Moc kobiet

Wasze historie pokazały, że siła jest kobietą!  Dwie z nich chcemy szczególnie wyróżnić:
 
@Gosia
@Pahia
 
Autorka osobiście wyśle Wam książki z dedykacją. Gratulujemy.
Dzień kobiet to święto, które obchodzimy na świecie od ponad 100 lat. To święto, które ma przypominać, jak wielką siłę ma w sobie każda kobieta. My również o tym nie zapominamy (w końcu ponad połowa redakcji serwisu to kobiety) i zapraszamy Was do konkursu z okazji tego niezwykłego święta.

Pokaż nam, jak wielką siłę masz w sobie Ty lub kobieta, którą znasz. Opowiedz swoją historię w komentarzu, a my dwie z nich nagrodzimy książką „Dwanaście warunków Pani Prezes” Marty Mildy ze specjalną dedykacją od autorki.

Konkurs trwa do 17 marca.

Regulamin konkursu
Książka Dwanaście warunków Pani Prezes
Dwanaście warunków Pani Prezes
4/10
Młody student i bogata Pani Prezes... czy to możliwe, by chodziło o coś więcej niż seks? Dwudziestoletni Michał, niezwykle przystojny student historii Uniwersytetu Wrocławskiego, pracuje dorywczo w m...
Odpowiedzi:
GO
@Gosia 4 miesiące temu
Niezłomna i z chęcią do życia! Kobieta, która w tym roku obchodzić będzie 87 urodziny!  To właśnie moja babcia! 
Całe życie ciężko pracowała przy gospodarstwie, które prowadziła. Dziadek oczywiście jej pomagał, niemniej jednak pracował jako leśniczy i jedynie pomagał, a wszystkie obowiązki związane zarówno z prowadzeniem dom jak i z obrobieniem gospodarstwa spoczywały na barkach babci.  Pierwsze dziecko, które urodziła to była córeczka Ewa. Niestety na trzeci dzień po urodzeniu zmarła.  Rok później moja babcia urodziła pierwszego syna. To mój tato. Następnie urodziło się im jeszcze dwóch synów. W sumie babcia prowadziła spore gospodarstwo i wychowywała trzech synów.  Ze wszystkim sobie świetnie radziła.  Z dzieci, które wychowała jedynie mój tato założył rodzinę, pozostali dwaj bracia byli kawalerami. 
Niestety w wieku 40 lat zmarł jej środkowy syn. Był on w wojsku na radarach, co poskutkowało nowotworem głowy, wskutek czego niestety zmarł. Babcia bardzo przeżyła jego śmierć, gdyż było to już jej drugie dziecko. 
Dziesięć lat później zmarł mąż babci, a mój dziadek. Została w domu z jednym, najmłodszym  synem, no i oczywiście miała jeszcze mojego tatę, synową, która zawsze była dla niej jak córka i dwie wnuczki. Niestety mój tato zachorował. Wykryto u niego nowotwór płuc. Jego chorobę babcia bardzo przeżyła. Nie dość, że cierpiał tato, to wróciły wspomnienia. Po niespełna trzech miesiącach walki niestety tata zmarł, a moja babcia pochowała kolejne, już trzecie swoje dziecko. Niestety po tym wydarzeniu, już pewnie z racji wieku, martwiliśmy się również o jej zdrowie, gdyż na dzień po jego śmierci sama wylądowała w szpitalu. Niestety nie mogła być ze względów zdrowotnych na pogrzebie, niemniej jednak od razu po wyjściu ze szpitala chciała, żeby zawieźć ją na cmentarz. 
Babcia nie może chodzić, gdy była młoda kopnął ją byk czego skutki odczuwa po dziś dzień. Ma źle zrośnięte kolano, które uniemożliwia jej swobodne poruszanie się.  Przemieszcza się na wózku . Życia również nie miała lekkiego. Mój dziadziuś idealnym mężem nie był, często zdarzało mu się nadużywać alkoholu, czy niestety nawet stosować przemoc domową.  Babcia zdecydowanie nie miała lekkiego życia, niemniej jednak trafiła na bardzo dobrą synową, która jej we wszystkim zawsze pomagała i świetnie się dogadywały. Taka relacja między synową i teściową jest niezmiernie rzadko spotykana. 
