Moja Jane Eyre

Moja Jane Eyre
4.4
Ocena 4.4 na 5 możliwych
Na podstawie 5 ocen kanapowiczów
Może ci się wydawać, że znasz tę historię. Sierota Jane Eyre, bez grosza przy...
Może ci się wydawać, że znasz tę historię. Sierota Jane Eyre, bez grosza przy duszy, rozpoczyna nowe życie jako guwernantka w Thornfield Hall. Tam spotyka mrocznego i tajemniczego pana Rochester. Pomimo dużej różnicy wieku i jego nieznośnego temperamentu, zakochują się w sobie i, o zgrozo, ONA wy...
Pełny opis
Data wydania: 2018
ISBN: 9788381292498
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN

Recenzje

Bardzo średnio...
Sięgnęłam ostatnio po książkę stanowiącą drugą część cyklu „Ladyjanistki” trzech autorek: Cynthii Hand, Jodi Meadows i Brodi Ashton. Są to te panie, które napisały „Moją lady Jane”, a której to nie przeczytałam. Natomiast po książkę „Moja Jane Eyre” sięgnęłam, bo chciałam się przekonać jak się on...
Może Ty także jesteś w stanie widzieć duchy?
"Płacz- przekonywała samą siebie- nie jest oznaką słabości. Płacz to dowód na to, że żyjesz." "Moja Jane Eyre" jest drugą częścią "Mojej Lady Jane", lecz spokojnie można te książki śmiało czytać oddzielnie. Nie są ze sobą kompletnie powiązane, każda z historii zaczyna się w innym miejscu z innymi...
Napisz swoją opinię

