Amerykańscy bogowie

Neil Gaiman
8.0 /10
Ocena 8.0 na 10 możliwych
Na podstawie 131 ocen kanapowiczów
Amerykańscy bogowie
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
8.0 /10
Ocena 8.0 na 10 możliwych
Na podstawie 131 ocen kanapowiczów

Opis

Amerykańscy bogowie, to prawdziwy cud. Gaiman opowiada w nich całkowicie nieprawdopodobną historię, historię iście mityczną w sposób przejmujący i wiarygodny. To bardzo ważna książka.Jonathan Caroroll.Opowieść przejmująca, chwilami straszna, chwilami magiczna, głęboka, mądra, szlachetna i bogata - prawdziwe dzieło mistrza.Peter Straub.
Data wydania: 2002-11-09
ISBN: 978-83-7480-676-3, 9788374806763
Wydawnictwo: MAG
Serie: Andrzej Sapkowski Przedstawia, Gaiman
Nagrody: Nagroda Sfinks (Zwycięzca)
Kategoria: Fantastyka
Stron: 608
Mamy 11 innych wydań tej książki

Autor

Neil Gaiman Neil Gaiman
Urodzony 10 listopada 1960 roku w Wielkiej Brytanii (Portchester)
Neil Richard Gaiman – brytyjski pisarz, scenarzysta i redaktor, autor licznych powieści, opowiadań i komiksów fantasy, science fiction i grozy. W Dictionary of Literary Biography jest wymieniony jako jeden z najwybitniejszych żyjących pisarzy fantas...

Pozostałe książki:

Nigdziebądź Gwiezdny pył Koralina Księga cmentarna
Wszystkie książki Neil Gaiman

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

W świecie zapomnianych

17.10.2017

Gdy jesteśmy młodzi, nie myślimy o tym, co będzie. Snujemy odległe plany, mamy marzenia, ale nie zdajemy sobie sprawy, że pewnego dnia będziemy starzy i niekoniecznie nauczymy się funkcjonować w nowym świecie, gdzie wszystko się zmienia. Często myślimy, że ten starszy pan jest zabawny, a ta starsza pani to jakaś dziwna i zbyt powolna. Pewnego dnia ... Recenzja książki Amerykańscy bogowie

Amerykańscy Bogowie – Neil Gaiman

22.05.2011

Cień po trzech latach odsiadki w końcu ma wyjść na wolność, ale im bliżej końca wyroku tym większy niepokój odczuwa. W końcu, na dwa dni przed wyjściem, dostaje wiadomość, że jego żona zginęła w wypadku. Oszołomiony tym wszystkim Cień w drodze do domu spotyka tajemniczego jegomościa, który każe się nazywać Wednesday. Proponuje on Cieniowi pracę – ... Recenzja książki Amerykańscy bogowie. Wersja autorska

Amerykańscy bogowie. Wersja autorska

22.06.2010

Łukasz Orbitowski pisał o Neilu Gaimanie jako o idealnym, obdarzonym anarchistyczną wyobraźnią popkulturowym twórcy naszych czasów. Po przeczytaniu tej książki trudno nie zgodzić mi się z tą opinią. Połączył on dwa, na pierwszy rzut oka, zgoła inne światy – współczesny i ten znany z mitologii. Oba przenikają się i po pewnym czasie tworzą jedność. ... Recenzja książki Amerykańscy bogowie. Wersja autorska

Unowocześniona mitologia w starciu z tradycją

14.08.2022

Amerykańscy bogowie są z pewnością jedną z bardziej znanych powieści Neila Gaimana (obok Koraliny i może Dobrego omenu czy Mitologii nordyckiej). Jest to powieść długa i, nie oszukujmy się, dość wymagająca dla niewprawnego czytelnika. Nie jest to książka łatwa do stuprocentowego zrozumienia, szczególnie bez znajomości historii Ameryki. Niemniej... Recenzja książki Amerykańscy bogowie

