale również wpłynąć na zmianę stereotypów związanych z kobietą, a więc: wizerunku kobiety budowanego przez pisma kobiece (kobieta występuje tu jako przedmiot męskiej konsumpcji seksualnej, jako towar); wizerunku kobiety budowanego przez Kościół i organizacje religijne (kobieta traktowana jest tu jako istota aseksualna, oddana obowiązkom macierzyńskim, z natury rzeczy przeznaczona do nieodpłatnej pracy na rzecz mężczyzn, co w patriarchalnej ideologii nazywa się tradycyjną rolą kobiety); wizerunku kobiety kształtowanego przez reklamę, gdzie jest ona zorientowana wyłącznie na produkty konsumpcyjne; wizerunku ról kobiecych przedstawianych w podręcznikach dla dzieci i młodzieży (gdzie występuje podświadoma reprodukcja warunków opresji kobiecej). Feministki starają się wywalczyć zmianę stanowiska wobec kobiet w takich instytucjach, jak: szpitale położniczo-ginekologiczne (gdzie kobieta nadal jest często traktowana jako pozbawione praw opakowanie dla mającego urodzić się dziecka), sądy rodzinne (gdzie pokutuje stereotyp kobiety mającej wszystkie obowiązki i mężczyzny, dla którego cnotą jest to, że nie bił i nie pił). Mimo wielu ciągle istniejących nierówności (politycznych i obyczajowych) oraz niesprawiedliwości (przede wszystkim ekonomicznych), można powiedzieć, że feminizm emancypacyjny, z historycznego punktu widzenia, spełnił swoją funkcję. Państwa demokratyczne stopniowo przyjmowały ustawy antydyskryminacyjne, które gwarantowały kobietom prawa wyborcze (w Stanach Zjednoczonych kobiety wywalczyły to prawo po 80 latach walki w 1920 r., w Wielkiej Brytanii w 1928 r., we Francji w 1944 r.) oraz równy dostęp do wykształcenia, pracy, stanowisk politycznych. Przed kobietami otworzyły się możliwości zatrudnienia, wykształcenia, aktywności publicznej, kariery akademickiej, politycznej, a nawet pracy fizycznej, służby w wojsku czy zawodowego uprawiania sportów. Feministki drugiej fali są przekonane, że brak rzeczywistej równości i ciągła opresja kobiet nie są spowodowane brakiem praw, świadomą dyskryminacją czy męskim szowinizmem. Przyczyny tkwią znacznie głębiej, w stereotypach związanych z płcią, w stworzonej przez kulturę patriarchalną siatce ról, instytucji, struktur i pojęć. Seksizm jest związany nie z brakiem praw, lecz z faktem, że wszystkie role społeczne,przedsięwzięcia i instytucje uznane za wartościowe odzwierciedlają męski punkt widzenia, męskie interesy i męskie wartości. Prawa gwarantujące równość płci okazały się całkowicie nieskuteczne; nie dały nam tego, czego potrzebujemy, a czego społeczeństwo nam odmawia, ponieważ urodziłyśmy się inne: szansy na owocne życie w warunkach fizycznego bezpieczeństwa, możliwości samorealizacji, bycia sobą, oraz minimalnego poziomu szacunku i godności pisała w 1987 r. C.Mackinnon.

    Żyjemy w XXI wieku i wydawałoby się, że feminizm już nie jest nam potrzebny. Może dlatego tak myślimy, bo nie jesteśmy odpowiednio wyedukowani w tym temacie.  Społeczeństwu feminizm kojarzy się z podziałem, a tak nie jest. Feminizm to idea, gdzie kobiety i mężczyźni powinni być traktowani tak samo i z należytym szacunkiem. Nie powinno być seksizmu wobec obydwu płci, gdyż nie mamy wpływu na swoją płeć. Powinniśmy być postrzegani przez pryzmat naszych kompetencji, a nie przez walor seksualny. Nie bójmy się feminizmu i nie wstydźmy się walczyć o dobro wspólne! 

Źródła: 

1. Nikt nie rodzi się kobietą.red. T. Hołówka, Warszawa 1982;

2. K. Ślęczka Feminizm. Katowice 1999;

3. S. Agaciński Polityka płci. Warszawa 2000;

4.S.L. Bem Męskość kobiecość. O różnicach wynikających z płci. Gdańsk 2000;
 
 
 


sobota, 11 maja 2019

Wielki Post w dobie staropolskiej

Wielki Post od zawsze przypada na okres przedwiośnia. Właśnie wtedy kończyły się zapasy na zimę. W czasach staropolskich, nie było takich możliwości, jak są teraz. Trzeba było czekać do okresu żniw, żeby móc napełnić znowu swoje spiżarnie.

