Gdybyś tylko wiedziała

Gdybyś tylko wiedziała
8.75
Ocena 8.75 na 10 możliwych
Na podstawie 4 ocen kanapowiczów
Tajemnica sprzed lat, która niszczy rodzinę. Czy prawda zawsze jest jednak naj...
Tajemnica sprzed lat, która niszczy rodzinę. Czy prawda zawsze jest jednak najlepszym rozwiązaniem? Wzruszająca opowieść o rodzinie i sile wybaczenia. Niezwykle emocjonująca, ze wstrząsającym zwrotem akcji. Idealna dla wielbicielek Jojo Moyes i Jodi Picoult. Rodzina Audrey się rozpadła. Jej ...
Pełny opis
ISBN: 978-83-8053-502-2 ( 9788380535022 )
Wydawnictwo: Burda Publishing Polska
puchar @monica @monica dodana książka

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

Gdybyś tylko wiedziała
Nie sądziłam, że to będzie taka trudna i smutna książka. Audrey jest śmiertelnie chora. Jej największym marzeniem jest pogodzenie córek. Jess i Lily nie rozmawiają ze sobą od 30 lat. Wtedy w ich rodzinie wydarzyło się coś złego. Co? Tego dowiadujemy się powoli z retrospekcji. Okazuje się, że obie s...
Gdybyś tylko wiedziała
Książka opowiada historię o trzech kobietach matce i dwóch córka. Niestety dwie siostry Ze sobą nie rozmawiają od 28 lat gdyż jedna ma za złe coś drugiej ale nie chcę tego wyjawić. Mama jak to mama stara się aby kontakt między siostrami się poprawił, niestety do tej pory wszystko było na marne. Lil...
Napisz swoją opinię

