Ania z Zielonego Wzgórza

8 /10
Ocena 8 na 10 możliwych
Na podstawie 547 ocen kanapowiczów
Książka Ania z Zielonego Wzgórza
Książka Ania z Zielonego Wzgórza
8 /10
Ocena 8 na 10 możliwych
Na podstawie 547 ocen kanapowiczów

Opis

Ania z Zielonego Wzgórza to początek liczącego aż 10 tomów cyklu powieściowego pióra Lucy Maud Montgomery. Rudowłosa, piegowata Ania, błąka się po domach dziecka i kolejnych rodzinach zastępczych, by w końcu, przez pomyłkę, trafić na Zielone Wzgórze, pod skrzydła rodzeństwa Cuthbert - Maryli i Mateu...

Ania z Zielonego Wzgórza to początek liczącego aż 10 tomów cyklu powieściowego pióra Lucy Maud Montgomery. Rudowłosa, piegowata Ania, błąka się po domach dziecka i kolejnych rodzinach zastępczych, by w końcu, przez pomyłkę, trafić na Zielone Wzgórze, pod skrzydła rodzeństwa Cuthbert - Maryli i Mateu... przeczytaj pełny opis
Data wydania: 2000
ISBN: 978-83-08-04642-5 ( 9788308046425 )
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Stron: 339

Autor

Lucy Maud Montgomery (używająca jedynie drugiego imienia, Maud) urodziła się 30 listopada 1874 roku w Clifton (obecnie New London) na Wyspie Księcia E...

Inne książki

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe


Ogłoszenia

Używane książki mają duszę. Zamiast kupować w sklepie, zajrzyj na naszą stronę z ogłoszeniami. Książkowe zero-waste? Kupuj używane, sprzedawaj niechciane.
Moja Biblioteczka
Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Pokochać marchewkę

recenzja dotyczy wydania z 2012, wydawnictwo Skrzat! Zielone Wzgórze to nic innego, jak jedno z gospodarstw znajdujących się na Wyspie Księcia Edwarda w Avonlea, w Kanadzie. Należy ono do starszego rodzeństwa państwa Cuthbertów - Maryli oraz Mateusza. Ta bezdzietna i niezamężna para dotąd dawała ra... czytaj dalej »

Ania

Ani Shirley nikomu raczej przedstawiać nie trzeba. :) Chyba każdy "zna" tę rudowłosą dziewczynkę o wybuchowym charakterku. W końcu "Ania z Zielonego Wzgórza" to lektura obowiązkowa w szkole podstawowej. Mam do niej wielki sentyment, dlatego postanowiłam ponownie przeczytać całą serię. Ania nadal wz... czytaj dalej »

Ania z Zielonego Wzgórza

"Ania z Zielonego Wzgórza" to już klasyka literatury dziecięcej. Od lat cieszy się popularnością wśród dzieci i młodzieży. Dzieło Lucy Maud Montgomery ma swoich wielbicieli, ale także wrogów. Ja na szczęście należę do tej pierwszej grupy. Po raz pierwszy zetknęłam się z tą książką w wieku 8-9 lat. J... czytaj dalej »

Twoja Opinia
Opinie
@symtuastic
@symtuastic 2012-06-24
"Ania..." była moją lekturą w podstawówce, sięgnęłam do niej z chęcią. Od samego początku przypadła mi do gustu. Tytułowa bohaterka to najcudowniejsza osoba, jaką poznałam i przez długie lata utożsamiałam się z nią. Z biegiem czasu wydaje mi się, że jesteśmy jeszcze bardziej podobne, niż myślałam... "Marchewka" to dziewczynka o wybujałej wyobraźni i starszej duszy, niż wskazuje na to jej ciało. Trzyma się sztywnych zasad, a jeżeli robi jakieś wybryki, to są one dosłownie karygodne (i prześmieszne!). Powieść o szalonych przygodach sieroty, która odkryła miłość w tak obojętnej osobie jak Maryla, potrafi pochłonąć cały nasz czas i sprawia, że pragniemy więcej. Kolejne części opowiadające o dals...
@Melinaa
@Melinaa 2010-03-13
Przeczytane (2010-01-01) Lektury
Książka ta na początku była strasznie nieciekawa. Ze znudzeniem czytałam kolejne opisy cudownej przyrody. Irytowała mnie naiwność, górnolotność w słowach oraz wyobraźnia Ani. Jednak z czasem książka wciągnęła mnie - Ania zaczęła dorastać. Coraz częściej była zmuszona schodzić na ziemię, co znacznie ułatwiło czytanie. W 3/4 powieści...zaczęło mi brakować jej poczucia humoru i dziecinnych poglądów. Zadawałam sobie pytania: co się stało z naszą małą dziewczynką? Z czasem pogodziłam się z "nową wersją", lecz szkoda, że się taka stała. Chwali się autorce za bardzo dobrze wpleciony wątek z Gilbertem, jak się potem okaże - romantyczny.
@kasia.kolataj
@kasia.kolataj 2012-07-07
Przeczytane (2011-12-30)
Po sześciu latach znowu sięgnęłam po "Anię z Zielonego Wzgórza" i to był naprawdę dobry pomysł. Ania jak za dawnych czasów chwyta czytelnika za serce, jej marzenia i plany są nie tylko urocze, ale również wciągające. Uwielbiam klimat książki - Alejkę Zakochanych, Jezioro Lśniących Wód etc., to wszystko ma w sobie niesamowitą magię. Ponadto bardzo lubię wątek Ani i Gilberta, po prostu jest słodki ;) Uwrażliwiająca, rozwijająca wyobraźnię i na pewno wzruszająca swoją prostotą, "Ania z Zielonego Wzgórza" to taka książka, która nigdy się nie nudzi i o której nigdy się nie zapomina.
@harbinger
@harbinger 2010-06-06
Z pewnością książka przeznaczona dla dziewcząt. Serwowanie jej jako lektury wszystkim dzieciom niezależnie od płci jest, jak dla mnie, niewybaczalną zbrodnią. Z punktu widzenia dorosłych, być może dziewczynka w wieku około 10 lat i chłopiec niczym się nie różnią i można obojga faszerować tym samym, ale ja dobrze pamiętam ból jaki sprawiało mi czytanie tej książki w podstawówce. W końcu nie podołałem i była to pierwsza książka, od której musiałem się (wówczas z tak wielkim poczuciem winy) ratować opracowaniem. Jestem pewien, że konieczność czytania "Ani z Zielonego Wzgórza" znakomicie odstraszyła gros chłopców o rozwijających się umysłach od czytania książek. Proszę nie rozumieć mnie źle, nie...
@atrammarta
@atrammarta 2010-05-09
Przeczytane (2007-07-28)
Książka dzieciństwa. Wtedy była kolejną świetną książką na zimowy wieczór. Miała takie odzwierciedlenie w tym, co robiłam! Ale kiedy po latach przeczytałam ją po raz któryś, bardziej z przymusu niż chęci, zawiodłam się. Już nie miała takiego uroku, już nic w tej książce nie widziałam. Powiem więcej - męczyłam się przy niej. Być może to już nie ten wiek, nie te upodobania, nie te doświadczenia. Jednak mam pewien sentyment do tej książki, o tak ;)
@Justyna80
@Justyna80 2013-06-22
Ania to postać, do której się chce wracać. Jest formą nie tylko powrotu do dzieciństwa i szalonych, dziecięcych wakacji, ale i możliwościową zwyczajnego poleniuchowania. Poleniuchowania z dobrą literaturą. A co tam, ze to kanon literatury dziecięcej i młodzieżowej....grunt ze na kartach tej powieści nawet nie raz się pośmiejesz do łez i nie raz się wzruszysz.... Cała saga "Ani z..." godna polecenia, szczególnie na letni czas...
@plna
@plna 2009-01-30
Smak dzieciństwa:). Gdy pierwszy raz przeczytałam całą serię to się popłakała. Głównym powodem była zazdrość, że ja nie potrafię tak pięknie pisać, a drug z powodów to taki, że już nic więcej nie ma z tego cyklu i ta autorka już nie dopisze kolejnej części. Książka zarezerwowana jest na chandrę. Gdy mi źle, gdy mnie ktoś zawiedzie okrutnie, to wówczas ją zdejmuję z półki i wraz z dobrą herbatą stanowią niezawodne lekarstwo.
@Darcy
@Darcy 2011-07-03
Przeczytane (2011-07-03)
Ja uwielbiałam tę książkę, gdy ją omawialiśmy. Tak bardzo wciągnęłam się w świat Ani, że przeczytałam niemal wszystkie części. Pałam do Montgomery szacunkiem i podziwem, że przez tak wiele lat od wydania książka nadal ukazuje problemy obecne i potrafi zachwycić czytelników. Nie wiem, czy wróciłabym do niej ponownie, wolę zachować w pamięci piękne wspomnienia. Mimo wszystko nadal marzę o rudych włosach, piegach i Gilbercie.
@monrose.
@monrose. 2010-08-09
Na początku bardzo mnie nudziła, czytałam ją bardzo długo. Jednak gdy dobrnęłam do końca to nie mogłam się od niej oderwać. Czytając ją wtedy nie doceniałam jej piękna, być może dlatego, że nie lubię lektur szkolnych i czytałam z przymusu. Cały czas marudziłam jaka to ona jest głupia i tak dalej. Teraz z pewnością sięgnęłabym po nią chętnie i po dalsze części również.
@AntykwariatChojnicki
@AntykwariatChojnicki 2012-03-08
Próbujemy odświeżyć wątek? Rozbawiło mnie moje odrobinę nieświadome zatrzymanie przed tv podczas ostatniej emisji " Ani z Zielonego Wzgórza" tej z Megan Follows. Dopiero przy napisach końcowych zdałem sobie sprawę, że właściwie to miałem coś zrobić:). A książka znika w kilkanaście dni od pojawienia się u mnie na półce więc...czytają ale czy kochają?
@szarikow
@szarikow 2011-06-19
Książkę miałam w trzeciej klasie podstawówki i powiem szczerze, że w tamtym okresie bardzo mi się podobała. Ukazywała problemy zwykłej dziewczyny i sprawy, z którymi się borykała. Serdecznie polecam szczególnie dla dziewczyn, bo nie sądzę, aby chłopców interesowała. Mimo fascynacji tę książką nie sięgnęłam po inne części i nadal nie wiem dlaczego.
@muriel
@muriel 2011-07-01
Przeczytane (2010-12-09)
Nie zachwyciłam się tą książką, bo to po prostu nie trafia w mój gust. Główna bohaterka mnie denerwowała (jakoś ostatnio zauważyłam, że nie przepadam za postaciami pierwszoplanowymi :P), a najbardziej lubiłam za to Mateusza i Dianę. Plusem są ciekawe i barwne opisy otoczenia oraz niepospolity charakterek Ani i jej zachowania.
@Avenix
@Avenix 2012-05-06
Przeczytane (2012-05-06)
Obawiałem się tej książki. Bardzo. Kiedy w szóstej klasie, kilka lat temu, pani kazała nam ją przeczytać byłem zawiedziony i zły. Co dziwne, po kilkunastu stronach lekko się wciągnąłem i w końcu wyszło na to, że książka napisana przez panią Montgomery całkiem przypadła mi do gustu, aczkolwiek sam nigdy bym jej nie wybrał.
@Becoming_Jane
@Becoming_Jane 2009-01-24
Przeczytane (2008-04-29)
Po prostu klasyka. Kiedy byłam bardzo mała babcia zaczęła mi czytać tę książkę. Pokochałam Anię, Mateusza, Marylę i całą resztę postaci. Optymizm Ani zmienił moje życie, zmienił mnie samą i... po prostu sprawił, że mój świat stał się bardziej kolorowy. No i cóż... Dzięki temu dobrze wspominam to wczesne dzieciństwo. :)
@Lirith
@Lirith 2012-07-27
Ponadczasowa książka. Znam ją na pamięć, a mimo to czytając kolejny raz, tak samo wzruszam się, płaczę, i śmieję się. Zdarza mi się wymyślać jak Ania nazwy ciekawym miejscom,mam nadzieję,że moja córeczka(jak już nauczy się czytać) również doceni tą uroczą rudowłosą istotę i będzie razem z nią przeżywać jej przygody.