Posłaniec

Markus Zusak
8.3 /10
Ocena 8.3 na 10 możliwych
Na podstawie 53 ocen kanapowiczów
Posłaniec
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
8.3 /10
Ocena 8.3 na 10 możliwych
Na podstawie 53 ocen kanapowiczów

Opis

Nowa powieść autora bestsellerowej Złodziejki książek!
Poznajcie Eda Kennedy'ego - przeciętnego taksówkarza, kiepskiego karciarza, pechowca w miłości. Mieszka w ruderze na przedmieściach, dzieli się kawą ze swoim psem Odźwiernym i darzy uczuciem koleżankę Audrey. Jego życiem rządzą spokojna rutyna i brak perspektyw - do chwili, gdy pewnego dnia niechcący powstrzymuje napad na bank. I wtedy pojawia się pierwszy as. Wtedy Ed zostaje Posłańcem. Tak oto wybrany, wędruje przez miasto, pomagając i cierpiąc (jeśli to konieczne), aż pozostanie już tylko jedno pytanie - kto stoi za jego misją?

Posłaniec to tajemnicza wędrówka w poszukiwaniu przeznaczenia. Porusza i trzyma w napięciu aż do ostatniego zdania Mocna, dynamiczna, ciekawie napisana... upajająca i intrygująca lektura. - "Reading Time"

Markus Zusak urodził się w Sydney w 1975 roku i jest już znany czytelnikom na całym świecie. Jego pierwsza powieść, "Moje tak zwane życie", zyskała uznanie krytyków w Australii. Opublikowano ją również w Europie i USA, przetłumaczono na liczne języki. Pisarz ugruntował swoją pozycję książką "Walczący Ruben Wolfe", która została wydana w USA i Europie oraz zdobyła liczne nominacje do nagród w Australii, łącznie z uczestnictwem w konkursie Children's Book Council Book of the Year Award. Następna jego powieść, "When Dogs Cry", opublikowana w 2001, otrzymała wiele nominacji i nagród, m.in. miano Honour Book roku 2002, nadane przez Children's Book Council. "Posłaniec" (2002) to uniwersalna, pełna czarnego humoru powieść, która stała się wydarzeniem na rynku literackim i otrzymała m.in. tytuł Książki Roku 2003 w Australii, wygrała również konkurs o Premier's Literary Award (Ethel Turner Prize). Napisana w 2005 roku "Złodziejka książek" stała się jego - do tej pory - najsłynniejszą powieścią. Zusak mieszka w Sydney, gdzie pisze, czasem też pracuje jako nauczyciel angielskiego w szkole średniej oraz gra w drużynie piłkarskiej, która nigdy nie zwycięża.
Data wydania: 2009-09-23
ISBN: 978-83-10-11643-7, 9788310116437
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Stron: 352
Mamy 2 inne wydania tej książki

Autor

Markus Zusak Markus Zusak
Urodzony 23 czerwca 1975 roku w Australii (Sydney)
Jest najmłodszym z czworga dzieci Austriaka, malarza domowego oraz Niemki. Zaczął tworzyć w wieku szesnastu lat, a jego pierwsza powieść, została opublikowana siedem lat później. Mieszka w Sydney wraz z żoną i córką.

Pozostałe książki:

Moje tak zwane życie Walczący Ruben Wolfe Bridge of Clay Gliniany most Złodziejka książek
Wszystkie książki Markus Zusak

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Magia jest w nas

WYBÓR REDAKCJI
29.12.2019

Do przeczytania „Posłańca” skłonił mnie opis na okładce. Tajemnicza wędrówka w poszukiwaniu przeznaczenia… Trzyma w napięciu do ostatniego zdania… To wszystko prawda. Polowałam długo na tę książkę, aż upolowałam. W 2019 roku wyszło przepiękne wydanie Naszej Księgarni, w twardej oprawie. Bardzo się cieszę, że wreszcie dane mi było ją przeczytać. ... Recenzja książki Posłaniec

Każdy z nas może zostać wybranym...

28.10.2014

Markus Zusak to autor bestsellerowej powieści „Złodziejka książek”, którą zna praktycznie każdy. Warto jednak pamiętać, że pisarz jest autorem również innych wspaniałych książek. A jedną z nich jest z pewnością „Posłaniec”. To zupełnie inna historia niż ta, z którą kojarzymy Zusaka, ale z pewnością równie emocjonująca oraz ciekawie napisana. „Po... Recenzja książki Posłaniec

@Betsy@Betsy × 3

Recenzja książki "Posłaniec".