   Wielki Post rozpoczynał się od Wstępnej Środy ( tak w dobie staropolskiej nazywano Środę Popielcową). Jest to dzień, w którym rozpoczyna się okres przygotowań do Wielkanocy.

    Tego dnia nad ranem kończą się zabawy i wszyscy wracali do domu. Starsi domownicy wyciszali rozbawioną młódź. Panie domu od świtu nadzorowały kuchnię, gdzie służba starannie myła naczynia, usuwając z nich zawartość tłuszczu. W komorach zamykano na klucz mięso, smalec, miód i nabiał. Instrumenty muzyczne, również zamykano na okres Postu.

  Gdy wszystko było już gotowe to udawano się do kościoła na nabożeństwo. Jego głównym punktem był Popielec. Nazywano tak obrzęd posypania wiernym głów popiołem. Prosty lud uważał, że popiół pochodzi z wypalonych trupich kości. Nie jest to prawdą, ponieważ wypalano palmy poświęcone w ubiegłą Kwietną Niedzielę ( Niedziela Palmowa). Proszek miał w wierzeniach ludowych różne zastosowania lecznicze.

  Obrzęd posypania głów popiołem, wyglądał nieco inaczej niż dzisiaj. Nie zawsze wszyscy członkowie rodziny przystępowali do obrzędu. Do kapłana podchodził senior rodziny, tylko jemu posypywano głowę, również wsypywano popiół do modlitewnika. Kiedy senior wrócił do domu, posypywał głowy pozostałym domownikom (nazywano to Popielcem). Młode osoby, które były skłonne do zabawy, mieli świetną okazję do wzajemnego obsypywania się popiołem w dużych ilościach. Jak możemy się domyślić w pomieszczeniu unosił się dym i kurz popiołu.

  Co jedzono w Wielkim Poście? Głównym daniem Wielkiego Postu była ryba. Musimy pamiętać, że były one drogie i nie każdy mógł sobie na nie pozwolić. Pojawiały się na stołach bogatej szlachty, magnatów i zamożnych duchownych. Jeżeli chodzi o gatunki ryb to śledzie znajdowały się w komorach. Bogaci jadali śledzie holenderskie, biedniejsi musieli się zadowolić śledziami szotami. Tradycyjną staropolską potrawą dla zamożniejszych była polewka piwna. Możemy się spotkać z nazwą gramatki, biermuszki lub faramuszki. Była przygotowana z jasnego piwa, w którym gotowano, a następnie przecierano przez miękisz żytniego chleba. Prawdopodobnie tym daniem zajadał się sam młody król Zygmunt I. Również do tradycyjnej potrawy wielkopostnej należał żur. Przed Postem, w kuchni przygotowywano zakwas z żytniej mąki. Żur lub Pan Żurowski był synonimem ubóstwa lub skromnego menu. Chłopski jadłem była pamuła. Jest to gęsta zupa z kiszonej kapusty rozgotowanej z brukwią oraz suszonymi śliwkami.

   Zapomnianym zwyczajem jest śródpoście. Polegało to na jednodniowym zawieszeniu postu. Obwieszczali je młodzi chłopcy chodzących po wsiach i miastach z głośnymi koładkami i terkotkami. Również rozbijano gliniany garnek z popiołem przed kawalerami, pannami lub o drzwi domostw, z okrzykiem półpoście, Mości Panie/Mości Pani. Psikus wywoływał niesnaski i bijatyki. Stąd brała się nazwa Dnia Garkotłuka. Był to obyczaj świecki. Następnego dnia wracała powaga i praktykowanie nabożeństw.


Bibliografia:

Obraz Walka postu z karnawałem Pieter Bruegel Starszy (1526/1530-1569) https://www.tygodnikpowszechny.pl/karnawal-w-swiecie-bez-postu-146562

sobota, 27 kwietnia 2019

Jędrzej Kitowicz

   
Jędrzej Kitowicz urodził się 1 grudnia 1728 roku. O rodzicach, jak i miejscu urodzenia wiemy niewiele. Nie wiadomo, czy był szlachcicem, czy mieszczaninem. Uczył się w Warszawie. Po zakończeniu nauki odbył służbę u Mikołaja Lipskiego. Był jego długoletnim sekretarzem. W 1768 roku pod hasłami obrony wiary i starego porządku politycznego zawiązała się konfederacja barska. Kitowicz wstąpił w jej szeregi. Służył początkowo pod Ignacym Skarbkiem- Malczewskim. Walczył pod Radomiem i Częstochową. Będąc rotmistrzem dowodził konfederatami w Poznaniu. Pracował w sztabie generała Józefa Zaremby, ostatniego marszałka konfederacji w Wielkopolsce.