Moja opinia o książce

Opinie

@denudatio_pulpae
2022-09-08
6 /10
Przeczytane Mam w domu 📚 FANTAS...tycznie, ogólnie

Na Odyna! Na Teutatesa! I paru innych też by się znalazło…

Bogowie łakną krwi. Ewentualnie w zastępstwie mogą być też modły, gorliwe wyznania wiary, może chociaż jakieś niewielkie ofiary? Od święta? Plizzzz… Ogólnie mówiąc – bogowie łakną bardzo szeroko pojętej atencji. Mają jednak ku temu bardzo ważny powód. Nie ma zainteresowania – zapomniany bóg robi pufff i znika. Kaput. Wiecie gdzie teraz przebywa Zeus? No właśnie.

Główny bohater tej opowieści, Cień, o boskich zwyczajach pojęcia nie miał żadnego. Właściwie ostatnio zajęty był głównie odsiadywaniem kary za pobicie. Kiedy wyszedł na wolność, jakiś podejrzany typ zaoferował mu równie podejrzaną robotę. I właśnie w taki sposób Cień wpakował się w sam środek wojny, o istnieniu której jeszcze wczoraj nie wiedział nic. Będzie się działo!

Oj będzie, będzie. W końcu ciągnie się to ponad sześćset stron! Ogólnie pomysł jest przedni, ale momentami ta historia tak strasznie hamuje z przegadania. Jeżeli serial wyciągnie z tego najlepsze – może być naprawdę niezły. Jak znajdę trochę czasu, to zabieram się za oglądanie. Peter Stormare (♥) jako Czernobog – to musi się udać :)

× 22 | Komentarze (1) | link |
@Antoniowka
2021-02-03
7 /10
Przeczytane

Rzadko sięgam po ten typ literatury, jednak chciałam poznać choć jedną książkę tego popularnego autora.

Głównym bohaterem tej dziwnej i nieprzewidywalnej historii jest Cień, który właśnie kończy odsiadkę (a raczej uzyskuje warunkowe zwolnienie z więzienia). Jego plany, że będzie już teraz żył tylko w zgodzie z literą prawa szybko biorą w łeb, gdy okazuje się, że jego żona zginęła w wypadku samochodowym i gdy na jego drodze staje pan Wednesday. Tak rozpoczyna się dziwna znajomość, a także na pozór chaotyczna podróż po Ameryce.

Nie wiem czy taki jest styl pisania Neila Gaimana, ale kilka razy zgubiłam się podczas lektury, nagle orientowałam się, że coś mi umknęło. Być może to moja nieuwaga, może zamierzone zabiegi autora. Muszę też przyznać, że po dość ciekawym początku kolejne kilkaset stron ciągnęło się, pozornie nic ważnego nie wprowadzając do fabuły.

Mimo tych zastrzeżeń lekturę mogę uznać za udaną. Powieść stanowi ciekawą wariację na temat mitologicznych bogów, pokazuje że mitologia to nie tylko dawne wierzenia, ale też ciągle żywe opowieści, które mogą z powodzeniem wykorzystywać i współcześni pisarze.

× 3 | link |
@Johnson
2019-10-31
6 /10
Przeczytane Fantastyka/Science-Fiction Posiadam 📚2018

Książka pisana jakby zwykła powieść o zwykłych ludziach, a pojawiający się w niej bogowie są dość ludzcy i przeciętni. Elementy nadprzyrodzone są pozbawione gwałtownej i fantastycznej "cudowności" charakterystycznej dla większości bóstw odwiedzających ziemski padół. Uczłowieczeni bogowie walczą o przetrwanie w świecie, w którym człowiek nie wierzy już w boga piorunów, nie składa krwawych ofiar i nie poświęca większości swojego czasu na bóstwa. Fabularnie dobrze, miejscami monotonnie, ale ciekawie. Książka ostatecznie dobra.