17.09.2013

"Tylko w dzisiejszym chorym społeczeństwie człowiek może być prześladowany za czytanie zbyt wielu książek" Posłaniec to czwarta powieść australijskiego trzydziestoośmioletniego pisarza Markusa Zusaka. Jego pierwszą książkę, Moje tak zwane życie, napisał w wieku szesnastu lat. Kiedy był mały matka opowiadała mu o III Rzeszy, bombardowaniu Monachiu... Recenzja książki Posłaniec

@Rouee@Rouee × 2

Posłaniec Recenzja

18.07.2021

Pierwszy raz przeczytałam ją kiedy uczęszczałam do gimnazjum i od tamtej pory nie mogłam o niej zapomnieć. Nawet też zorganizowałam jednej znajomej karty podobne do tych, które dostawał tytułowy bohater🙈 Może przybliżę Wam treść... Bohaterem i tym samym narratorem jest Ed Kennedy, zwykły - do bólu przeciętny - młody człowiek, który jest świadomy... Recenzja książki Posłaniec

Moja opinia o książce

Opinie

@Nina
2019-11-16
7 /10
Przeczytane Posiadam w swojej biblioteczce 2018

Tak bardzo się bałam, że po Złodziejce Książek żadna z kolejnych książek autora nie da rady i chyba dlatego Posłaniec czekał na swoją kolej w bardzo długiej kolejce. O JA GŁUPIA! Posłaniec dał radę, znakomicie dał radę!
To oczywiście zupełnie inny klimat, kompletnie inna tematyka, a jednak bardzo mi bliska, i zapewne bliska większości z nas. Temat drugiego człowieka i nas zamykających się tylko w naszym małym świecie, bo nam się nie chce... Nie chce nam się otworzyć oczu na innych, koncentrujemy się tylko na sobie, nie chcemy wiedzieć, że inni mają problemy i czasami mały gest wystarczy, żeby komuś odmienić życie. Ed Kennedy nie chciał nigdy odmieniać życia innych ludzi, on został do tego zmuszony i świetnie sobie z tym poradził. A był przeciętnym, nic nie znaczącym w swoich oczach kierowcą taksówki.
Ilu z nas jest takim Edem?
Ja czasami bywam i przyznaję to ze skruchą.
Książkę polecam.

× 8 | link |
@Jack_
2022-02-18
5 /10
Przeczytane Zusak_Markus Zz_Lit_(Piękna)

Dziś mam okazję napisać kilka słów o powieści „POSŁANIEC” Markusa Zusaka. No cóż w książce dominuje przede wszystkim przeciętność, nie ma głębi, charakteru, dla mnie opisywana historia jest płytka i mało interesująca. Największym mankamentem książki jest brak logicznego wyjaśnienia przez autora, tego o czym pisał i co chciał przekazać czytelnikowi.

Ta historia nie ma zakończenia, rozczarowuje, napisałbym, że jest bez sensu, po przeczytaniu czytelnik będzie miał więcej pytań niż odpowiedzi, ja przynajmniej mam takie odczucia. Powieść w początkowej fazie jest nawet intrygująca i ma się wrażenie, że czeka nas wspaniała lektura, ale to tylko złudzenie im dalej tym wszystko traci sens i pęka jak bańka mydlana. Generalnie skłaniałbym się aby, nie polecać tej pozycji, ale ze względu, iż autor ten napisał „ZŁODZIEJKĘ KSIĄŻEK” zrobić tego nie mogę, więc zapraszam do lektury. Pozdrawiam. Jack_