Mimo tego, jak wiele ta kobiet w swoim życiu  przeszła w dalszym ciągu znajduje powody do uśmiechu. Jej siła jest niezwyciężona!
@Julita_Dziwis_2
@Julita_Dziwis_2 4 miesiące temu
Dla mnie kobietą o niezwykłej mocy jest moja babcia. W życiu nigdy lekko nie miała, jej mąż zmarł młodo, a ona sama dała radę wychować trójkę dzieci, jednocześnie pracując. Dziś jest dla mnie prawdziwą ostoją - to wzór do naśladowania. Jest mistrzynią w kuchni, w robieniu na drutach, w ogrodzie, w pocieszaniu,  w pomaganiu, we wszystkim! Wiele osób przychodzi do niej poradzić się. Nikogo nie odtrąca, każdemu stara się pomóc i ceni go za to, kim po prostu jest. Uwielbiam moją babcię i każdemu życzę takiej babci. 
@mrsbookbook
@mrsbookbook 4 miesiące temu
Kobietą, którą uważam że ma wielką siłę jest moja Siostra. Jest starsza odemnie o 6 lat. Gdy byłam mała, pod nieobecność rodziców (gdyż bybli w pracy) to ona się mną opiekowała. Zawsze była pilną uczennicą co mi stawiali za wzór (lecz nie zawsze postępowałam tak jak ona ;)). Obecnie ma dwoje wspaniałych synów, prowadzi własną firmę, trzeci syn jest w drodze (już w maju będzie z nami), ukończyła dwa kierunki studiów. Dwa porody miała naturalne co wcale nie jest łatwe (wiem sama po sobie). Sama prowadzi księgowość w firmie. Sama ogarnia całą firmę od strony papierkowej. Ostatnio nawet zaczęła sama robić promocję w mediach społecznościowych. Ogólnie jest bardzo ambitną i mądrą kobietą. To jaką ona ma głowe do języków obcych.. zazdroszczę jej tego. Mimo tylu obowiązków związanych z firmą i z dziećmi zawsze ma w domu porządek, zawsze ciepły obiad jak tylko jej mąż wraca z pracy. Jest tak zorganizowaną osobą, że wiele ludzi mogło by się tego od niej uczyć. Sam fakt, że wybrała się ze swoją rodziną ona i mąż i dwoje dzieci w podróż kamperem do Wenecji i zorganizowanie tego wszystkiego to by było dla mnie za dużo chyba. (jedzenie ubrania itp.) Naprawdę PODZIWIAM moją siostrę ma OGROMNĄ SIŁĘ!!!
@laraczyta
@laraczyta 4 miesiące temu
U mnie kobieta, która ma wielką siłę to moja mama. Kiedy ja i mój brat byliśmy mali zmarł nasz tata, pamiętam, że bardzo to przeżywaliśmy, zresztą nadal to robimy. Moja mama nie załamała się, choć musiała wychować dwójkę dzieci, bez wsparcia, najbliższa rodzina mieszka dwie godziny drogi od nas, musiała pracować w naszym gospodarstwie, zająć się remontem domu i swoim zdrowiem - ma chory kręgosłup. Tak naprawdę dopiero w tym roku wyszliśmy, że tak powiem na prostą, nie przeżywamy już tak bardzo, mama znalazła sobie stałą pracę, ale wciąż pracuje w gospodarstwie, jej stan zdrowia się polepszył, wspiera nas, a my ją i kurczę... Nigdy nie widziałam kogoś, kto tak zaciekle o coś walczył, bo ona starała i stara się byśmy mieli wszystko i mieli w życiu lepiej niż ona, byśmy byli wykształceni. Dlatego tak bardzo cieszę się, że wreszcie znalazła kogoś, kto ją wspiera, pomaga i rozwesela bardziej niż my i wreszcie jeździ na wakacje, bo na to zasługuje, po dziewięciu latach wreszcie w pewnym stopniu jest spokojnie i nie musi się już o nic zamartwiać.