       W 1771 roku Kitowicz chce zostać księdzem. W październiku tego roku wstąpił do seminarium duchownego misjonarzy przy kościele św. Krzyża w Warszawie. Miał wtedy 42 lata. Nie miał odpowiedniego wykształcenia. Przerwał je po pierwszym roku. Kiedy i gdzie je ukończył nie wiadomo. W 1777 roku otrzymał w diecezji wrocławskiej pierwsze święcenia. W 1781 roku zostaje proboszczem rzeczyckim.

        W Rzeczycy przystępuje do uporządkowania materiałów historycznych oraz notatek z ważnych wydarzeń, gromadzonych od 1743 roku. Posłużą mu do pracy nad dwoma dziełami, których nie ukończy. 3 kwietnia 1804 roku umiera. Jego dzieła to: Pamiętniki, czyli Historia polska; Opis obyczajów za panowania Augusta III. Największą popularność przyniesie mu Opis obyczajów..., całość ukaże się drukiem w 1840-1841.

        Opis obyczjów... możemy uznać za najważniejszy przekaz obyczajów w Polsce, w czasach saskich. Dzieło Kitowicza interesowało innych pisarzy, m.in.: F. Skarbek; J.I Kraszewski, H. Rzewuski, H. Sienkiewicz.

 

Biografia Jędrzeja Kitowicza i Opis obyczajów... https://literat.ug.edu.pl/autors/kitow.htm

wtorek, 26 marca 2019

Bogurodzica

Kochani,

Bogurodzica jest najstarszym, jak i bardzo tajemniczym tekstem literackim. Możemy pokusić się o te stwierdzenie z tego względu, iż nie znamy oryginalnego przekazu tej pieśni. Nie jesteśmy wstanie określić miejsca, ani czasu powstania. Nie znamy autora tekstu. W czasach współczesnych znamy tylko dwie wersje, które różnią się od siebie. Zostały zapisane w XV wieku.        

                                             

Przekazy Bogurodzicy

Pierwszy przekaz to przekaz kcyński. Rękopis znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej. Obejmuje on dwie pierwsze zwrotki razem z nutami. Nie wiemy kto jest autorem tego tekstu. Tekst Bogurodzicy został zapisany na tylnej okładce kodeksu, który został sporządzony przez wikariusza z Kcyni Macieja z Grochowa. Jego praca została zakończona w święto Apostoła Tomasza, czyli 28 lipca 1407 roku. Po tej dacie kodeks został oprawiony. Kiedy została naklejona tylna wklejka, ktoś dopisał na niej nuty i dwie początkowe strofy. Możliwe, że wydarzyło się w 1408 roku, lub w 1409, albo później.

Przekaz krakowski jest drugim przekazem. Rękopis również znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej. Obejmuje on 13 zwrotek, ale nie zawiera linii melodycznej. Nie znamy autora. Utwór został zapisany na 87 karcie kodeksu łacińskiego. Ukończono pracę w Wigilię Niedzieli Palmowej, tj. 7 kwietnia 1408 roku.

Który przekaz jest najbliższy oryginałowi?

Przekaz kcyński jest najbliższy oryginałowi.

Inne zapisy Bogurodzicy

Bogurodzica ma dwa zapisy. Jeden z przełomu XV i XVI wieku, drugi powstał na początku XVI wieku. W 1506 roku tekst pieśni ukazał się drukiem w słynnym Statucie Jana Łaskiego Wspólny przywilej sławnego Królestwa Polskiego. W tekście widnieje informacja, że autorem dzieła jest św. Wojciech. Szybko ta teza została obalona.

