Wątek: Maria Izabela Fuss - polscy autorzy nakanapie.pl

przemekk
5742 wypowiedzi

Dzisiaj zapraszamy Was na spotkanie z Marią Izabelą Fuss, autorką książki "Cheeky Elf i tajemnicze zniknięcie świąteczego drzewka". Nie będę dużo pisał i zapraszam Was do przeczytania krótkiego opowiadania, które Pani Maria dla nas napisała:

"Moje małe, ciasne mieszkanko na czwartym piętrze stało się miejscem spotkań. Nie byłoby w tym nadzwyczajnego, gdyby gośćmi nie okazały się stworzenia nie z tego świata! Elfy im na imię! Pijemy razem kwiatowy nektar, czytamy gazetę „Kraina Elfów” i spisujemy ich opowieści. Zdarzyło się, że strącily z półki mój ulubiony wazon albo pozostawiły na szybie tłuste ślady swoich drobnych rączek. Co z tego - powiem!

Najważniejsze, że zaufały mi bez reszty i że jakiś cudem (dotąd nie wiem jakim) trafiły akurat do mojego mieszkania. Cheeky Elf był pierwszym z nich i od niego zaczęła się moja prawdziwa przygoda z pisaniem, trwająca aż po dzień dzisiejszy.

Uparcie twierdzę, że pewnego zimowego wieczoru Cheeky Elf wpadł do mojej wanny pełnej piany, a ja wyciągnęłam go z wody za czapkę z dzwoneczkiem. Od tamtego momentu zostaliśmy przyjaciółmi, a Cheeky Elf opowiedział mi kilka ciekawych historii, które szybko spisałam na swoim komputerze.

„Cheeky Elf i tajemnicze zniknięcie świątecznego drzewka” to nasza pierwsza książka. Jak też mój mały przyjaciel powiedział: „Mam nadzieję, że nie ostatnia”. Wzruszyłam tylko ramionami. Co mogłam powiedzieć? Przyrzec nie mogłam. „Zależy od czytelników” odpowiedziałam z lekkim uśmiechem. Cheeky Elf zadumał się na chwilę, podrapał po głowie i nagle... wpadł na wyśmienity pomysł (trzeba mu przyznać – ma wiele wyśmienitych pomysłów)! „Mam! Co byś powiedziała, gdybyśmy napisali do portalu nakanapie.pl i zaproponowali im współpracę?” „Masz na myśli, abym to JA napisała i abym to JA zaproponowała współpracę?” poprawiłam go. Zaśmiał się. „Tak, to miałem właśnie na myśli.”

W taki, a nie inny, sposób skontaktowałam się z portalem nakanapie.pl i poprosiłam o pomoc w promocji książki o Cheeky’m Elfie. Zapraszam więc wszystkich zainteresowanych do zadawania pytań do mnie i do mojego małego przyjaciela, który obiecał, że podczas trwania rozmowy z Kanapowiczami, będzie spał w swoim małym śpiworze w moim starym kapciu."

Macie jakieś pytania? :-)

patrylandia
2133 wypowiedzi

Niesamowite!!!!!! spotkanie!

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

Witamy serdecznie i zapraszamy do zadawania pytań. Cheeky Elf już się niespokojnie kręci na kanapie - mówi, że nie mógł się już doczekać spotkania.
Ps. Tak faktycznie, to było niesamowite spotkanie. Niesamowite też jest to ile słoiczków z dżemem truskawkowym muszę kupować w pobliskim sklepie - Cheeky Elf to głodomór!

patrylandia
2133 wypowiedzi

Mario, ja już jestem fanką Cheeky Elfa! I mam nadzieję, że nie masz mi za złe przejścia od razu na "Ty"....ale my się znamy:-) możesz mnie nie pamiętać, chodziłyśmy do strońskiej szkoły razem ;-) byłam wtedy pod panieńskim nazwiskiem... byłam pierwsza na liście;-)
...ale przejdźmy do pytań:
1) Czy kontynuujesz już pisanie przygód Cheeky Elfa czy teraz kolej na inne Elfy?
2) Czy masz może w planach napisanie książki o innej tematyce?
3) W jakiej atmosferze lubisz pisać? Co musi Cię otaczać? Piszesz przy muzyce?
4) Co lubisz czytać, książki jakich autorów? Masz swoich ulubieńców?

