Avatar @kejsikej_czyta

Kinga Stasina

@kejsikej_czyta
9 obserwujących. 6 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 3 lat. Ostatnio tutaj około 12 godzin temu.
kejsikej_czyta
Napisz wiadomość
Obserwuj
9 obserwujących.
6 obserwowanych.
Kanapowicz od ponad 3 lat. Ostatnio tutaj około 12 godzin temu.

Blog

wtorek, 2 lutego 2021

#2 Przeczytane w styczniu

Witajcie!

Dzisiaj mamy już 2 dzień lutego, w związku z tym postanowiłam się podzielić z Wami książkami, które przeczytałam w styczniu. Przeczytałam 8 książek, z czego dwie były z wywiązanych z Wydawnictwami współprac. Nie przedłużając, zapraszam na mini recenzje.

Anna Stokłosa "Ważka. Przeobrażenie", fantastyka, Wyd. Dragon


Książkę czyta się lekko i przyjemnie. To bardzo fajnie napisana dystopia. Narracja pierwszoosobowa, która akurat w tej książce bardzo mi się spodobała. Tak samo jak stworzony przez Autorkę świat. Sami bohaterzy są ciekawi, bardzo charakterni - młodzi gniewni. Fabuła sama w sobie bardzo dobra. To taka wizja przyszłości, tego co może nas kiedyś czekać. I mimo, że jest to fikcja literacka, to taki świat wydaje się być bardzo realną wizją. "Ważka. Przeobrażenie" to książka, którą im dłużej się czyta, tym większą rodzi ciekawość, tym bardziej chcesz wejść w akcję. Zatem jeżeli szukacie wielowątkowej książki z ciekawą wizją świata to ta książka jest dla was. To bardzo fajna podróż po alternatywnym świecie. Jeżeli będzie to seria, to widzę ją pomiędzy Niezgodną, a Igrzyskami Śmierci, więc wróżę sukces!

Robert Beatty "Serafina i zmiennokształtny kostur", fantastyka, Wyd. Mamania


Druga część książki to walka ze złem. To ponownie dziecięce dochodzenie, mające na celu złapanie i zneutralizowanie wroga. Akcja, która się toczy jest bardzo dynamiczna, rozwija się z rozdziału na rozdział. Ta książka to piękny opis przyrody jak i strasznych zdarzeń, które mają miejsce w lesie. Ten tom to nie tylko walka ze złem. To również ukazana siła dziecięcej przyjaźni jak i przestroga by nie oceniać ludzi po ich wyglądzie, by nie przypinać im etykietek. Mamy w tej książce nie tylko standardową walkę dobra ze złem, mamy tutaj też przekazane ważne wartości jak zaufanie, wzajemny szacunek, lojalność czy wreszcie odwagę. Klimat powieści jest owiany mgłą tajemnicy, akcja jest dynamiczna, napięcie rośnie z każdą chwilą, więc Czytelnik dostaje na talerzu bardzo dobre literackie danie. A wiadomym jest, że apetyt rośnie w miarę jedzenia...

Maja Staśko, Patrycja Wieczorkiewicz "Gwałt polski", literatura faktu, Wyd. Krytyka Polityczna


"Malujesz się jak dziwka, ubierasz za krótkie spódniczki" nikt nie ma prawa tak mówić, nikt nie ma prawa by twierdzić, że tak wyglądająca kobieta chce być zgwałcona, nikt nie ma prawa dotykać kobiety, kiedy ona tego nie chce. Te historie udowadniają, że słowo NIE niestety nie istnieje. Możesz krzyczeć, możesz szukać pomocy, a i tak jej nie dostaniesz. Ani zaraz po gwałcie, ani nigdy. Możesz opowiadać o swojej krzywdzie i albo ktoś Cię usłyszy albo pójdzie dalej. To trauma, która boli całe życie. To wspomnienie, które będzie obecne na jawie i we śnie. Najbardziej jednak boli to, że sprawca jest bezkarny, że jego słowo jest brane najpoważniej, że to kobieta skrzywdzona staje się jakby sprawcą, tą która "śmiała skusić niewinnego mężczyznę do tego czynu".