× 8 | link |
@anna.urbanska
2012-04-19
8 /10
Przeczytane

Czyta się cudownie, fabuła jest odkrywcza i nieprzewidywalna. Pierwszoosobowa narracja utrzymana jest w czasie teraźniejszym, przez co otrzymujemy relację na gorąco, uczestniczymy w wydarzeniach, skazani jesteśmy tylko na refleksje bohatera - nie zawsze zdaje to egzamin, ale tej powieści wychodzi na dobre. Zusakowi znów udało się stworzyć piękną i mądrą książkę przeznaczoną dla młodzieży. Młodzi ludzie (starszym też nie zaszkodzi) odnajdą tutaj nie tylko wyraziste i piękne przesłanie (bez nachalnego moralizowania), że warto być dobrym i pomagać innym, bo za to zawsze jest nagroda, ale także wiele mądrych myśli nie podanych na talerzu pełnym słodkości, ale wplecionych w opowieść ze smakiem i wzruszających - nikogo nie dyskryminuj, poznaj kogoś dobrze zanim go osądzisz, bieda nie jest grzechem, marzenia się spełniają... Chciałabym, żeby moje dziecko w wieku 15-16 lat czytało właśnie takie książki. To doskonała alternatywa dla Coelho, który przy Zusaku jest przesłodzony i nieprawdziwy. http://zielonowglowie.blogspot.com/

× 6 | link |
@bea-ta
2019-11-17
6 /10
Przeczytane przeczytane 2017

„A jeżeli facet taki jak ty potrafi się podnieść i zrobić to, co ty zrobiłeś dla tych ludzi, to może każdy będzie w stanie. Może każdy zdoła się wznieść ponad swoje ograniczenia. Może nawet mnie się uda…”

Wcześniej czytałam „Złodziejkę książek”, teraz skończyłam „Posłańca”. I jestem bogatsza o wiedzę, że styl pisania Zusaka zdecydowanie mi odpowiada. Za styl, pomysł i przekazaną ideę dałabym maksymalną ilość gwiazdek, za treść: smród, brud i bylejakość życia bohaterów (bo nie: przeciętność) – już znacznie mniej. Nie podobało mi się do tego stopnia, że kilkakrotnie, w trakcie czytania pierwszych rozdziałów zastanawiałam się, czy nie przerwać lektury: takie to było nie moje. Ale że czytało mi się naprawdę dobrze, nawet nie zorientowałam się, kiedy dobrnęłam do miejsca, kiedy to treść wciągnęła mnie. Nie przeszkadzał mi już brud, smród, bylejakość. Dałam się unieść baśniowości tej opowieści. Bo to taka trochę baśń, coś jak opowieść o Spider - Manie albo Zorro. To opowieść o superbohaterze tkwiącym (śpiącym?) w każdym z nas. I o tym, że żeby pomóc drugiemu, trzeba wiedzieć, jaka pomoc jest mu najbardziej potrzebna, co sprawi mu radość, ulgę, polepszy jakość życia. I nie ma tu nic o pójściu na łatwiznę: o wpłacie na konto pomocowe określonej sumy pieniędzy lub wrzuceniu jej do skarbonki z przeznaczeniem na określony cel. I jeszcze o tym, że zmieniając jakość życia innym, zmieniamy ją również sobie.

Mądra, budująca, budząca superbohatera:)

× 5 | link |
BE
2019-10-24
8 /10

Oto Ed. Dziewiętnastoletni taksówkarz i miejscowy nieudacznik. Ucieleśnienie przeciętności. Ofiara losu. Kiepski kochanek. Żałosny karciarz. Przegrany. Tak właśnie Ed myśli o sobie. I oto pewnego dnia, przypadkiem, staje się zakładnikiem podczas napadu na bank. Od tego momentu jego życie ulegnie wielkiej przemianie. Oto ten żałosny karciarz znajduje w swojej skrzynce na listy tajemniczą kartę – asa karo, która kryje w sobie wielką tajemnicę. Jak potoczy się ta dziwna gra, kto rozdaje karty? I czy jest to rzeczywiście GRA?

Markus Zusak zachwycił mnie dawno temu swoją Złodziejką książek (bestseller roku 2008) Posłaniec leżał na półce od kilka tygodni – i jakoś trudno było mi się za niego zabrać. Czyżby obawa przed tym, co znajdę w środku? W końcu sięgnęłam po niego. Wrażenia? Interesująca książka. Przede wszystkim pomysł. Zwykły szary człowiek, bez żadnych dokonań w życiu. Ktoś może powiedzieć, przecież to młodzik, ma dopiero 19 lat. No tak, ale w tym samym wieku Bob Dylan był już znanym muzykiem, Salwador Dali stworzył kilkanaście niezwykłych dzieł sztuki, a buntowniczka Joanna Dar’c narobiła niezłego bigosu we Francji. Tymczasem taksówkarz Ed pędzi smutny i nędzny żywot wraz ze swoim śmierdzącym psem – Odźwiernym, towarzyszem doli i niedoli, od plotek i wspólnego picia kawy (świetny wątek w książce) i marzy o rzeczach wielkich. Drugi atut powieści – Zusak ma charakterystyczny sposób opowiadania. Bez zbędnych upiększeń, popisywania się literacką elokwencją, oszczędni...