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

Witam Patrycjo! Co za spotkanie! Pamiętam, pamiętam. Jak mogłabym zapomnieć?! Szkoda tylko, że Cheeky Elf Cię nie poznał!
Dziękujemy za pytania. Już na nie odpowiadamy. Jak już pisałam wyżej - Cheeky Elf strasznie się niecierpliwi.

Pozwól, że podzielę odpowiedzi na dwie części. Dzisiaj odpiszę na jedną, jutro - na drugą!
Piszemy prawie non-stop. O różnych porach dnia, najczęściej jest to godzina 10 rano, bo podobno nasz umysł pracuje na najszybszych obrotach. Druga część Cheeky Elfa została właśnie zaakceptowana przez mojego wydawcę! Razem z Cheeky Elfem wznieśliśmy toast - kubkiem gorącej czekolady!
Moi mali przyjaciele przybywają z różnych stron, aby opowiedzieć mi swoje historie i aby podzielić się nimi z Drogimi Czytelnikami - w planie mam 3 projekty w tym roku!
Pytasz czy mam w planie napisanie książki o innej tematyce - zależy czy chodzi ci, Patrycjo, o to czy piszę tylko o elfach czy może masz na myśli ucieczkę od literatury dla dzieci? Nie sądzę, abym kiedykolwiek zmieniła tematykę dziecięcą na inną - przy niej jestem całym sercem.

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

Jesteśmy z powrotem - przepraszam, ale Cheeky Elf zasnął niespodziewanie, nawet nie wiem kiedy.
Powracając jeszcze do drugiego pytania - zawitały do mnie nie tylko Elfy z Krainy Elfów, ale również inne małe stworzenia. W drugiej części Cheeky Elfa będziemy mieli okazję poznać następną dwójkę moich przyjaciół - elficę, o której piszę osobną książkę oraz jej dziadka, najlepszego przyjaciela Cheeky Elfa.
Myślę, że każdy pisarz ma swoje miejsce do pisania. Ja mam ich aż trzy - pierwsze to moje biurko, druga - kanapa, a trzecie - stolik przy oknie w kafejce. Często słucham muzyki filmowej, która nastraja mnie odpowiednio do pisania. Cheeky Elf próbuje mi podśpiewywać, ale wolałabym, aby tego nie robił, bo strasznie fałszuje.
Na biurku otaczają mnie figurki skrzydlatych stworzeń, na które spoglądam w momencie, kiedy nadchodzi tzw. pisarska blokada. One pomagają mi uwierzyć, że zawsze dam radę przeskoczyć tę blokadę...
Moją ulubioną książką z dzieciństwa jest seria o Mary Poppins. Pamiętam, że czytałam ją, kiedy byłam chora, a przeziębiona byłam przynajmniej raz w miesiącu! W wieku 16 lat w lądeckiej bibliotece, w której buszowałam kilka razy w tygodniu, znalazłam książkę "To" i od tamtego momentu zakochałam się po same uszy w Stephenie Kingu.
Od czasu, kiedy poznałam Cheeky Elfa i inne istoty nie z tego świata, czytam wiele książek i książeczek dla dzieci i młodzieży, a wśród nich książki Beatrix Potter, Nicka Butterwortha oraz janey Louise Jones.

dlugopisarka
722 wypowiedzi

Skąd pomysł na pisanie książek właśnie dla dzieci? :-)

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

Witam!
Dlaczego piszę dla dzieci? Po pierwsze, bo kocham dzieci. Po drugie, bo uważam, że tak mało jest polskich pisarzy właśnie piszących dla naszych małych pociech. Wkoło tylko sami pisarzy fantastyki, kryminału czy romansów. Pytam więc, gdzie polscy pisarze dla polskich dzieci?
Po trzecie, to chyba po prostu przeznaczenie. Jako licealistka próbowałam sił jako pisarka horroru - kilka moich opowiadań trafiło na strony internetowe. Nie udało się jednak osiągnąć sukcesu na miarę Stephena Kinga. Cha, cha!
Kilka lat potem zaczęłam pracę jako niania (niestety szkoda, że nie miałam takich magicznych umiejętności jak Mary Poppins) i wtedy przeznaczenie mnie odnalazło, a może to ja odnalazłam moje przeznaczenie.

Wspomnę też pewne wydarzenie, które miało miejsce kilka lat temu. Na pewnym forum dla pisarzy ktoś mi napisał, że postawiłam sobie wysoko poprzeczkę, bo podobno pisanie dla dzieci jest bardziej skomplikowane. Odpowiadam więc, że lubię trudne zadania. Sprawia mi to największą satysfakcję!
Pozdrawiam!

dlugopisarka
722 wypowiedzi

Spotkałam się również ze stwierdzeniem, że pisanie dla dzieci jest trudniejsze. Cieszę się, że przybywa nam nowa autorka dla najmłodszych. :-)

Czy lubi Pani opowiadać dzieciom bajki? Czy woli Pani pisać?

dlugopisarka
722 wypowiedzi

Pisze Pani w j. polskim? Zamierza Pani wydać książkę również na Wyspach?

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

Och, uch! Bałam się tego pytania... Wolę pisać niż opowiadać.
Niektórzy myślą, że pisarz tworzy historie od zaraz, jak za machnięciem magicznej różdżki. Wręcz przeciwnie, każdy kto pisze książki musi najpierw wszystko sobie dokładnie przemyśleć, spisać najważniejsze elementy w notesiku, a potem czeka go kilkumiesięczna praca - pisanie to niekończące się stukanie palcami w klawisze klawiatury i ciągłe używanie takich klawiszów jak 'Backspace' i 'Delete' :)

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

Piszę w dwóch językach - polskim i angielskim. Jak już wspomniałam wyżej, w tym roku mam w planie trzy projekty. Pierwszy dotyczy drugiej części Cheeky Elfa, drugi projekt - to książka po angielsku (dla dzieci w wieku 5-7) - za kilka dni zaczynam szukanie wydawcy w Wielkiej Brytanii, Stanach albo Kanadzie. Trzeci projekt jest dla mnie najważniejszy, bo pieniądze ze sprzedaży książki mają wspomóc Franciszka Gąszcza...

morelka11
72 wypowiedzi

Miałam zacząc jutro, ale zaczynam dzisiaj:-) Co panią skłoniło do napisania tej książki?

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

Raczej kto... mój mąż (wtedy jeszcze chłopak)! Powiedział: "Albo teraz albo nigdy!" Odpowiedziałam: "Teraz" I stało się!

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

Dodam jeszcze, że wszystko zaczęło się od pewnej świątecznej kartki, którą dostaliśmy od jednej z ciotek od jego strony...

morelka11
72 wypowiedzi

na jakie strony intereneowe trafiały między innymi Pani opowiadania?

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

jedna strona już nie istnieje, a nazywała się gildia.pl, gdzie umieszczano różne opowiadania - to właśnie tam umieściłam moje pierwsze opowiadanie, które uważam za swój debiut literacki, a nosiło tytuł: "Czego panicznie bał się Edgar Allan Poe?"

inna strona to: carpenoctem.pl
;)

morelka11
72 wypowiedzi

Czy napisała Pani tą książkę dla jakiegoś poszczególnego dziecka, jeśli tak to dlaczego właśnie dla niego?


Mam nadzieję, że Pani nie zamęczam, a jeśli tak to z nakanapiepl ostrzegałam ;-)

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

hej, po to przecież tutaj jestem. Im bardziej skomplikowane pytania, tym lepiej dla mnie!

Gdybym napisała tę książkę dla jakiegoś dziecka, dedykowałabym ją temu dziecku. Dedykowałam ją kilku osobom, które wspieramy mnie podczas szukania wydawcy, mojej polskiej rodzinie, mojemu mężowi oraz wspaniałej ilustratorce Anecie Pawlikowskiej...

Obecnie piszę książkę dla chorego chłopczyka, którą na pewno zadedykuje jemu, wtedy jego imię i nazwisko będą widnieć na pierwszej stronie.

dlugopisarka
722 wypowiedzi

Ile czasu zajęło Pani ukończenie książki?

dlugopisarka
722 wypowiedzi

Pani ulubiony pisarz (ulubiona pisarka) dla dzieci w języku polskim?

dlugopisarka
722 wypowiedzi

Jeszcze jedna intrygująca sprawa: jak to jest, pisać po polsku za granicą?

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

Witam znowu dlugopisarko! :)

Pozwól, że będę odpowiadać na Twoje pytania z małymi przerwami - zrozum jak bardzo pochłania mnie przygotowywanie śniadania wielkanocnego :)

Zacznę od odpowiedzi na pytanie o ulubionej polskiej pisarce dla dzieci. Do dziś na mojej półce w rodzinnym domu stoi książka Marii Krüger pt. "Karolcia", którą uwielbiałam jako dziecko. To też jedyna książka p.Marii, którą przeczytałam. :( A szkoda... Kto wtedy przypuszczał, że sama zacznę pisać dla dzieci i że kiedyś pewna osoba zapyta mnie o ulubionego polskiego pisarza ;) Na pewno wtedy lepiej bym się przygotowała do odpowiedzi...
Jako dziecko (i nie tylko!) czytałam bardzo dużo. Wręcz pochłaniałam książki z domowej biblioteczki i książki z pobliskich bibliotek. W moje ręce wpadały dosłownie różne książki różnych pisarzy. Jako dziecko nie kierowałam się renomą pisarza...

Edytowany przez użytkownika MariaCheekyElf 24/04/2011 10:48.
MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

Wszystko zaczęło się od pewnej świątecznej kartki (jak już wspomniałam) - po spojrzeniu na nią w mojej głowie zrodził się pomysł. Nie był to jeszcze końcowy rezultat (Cheeky Elf pewnie był już w drodze do mnie!). Według mojego przyjaciela, lot z Krainy Elfów do mnie do mieszkania trwał około kilku dni. Od momentu, kiedy wpadł do mojej wanny do stworzenia historii na moim laptopie minął miesiąc. Tyle trwał proces napisania całej opowieści. Potem przyszedł czas na szukanie wydawcy... To była prawdziwa dla nas katorga! Pukaliśmy do wszystkich drzwi większych oficyn wydawniczych (pozwól, że nie podam ich nazw), później do tych mniej znanych i renomowanych - w kilku dostałam pozytywną opinię za książkę, ale pomimo tego Cheeky Elf nie został zaakceptowany.

Po jakimś roku zrozumiałam, że czas na poprawki. Usiadłam wygodnie przy moim biurku i zaczęłam kasować niepotrzebne fragmenty i dopisywać inne zdania. W końcu Cheeky Elf, który cały czas siedział przy mnie, rzekł: "Tym razem się uda!". Miał rację, udało się i to za pierwszym razem. Książka została zaakceptowana przez gdyńskie wydawnictwo Novae Res w marcu 2010 roku.

Licząc więc od momentu zrodzenia się pomysłu (grudzień 2007) do zaakceptowania manuskryptu (marzec 2010) minęły 2 lata i 4 miesiące!

Książka została wydana jednak 9 lutego 2011 roku! x

MariaCheekyElf
45 wypowiedzi

A teraz ostatnia intrygująca sprawa ;)
A mianowicie pisanie książki po polsku w obcym kraju...

Jak już wspominałam, lubię stawiać sobie wysoko poprzeczki. Oprócz pisania po polsku za granicą, wybrałam sobie męża-Anglika, który ni w ząb nie mówi po polsku... Muszę radzić sobie więc sama z pisaniem książek po polsku. Muszę też opierać się na swojej kobiecej intuicji czy oby na pewno książka jest pisana poprawnie i bez błędów stylistycznych.

Czasami załamuję ręce i zastanawiam się po co w ogóle zaczęłam pisanie. Wtedy Cheeky Elf mi podpowiada: "Hej, to jeden z tych złych dni. Wyluzuj! Pisarska blokada w końcu ustąpi i znowu zaczniesz pisać jak opętana." Mój przyjaciel znowu ma rację...

Nie wiem jak to robię, że potrafię pisać po polsku, a w międzyczasie odpowiadać mężowi po angielsku. To pewnie jeden z tych bożych darów! He, he... Przypominam, że piszę też po angielsku, a wtedy często myślę po polsku!

Chyba po prostu jestem zakręcona! Wooooooooooow!

Rejestracja jest darmowa i szybka.
Zajestruj się teraz!