Różne hipotezy chronologiczne

  1. T. Lehr - Spławiński i E. Ostrowska- uważają, że pieśń powstała dawno. Lehr- Spławiński twierdzi, że jest to 1.poł XII wieku, zaś Ostrowska XI lub XII wiek.
  2. Worończak sugeruje, że Bogurodzica powstała w połowie XIII lub 2.poł tego wieku. Nie wyklucza, również roku 1249 rok.
  3. S. Urbańczyk nie odrzuca hipotezy powstania w XIII wieku, ale składnia się do XIV wieku.
  4. Melodia pieśni jest datowana na XII lub XIII wiek.
 

Część archaiczna Bogurodzicy

Składa się z dwóch początkowych zwrotek. Jest to przekaz kcyński. Zawiera nuty. Nie jesteśmy wstanie powiedzieć, czy to kopia czy zapis pamięciowy. Była znana już wcześniej.

Wstępna apostrofa jest skierowana ku Maryji, zwanej: bogurodzicą. dziewicą, matką. Również jest nazwa zwrotami: Bogiem sławiena oraz zwolena. Słowo bogurodzica jest najstarszym słowem w pieśni. Pochodzi z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego bogorodica. Słowo zostało zapożyczone przez Czechów. Oboczności takie jak: bogorodzica/bogurodzica zostały zanotowane w XV wieku. Rodzica Chrystusa została nazwana matką. Jest to zdrobnienie od słowa mać.

Inne określenia

Bogiem sławiena- przez Boga uwielbiona

zwolena- wybrana

Maryja- słowo wymawiane trójzgłoskowo. Jest przyjęte z łaciny i wypierała pierwotną wersję Marię (żywotna do XV wieku).

Interpretacja Bogurodzicy

Strofa pierwsza

Maryja występuje jako pośredniczka między ludem a Synem. Dwukrotnie jest nazywany Bogiem, a raz gospodzinem. Te słowo zostało wyparte wraz z rozwojem języka polskiego. Zostało zamienione na pan i bóg. Kontrowersje budzą słowa: zyszczy nam, tj. pozyskaj dla nas i spuści nam, tj. ześlij nam. Naukowcy próbują połączyć obie te prośby. Rozumiejąc je jako wołanie do Maryji, aby wybłagała u Syna łaski dla wiernych i zesłała je na ziemię.

Druga strofa

Chór wiernych zwraca się do Chrystusa, nazywanego bożycem (Syn Boga). Wyraz ten nie został w żadnym zabytku języka polskiego. Pojawia się tylko w tekście czeskim (XIV wiek). Pisarze piętnastoletni nie rozumieli znaczenia słowa, odtwarzali je w postaci bożyde. Kluczem do zrozumienia drugiej zwrotki jest początek wersu: Twego dziela Krzciciela. Dziela pochodzi z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego. Te słowo jest najbardziej archaiczne. Dla badaczy to bardzo ważne słowo do datowania Bogurodzicy. Krzciciel wskazuje na Jana Chrzciciela. W czasie lektury spotykamy trzy postacie: Maryję, Chrystusa oraz Jana Chrzciciela. Chrystus jest postacią centralną, do której ludzie zwracają się ze swoimi modlitwami. Maryja- ludzie przez nią kierują swoje intencje, aby wybłagać łaskę u Jej syna. Jan Chrzciciel do, którego ludzkość kierowała swoje modlitwy. Przez to występuje deesis ( gr. prośba, modlitwa, błaganie).

Postawa deesis

Występują trzy postacie: Chrystus, Maryja i Jan Chrzciciel. Chrystus jest sędzią i zbawicielem. Maryja jako pośredniczka między ludźmi, a Jej Synem. Jan jest sprawcą symbolicznego chrztu w Jordanie. Maria i Jan są usytuowane po obu stronach Jezusa i przyjmują pozy modlitewne. Układ rozwijał się i różnicował. W zakończeniu Bogurodzicy mieści się treść zanoszonej modlitwy do Chrystusa. Wierni błagają o dwie wartości: na świecie zbożny pobyt oraz po żywocie rajski przebyt. Jest to prośba o nagrodę doczesną i wieczną.

Kyrie eleison to część modlitwy. W liturgii średniowiecza greckie Kyrie eleison było obok hebrajskiego Alleluja zawołaniem bardzo popularnym, gdyż te zawołania były używane w różnych obrzędach.


Bogurodzica była dla naszych przodków bardzo ważną pieśnią. Traktowali ją jako deklarację religijną, pieśń patriotyczną oraz hymn narodowym (pierwszy). Jan Długosz określa Bogurodzicę jako carmen patrium (pieśń ojczysta). Odśpiewana była w czasie bitwy pod Grunwaldem, za panowania Władysława Jagiełły.