Opinie

@MariDa
@MariDa 2018-11-04
Pisarskie trio powraca! Cynthia Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows zasłynęły z „Mojej Lady Jane”, która była dla mnie ciekawą przygodą i wspominam ją z uśmiechem na ustach – nie sposób odmówić jej barwnego wnętrza i wciągającej fabuły. I dlatego, gdy tylko pojawiła się „Moja Jane Eyre”, sięgnęłam po nią z nadzieją na super zabawę, która skutecznie odseparowałaby mnie od prawdziwego życia. Tytułowa Jane Eyre to tak naprawdę główna bohaterka powieści „Dziwne losy Jane Eyre” Charlotte Brontë. Być może odbieracie to jako lekkie masło maślane, ale tak właśnie jest. Pisarskie trio przedstawiło historię Jane Eyre w nowej odsłonie, dodając sporo od siebie, choćby poprzez samo słownictwo. Dla niewtajemniczonych – Jane jest sierotą, która podejmuje pracę jako guwernantka Adele w Thornfield Hall. To właśnie tam poznaje pełnego tajemnic Rochestera, na którego zaczyna patrzeć zupełnie inaczej niż na pozostałych mężczyzn. Czy zabiły dla nich kościelne dzwony? Przede wszystkim nie mam porównania z pierwowzorem, zatem moje spojrzenie jest świeże. Co najbardziej rzuciło mi się w oczy? Przede wszystkim słownictwo. Jak na XIX-wieczną Anglię, bohaterowie wyrażali się chwilami nieco za współcześnie. Psuło mi to trochę zabawę, choć w końcu przestałam zwracać na to uwagę. Zapewne miało to dodać powieści lekkości, niemniej niekiedy raziło niczym długie światła kierowców po zmroku. Drugie, co rzuciło mi się w oczy, to element fantastyki, który objawiał się poprzez bohaterów niematerialnych… innymi słowy, duchy. Musicie przyznać, że to nietypowe jak na czasy Charlotte Brontë. Dobre wychowanie, jak najbardziej. Szykowne stroje, owszem. Ale duchy? To element szalenie egzotyczny, ale bardzo przyjemny. Bohaterowie widoczni dla nielicznych byli kreatywni, kłopotliwi, a czasami przeuroczy. Ożywili fabułę, nadając jej bardzo przyjemne dla czytelnika oblicze. To było dla mnie coś nowego, co bardzo przypadło mi do gustu. Bardzo cieszyły mnie emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania. Przede wszystkim ciekawość. Najzwyczajniej w świecie, byłam zainteresowana, co wydarzy się dalej. Przepełniała mnie też radość, gdy śledziłam losy niektórych bohaterów. Nie zdradzę, o kogo chodzi, gdyż mogłabym zepsuć Wam zabawę. Ale najbardziej cieszyłam się z braku irytacji, która często ujawnia się podczas czytelniczych wojaży. W tym przypadku przebrnęłam przez powieść z uśmiechem na ustach i będę ją wspominać na pewno przez dłuższy czas. „Moja Jane Eyre” to książka, przy której najlepiej będą się bawić panie, choć panowie również powinni się w niej odnaleźć. Są duchy, niebezpieczeństwo, element niepewności, ale i dobre maniery, szybsze bicie serca i humor. Zdarza się, dość często, że autorki zwracają się do nas bezpośrednio, w pewien sposób czyniąc nas wyjątkowymi. To zabieg bardzo przyjemny, który w jakiś sposób wpływa na odbiór książki. Przeczytajcie, bo to naprawdę kawał ciekawej historii. PS Ciekawe, jak oceniłaby ją Charlotte Brontë :-)
ID
@IdeCzytac 2018-09-23
Przeczytane (2018-09-23)
Czytając "Moja Lady Jane" kilka miesięcy temu nie miałam pojęcia, że to pierwszy tom ciekawej serii. Cynthia Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows postanowiły pójść za ciosem i napisać kolejną prawdziwą historię - tym razem Jane Eyre. "Moja Jane Eyre" to wariacja na temat powstania "Dziwnych losów Jane Eyre". Oprócz Jane, spotykamy również inne postaci znanej powieści, łącznie z samą Charlotte Brontë. Trzy fantastyczne autorki znowu genialnie wplotły wydarzenia znane z "Dziwnych losów..." w pełną przygód historię z duchami w tle. Jane, sierota nie mająca złamanego grosza przy duszy od dwóch lat jest nauczycielką w Zakładzie Lowood. Do tego momentu jakby znana historia, prawda? Ale mieszkają tam również Charlotte, Emily i Anna. Kojarzycie imiona? Pewnego dnia ginie szef całego grajdołka - Brocklehurst, ale jego duch nie chce opuścić ziemskiego padołu. W gregoriańskiej Anglii mieli na to swoje sposoby. Ministerstwo do spraw Relokacji Dusz Zbłąkanych wysyła na miejsce swojego najlepszego agenta, Alexandra Blackwooda. Pan Blackwood znakomicie radzi sobie z duchem, ale jego uwagę przykuwa Jane. Nie, nie będzie tu romansu. Jane przecież musi spotkać Pana Rochestera, pamiętacie? Nim Aleksander zdołał przekonać Pannę Eyre, żeby pracowała dla Ministerstwa, Jane wyjeżdża do Thornfield Hall, aby zostać guwernantką. Od tego momentu akcja nabiera tempa. Pan Rochester kradnie serce Jane, Jane widzi duchy, z czego robi się jeszcze większa afera, a Charlotte Brontë, przyjaciółka Jane Eyre cały czas coś notuje. Jeśli kochacie klasykę i chcecie poczuć powiew świeżości, to "Moja Jane Eyre" sprawdzi się znakomicie. Lekka, zabawna, pomysłowa i dobrze napisała historia. Przyznam, że zazdroszczę autorkom, że wpadły na taki pomysł. A może by tak napisać "Noce i dnie" na nowo? Książkę zamówiłam na portalu CzytamPierwszy.pl.
@WolneLitery
@WolneLitery 2018-12-07
Przeczytane (2018-12-07)
Książka, która na przeczytanie w mojej biblioteczce czekała prawie dwa miesiące! 🙈 Zdecydowanie było warto po nią sięgnąć, ale uważam, że na te chłodne jesienne wieczory jest ona idealna. Ciepła i pełna humoru, cudownie się ja teraz czytało! 😍 Historia z duchami w tle i to właśnie ze względu na nie tak długo odwlekałam sięgnięcie po tą pozycję i poznanie się z Jane! Zawsze te elementy fantastyki trochę mnie odciągają, ale tutaj naprawdę dały radę! Książka była najlepszą odskocznią od czytanych przeze mnie ostatnio ciągle kryminałów. ☺️ I ciężko mi o niej napisać coś więcej! Musicie sami bliżej zapoznać się z historią tej ubogiej guwernantki, która wplata się w niesamowitą historię, a dookoła niej ciągle są jakieś... duchy! I wcale nie są takie straszne, jak mogłoby się nam wydawać. Książka przeczytana błyskawicznie, z uśmiechem na ustach. Jak właśnie teraz macie ochotę na coś takiego to musicie po nią sięgnąć. A cała historia rozgrywa się w XIX wiecznym Londynie!
Współtworzący tę stronę
puchar
ID
@IdeCzytac pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Popraw tę książkę
Autorzy
JODI MEADOWS
Inne książki:
Książka Moja lady Jane