× 4 | link |
@Natula
2010-09-02
10 /10
Przeczytane

Ta książka jest tak optymistyczna, że mam ochotę ciągle sie usmiechać. Bałam się trochę "Posłańca", po "Złodziejce książek" nie sadziłam że inna pozycja tego Pana może być równie udana :-) Ku mojej radości, to wysmienita książka. Już po kilku zdaniach, pochłoneła mnie na kilka godzin. "Posłaniec" to wiadomosć, informacja dla nas, że nawet drobnostka, uśmiech , lody w wafelku, moga zmienić czyjeś zycie a przynajmniej jeden dzień zmienić w "Gwiadkę". Wybory bywaja trudne, okrutne, ale każda przyczyna powoduje skutek. Warto działać.

× 4 | link |
@jatymyoni
2020-06-14
8 /10
Przeczytane Dobra ksiązka Audiobook L. australijska

Słuchałam jej we wyśmienitym wykonaniu Jacka Barciaka.
Ed Kennedy miernota, bez ambicji, przyszłości, żyjący z dnia na dzień. Jego poczucie własnej wartości zbliża się do zera. Matka co rusz mu to wypomina. Otacza się przyjaciółmi podobnymi sobie, bez aspiracji i przyszłości, a jednak może na nich liczyć. Ed Kennedy mnie jednak ujął miłością do książek i miłością do starego, śmierdzącego psa Portiera. Ujął mnie swoją postawą wobec rodziny i swoim ciepłem. Czy przy takiej mamuśce można mieć dobre zdanie o sobie? Jednak on jest na każde jej zawołanie. Ed Kennedy przypadkowo ze swoimi kumplami udaremnia napad na bank i w ten sposób zaczyna się jego historia. Zaczyna dostawać karty do gry, na których są napisane adresy lub inne wskazówki. Musi odgadnąć co ma zrobić pod danym adresem. Jeżeli tego nie robi, zostaje czasami brutalnie przymuszony. Kto wysyła karty i przymusza do działania? Ed spotyka coraz to innych ludzi, nawiązuje różne relacje i wychodzi z ciasnego kręgu swoich przyjaciół. Kto więcej zyskuje przez te spotkania on, czy ci ludzie? Powoli karty zaczynają dotyczyć coraz bliższego otoczenia Ed i zmuszają go do bliższego spotkania z przyjaciółmi i rodziną. Kto wysyłał te karty, dlaczego i jak one zmieniły Eda?
Po pierwszych trudnościach książka okazała się rewelacyjna. Nie wiem czy nie lepsza od „Złodziejki książek”. Jak niewiele potrzeba aby zmienić swoje życie. Potwierdza znaną , a czasami zapomnianą zasadę, dając komuś choćby swój czas zyskujemy o wiele ...

× 3 | link |
@Patrycja0110
2010-02-04
10 /10
Przeczytane

Czytałam już tego autora ,, Złodziejkę książek'' i naprawdę bardzo mi się podobała. Bardzo przejrzyście napisana, wciąga niesamowicie. Cały czas coś się dzieje, jest w niej mnóstwo tajemnic i zagadek. Pomysł z kartami bardzo upiększył tę książkę. Momentami bardzo zabawna, a chwilami smutna. Naprawdę warto ją przeczytać. Bardzo chętnie sięgnę po inne książki tego autora :).

