Wywiad
{} skomentuj

Podejrzany - wywiad z Pauliną Świst

autor: @kazal_ka
data publikacji: 2018-06-06
6 czerwca 2018 roku odbyła się premiera trzeciej już książki tajemniczej pani adwokat ukrywającej się pod pseudonimem Paulina Świst. Z tej okazji udało nam się dotrzeć do autorki i zadać jej kilka pytań. 

nakanapie.pl: Sukces książki, to również sława dla autora, rozpoznawalność. Dlaczego zdecydowała się Pani pisać anonimowo? 
Paulina Świst: Pisanie to moje hobby, a nie zwykłam mieszać spraw zawodowych z osobistymi. Poza tym tak jest o wiele zabawniej. W myślach płaczę ze śmiechu, kiedy ktoś z branży opowiada mi swoją opinię o "Prokuratorze", nie mając pojęcia, że to ja go napisałam. Zawsze stwierdzam coś w stylu: "Tak? Nie czytałam...". Poza tym myślę że ujawnienie prawdziwej tożsamości miałoby znaczący wpływ na moją pracę. To środowisko jest mocno skostniałe i wbrew pozorom bardzo plotkarskie. Jestem na sto procent przekonana, że moi przeciwnicy procesowi by to wykorzystywali, choć każdy z nich doskonale wie, że to fikcja... Po prostu żeby wybić kogoś z rytmu na sali sądowej robi się wiele brzydkich rzeczy. :) Poza tym chodzi też o sceny seksu... A lubię je opisywać, bo niezmiernie mnie drażni, kiedy „kamera odjeżdża w okno, w którym widać zachód słońca”. Niekoniecznie bym chciała, żeby moi klienci, w tym ci, którzy mają naprawdę szpetne zarzuty przestępstw popełnionych przeciwko wolności seksualnej, je czytali... Nie chcę też, żeby moi klienci przychodzili do mnie i pytali o losy bohaterów. Praca to praca, a hobby to hobby. Mieszanie tych dwóch kwestii nigdy nie kończy się dobrze. 

NK: Wspomina Pani w książce, że przyjaciele są Pani pierwszymi recenzentami. W jaki sposób zobowiązuje ich Pani do utrzymania w tajemnicy Pani tożsamości? 
PŚ: Gdybym musiała ich zobowiązywać, to nie byliby moimi przyjaciółmi. ;) To sprawdzone osoby, znam je od lat i doskonale rozumieją, że nie chcę się ujawniać. ;) 

NK: Ukończyła Pani prawo, pracuje Pani w zawodzie. Skąd pomysł pisania książek? 
PŚ: Szczerze mówiąc, kiedy pisałam „Prokuratora”, to nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek zdecyduję się go wydać. To miała być rozrywka, relaks i oderwanie od ponurej rzeczywistości dla zapracowanych znajomych. Cały czas mam w głowie mnóstwo historii. Chciałam je z niej wyrzucić. Odciąć się od pracy zawodowej. Gdy zostałam adwokatem myślałam, że jest już „po imprezie” i dopiero za 40 lat będę mogła się tym zająć. A potem zobaczyłam, że Piotr C. („Pokolenie Ikea”) pisze pod pseudonimem, ma się świetnie i dalej wykonuje swoją pracę. Więc stwierdziłam, że będę sobie pluła w brodę, jak się za to nie zabiorę teraz. 

NK: Jakie książki znajdziemy na Pani półce? Jakie są według Pani “must read”? 
PŚ: Mam wielu ulubionych pisarzy, wiele czytam, bardzo różnych książek – w mojej bibliotece znajdą się wszystkie pozycje Kinga i Cobena. Wiele Grishama. Uwielbiam też polskich autorów : Żulczyka, Twardocha, Miłoszewskiego i Krajewskiego. Mam słabość do Piotra C. Czytam też książki Paulliny Simons i inne romanse. Wszystkiego po trochu. 

NK: Skąd czerpie Pani pomysły i inspiracje na główne wątki w swoich powieściach? 
PŚ: Z życia. Nie umiem pisać o rzeczach, których nie znam. Wiele postaci ma swój „pierwowzór" w kimś, kogo znam, choć rzecz jasna większość z nich jest odpowiednio „podkręcona”. :) Także dialogi są odwzorowaniem rzeczywistości. Miałam taką sytuację, kiedy jeden znajomy zadzwonił do mnie i mówi: „Jesteś Świstem”. Ja na to: „Nie, dlaczego?”. A on: „Zacytowałaś mnie w Prokuratorze wariatko, a jak to mówiłem to byliśmy sami”. :D 

NK: “Podejrzany” napisany jest z perspektywy dwóch bohaterów. Jaki jest cel takiego zabiegu? 
PŚ: Chciałam przedstawić dwa różne spojrzenia, kobiece i męskie, na te same sytuacje. Mam wrażenie, że czasem są one zupełnie odmienne. W ten sposób mogę też przedstawić motywacje bohaterów, ich przemyślenia i to, co kieruje ich postępowaniem. 

NK: Który z bohaterów dotychczasowych Pani książek jest Pani ulubioną postacią? Dlaczego? 
PŚ: Moją ulubioną postacią jest zdecydowanie Łukasz Zimnicki. Mam do niego ogromną słabość. Mimo jego arogancji, bezwzględności i złośliwości to po prostu fajny facet. ;) 
O autorze:
@kazal_ka
@kazal_ka
Kiedyś pochłaniałam książki jak krówki, bez umiaru ;) Teraz pochłaniam głównie książki dla dzieci (przypadła mi wspaniała rola lektora dla kochającego książki 3-latka) i robię co mogę, żeby znaleźć wolną chwilę na jakąś dorosłą literaturę.

Komentarze