Opinie

@TalkaOn
@TalkaOn 2019-02-21
„Gdybyś tylko wiedziała” to jedna z tych książek, której czytanie potrafi wydusi z nas nie jedną łezkę. Hannah Beckerman stworzyła, niesamowicie emocjonalną kobiecą powieść. Główną bohaterką powieści jest Audrey. Niezwykle inteligenta, dojrzała kobieta stojąca u kresu swojego życia. Niestety złośliwy nowotwór, nie pozostawił jej zbyt wiele czasu, aby wyjaśnić wszystkie skrywane w rodzinie tajemnice i niedopowiedzenia. Wielkim ciężarem dla Audrey, jest konflikt jej córek który trwa przeszło trzydzieści lat. Lily i Jess, mimo swojej początkowej siostrzanej miłości, oddaliły się od siebie za, sprawą nieszczęść które napotkały ich rodzinę. Towarzyszymy również naszej bohaterce, przy spełnianiu jej pragnień skrywanych przez lata. Poznanie tajemnicy, która niszczyła ich relacje przez lata, naprawdę wydobywa z nas wielkie pokłady empatii. Książka dotyka bardzo ważnych, aspektów rodzinnych. Jednocześnie, zmusza nas do wielu refleksji. Tematy poruszane absolutnie, nie należą do łatwych, lecz styl autorki sprawił iż czytało się ją przyjemnie i zainteresowaniem.
Komentarze (1)
PA
@Patriseria 2019-03-16
Przeczytane (2019-03-16)
‘Gdybyś tylko wiedziała’ autorstwa Hannah Beckerman często jest porównywane do twórczości Moyes, ja swój egzemplarz mam oczywiście z www.czytampierwszy.pl . Audrey umiera, zostało jej już niewiele czasu. Jej organizm pochłaniany jest przez raka, który atakuje kolejne narządy. Wykorzystuje czas, który jej pozostał w pełnym tego słowa znaczeniu. Zaczyna spełniać swoje marzenia, które zapisała jako szesnastolatka w pamiętniku. W dążeniu do celu pomagają jej wnuczki Wie, że musi się spieszyć, ale ma bardzo ważne zadanie do wykonania, musi pogodzić swoje córki. Jess i Lily nie rozmawiają ze sobą, a ich nastoletnie córki nie mają prawa kontaktu. Jedna próba pojednania skończyła się karczemną awanturą; w przeszłości wydarzyło się coś, co nie pozwala Jess spojrzeć na Lily, nie chce mieć z nią żadnego kontaktu. Zwłaszcza, że uważa, że to wina Lily, że ich ojciec nie żyje. ‘Teraz z tamtego szarego wrześniowego dnia pamiętała tylko pełne gniewu przekonanie, że Lily nie powinna tam przychodzić. Po tym, co zrobiła, straciła prawo do opłakiwania ojca nad jego grobem.’ Za każdym razem kiedy Audrey próbuje porozmawiać z Jess na ten temat, kończy się to kłótnią. Co takiego wydarzyło się w przeszłości, że dwie najbliższe sobie kobiety nie spędziły w swoim towarzystwie więcej czasu niż pięć minut w ciągu dwudziestu ośmiu lat? Ta książka to wyciskacz łez, choroba, rozpad rodziny i liche próby jej połatania, ustępują walce o swoje marzenia i ideały. Przez większość książki wiemy, że coś się wydarzyło co spowodowało rozpad rodziny, a odkrywanie tej bolesnej prawdy odbywa się powoli. Całość zbudowana jest jak dobry thriller; czekamy w napięciu na rozwiązanie zagadki, a informacje, które są szczątkowo udzielane sprawiają, że możemy wyciągnąć mylne wnioski. Myślę, że autorka zawarła pewne przesłanie w swoim utworze, pokazuje, że niedomówienia, brak szczerej rozmowy i umiejętności komunikacji mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Postacie, które zbudowała są wielowymiarowe. Stworzyła piękny obraz kobiety, począwszy od Audrey, a kończąc na wnuczkach. Każda z tych kobiet jest świadoma swoich marzeń i nie boi się po nie sięgać. Ukazała także jakim błędem jest przenoszenie naszych niespełnionych marzeń na kolejne pokolenia. Pomimo opisu wyniszczającej choroby i śmierci, książka nie jest przygnębiająca. Gdzieś tam tli się nadzieja, na lepszy czas. Podoba mi się styl autorki, pisze przyjemnie i nie rozwleka opisów, a dialogi są realistyczne. Polecam.
@Zaczytane_Strony
@Zaczytane_Strony 2019-03-01