Co myślicie o Bogurodzicy? Czekam na Wasze opinie w komentarzach.

Do następnego!


Bibliografia:

  1. T. Michałowska: Średniowiecze. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 1996.
Linki do zdjęć:

  1. Dessis http://www.swietarodzina.org.pl/?p=main&what=87
  2. Fragment Bogurodzicy http://blog.polona.pl/2017/07/jak-czytac-bogurodzice/
wtorek, 26 marca 2019

Moje ulubione książki z dziedziny staropolskiej.

Autor: Gall Anonim

Tytuł: Kronika polska.

Przekład: Roman Grodecki.

Wydawnictwo i rok wydania: Ossolineum, 2003 rok.

        Kronika polska Galla Anonima jest najstarszym dziełem literackim. Została napisana po łacinie, ponieważ język narodowy nie był jeszcze na tyle rozwinięty, aby móc się nim posługiwać. Gall Anonim jest bardzo tajemniczym autorem, ponieważ nie mamy za wiele informacji o jego życiu i twórczości. Znalazł się w Polsce za sprawą króla Bolesława Krzywoustego, w czasie jego pielgrzymki pokutnej do Węgier. Kronika ma charakter moralistyczny.

W utworze Galla Anonima bardzo podoba mi się kompozycja, a dokładnie jej regularność, która nie może być przypadkiem. Fabuła toczy się w czasie panowania króla Bolesława Krzywoustego. Występują wstawki wierszowane do każdej z trzech ksiąg. Jest to tzw. epilog. Ciekawą kwestią, również jest prawdomówność Galla. Zazwyczaj w kwestiach historycznych zachowuje milczenie.

 

 

Autor: Wiesław Wydra, Wojciech Ryszard Rzepka.

Tytuł: Chrestomatia staropolska. Teksty do 1543 roku.

Wydawnictwo i rok wydania: Ossolineum, 1984 rok.

 

             Pierwszy raz o niej usłyszałam na I roku studiów. Przerabialiśmy ją w czasie omawiania epoki średniowiecza. Jest to zbiór tekstów staropolskich. Zawiera, m.in.: modlitewniki, przekłady Biblii, kazania, apokryfy, teksty prawnicze i urzędowe, zabytki epistolograficzne, pieśni religijne, poezja religijna i okolicznościowa, poezja miłosna; pierwsze teksty polskie drukowane z oficyn: Jana Hallera, Hieronima Wietora i Floriana Unglera. Zbiór zaopatrzony jest w transliterację i transkrypcję. Przez to teksty są czytelne dla literaturoznawców, językoznawców i historyków.

Chrestomatia staropolska jest jedną z moich ulubionych pozycji książkowych. Jest to spowodowane tym, że można poznać kulturę i obyczajowość w epoce staropolskiej. W czasie czytania tej pozycji możemy przenieść się w czasie i poczuć klimaty dawnych czasów.

 

Autor: Henryk Kramer i Jakub Sprenger

Tytuł: Młot na czarownice. Postępek zwierzchowny w czarach a także sposób uchronienia się ich i lekarstwo na nie w dwóch częściach zamykający. (wersja uwspółcześniona).

Wydawnictwo i rok wydania: Wydawnictwo XXL, 2008 rok.

            Tekst został napisany przez Jacoba Sprengera i Henricha Kramera. Wydana została w 1487 roku. Pozycja stała się podręcznikiem, który miał pomóc w łapaniu czarownic. W Polsce została wydana w 1614 roku przez Stanisława Ząbkowica.

Książka przedstawia problem oskarżania kobiet o czary. Były poddawane torturom, po których każdy by się przyznał do popełnienia przestępstwa. Widzimy w jaki sposób były traktowane i poniżane. Cieszmy się, że wywalczyłyśmy sobie wolność.

 

         W tym poście, chciałam Wam opowiedzieć o swoich ulubionych książkach z dziedziny literatury staropolskiej. W ten sposób pragnę pokazać, że literatura staropolska nie jest wcale nudna, ani nie sprawia żadnych trudności. Większość z nas jest zafascynowana epoką współczesną, ale nikt nie zastanawia się dlaczego ona powstała. Gdyby nie rozwój  literatury i eksperymentowanie z nią, nie było by współczesności. A po za tym historia literatury też jest bardzo ważna, bo wypadało by wiedzieć od czego się wszystko zaczęło.

 

Czekam na Wasze komentarze!

Do następnego!

{}