DROGI EVANIE HANSENIE

autor: Val Emmich
DROGI EVANIE HANSENIE
8.04
Ocena 8.04 na 10 możliwych
Na podstawie 24 ocen kanapowiczów
Samotny i nieśmiały Evan Hansen za namową terapeuty pisze do siebie listy, które...
Samotny i nieśmiały Evan Hansen za namową terapeuty pisze do siebie listy, które mają go podnieść na duchu. Zawsze rozpoczyna je zwrotem: „Drogi Evanie Hansenie”. Jeden z tych listów przypadkiem trafia do Connora, szkolnego buntownika. Evan jest przerażony i przekonany, że teraz wszyscy poznają jego...
Pełny opis
Data wydania: 2019-2-11
ISBN: 978-83-7515-556-3 ( 9788375155563 )
Wydawnictwo: Moondrive
Stron: 352
puchar @esclavo @esclavo dodana książka

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

Dziś musisz tylko być sobą
Ostatnimi czasy na rynku wydawniczym znaleźć można wiele książek młodzieżowych, które są mniej lub bardziej wartościowe. Przeglądając listy bestsellerów, spotkać można tytuły, po przeczytaniu których ma się wątpliwości co do tego, czy tak bezsensowne historie powinny trafić do rąk czytelników. Tymc...
Dear Evan Hansen...
Fobia społeczna, depresja, samotność... młodzi ludzie borykają się z takimi problemami każdego dnia. Niezrozumienie ze strony rówieśników czy rodziców napędza poczucie braku wartości i zamykania się w sobie, często prowadząc do nieszczęścia. Z takimi problemami borykają się bohaterowie musicalu "D...
Napisz swoją opinię

Opinie

AL
@AleksandraRK 2019-02-03
Każdego dnia spotykamy dziesiątki osób w domu, na ulicy, w pracy czy w szkole. Mijamy ludzi, zwykle ich nie znając. Nie wiemy, co kryje się w ich myślach. Czasami nawet nie znamy osób, które są nam bliskie, z którymi mieszkamy pod jednym dachem. Może dlatego dziwimy się, gdy nagle giną? Evan Hansen, a dokładnie Mark Evan Hansen, jest zwykłym, nieśmiałym chłopcem, podobnym do wielu innych chłopców żyjących na świecie. W szkole zawsze siedzi samotnie, bez przyjaciół. Nie potrafi zagadać do innych czy nawet poprosić, by podpisali się na jego gipsie. Właśnie dlatego jego terapeuta polecił mu pisać listy do siebie samego, które podobno miały mu pomóc. Przez miesiące na niewiele się zdawały, aż jeden z nich dostał się w ręce szkolnego buntownika, Connora i stał się początkiem nowego życia Evana. Książka Drogi Evanie Hansenie jest pierwszym dziełem amerykańskiego pisarza Vala Emmicha. Opowiada historię tytułowego chłopca, z którym wiele osób na pewno z łatwością się utożsami. Samotny, wyobcowany, zwykle obok wszystkich wydarzeń, aż do dnia, gdy Connor popełnia samobójstwo, a przy jego ciele zostaje znaleziony list, którego autorstwo wszyscy przypisują zmarłemu. Od tej pory życie Evana zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Zacznę od tego, że nie przepadam za tym amerykańskim, nastoletnim stylem, który zauważam zarówno w książkach, jak i serialach czy filmach. Niestety tu też się pojawił, przez co miałam ochotę odłożyć tę lekturę i sięgnąć po inną. Mimo to doczytałam książkę do końca, dzięki czemu zrozumiałam, o co tak naprawdę chodziło w tej historii i co autor chciał przez nią udowodnić. Do minusów muszę jeszcze dodać to, że zdarzały się fragmenty, które moim zdaniem było niedopracowane, jakby ktoś nagle wyciął parę akapitów i nie wygładził dziury po nich tak, by pustka nie była zauważalna. Jednak zdarzało się to zaledwie parę razy, więc nie wpływało tak bardzo na przyjemność czytania. Postacie są dobrze skonstruowane. Każda jest inną osobą, o innym temperamencie i historii, co możemy odkrywać przez naprawdę całą książkę. Niektórzy z bohaterów mają swoje sekrety skrywane przez długie tygodnie — i rozdziały. Jednak te tajemnice wychodzą w końcu na jaw, by zmienić nasze spojrzenie na tę lekturę. Historia skupia się głównie wokół postaci Connora, którego wiele osób uznało za trudne dziecko. W każdej szkole znalazłby się ktoś podobny do niego, za kim nikt nie przepada i kogo wydalenie z placówki każdy chętnie by przyjął. Jednak po samobójstwie chłopaka podejście ludzi z jego otoczenia nagle się zmieniło. Zaczęli się nim przejmować i zapragnęli, by pamięć o nim się nie zatarła. Szkoda tylko, że nadal pozostali ślepcami. Ważną sprawą w tej lekturze jest jej przesłanie, które w sumie można zrozumieć dopiero przy ostatnich stronach. Przez całą lekturę widzimy reakcje ludzi na śmierć osoby, która nie była dla większości z nich nikim ważnym. Potem stał się dla nich niemal bohaterem czy może męczennikiem, który zginął, chociaż powinien jeszcze żyć wśród nich. Jednak ostatnie rozdziały otwierają nasze oczy na sprawy, na jakie pewnie niewiele osób zwraca uwagę. Drogi Evanie Hansenie jest książką z przesłaniem, które warto poznać. Na pewno skłania do refleksji, chociaż po stylu, w jakim jest napisana, można na początku tego nie zauważyć. Val Emmich pokazał świat pełen ślepców, którym wydaje się, że zobaczyli kolory, gdy w rzeczywistości wciąż widzą jedynie pustkę. http://bit.ly/2AXQ43q http://czytampierwszy.pl/
CZ
@czytamjakchce 2019-02-12
Książkę uważam za bardzo wartościową. Ukazuje ona losy zamkniętego w sobie chłopca, nie potrafiącego znaleźć sobie miejsca we współczesnym świecie. Poczucie, że zawodzi siebie, rodziców, terapeutę czy nielicznych znajomych, samotność, brak wsparcia, trudności w otworzeniu się na innych są sercem całej opowieści. Historia przedstawia przede wszystkim to, jak kłamstwo zmieniło jego życie. Pozornie wiemy, że nie jest to dobry sposób na rozwiązanie problemów, jednak jest to kuszącą alternatywą. Właśnie dzięki kłamstwu Evan w jednej chwili z niewidzialnego chłopaka staje się kimś rozpoznawalnym i szanowanym. Sam widzi, że kłamstwo napędza kolejne, jednak zachodzi już tak daleko, że nie potrafi się z tego wyplątać. A mimo to wielu z nas kłamie, nie do końca zdając sobie sprawę, że jedno małe kłamstwo lub niedopowiedzenie ciągnie za sobą kolejne. Egzemplarz dostałam od portalu: czytampierwszy.pl
Komentarze (1)
@ewamroczkowskabooks
@ewamroczkowskabooks 2019-02-16
Przeczytane (2019-02-12)
Fobia społeczna, depresja, samotność... młodzi ludzie borykają się z takimi problemami każdego dnia. Niezrozumienie ze strony rówieśników czy rodziców napędza poczucie braku wartości i zamykania się w sobie, często prowadząc do nieszczęścia. Z takimi problemami borykają się bohaterowie musicalu "Dear Evan Hansen", oraz książki która powstała na jego podstawie... Z reguły książki oparte na scenariuszu filmowym traktuję z przymrużeniem oka, ponieważ wolę kiedy najpierw powstaje papierowy pierwowzór a dopiero później adaptacja filmowa. Z Drogim Evanem Hansenem sprawa ma się jeszcze inaczej, ponieważ książka została napisana na podstawie musicalu. Nie miałam go okazji obejrzeć w całości, tylko fragmenty by mieć mgliste pojęcie o tym co przeczytałam, ale okazuje się że w tym przypadku książka stanowi bardzo ciekawe uzupełnienie scenariusza przedstawienia. Dodatkowo po przeczytaniu powieści, można uzupełnić ją o muzykę, która sama w sobie świetnie oddaje niektóre wątki. Tak jak wspomniałam, nie znam musicalu na tyle by wypowiedzieć się na temat różnic, ale jako całość na pewno będą stanowić silniejszy przekaz. A w końcu o to chodziło autorom. "Przecież nawet gwiazdy nie są wieczne. Przychodzi taki moment, że sobie powoli gasną albo eksplodują, tylko że jeśli spojrzeć w niebo, to nigdy byśmy się nie domyślili." Evan Hansen to nastoletni chłopak, uczeń szkoły średniej, borykający się z fobią społeczną, która generuje poczucie osamotnienia, odrzucenia a nawet wykluczenia społecznego. Evan miewa stany lękowe i depresyjne, jest traktowany jak cień a nawet wyśmiewany. Dorośli nie potrafią sobie często poradzić z takim natłokiem negatywnych emocji, a tutaj walczy młody, niedoświadczony chłopak. Dodatkowym mankamentem jest brak zrozumienia ze strony najbliższych. Chłopak jest zostawiony sam sobie, a pozorny ratunek ma stanowić terapia, w ramach której bohater pisze listy 'do siebie'. Zabieg wykorzystania listów terapeutycznych jest bardzo ciekawy, zwłaszcza w przypadku literatury young adult, ale Evan mimo wszelkich starań nie czerpie z nich zamierzonej korzyści. Wręcz przeciwnie, traktując je jak przykry obowiązek. "Nie mam nikogo. To niestety już nie jest fantazja, lecz naturalna, stuprocentowo organiczna, nieprzetworzona rzeczywistość." Niepowodzenie terapii w moim odczuciu jest winą samego psychiatry. Jego podejście do Evana i brak zaangażowania przyprawiały mnie o dreszcze. Chłopak szukał pomocy, choć oczywiście zamykał się w sobie, ale droga do polepszenia jego stanu zdrowia powinna być bardziej złożona. Niestety więcej nie mogę napisać, bo zdradzę fabułę a tego chcemy uniknąć. W powieści spotykamy kilka postaci, które rzutują na całą książkę jednak najbardziej istotny jest Connor. Na pozór zbuntowany i pełen agresji chłopak, który popełnia samobójstwo... ale pozostaje z nami do końca książki jak drugi narrator! I ten zabieg zdecydowanie udał się autorowi. Wnosi bowiem świeże spojrzenie na wiele aspektów, dużo nam wyjaśnia i daje się poznać z innej strony. Żałowałam, że jego bohater wcześniej nie znalazł pomocnej dłoni, zwłaszcza, że polubiłam go znacznie bardziej od głównej postaci. "Ciągle każe mi szukać w sobie optymizmu, a z moich słów na kilometr bije smutek i beznadzieja." Connor to bohater tragiczny, odrzucony, poszukujący zrozumienia i miłości. Rozdziały z jego perspektywy dają czytelnikowi szerszy ogląd na ból z jakim się borykał. Jednocześnie możemy zrozumieć jak łatwo oceniać innych... nieważne czy po ich zachowaniu czy wyglądzie, etykietujemy wszystkich dla własnej wygody i lepszego samopoczucia, zapominając, że ludzie pokazują tylko wierzchołek góry, skrzętnie ukrywając masy, które znajdują się pod wodą. I naszą ignorancją potrafimy doprowadzić do wielu nieszczęść lub nie zauważamy wołania o pomoc. Niefortunny zbieg okoliczności sprawia, że Evan z ucznia ignorowanego, staje w centrum zainteresowania. Jego list, znaleziony przy ciele Connora staje się pomostem pomiędzy starym a nowym życiem. Niestety ta nowa egzystencja jest oparta na pomyłce, która doprowadziła do kłamstwa. A kiedy Evan skłamał raz, spirala zaczęła się nakręcać i nie mógł już tego zatrzymać. Chłopak z dnia na dzień zyskuje popularność, nowych znajomych, dla których dotychczas był niewidzialny, i namiastkę nowej rodziny... Wie, że robi źle, ale boi się zatrzymać i przekreślić to nowe doświadczenie, zwłaszcza że jego nowy status doprowadza do rodzącego się uczucia z dziewczyną o jakiej marzył... Ale nadal to wszystko budowane jest na kłamstwie. "Życie to rozmowa o pracę, Evan." Główny bohater jest wychowywany przez matkę. Ich relacja przypomina trochę walkę na ringu. Krążą wokół siebie bez umiejętności porozumienia, co niestety wpływa negatywnie na poczucie własnej wartości ze strony nastolatka. Rodzina, nawet ta niepełna jest fundamentem i siłą samą w sobie. Potrzeba tylko jednego - komunikacji, gdy to zawiedzie, bardzo trudno nam się odnaleźć. Dlatego tak jak Evan stał się symbolem dla wielu nastolatków w książce, pomógł im się otworzyć i szukać pomocy tak i dla nas, czytelników niech będzie wskazówką. Jak się nie zachować, ale też co robić by nie zatracić się w pędzie i ignorowaniu drugiego człowieka, zwłaszcza bliskiego. Cieszy mnie, że Moondrive wydał powieść w naszym kraju, ponieważ tę historię powinien poznać każdy bez względu na wiek. Książka ma dużą czcionkę, niektóre strony są napisane w formie rozmowy za pomocą SMS. Krótkie rozdziały oraz prosty i lekki język sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko. Ogromnym plusem jest narracja. Język faktycznie oddaje słowa i myślenie nastolatka. Nie ma niczego gorszego jak młodzi bohaterowie mówiący zbyt infantylnym lub wyrafinowanym językiem. Tutaj jest odpowiednie wyważenie i sposób mówienia (dzięki tłumaczowi) nie przytłacza a pomaga lepiej zrozumieć młodego człowieka. Nie obyło się jednak bez minusów, ale bez obaw, wielu nie wyłapałam. Przeszkadzał mi jednak fakt, że nie zagłębiliśmy się w psychikę Connora. Jego bohater był... ale już o motywacjach różnych czynów nie wiemy zbyt wiele. To pozostawia niedosyt. Drugi aspekt dotyczy nagłego zainteresowania Evanem, szczególnie momentu kiedy otwiera się na niego praktycznie cały świat (o co mi chodzi musicie przeczytać sami) a on wchodzi w te wydarzenia dość gładko. Dla osób, które nie miały do czynienia z osobami cierpiącymi na fobie społeczne może to stwarzać pewien poznawczy dysonans. Bo takie przeżycia są dla fobików wręcz traumatyczne, każde wyjście ze strefy komfortu mocno się na nich odbija, w książce zaś nie znajduję takiego odniesienia u Evana. Dlatego też mój główny zarzut to odrobinę po macoszemu potraktowany temat ludzkiej psychiki. Ale jest to też zapewne zależne od treści zawartych w musicalu. Powieść jest wartościowa i podobnych treści powinno powstawać jak najwięcej. Dzieciaki, które dojrzewają przeżywają sytuacje, którymi boją się dzielić. Walczą każdego dnia o bycie sobą i zrozumienie. Cieszy mnie, że autorzy dają im taki głos i odwagę by sięgać po pomoc, pokazują, że inność nie jest gorsza. W książce pojawia się delikatny wątek LGBT, nienachalny, ale dający do zrozumienia czytelnikowi z czym boryka się młody człowiek. Książka traktuje o kłamstwie i jego konsekwencjach, o strachu przed wyznaniem prawdy, o chęci przynależności. Bohaterowie pragną zostać wysłuchani i dostrzeżeni, choć często gubią się w poszukiwaniu siebie. Autor dobitnie przedstawia nam błędy, które popełnione, wiele mogą przekreślić. Są to aspekty niezwykle ważne, o których warto czytać. Dlatego też polecam sięgnięcie po tę pozycję. Sądzę, że nie będziecie żałować ani sekundy.
@zarwananoc
@zarwananoc 2019-03-05
"Jeśli będziesz wybierał najłatwiejszą drogę, w końcu stracisz kierunek i skończysz w miejscu, w którym nie chciałbyś się znaleźć. I nie będziesz miał pojęcia, jak wrócić do domu." Pierwsze co napiszę to, że "Drogi Evanie Hansenie" dostaje ode mnie tytuł książki, która mnie pozytywnie zaskoczyła. Drugie to fakt, że Val Emmich nie podaje nam na tacy radosnej opowieści, posłodzonej piękną codziennością i naprawiającej gorszy dzień. Główny bohater zmaga się z wieloma problemami, które możemy spotkać lub spotkaliśmy na swojej drodze. Zaistnienie na kartkach historii, prawdziwa przyjaźń i miłość oraz znalezienie tego środowiska, do którego pasuje nasz charakter, to tylko wierzchołek góry lodowej, która przygniata pierś Evana. Wszystko zaczyna się od pisania listów do samego siebie. Rezultatem miało być podniesienie na duchu jak i nabranie pewności siebie. Jak pewnie się domyślacie, list wpadł w niepowołane ręce. Connor, brany jako szkolny buntownik, po czasie popełnia samobójstwo, a znaleziony w jego kieszeni list powoduje wzięcie Evana jako jego najlepszego przyjaciela. Niestety, tutaj zaczyna się pajęczyna kłamstw i niedomówień, które głównie są skutkiem ochoty znalezienia przez Evana swojego upragnionego miejsca. Patrząc na całokształt, mogę śmiało stwierdzić, że książka wyróżnia się oryginalnością. Gdy pierwszy raz spojrzałam na opis, byłam lekko zmieszana widząc, że opowieść jest zaczerpnięta z musicalu. Bałam się okrojonej wersji i niepotrzebnie ciągnącej się akcji, a może też moim brakiem wiedzy. Na szczęście początkowa wersja książki nie ma wpływu na wersje papierową, więc można spokojnie po nią sięgać. Sama fabuła bardzo mi się spodobała, ponieważ sama posiadałam niektóre problemy co bohater, więc czułam się w pewnym stopniu z nim powiązana. Sam fakt poruszenia niektórych tematów, uważam za wartościowy, więc tym bardziej polecam zapoznać się z tą pozycją. Mówiąc o głównym bohaterze, mam problem określić czy oceniam go negatywnie czy pozytywnie. Z jednej strony jego zachowanie potrafiło mnie irytować i nie mogłam go pojąć, z drugiej strony, jest to chłopak szukający swojego miejsca, zrozumienia oraz upragnionej miłości. Patrząc na tą sytuację sama nie jestem w stanie stwierdzić jak bym postąpiła, więc tą opinie zostawiam wam. Mówiąc krótko i na temat, książka potrafi zaciekawić, przedstawić i pomóc zrozumieć niektóre problemy oraz postawić nas na miejscu rozbitka, usiłującego znów złożyć wszystko w całość. "Bycie nieodważnym jest równie łatwe co oddychanie." Za książką dziękuje CzytamPierwszy.pl Książka w zestawie --> http://bit.ly/2AXQ43q
ZA
@zaczytanalala 2019-03-08
Evan zawsze trzyma się na uboczu i nikt nawet nie zauważa jego istnienia. Do tego rodzice są po rozwodzie i ojciec zupełnie go ignoruje, a własna matka cały czas stara się go "poprawić" wysyłając go na terapie i kupując mu luki przeciwdepresyjne. Wychodzi więc na to, ze chłopak nie nadaje się do życia w społeczeństwie. Wszystko zmienia się, gdy Connor - chłopak z tej samej szkoły - popełnia samobójstwo, a w jego kieszeni rodzice znajdują list zaadresowany do Evana. Nikt jednak nie wie, że chłopak napisał go samodzielnie, a Connor zabrał go z pracowni komputerowej i jest to zwykły zbieg okoliczności. Jednak Evan wykorzystuje sytuację i udaje przyjaciela Connora. Pytanie tylko, jak długo można udawać kogoś innego i czy wszystkie kłamstwa ujrzą światło dzienne? *** "Nikt w mojej szkole nie musi odrabiać pracy domowej dla psychologa. Pewnie nawet nikt poza mną nie chodzi o psychologa. Nikt nie podżera ativanu. Inni nie wiercą się i nie pocą, kiedy ktoś podchodzi za blisko, rozmawia z nimi albo choćby patrzy w ich kierunku. A ich mamie nie zbiera się na płacz, kiedy po prostu sobie siedzą i nic nie robią. " *** Zdecydowanie nie jest to typowa książka młodzieżowa o miłości i rozstaniach, ale porusza dużo głębszy problem - samotność, bycie "niewidzialnym" w szkole oraz przede wszystkim problem samobójstwa, które coraz częściej popełniają młodzi ludzie. Książka pisana jest w formie pierwszoosobowej, jako opis zdarzeń w życiu Evana w formie teraźniejszej, co kilka rozdziałów wplatane są też krótkie opisy sytuacji z perspektywy Connora. Taka forma narracji pozwala nam na bieżąco śledzić przebieg wypadków i towarzyszenie w każdym z przeżyć głównemu bohaterowi, a także spokojne analizowanie jego postępowania. Uważam, że o książce powinno być głośno, aby każdy mógł ją przeczytać i zrozumieć, jak dużym problemem w obecnym czasie jest poczucie samotności, brak akceptacji oraz do czego może to prowadzić. Mam nadzieję, że ta historia pozwoli zmienić spojrzenie i zapobiec złym zdarzeniom oraz pomoże uzyskać nadzieję na lepsze dni. Duży plus dla autora za poruszenie tak trudnego tematu w bardzo przystępny sposób. Ta książka daje nadzieję i pozwala zrozumieć, że nikt nie jest sam. A dopóki nie jest za późno, wszystko da się odkręcić i wszystko może się zdarzyć. http://bit.ly/2AXQ43q www.czytampierwszy.pl
DA
@Darunia 2019-02-13
„Drogi Evanie Hansenie” to książka, której głównym motywem są problemy psychologiczne: samotność, nieumiejętność odnalezienia się w społeczeństwie, kłamstwo, chęć za wszelką cenę przypodobania się innym oraz samobójstwo. Przez postać Evana Hansena - ucznia liceum poznajemy te wszystkie problemy z pierwszej ręki. To introwertyk, w początkowym stadium agorafobii. Dla niego nawet kontakt z dostawcą pizzy, od którego musi odebrać zamówiony posiłek i zapłacić mu stanowi tak duży problem, że woli już raczej nic nie jeść. Chłopak leczy się u psychoterapeuty, który każe mu pisać codziennie list rozpoczynający się słowami: „Drogi Evanie Hansenie, Dziś będzie wspaniały dzień. Oto dlaczego…”. Akcja książki rozpoczyna się pierwszego dnia nowego roku szkolnego, który - jak nietrudno się domyślić - jest dla naszego bohatera istnym koszmarem. Mama namawia go usilnie przed wyjściem z domu, by w szkole spróbował wejść w jakieś interakcje z innymi uczniami. Daje mu do plecaka flamaster, zachęcając go, by poprosił kolegów, do podpisywania się na gipsie na złamanej ręce. Splot okoliczności doprowadza do tego, że na gipsie podpisuje się mu tylko jedna osoba - Connor Murphy, w jego ręce trafia terapeutyczny list Evana, a sam Connor popełnia samobójstwo. W skutek niedopowiedzeń Evan zostaje zauważony przez rodziców zmarłego chłopca i potraktowany jako jego najlepszy przyjaciel. Nasz bohater nie potrafi wyznać im prawdy, sądząc, że to jeszcze bardziej by ich zraniło, dlatego zaczyna wikłać się w sieć kłamstw. Staje się zupełnie inną osobą - zyskuje w szkole (i nie tylko) popularność, zaczyna spotykać się z wymarzoną dziewczyną, nie potrzebuje już leków psychotropowych do normalnego funkcjonowania. Ale ciężar kłamstw przygniata go coraz bardziej. W końcu nie jest w stanie go znieść i wyznaje całą prawdę. Jak sobie radzi z burzą przez to wywołaną? O tym każdy czytelnik musi sam przeczytać wgłębiając się w lekturę tej książki. „Drogi Evanie Hansenie” to niezwykła książka, dająca wiele do myślenia nad problemami nie tylko młodych ludzi, ale też tymi, z którymi każdemu z nas jest dane się mierzyć w życiu. http://bit.ly/2AXQ43q czytampierwszy.pl
BO
@bookoholik27 2019-02-19
Przeczytane (2019-02-19)
Książka opowiada historię Evana Hansena, młodego chłopaka, który za namową terapeuty pisze do siebie listy. Przypadkowo jeden z nich trafi w ręce Connora Murphy’. Kilka dni po tym Connor popełnia samobójstwo. Czy to przypadek? Powieść została oparta na musicalu: „Dear Evan Hansen”. Porusza bardzo ważne tematy, takie jak: samotność, odrzucenie, depresja. Pokazuje, że osoby chcące popełnić samobójstwo nie robią tego dla przyjemności, ale tak naprawdę są samotne, odrzucone. Próbują zwrócić na siebie uwagę, jednakże gdy okaże się, że „nie są nikomu potrzebne” odbierają sobie życie. Dlaczego tak pochopnie oceniamy ludzi poprzez wygląd? Przecież to nie on się najbardziej liczy, tylko to co mamy w środku. Nie bójmy się poznawać nowych ludzi! Problem samobójstw wydaje nam się bardzo odległy, ale czy tak jest w rzeczywistości. W Stanach Zjednoczonych średnio sto dwadzieścia trzy osoby dziennie odbierają sobie życie. A jak to wygląda w Polsce? W 2017 roku aż 5276 osób popełniło samobójstwo, z czego dużą część stanowili młodzi ludzie. To powinno nam otworzyć oczy. Czy rzeczywiście jesteśmy tak ślepi na krzywdę innych? Może czas w końcu się zatrzymać? Evan uczy nas również, że nie powinniśmy budować niczego na kłamstwie. Nawet jeśli prawda sama nie wyjdzie na jaw, to my nie wytrzymamy ciężaru kłamstwa. Pamiętajcie, że nigdy nie jesteście sami. Pójście do psychologa nie jest niczym wstydliwym. Wręcz przeciwnie, pokazuje to, że jesteście silni. Jeśli nie chcecie iść do psychologa możecie zadzwonić na telefon zaufania: 116111 Moim zdaniem na rynku wydawniczym powinno pojawiać się więcej takich książek. Pomimo prostego języka jest interesująca. Narracja z dwóch perspektyw, ciekawi bohaterowie, dobrze poprowadzona fabuła, ważne tematy, o których powinniśmy mówić więcej - to wszystko znajdziecie w tej rewelacyjnej powieści. Polecam! Moje ulubione cytaty: „Nie ma żadnych alternatywnych wersji tej historii. Jest tylko jedna. Jedna opowieść jedna prawda” „Droga na szczyt jest długa, ale naprawdę warta zachodu” http://bit.ly/2AXQ43q Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi: https://czytampierwszy.pl/
@WolneLitery
@WolneLitery 2019-02-22
Przeczytane (2019-02-20)
Książka niby NewAdult, a wciągnęła mnie w 100% i co najważniejsze porusza bardzo ważny problem. Jak pewnie wiecie przez ostatnie lata zauważa się wzrost liczby samobójstw u osób niepełnoletnich. Coraz więcej nastolatków postanawia odebrać sobie życie. Co nimi kieruje? To właśnie przybliży Wam Evan. Sam jest chłopcem z problemami, nie potrafi otworzyć się i nie czuje się akceptowany przez kolegów ze szkoły. Jego terapeuta każe mu pisać do siebie samego listy i tu wszystko się zaczyna... Niestety jeden z tych listów trafia w niepowołane ręce. Connor, który go zabiera, popełnia samobójstwo. List przy nim znajdują bliskie mu osoby i uważają, że to on napisał go do swojego przyjaciela. Evan wykorzystuje moment, obawia się powiedzieć jego rodzicom prawdy. Myślą oni, że byli ze sobą przyjaciółmi, chcą go jak najlepiej poznać. Można powiedzieć, że wchodzi do ich rodziny, a jak wiadomo kłamstwo ma krótkie nogi i zaczyna się robić coraz bardziej niebezpiecznie. Było mi go szkoda! Było mi szkoda jego, było mi szkoda rodziny Connora i mamy Evana, było mi szkoda uczniów, nauczycieli i wszystkich, którzy pojawili się w tej książce. Widzimy jak wiele zmienia decyzja jednej osoby. I to osoby, która myślała, że nikt jej nie zna i dla nikogo nie jest ważna. Jaki to ma wpływ na całe lokalne społeczeństwo. Jak ogrom tragedii może mimo wszystko zbliżyć do siebie ludzi. Według mnie nie jest to książka tylko dla młodzieży, ale dla niej zdecydowanie powinna być obowiązkowa! Jest napisana wspaniałym językiem, jest w niej dużo ważnych i mądrych rzeczy. Mam nadzieję, że literatura NewAdult będzie właśnie tak wyglądała! Będzie miała przekaz i mądrość, a nie była jakimiś lekkimi romansami! http://bit.ly/2AXQ43q
@withmybooks
@withmybooks 2019-02-06
Ta książka była cudowna! Chodzi o okropność liceum, samotność w tłumie i sparaliżowanie przez „co jeśli". Dziwne i nieumyślne kłamstwo Evana pomaga mu odnaleźć głos. Jest to niezwykle ważne, ponieważ ludzie rzadko mówią, co tak naprawdę myślą lub czują, szczególnie gdy są obciążeni problemami ze zdrowiem psychicznym. Sieć kłamstw staje się coraz bardziej złożona i bolesna, a czytelnik doświadcza dychotomii jednocześnie obu jednocześnie przepraszanych i przerażonych zachowaniem Evana. Znakomicie napisane, złożone, niechlujne i realistyczne postacie. Polecam przeczytać. Uwielbiałem soundtrack do musicalu i uwielbiałem tę książkę. Opowieść Evana Hansena była nieco zaskakująca, ponieważ fabuła obraca się wokół jego samobójstwa. Czuje się naprawdę, pełna niezręcznych emocji i trudnych relacji. Choć książka jest oparta na musicalu, to jednak jest samodzielna. Jest to książka dla tych, którzy chcą przeczytać o trudnościach z byciem sobą, o utracie siebie lub o kimś bliskim. Jest to opowieść o nastolatkach, dla nastolatków, chociaż jej tematyka tożsamości i rodziny sprawiają, że jest ona atrakcyjna dla znacznie większego przedziału wiekowego. Szczególnie poleciłabym tę książkę fanom „Żółwi ąż do konca” Johna Greena. http://bit.ly/2AXQ43q
@Patrycja_Pyciaaa
@Patrycja_Pyciaaa 2019-04-11
Ostatnimi czasy na rynku wydawniczym znaleźć można wiele książek młodzieżowych, które są mniej lub bardziej wartościowe. Przeglądając listy bestsellerów, spotkać można tytuły, po przeczytaniu których ma się wątpliwości co do tego, czy tak bezsensowne historie powinny trafić do rąk czytelników. Tymczasem gdzieś na końcu tych list, a nawet poza nimi znajdują się prawdziwe perełki - perełki, które powinny zostać przeczytane przez każdego młodego człowieka i które ukazują istotne wartości. Perełki takie jak Drogi Evanie Hansenie. Gdy Evan napisał list do samego siebie, wyrażający jego prawdziwe uczucia, nie spodziewał się, że pociągnie on za sobą lawinę zdarzeń, której chłopak nie będzie potrafił zatrzymać. List, zatytułowany "Drogi Evanie Hansenie", trafia w ręce Connora, który tego samego dnia popełnia samobójstwo. Bliscy Connora biorą Evana za najlepszego przyjaciela samobójcy i pragną poznać go jak najlepiej. Nie potrafiąc i nie chcąc wyznać prawy, Evan wplątuje się w sieć kłamstw i niedopowiedzeń, pragnąc przy tym tylko jednego - akceptacji. Biorąc do ręki książkę młodzieżową, oczekujemy od niej kilku podstawowych rzeczy - prostej, aczkolwiek niebanalnej fabuły, ciekawie nakreślonych bohaterów czy ukazania podstawowych wartości. Tego właśnie oczekiwałam od Drogi Evanie Hansenie. Dostałam coś o wiele lepszego! Powieść, powstała na podstawie musicalu Dear Evan Hansen, porusza wiele problemów istotnych dla współczesnego człowieka. Jest to historia o nadziei, poszukiwaniu siebie, pragnieniu akceptacji przez społeczeństwo. Porusza problem samobójstwa, nakreśla przyczyny, które doprowadziły do tak przykrej sytuacji i skutki decyzji o samobójstwie, która w znaczący sposób wpływa na życie osób bliskich samobójcy. Zaznacza także ważną rolę rodzica w życiu i kształtowaniu się charakteru młodego człowieka. Nie jest to jednak książka o charakterze pesymistycznym. Drogi Evanie Hansenie w przystępny, prosty, czasem nieco zabawny sposób przedstawia opowieść chłopca. Lekkie pióro autora sprawia, że czytelnik nie czuje się przytłoczony, jednocześnie jednak odczuwa wiele emocji. Smutek, radość, współczucie czy sympatia pojawiają się raz z biegiem historii. Wraz z kolejnymi przewróconymi kartkami coraz częściej zatrzymujemy się i zastanawiamy się nad czytaną opowieścią. Wprawia Każe zastanowić się nad życiem człowieka, nad tym, kim jest człowiek współczesny i jak wygląda społeczeństwo w czasach, w których żyjemy. Odpowiedzi znajdujemy pomiędzy wersami - w zachowaniach bohaterów i sytuacjach, mających miejsce w ich codziennym życiu. ona w pewnego rodzaju zamyślenie. Pierwszoosobowa narracja pozwala na poznanie myśli i uczuć Evana. Dzięki niej możemy także poczuć się bliżej bohatera. Książkę tę mogę nazwać opowieścią. Nie bajką, której akcja ma miejsce za siedmioma górami i lasami, a opowieścią o życiu, w którym każda decyzja podjęta przez człowieka niesie za sobą pewne konsekwencje. Evan Hansen jest postacią wielopłaszczyznową. To chłopak zamknięty w sobie, który w życiu wiele wycierpiał. Śmierć Connora początkowo wydaje się wybawieniem, bowiem dzięki temu ludzie zaczęli zwracać uwagę na Evana. Evanowi nie jest jednak łatwo udawać, nie robi on tego także jedynie dla własnej przyjemności. Książka ukazuje sytuację, w jakiej zapewne znalazł się nie jeden człowiek. Ukazuje wątpliwości, które targają człowiekiem, gdy musi wybrać pomiędzy tym, co nakazuje rozum, a tym, co podpowiada serce. Emocje, jakie towarzyszą głównemu bohaterowi są także emocjami czytelnika. Sposób prowadzenia narracji sprawia, że czytając powieść, można utożsamić się z Evanem, poczuć jego ból czy samotność, zrozumieć podejmowane przez niego decyzje... i dojść do wniosku, że samemu także postąpiłoby się tak samo. Wartość powieści Drogi Evanie Hansenie pozna dopiero osoba, która sama zagłębi się w historię Evana, bowiem opowiedzieć o tej książce w kilku akapitach jest niemożliwością. Prosta i lekka w odbiorze, jednocześnie poruszająca tak istotne problemy jak samobójstwo, odrzucenie ze społeczeństwa, poczucie samotności czy rolę rodziny w życiu człowieka. Drogi Evanie Hansenie to perełka wśród młodzieżówek, książka po którą powinien sięgnąć każdy, niezależnie od wieku czy płci. To opowieść, która bawi i uczy, a wyjątkowość jej zaklęta jest w prostocie. Książkę znajdziecie także na stronie CzytamPierwszy.pl oraz tutaj: http://bit.ly/2AXQ43q
Autorzy
Val Emmich
Val Emmich