Dobrą książkę można poznać po tym że wciąga od pierwszego rozdziału, ta zdecydowanie taka jest, historia tej rodziny zaciekawiła mnie tak że nie zauważyłam nawet kiedy dotarłam do końca. Audrey jest nieuleczalnie chora, ma raka, podjęta chemioterapia jedynie przedłuży jej życie o kilka miesięcy więc postanawia z niej zrezygnować i cieszyć się tym czasem który jej został, niestety lekarze twierdzą że tego czasu jest bardzo mało. "Przyszła na tą wizytę, sądząc, że został jej ponad rok życia. Teraz ten okres został okrojony do połowy, może nawet do jednej czwartej". Najważniejsze co chce zrobić to pogodzić swoje skłócone córki Jess i Lili, jest to trudne bo nikt nie zna przyczyny ich konfliktu. Gdy Jess miała 10 lat pewnego dnia znienawidziła Lili a gdy jej ukochany tata się powiesił pogłębiła jeszcze bardziej tą niechęć do siostry, nawet sama Lili nie wie dlaczego jest obiektem pogardy swojej siostry. "Odkąd Jess opuściła dom i na stałe zerwała konflikty z Lily, Audrey wielokrotnie ją błagała, żeby córka wyjawiła jej powód, Jess jednak nie chciała się zwierzyć." Audrey wstępuje do chóru, poznaje ze sobą swoje wnuczki które jak się okazuje na przekór swoim mamom spotykają się potajemnie a do tego planuje wycieczkę do Nowego Jorku który od dawna chciała zobaczyć. Zamierza tam też zabrać swoje córki i za wszelką cenę je pogodzić, niestety każda z nich skrywa w sobie tajemnice sprzed trzydziestu lat a ich ujawnienie zmienia wszystko. Ta książka zaciekawiła mnie od samego początku, ciężko było mi się od niej oderwać ponieważ chciałam wiedzieć co dalej, snułam swoje teorie a koniec i tak mnie zaskoczył. Przy czytaniu poleciała nie jedna łza, historia jest smutna ale koniec jest piękny, szkoda że jak wreszcie życie zaczęło wychodzić na prostą śmierć upomniała się o swoje. Historia tej rodziny pokazuje nam jak ważna jest rozmowa i jak ważne jest żeby konflikty rozwiązywać od razu a nie dusić w sobie ponieważ potem może być za późno i będziemy żałować że rozstaliśmy się w gniewie.
MR
@mrsbookbook 2019-03-05
Przeczytane (2019-03-03)
Książka opowiada historię o trzech kobietach matce i dwóch córka. Niestety dwie siostry Ze sobą nie rozmawiają od 28 lat gdyż jedna ma za złe coś drugiej ale nie chcę tego wyjawić. Mama jak to mama stara się aby kontakt między siostrami się poprawił, niestety do tej pory wszystko było na marne. Lilly i Jess mieszkają w tym samym mieście oddalone około 5 km od siebie, lecz przez tyle lat jeszcze nigdy na siebie nie wpadły. Mają siedemnastoletnie córki, które gdy były małymi dziewczynkami babcia zapoznała ze sobą. Niestety gdy Jess to zobaczyła była wściekła i zakazała się zbliżać do swojej córki, Lilly i jej córce. Jednak jak to w tych czasach bywa, dziewczynki znalazły się na Facebooku i tak utrzymywały kontakt. Mama, Audrey Jest chora na raka ma aż cztery guzy. Wie, że nie pozostało jej zbyt wiele czasu i chce go wykorzystać na spędzenie tego czasu z wnuczkami oraz córkami. Z jedną z wnuczek chodzi na chór a z drugą na kurs malarstwa. Audrey marzy o tym by jej córki w końcu się pogodziły, by wyjaśniły miedzy soba wszystkie spory, stawia to sobie za cel do zrealizowania przed śmiercią. Ciężko mi było sobie wyobrazić jak dwie siostry mogą kompletnie ze sobą nie rozmawiać. Nawet w takiej trudnej sytuacji gdy wiedzą że mamie nie zostało zbyt dużo czasu nawet w szpitalu nie potrafią znieść swojej obecności. A z drugiej strony historia pokazuje jak nieporozumienie i sekrety mogą zaszkodzić w życiu. Książka bardzo mi się podobała, czytała się szybko. Rozdziały były krótkie co lubię, że nie ciągną się w nieskończoność. Jednak zakończenie było przewidywalne chociaż bardzo wzruszające. Książkę mam z serwisu www.czytampierwszy.pl
@Agnieszka_Szajda
@Agnieszka_Szajda 2019-03-07
Przeczytane (2019-03-07)
Nie sądziłam, że to będzie taka trudna i smutna książka. Audrey jest śmiertelnie chora. Jej największym marzeniem jest pogodzenie córek. Jess i Lily nie rozmawiają ze sobą od 30 lat. Wtedy w ich rodzinie wydarzyło się coś złego. Co? Tego dowiadujemy się powoli z retrospekcji. Okazuje się, że obie siostry mają tajemnice, ale to Jess nie chce nawet słyszeć o Lily. Dlaczego? Wyjaśnienie sytuacji jest zaskakujące dla nich obu. "Gdybyś tylko wiedziała" jest opowieścią o rodzinie, o zaufaniu, niedopowiedzeniach, tajemnicach, porzuconych marzeniach. Jest opowieścią o miłości, tej rodzicielskiej i siostrzanej, wreszcie o odchodzeniu i śmierci. Mimo trudnej tematyki dobrze się ją czyta.