SI
@Sivva_2 4 miesiące temu
Kobieta która wspaniała moc jest moja mama. Gdy mój tata zostawił nas moją mamę nie załamała się.Robila wszystko bym jak najmniej odczuła porzucenie nas. Pamiętam jej  dzieliła czas posiedzę mnie a prowadzeniem właśniego biznesu. To dzięki jej wielkiej miłości i mocy nie nie poddawanie się wyrosłam na kobiete umiącą sobie radzić w życiu. To dzięki jej mocy wiem że mało co jest wstanie złamać mnie.  
@posredniczkaa
@posredniczkaa 4 miesiące temu
Mam moc  jednoczesnego czytania i gotowania obiadu. Wychodzenia do pracy po nieprzespanej nocy spędzonej z książką. Porządkowania domu w 30 minut, bo tylko na tyle jestem w stanie oderwać się od lektury. Jednocześnie posiadam moce super mamy nastolatka i rozpieszczonego malucha, troskliwej żony, oddanej przyjaciółki, niedzielnego  mechanika samochodowego, księgowej na zawołanie i złotej rączki, która żadnej pracy się nie boi :)  Zapewne moje moce pokrywają się z Waszymi, ale bądźmy z nich dumne! 
LJ
@Laura_Jan 4 miesiące temu
Mam siłę palca wiem gdzie coś leży, siłę żółtej karteczki na zakupy, siłę znalezienia bez okularów najmniejszego "kota" i mam siłę zawsze pustego baku :) 💪 🚗 oraz mam siłę miłości bezinteresownej, siłę matki i siłę kobiety walczącej o marzenia 🍀🏔️🌈
PA
@Pahia 4 miesiące temu
O tym, ile we mnie mocy przekonuję się każdego dnia, od września, kiedy to z mężem podjęliśmy decyzję, że on wyjedzie do Niemiec, my zaś z synkiem zostajemy w Polsce. Nie ma w tym nic niezwykłego, ktoś mógłby napisać. Rzeczywiście, jeśli spojrzy się na to z perspektywy takiej, że przecież mnóstwo kobiet znajduje się w podobnej sytuacji, nie jest to niczym niezwykłym i moc tu nie jest potrzebna. Jednak, gdy ktoś spojrzy z mojej perspektywy, może się jednak okazać, że mam moc 😉 Jestem zupełnie sama z  półtorarocznym dzieckiem, które nadal wymaga wstawania do niego w nocy. Zdana na siebie podczas wnoszenia śmieci, chodzenia na zakupy, z dzieckiem na spacery, a to wszystko z czwartego piętra - bez windy. Raz na jakiś czas zdarzy się, że wpadnie do nas moja siostra, która choć godzinę czy dwie zostanie z Małym, bym w tym czasie mogła jechać na większe zakupy. W tym wszystkim cieszę się, że nasze dziecko nie należy do tych, które często chorują, ale  za to jest małym chochlikiem, którego nie można spuścić z oka ;). Prócz tego wieczorami znajduję czas, by rozwijać swoje pasje - rysuję, maluję, ostatnio napisałam książkę, którą mam zamiar wydać i stworzyłam już plan kolejnej 😉 Mnóstwo czytam - głównie wieczorami, a prócz tego, tuż po wykąpaniu i położeniu synka spać, pomagam ludziom uczyć się języka obcego 😉 Bez dwóch zdań mogę krzyknąć: "Mam moc!" 😊😉