× 3 | link |
@Regalia
2018-12-05
3 /10
Przeczytane Poszły w Świat + Do zbetowania

Takie barachło... trochę.

Zapowiada się ciekawie, Cień wychodzi z więzienia i gna na pogrzeb swej żony. W samolocie poznanie pana W., który zagadkami i półsłówkami namawia go do pracy dla niego właśnie.

I dopóki nie ma napadu na bank, jest spoko. Dzieją się dziwne rzeczy, które pan W. bierze za oczywistość, a Cień nie do końca. A potem jest ucieczka i ukrywanie się przed Worldem, i to jest słabizną, że hej. Czytam o bogach upadających, Wiośnie i Szakalu, o Szalonym i wstawki z szamanizmu mamy Zozou. Uznaję tę część za zapchajdziurę. Koniec nabiera tępa, by przynieść rozwiązanie w TAKIEJ postaci. Ja się zaczęłam rajcować zabiciem KOGOŚ, a tu już koniec.

Tak na dobrą sprawę to jest tutaj zbiór myśli chyba przekraczające moje możliwości pojmowania. A i seks, dużo odwołań do seksu, choć żaden bóg/bogini fizycznych doznań (no, może królowa Saba) nie istnieje tutaj.

Do książki przyciągnęła mnie renoma — może na nią zasługuje może nie, ja nie czuję tego fenomenu. I obejrzałam 1 sezon serialu i nie będę kontynuować. Bo szkoda mi czasu. Choć lubię zabawy z mitami i starymi podaniami to jednak na tę karuzelę nie wejdę.

× 2 | link |
@krysztyna
2022-02-01
9 /10
Przeczytane

Szczerze mówiąc powieść dość odrealniona, ale dobrze czyta się ją, jeśli ktoś lubi klimaty mitologiczne (nordyckie, słowiańskie). Zdecydowanie można ją zakwalifikować do kategorii tzw. powieści drogi. Książka absolutnie wyjątkowa.
Polecam.

× 2 | link |
@ryszpak
2019-12-01
8 /10
Przeczytane A.D. 2016 Horror E-booki Fantasy

Tyle już napisano peanów na temat "Amerykańskich bogów". Nie będę ich powielał, tym bardziej, że się z nimi zgadzam. Napiszę więc coś z zupełnie innej beczki - przepis na chilli con carne wg Laury sprawdzony i bardzo godny polecenia ;)

× 2 | link |
@mande
2010-12-16
10 /10
Przeczytane

Druga książka o zdetronizowanych bogach, jaką czytam w przeciągu miesiąca, ale tym razem wciągająca i błyskotliwa. Jedna z najlepszych książek, jakie miałam przyjemność przeczytać w życiu. Jest jak dobre wino, które sączy się powoli, kontemplując, w smaku winogron wyczuwając promienie słoneczne i wietrzyk, pozwalając smakowi się rozwijać - małymi kroczkami ku niesamowitemu zakończeniu. Sposób konstruowania fabuły kojarzy mi się trochę z Lynchem (wybaczcie filmowe skojarzenie) - nigdy nie wiesz, gdzie tak naprawdę przebiega granica między jawą a snem, nic nie jest przewidywalne, nic nie jest oczywiste. Doprawdy najlepsza powieść Gaimana. Przez jej karty galopuje istny tabun bogów, bóstw i pomniejszych duchów z mitologii nordyckiej, celtyckiej, egipskiej, afrykańskiej, hinduskiej, słowiańskiej, i wielu innych... Zaiste autor ma i wiedzę i wyobraźnię (choć golema przypisuje polskiej glinie - rabin Low urodził się, co prawda, w Poznaniu, ale golem powstał w Pradze czeskiej. Licencia poetica.)! Odwracałam kolejne strony z bardzo mieszanymi uczuciami: z jednej strony cieszyłam się, że wkrótce wszystkiego się dowiem, ale z drugiej czułam smutek, bo to już za 200, 100, 10, 9, 8... koniec...! Ale do czegoś się muszę przyczepić: za dużo jest opisów technicznych szczegółów sztuczek z monetami, które w dodatku są troche za mało "plastyczne" (przynajmniej dla mnie, laika w szutczkach z monetami), żebym rzeczywiście widziała ćwierćdolarówki pojawiające się znikąd w palcach Cienia... Przycz...

× 1 | link |
@Eleazar
2010-12-17
10 /10
Przeczytane

Bardzo spodobała mi się ta książka. Od samego początku - więzienie, gdzie Cień odsiadywał swój wyrok. Każde wydarzenie zaskakuje i ja nic nie mogłem przewidzieć, na końcu kilka najbardziej nieprzewidywalnych rzeczy. Wszystko było w tej książce ciekawe, nie było dla mnie momentów nudnych, jak w niektórych książkach, które czytałem. I chociaż wiem, czemu jeden rozdział poświęcony był Bast, która przedstawiona była wcześniej, to za nic nie mogę rozgryźć, po co Gaiman wprowadził wątek Salima i ifryta, skoro nic później o nich nie było, a jedynie na samym końcu książki, podczas bitwy była wzmianka, że "w bitwie brały udziały ifryty"... Ale poza tym było okej. Chociaż... nie. Denerwowało mnie trochę zachowanie Cienia. Był zbyt poważny. Ja rozumiem, wiele przeżył, spotkał zmarłą żonę, uwierzył w bogów, miał przed sobą misję i perspektywę śmierci... ale bez przesady, już Wednesday, staruszek-bóg miał więcej wigoru niż trzydziestoparoletni główny bohater :) Oceniam jednak na 5, świetny pomysł - bogowie i inne stworzenia w Ameryce, które finalnie toczą bitwę... "Tę bitwę poświęcam Odynowi".

× 1 | link |
@hotaru
2007-09-04
10 /10
Przeczytane Hugo Awards Hugo Awards Nebula Awards Nebula Awards Locus Awards Locus Awards Posiadane

Chyba największa jak do tej pory powieść Gaimana. Zarówno pod względem obszaru, na jakim się rozgrywa, jak i mnogości postaci, do których potem Autor wracał w innych swoich utworach (Cień, czy Anansi).Z fascynacją odnajdowałem cały korowód bóstw i bożków pochodzących z różnych kultur i miejsc, wrzuconych do jednego kotła. Czyż nie jest to nad wyraz trafna aluzja do kulturowego chaosu, jaki panuje w Stanach Zjednoczonych? Miliony imigrantów, każdy z własnym bagażem religijnym i kulturowym. Jak mogą harmonijnie koegzystować w jednym społeczeństwie? Z pomocą przychodzą nowe, wspólne wierzenia i reprezentujące je bożki (czy też personifikacje). Szykuje się walka starego z młodym. Czy i tym razem w różnorodności tkwi siła? Czy walka o rząd dusz jest nieunikniona? I kto na niej najbardziej skorzysta?Smaczku dodaje fakt, że znakomita większość opisanych w powieści miejsc istnieje naprawdę. Chociaż ich lokalizacja nie została podana jak na talerzu, to co bardziej dociekliwi mogą odwiedzić miejsca mocy, po których wcześniej pałętał się Cień.

× 1 | link |
@Maynard
2008-08-18
Przeczytane Fantasy anglosaska i amerykańska Fantasy anglosaska i amerykańska U mnie na półce Bram Stoker Award czyli nagroda dla mistrzów straszenia Laureaci nagród: LOCUS, NEBULA, HUGO, BSFA

Całkiem ciekawa konstrukcja. Powieść - droga dla miłośników(i znawców)mitologii świata wraz z ich bogatym panteonem. Całość okraszona amerykańską codziennością z której co jakiś czas wyskakują jak króliki z kapelusza iluzjonisty fantazja i dziwna niecodzienność. Czytając czujemy narastający niepokój, smutek, dekadencję i wszechobecny oniryzm. Gaiman pełną gębą.

× 1 | link |
@SYSTEM
2007-05-25
8 /10
Przeczytane Gaiman

Spodobało mi się w niej połączenie wiary i brutalności. Przypomina mi to atmosferę dawnych, okrutnych czasów przeniesioną w cukierkowatość świata współczesnego. Również sama intryga ma tu wiele do powiedzenia, a nawiasem mówiąc jest tak przesadzona, że w pewnych momentach zakrawa to na silenie się na oryginalność.

× 1 | link |
@AlbertNeri
2008-12-13
8 /10
Przeczytane

Świetnie napisana, wciągająca i porywająca książka! Ja przeczytałem jednym tchem bo zaskakuje i oprócz przygody bywa skarbnicą wiedzy i ciekawostek na tematy bogów starożytnych pokoleń!

× 1 | link |
@Usagi
2009-05-30
10 /10
Przeczytane

Polecam goraco. Gaiman stworzyl niesamowity obraz wierzen i religii, ubral je w ciekawe postacie i umiescil w swojej ksiazce. Nigdy zadna powiesc mnie tak nie przejela jak ta.

× 1 | link |
@evvi
2009-01-29
8 /10
Przeczytane

Cień to jedna z najbardziej wyrazistych postaci Gaimana, mimo, że do gadatliwych nie należy. Książka porywająca - niebanalna i nieprzewidywalna powieść drogi.

× 1 | link |
@PonuryDziadyga
2021-12-25
8 /10
Przeczytane 2014

Od kiedy zacząłem na poważnie buszować w bibliotecznych zasobach, właściwie co chwilę strzelano do mnie "ochami" i "achami" w kontekście Gaimanowych "Amerykańskich bogów". Przypadkowo wpadła mi ta książka w łapy i muszę przyznać, że w dużej części te zachwyty zrozumiałem. Pomysł na fabułę i ukazanie tytułowych bogów, po prostu kładzie na łopatki. Książka jest przesycona nostalgią, tęsknotą za dawną świetnością, rozgoryczeniem i desperacją. Panteon postaci jest tu przebogaty, a to, że są tak ludzcy w swoim myśleniu, zbliża do nich jeszcze mocniej. Dosyć szybko okazało się, że główny bohater - Cień, jest tylko dodatkiem do tego świata. Owszem, można do niego od biedy przywyknąć, ale jego niepasujący do sytuacji melancholijny spokój i drażniąca apatyczność sprawiają, że nijak nie umiałem go polubić. Pierwsze skrzypce grają tu postacie mityczne, więc w sumie książka obroniłaby się bez udziału Cienia.
Czytelnicy nastawiający się na humorystyczne wstawki mocno się zawiodą. Gaiman buduje klimat trochę depresyjny, mroczny, zwiastujący bolesne przeznaczenie, a wszystko tonie w szarzyźnie- ten barwny jak sen grabarza nastrój, świetnie pasuje do idei książki.
Opisy są krwawe i realistyczne, choć nie znajdziemy tutaj epatowania stylistyką gore, czy nadmierną ilością wulgaryzmów - wszystko z umiarem, zbalansowane. W identycznym klimacie napisane są krótkie historyjki niezwiązane z główną osią fabuły. Jest ich bodajże sześć czy siedem, a każda z nich to prawdziwa perełka.
...

| link |
Zaloguj się aby zobaczyć więcej

Cytaty z książki

“Każda godzina rani. Ostatnia zabija.”
× 2
#
“Zawsze powtarzam, że miasto nie jest miastem, jeśli nie ma w nim księgarni. Może nazywać się miastem, ale bez księgarni nikogo nie nabierze.”
× 4
#
“Jeśli potrafisz udawać szczerość, możesz dokonać wszystkiego.”
× 2
#
Dodaj cytat
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl