Temat:

Mashup literacki

@mcmarcus
# 2011-02-04 22:30

Aktualnie w amerykańskiej literaturze króluje nowy gatunek literacki zwany mashupem.

Co to jest [b]mash-up literacki[/b]? To taki zabieg przypominający trochę w muzyce to, co robi dj miksujący muzykę. Patent jest dość prosty: autor mashapu korzysta z treści dzieła, które istnieje już w przestrzeni literackiej, a co do którego (najczęściej) wygasły już prawa autorskie. Wartość dodaną tworzy poprzez wplecenie w stare dzieło nowych autorskich wątków – tak jak [url=http://nakanapie.pl/autor/smialkowski-kamil]Kamil Śmiałkowski [/url] tworząc [b]„[url=http://nakanapie.pl/book/496196/przedwiosnie-zywych-trupow.htm]Przedwiośnie żywych trupów[/url]”[/b] wzbogacił „[url=http://nakanapie.pl/book/217806/przedwiosnie.htm]Przedwiośnie[/url]” [url=http://nakanapie.pl/autor/stefan-zeromski]Żeromskiego[/url] o motyw zombie.
Bodajże pierwszym mashupem literackim jaki powstał jest [b]„Pride and Prejudice and Zombies”[/b], bazujący na „[url=http://nakanapie.pl/book/49860/duma-i-uprzedzenie.htm]Duma i uprzedzenie[/url]” [url=http://nakanapie.pl/autor/jane-austen]Jane Austen[/url], a poszerzona o wątek zombie, książka autorstwa [url=http://nakanapie.pl/autor/seth-grahame-smith]Seth Grahame-Smith[/url]. Zresztą wydana i u nas jako [b]„[url=http://nakanapie.pl/book/493347/duma-i-uprzedzenie-i-zombi.htm]Duma i uprzedzenie i zombie[/url]”[/b].

Inne mashupy literackie to m.in.:
- Jane Austen & Ben H. Winters, Sense and Sensibility and Sea Monsters, 2009
- A.E. Moorat, Queen Victoria demon hunter, 2009
- Jane Austen & Vera Nazarian, Mansfield Park and Mummies, 2009
- Steve Hockensmith, Pride and Prejudice and Zombies: Dawn of the Dreadfuls, 2010
- Seth Grahame-Smith, Abraham Lincoln, Vampire Hunter, 2010
- Leo Tolstoy & Ben H. Winters, Android Karenina, 2010
- Louisa May Alcott & Porter Grand, Little Women and Werewolves, 2010
- Louisa May Alcott & Lynn Messina, Little Vampire Women, 2010
- Charlotte Bronte & Sherri Browning Erwin, Jane Slayre, 2010.

Co sądzicie o takich zabiegach literackich? Jakie mashupy Wy byście chcieli przeczytać? Widzicie takie klasyczne książki, które na takich zabiegach mogłyby zyskać? Może szkolne lektury? ;) Może [b]„Pan Tadeusz i zombie”[/b]? ;)

@oga
# 2011-02-05 00:54

Od razu zastrzegam, że żadnego mashupa nie czytałam, więc pewnie nie powinnam się wypowiadać. Ale się wypowiem ;)
Pierwsze wrażenie: to pewnie nic dobrego. Wygląda to na taki płytki postmodernizm, bardzo sztampowy: wziąć jakieś kompletnie odległe memy i zmiksować (jak sama nazwa gatunku wskazuje). Czy to ma jakiś sens? Czy coś nowego odkryjemy w klasykach, jeśli zostaną przepisane na język sensacji klasy B? (bo tak to wygląda z przytoczonej listy: klasyczne dzieła literackie w sosie zombie, wampirów itp. papki popkulturowej)
Ale druga myśl: kto właściwie ma być odbiorcą takich tworów? Jeśli założyć (zgodnie z dobrą starą zasadą życzliwości dla autora), że coś się chce w tych utworach przekazać, to należałoby sądzić, że od czytelnika wymaga się znajomości oryginałów. Czyli: zarówno klasyków, jak i obecnych popkulturowych memów wampir/ zombie/ wilkołak/ dowolne inne krwiożercze stwory. No bo odbiorca nie znający jednego ze źródeł mieszanki nie wszystko zrozumie. Czyli co, to jest "wysoki" postmodernizm? Jeśli tak, to szczerze mówiąc - powinna to być kategoria niszowa... (mała liczebność targetu).
W końcu więc - nie wiem. Dziwne to to. Po prostu..

@Maynard
# 2011-02-05 09:20

Nie miałem, tak jak @oga, przyjemności zetknięcia się z tego typu literaturą, ale sądzę że jest to po prostu kolejny produkt naszych czasów. Niestety, w literaturze tak jak w kinie coraz trudniej wymyślić coś nowatorskiego i świeżego. Coraz częściej czytając lub oglądając coś łapiemy się na tym, że mówimy do siebie siądź to znam, albo X już o tym pisał...nuda!. Mash-upy to nie tyle pastisz co otwarte karty w które gra z czytelnikiem autor. Zamiast pisać kolejny pseudoromantyczny "paranormal romance", mash-up'owiec po prostu dopisuje do istniejącego już dzieła, wątki horroru i grozy. Wychodzi całkiem nowa hybryda. Czy udana opowiem jak przeczytam...

@przemekk
# 2011-02-05 10:42

Czytałem "Przedwiośnie żywych trupów" Śmiałkowskiego i moim zdaniem ten mashup jest udany. Jeżeli inne są skonstruowany w podobny sposób to gorąco polecam. Trzeba jednak pamiętać o tym, że jest to literatura rozrywkowa. Przynajmniej ja w ten sposób do tego podchodzę.

Znajomość oryginału jest konieczna, przynajmniej na pewnym poziomie. Nie trzeba przeczytać oryginału, ale trzeba orientować się w głównych wątkach. Nie czytałem "Przedwiośnia", ale wiedziałem o czym była książka Żeromskiego. Trzeba również mieć świadomość, że sięgamy po mashup. Bez tej wiedzy "Przedwiośnie żywych trupów" zamieniłoby się w bardzo słabą książkę - nie wiadomo o czym.

Jak pisałem na [url=http://braain.pl/przedwiosnie-zywych-trupow-smialkowski-ozywia-zeromskiego]braain.pl[/url]:

"Jeżeli chcesz przeczytać tę książkę, oczekując dobrego horroru z zombie w roli głównej – nie sięgaj po nią. Zawiedziesz się.

Jeżeli chcesz spędzić czas na dobrej zabawie pod tytułem „znajdź dziesięć elementów, którymi różnią się dwa obrazki” lub zobaczyć jak kilka słów potrafi zmienić opowiadaną historię, to ta książka jest dla Ciebie."

Swego czasu nawet był [url=http://nakanapie.pl/konkursy/przedwiosnie_zywych_trupow]konkurs[/url] na kanapie, w którym można było wygrać "Przedwiośnie żywych trupów" i tam padały propozycje nowych wersji polskiej klasyki.

@oga
# 2011-02-06 00:01

Czyli wychodzi na to, że to jest taka zabawa, która ma czytelnikowi poprawić samopoczucie - o ile odkryje nawiązania i poczynione zmiany. No, to nie jest takie najgłupsze. Co prawda zaspokajanie własnego ego nie jest największą wartością, jakiej się można doszukiwać w literaturze, ale też nie najmniejszą :)
Ale też nadal zostaje to, chyba, w obrębie nowej mody postmodernistycznej. Taki pastisz dla oczytanych, którzy zachwycają się własną oczytanością. Szkoda tylko, że głównie miesza się to z wampirami itp. (dla mnie szkoda, bo nie przepadam). Chociaż jak podejrzewam, także i w tym jest zamysł wyśmiania, czy też pastiszu, jak pisze maynard. Może też powinnam sprawdzić na sobie i jakiś przeczytać :)

@przemekk
# 2011-02-06 09:25

Nie tylko z wampirami. Mcmarcus np. wymienił:
- Leo Tolstoy & Ben H. Winters, Android Karenina, 2010
http://www.amazon.com/Android-Karenina-Quirk-Classic-Winters/dp/1594744602

Na pewno coś znajdziesz dla siebie :-)

@oga
# 2011-02-06 11:26

A, nie zauważyłam, rzeczywiście. I to akurat mnie zaciekawia, bo bardzo lubię Annę Kareninę :) Dzięki za zwrócenie uwagi.

@oficynaIMPULS
# 2011-02-17 08:39

Aktualnie w serwisie liternet.pl organizowany jest konkurs na remiks literacki. Zapowiada się całkiem nieźle.

@narratorka
# 2013-03-29 15:44

Nie czytałam żadnej z tych książek, ale przyznam, że pomysł wydaje się ciekawy. Tylko czy faktycznie jest udany? Bo takie książki zwykle kojarzą się z parafrazami, przeróbkami, podróbkami, parodiami...Ale skoro piszecie, że nie jest źle to pewnie spróbuję :)