Sylwia Bies, "Fikcja", thriller, Wyd. Vectra


Książka ta jest genialnym debiutem Sylwii Bies. Mamy tutaj duszny klimat pełen tajemnic rodzinnych zamkniętych za drzwiami. Jedynie co może drażnić, to ciamajdowata postać głównej bohaterki. Ja to się zastanawiałam czy ona nie ma jakiegoś rozdwojenia. I tutaj należy się ukłon w stronę Autorki, bo o to właśnie w tej książce chodziło. Książka podzielona jest na trzy etapy. Pierwszym jest strata ukochanej osoby. Drugi etap to lawirowanie między prawdą, a kłamstwem, że tak to ujmę poszukiwanie. Z kolei trzeci etap to odkrycie i rewelacyjny finał tej powieści. Pióro Pani Sylwii jest lekkie, choć pierwszy rozdział jest dobijający. Emocje w nim zawarte mogę wedrzeć się do naszej podświadomości, przez co będzie można czytać to ze łzami w oczach i niewyobrażalnym smutkiem. Fabuła książki jest bardzo ciekawa, choć powielająca schematy przemocy domowej. Jednak w wykonaniu tej Autorki wyszło to bardzo dobrze.

Julita Mańczak, dr Jakub Małecki, "Początek końca? Rozmowy o lodzie i zmianie klimatu", literatura faktu, reportaż, Wyd. Znak Literanova


Spitsbergen. To tam zaczęła się lodowa przygoda dr Małeckiego z lodowcami. Z badaniem ich. Obserwacją. Zapiskami ważnymi dla nas wszystkich. To również tam zaczęła się przygoda autorki książki, Pani Julity, dzięki czemu książka ta nie ma wydźwięku nudnego wywiadu. Dzięki temu w treściwy, a zarazem prosty sposób mamy przedstawiony problem zmian klimatycznych. W książce tej dowiadujemy się po co są nam lodowce? Jak są zbudowane, co w sobie kryją i gdzie ich możemy na Ziemi szukać? Dlaczego tak dużo znaczą? Jaka jest różnica pomiędzy Arktyką a Antarktyką? Czy globalne ocieplenie to proces, który jest wpisany w życie naszej planety? W książce tej jest też przerażająca wizja naszego Świata. Świata po 2030 roku. Być może dekada dzieli nas od wielkich zmian, których możemy już nie zahamować, gdzie wszystko co naukowcy aktualnie robią dla ludzkości przepadnie.

Sylwia Bies, "Kobieta w kapeluszu", thriller, Wyd. Vectra


"Kobieta w kapeluszu" to świetnie skonstruowany thriller, w którym emocje i napięcie rosną w miarę jedzenia. Fabuła na książkę również była bardzo ciekawa. Tematem uderza ona w tych, dla których Instagram jest jakby czymś na wzór wyroczni. Autorka pięknie pokazała co w życiu młodych dziewczyn jest ważne. Liczy się sława i wysokie cyferki na instagramie kosztem prawdziwego życia. Kreacja idealnego życia jest taka prosta, zaślepiająca i uzależniająca. Prócz tego pokazała również, że czasem w życiu człowieka nie ma miejsca na przebaczenie. Liczy się chęć zemsty, której motorem napędowym jest zło, które go dotknęło. Nie liczy się nikt inny, liczy się tylko to by odbudować w sobie to co się straciło.

Bartosz Szczygielski "Winni jesteśmy wszyscy", kryminał, Wyd. Czwarta Strona


"Wszyscy jesteśmy winni" to książka pełna tajemnic przeszłości oraz złych wyborów dokonanych pod wpływem chwili. Sam tytuł powieści jest bardzo intrygujący, bo o cóż w nim może chodzić? Za mną ten tytuł ciągnął się do rozwiązania zagadki. Stale z tyłu głowy podświadomość szeptała mi "czego jesteśmy winni, o co w tym wszystkim chodzi?". Nie jest to krwawy kryminał, w którym trup goni trupa. Tutaj mamy skrzętnie opisaną zagadkę, którą razem z głównym bohaterem musimy poskładać, by otrzymać rozwiązanie. Tutaj musimy się wczuć w to, co Pan Autor chce nam przekazać, a przekaz niewątpliwie w tej książce jest.

Arkadiusz Kasprzak, "Psoriasis Vulgarna", lit. piękna, Wyd. Ridero


Pan Arek napisał tą książkę na podstawie swoich chorobowych doświadczeń. Sam zmaga się z łuszczycą. Z historią Łukasza może się utożsamić wielu Polaków, nawet nie wiecie jak wielu naszych rodaków cierpi przez tą chorobę. Jak wielu jest wykluczonych z życia społecznego, jak wielu się wstydzi i nie może pogodzić z tym dlaczego oni muszą z tą chorobą żyć. Bo wiecie łuszczyca to nie tylko choroba skóry, ale i choroba duszy. I to tak naprawdę chora dusza boli bardziej. Sama zmagam się z łuszczycą, ale głowy. Jednak nie zdawałam sobie sprawy jak okropna może być ta choroba, gdy jej zmiany zajmują ponad 80% ciała. Ja nie lubię jak się sypie z mojej głowy, ale co mają powiedzieć ludzie którzy mają ją tak widoczną? O łuszczycy nie mówi się wcale, w XXI wieku nadal jest postrzegana jako zaraźliwa. Nadal można usłyszeć, że można się nią zarazić na basenie, u fryzjera, poprzez dotyk. A TAK NIE JEST. Na szczęście są osoby takie jak Pan Arkadiusz, którzy pragną uświadomić społeczeństwo. W tej książce nie znajdziesz medycznych pojęć, ta książka napisana jest przez życie i dlatego tak dobrze się ją czyta. To historia pisana emocjami. Zatem zaraźmy się tolerancją, bo ta choroba nie boli, a świat staje się lepszy.

A Wasz styczeń jak wyglądał czytelniczo? Przeczytaliście którąś z przedstawionych powyżej książek? Możecie odpowiedzieć w ankiecie :D




To był długi post, tym którzy dotrwali do końca dziękuję. Życzę Wam udanego dnia! :)
Tagi:
#kejsikej_czyta#czytanietomojapasja#przeczytanewstyczniu#52bookschallenge#minirecenzje
czwartek, 28 stycznia 2021

#1 Poznajmy się!


Witajcie!

Jestem tutaj już trzy dni i bardzo spodobała mi się ta platforma. Przez trzy dni zastanawiałam się czy stworzyć tutaj coś na wzór bloga. Dzisiaj stwierdziłam, że czemu nie? Może warto od czasu do czasu coś tutaj skrobnąć? :) Może ktoś coś przeczyta? Może będzie fajnie? No to co, zaczynam!

Jestem Kinga. Mam 29 lat. Od 10 lat jestem w związku z moim mężem, jednak jego żoną jestem od prawie dwóch. Mamy dwójkę wspaniałych dzieci diabełków. Wercia wczoraj świętowała piąte urodziny, a Karol w maju będzie obchodzić trzecie. Nie pracuję, zajmuję się domem i dziećmi, jednak w tym roku chcę to zmienić. Potrzebuję zmienić otoczenie. Córka chodzi do przedszkola, choć teraz poprzez pandemię znowu musi siedzieć w domu, mimo że przedszkola są otwarte... Karol mam nadzieję, że przedszkolne życie załapie równie szybko co starsza siostra i nie będzie stanowić to problemu w związku z moim podjęciem pracy.


Uwielbiam czytać, robić zdjęcia, chodzić po górach, pić kawę z ekspresu, trenować crossfit. Lubię oglądać ciekawe seriale (aktualnie oglądam drugi sezon Wikingów). Nie cierpię kupować ciuchów - nie czerpię z tego radości. Nie przeczytałam HP, jedynie go oglądałam. Nie mam ani psa ani kota. Nienawidzę polskiej władzy, ale lubię czytać o polityce. Jestem chora na łuszczycę skóry głowy, nadczynność tarczycy. Noszę okulary od gimnazjum, ale wzrok nadal się psuje przez nocne czytanie. Jestem uzależniona od sklepu Action. Książki kupuję najczęściej w outletach albo czytam w formie .mobi na kundlu wspierając tym głośną akcję o legalnym czytaniu książek poprzez czytanie książek dostępnych na Legimi. Uwielbiam słowiańskość. Chciałabym sobie coś wytatuować, coś pomiędzy boginią Mokosz, a demonami tj topielice, strzyga czy rusałka. Koncept jest, widzę to ja bardzo pięknie i oryginalnie gorzej z wykonaniem, bo nie wiem czy znajdę kogoś kto się tego podejmie.

Tak wiem, chaotycznie napisane. Ale chaos to ostatnio moje drugie imię. Chaos mnie pochłania odkąd zostałam mamą, ale bardzo to lubię.


Chciałabym tutaj czasem coś skrobnąć nt przeczytanych książek, moich planów czytelniczych, czy dodać jakieś fajne zdjęcia, które wykonałam na swoim podwórku.

Także do następnego czytania :) Pozdrawiam, Kinga
Tagi:
#kejsikej_czyta#czytanietomojapasja#poznajmysie

Archiwum

2021

© 2007 - 2024 nakanapie.pl