× 3 | link |
@pentelka
2010-10-12
10 /10
Przeczytane

Naprawdę rzadko zdarza się, żeby jakaś książka mnie tak oczarowała. Była dla mnie właśnie takim posłańcem pogody ducha w szarówce codzienności. Optymistyczna, łagodna, lekka, cudowna po prostu - tak bym ją nazwała. Na zawsze pozostanie jedną z moich ulubionych powieści, aby wciąż przypominać mi, że moim zadaniem na tym świecie jest bycie... posłańcem :)

× 3 | link |
@flo
2011-12-11
10 /10
Przeczytane

wspaniała książka. sądzę, że lepsza od złodziejki książek. wzbudziła we mnie wiele refleksji, szczególnie zakończenie i te niezwykle motywujące słowa: "jeżeli facet taki jak ty potrafi się podnieść i zrobić to, co ty zrobiłeś dla tych ludzi, to może każdy będzie w stanie. Może każdy zdoła się wznieść ponad swoje ograniczenia."

× 3 | link |
@Justynaa0206
2011-02-24
8 /10
Przeczytane

Kolejna książka tego autora, którą przeczytałam. Ponowne spotkanie z lekkim stylem pisania przyniosło mi wiele uśmiechu. Chwilami smutna, jednak przez większość baardzo optymistyczna i pozytywnie nastawiająca do życia. Ciekawy pomysł na książkę. Jednak i tak moim numerem jeden Marcusa Zusaka pozostaje "Złodziejka książek".

× 3 | link |
@bunia
2010-06-10
10 /10
Przeczytane

Super, uwielbiam niebanalne historie, a ta własnie taka jest. Lekkość pióra Zusaka sprawia, że jego książki szybko i przyjemnie się czyta. Polecam:)

× 2 | link |
@rosalie
2010-01-12
Przeczytane

Cudownie się czyta.Jest napisana prostym ,przejrzystym językiem.Nie mogę dokładnie zdefiniować jej gatunku czasem wydawała mi się romansem ,a w niektórych momentach kryminałem.Na prawdę warto ją przeczytać.

× 1 | link |
@PonuryDziadyga
2021-12-25
5 /10
Przeczytane 2014

I jak tu nie wierzyć w magię reklamy.. Zwabiony szumem w czytelniczym światku, jaki się wokół Zusaka zrobił, postanowiłem sięgnąć po jego książkę. Ale nie po ten legendarny już hicior, czyli "Złodziejkę książek", tylko po jego wcześniejszą powieść.
Nie spodziewałem się cudów, bo to książka skierowana do młodzieży (co potwierdzą wydawcy), a poza tym ze zrozumiałym dystansem podchodzę do twórczości ludzi, którzy wybili się jedną książką, rolą w filmie, czy jednym przebojem muzycznym. Praktyka pokazuje, że najczęściej na tym jednym hicie się kończy, a dalej jest tylko odcinanie kuponów.

Pomysł na książkę był dosyć ciekawy- nastoletni Ed (tylko Ed) dostaje od tajemniczego mocodawcy kolejne asy z mniej lub bardziej czytelnymi namiarami na ludzi, którym musi pomóc, zapewnić im to, czego potrzebują, nawet jeśli są to drobnostki, o jakich nie myślą.
Jak napisałem: pomysł fajny, ale.. no właśnie, zawsze musi być jakieś "ale".
Fabuła i jej rozwinięcie zupełnie do mnie nie trafiają . Przez większość czasu jest banalnie i deko infantylnie, uroczo i sielankowo, nawet pomimo tego, że prawie wszyscy bohaterowie są biedni jak myszy kościelne. Autor próbuje ratować się przed tym cukierkowym klimatem dorzucając do zestawu patologiczną mamuśkę głównego bohatera, jego niespełnioną miłość, seksualną frustrację i niemal schizofreniczne zmiany charakteru. Najczęściej Ed jest przedstawiany jako naiwniak i ofiara losu, do tego niemal gotowy przykład na sancto subito. Jednak ...

| link |
@atram_78
2020-02-03
7 /10
Przeczytane 2010

Dobrze się czyta.
Fajna, oryginalna narracja i bardzo ciekawy główny bohater.

| link |
Zaloguj się aby zobaczyć więcej

Cytaty z książki

“Czasem ludzie są piękni. Nie z wyglądu. Nie w tym, co mówią. W tym, kim są.”
#
“Boję się też, że nic tak naprawdę nigdy się nie kończy. Jedno następuje po drugim, a dopóki pamięć potrafi unieść topór, dopóty zawsze znajdzie miękki punkt w umyśle, żeby się w niego wbić.”
#
“Czy zauważyliście, że idioci mają wielu przyjaciół?”
#
Dodaj cytat
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl