Stowarzyszenie Umarłych Poetów

Stowarzyszenie Umarłych Poetów
4.28
Ocena 4.28 na 5 możliwych
Na podstawie 169 ocen kanapowiczów
Rozpoczyna się rok szkolny w Akademii Weltona, elitarnej szkole średniej o wi...
Rozpoczyna się rok szkolny w Akademii Weltona, elitarnej szkole średniej o wielkich osiągnięciach i...nader surowej dyscyplinie. W miejsce odchodzacego na emeryturę nauczyciela języka angielskiego, przychodzi nowy, John Keating. Czterem zasadom Akademii, którymi są: Tradycja, Honor, Dyscyplina i ...
Pełny opis
Data wydania:
ISBN: 9788371208850
Wydawnictwo: Rebis

Recenzje

Stowarzyszenie Umarłych Poetów
Właściwie, to nawet nie wiem czego się spodziewałam. Wiedziałam, że to „nowela filmowa”, wiedziałam, że nie będzie odbiegać od filmu. Jednak spodziewałam się lekkiego ubarwienia filmowego świata. Szukałam jakieś głębszej budowy zdań, szerszego opisu poezji czy też głębszej analizy postaci, tak wa...
(na)uczyć (się) kochać poezję
Poeci zaz­wyczaj ko­jarzą się z nied­ba­le ub­ra­nymi, za­myślo­nymi i wie­cznie mil­czący­mi mężczyz­na­mi. I nie wiado­mo, co ta­kiego w tej poez­ji jest, że z miłości do niej są w sta­nie poświęcić wszys­tko: dob­re imię, at­rakcyj­ny wygląd, spełnioną miłość i życie w dos­tatku. W dzi­siej­sz...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Sun.shine
@Sun.shine 2012-03-11
Przeczytane (2011-03-05)
Sięgnęłam po tę książkę po raz kolejny, aby przeżyć, mimo wszystko, coś pozytywnego. Jak zwykle wzruszyła mnie, pochłonęła i namieszała w głowie. Dużo osób pisze, że nie zna takich nauczycieli jak "Kapitan". Cóż, ja też nie znam, ale właśnie czytając "Stowarzyszenie..." poznałam jednego, czytając inne książki poznaję nowych nauczycieli... Ta książka, stojąc na półce, przypomina mi o tym, czym może być literatura, sztuka, poezja... Przypomina mi, że to my wybieramy nasze wzory, naszych nauczycieli i przypomina mi ostatnią scenę. Bo czasem poniesiony trud, mimo pewnej porażki, może być również naszą małą satysfakcjonującą wygraną. A to chyba najważniejsze, nasze odczucia. Piękna historia.
@anciaa
@anciaa 2010-05-21
Przeczytane (2010-01-01)
Książka prawdziwie opisuje młodość i wszystko co się z nią wiąże. Marzenia, plany, dylematy... Świetne postacie. Todd, zapomniany przez rodziców, zdobył moją sympatię bo poniekąd się z nim utożsamiam. I ta Jego zmiana była piękna. Zaskoczyło mnie to co się stało z Neilem, w ogóle tego nie przewidywałam. I Knox, który był w stanie zrobić wszystko dla miłości. Każdy z tych chłopaków tak inny, a tak dobrze oddający młodość. Wspominając o bohaterach nie można zapomnieć o Keatingu, powinno być więcej takich nauczycieli... Filmu nie oglądałam, więc nie mam porównania, ale książkę oceniam jak najbardziej na plus.
@karolas2
@karolas2 2010-10-07
Żałuję, że nie miałam takiego nauczyciela...Niestandardowego, łamiącego wyznaczone ramy, potrafiącego tak dodać skrzydeł. Czytając książkę, widziałam ciepły uśmiech Robbiego Williamsa. I do dziś mam w pamięci -"Rwijcie pąki swoich róż, póki jeszcze możecie, Bo czas uleci, choć stary swym wiekiem..." Wspaniała książka i równie dobry film.
@Potania
@Potania 2010-07-16
Przeczytane (2010-07-14)
Zarówno książka jak i film zasługują na brawa. Książka jest wręcz wspaniała uczy nas wielu rzeczy. Muszę przyznać, że najpierw obejrzałam film w szkole a potem musiałam ją przeczytać (lektura obowiązkowa), ale nie żałuje zaraz po przeczytaniu poszłam do księgarni i kupiłam sobie tą książkę, bardzo lubię do niej wracać
@Jenny_89
@Jenny_89 2009-12-29
Przeczytane (2007-07-28)
Filmu nie widziałam ale powieść wspaniała! " - Zawsze uważałem, że kształcenie polega na tym, by uczyć prawa do własnego zdania - powiedział Keating. Nolan zaśmiał się z cicha. - W ich wieku? - rzucił ironicznie. - Własne zdanie? To niemożliwe. Tradycja, John! Dyscyplina! - z wyższością poklepał Keatinga po ramieniu. - Przygotuj ich do college'u. Reszty nauczy ich życie." Ten fragment świetnie oddaje przepaść pomiędzy tym czego chciał nauczać Keating a zasadami obowiązującymi w szkole. Genialna była też lekcja gdy Keating uczył ich jak pisać analizy z nieprzeczytanych lektur. Myślę, że obecnie w dobie Interneru (gdzie wszystko można sprawdzić) takie coś by nie przeszło ale kiedyś czemu nie. Powieść momentami zaskakująca ale przede wszystkim bardzo smutna albo (jak mawiał Keating) lepiej zastąpić ją słowem przygnębiająca.
@possession-girl
@possession-girl 2010-05-13
Przeczytane (2007-07-28)
Nie ma co porównywać książki do filmu. Widać od razu, że autorka ma niewprawne pióro. Chciała dorównać arcydziełu, ale jej nie wyszło. Wskazane tylko jeśli ktoś nie widział filmu albo po dłuższym czasie chce sobie odświeżyć pamięć. Nie będę oceniała samej treści, bo tak jakbym oceniała film, który niewątpliwie ma głębokie przesłanie. Nie wzruszyłam się na końcu, ale przy lekcji angielskiego, kiedy uczniowie mieli odczytać swoje wiersze, a na środek wyszedł Todd. Nie wiem dlaczego, ale właśnie wtedy mi łzy popłynęły. Carpe diem!
@Rebellish
@Rebellish 2010-10-16
Przeczytane (2010-10-16)
Już zanim zabrałam się za tę książkę, wiedziałam, że moje wrażenia o niej będą trochę przytłumione, biorąc pod uwagę to, że najpierw oglądałam film. Spodziewałam się, że wywrze na mnie dużo większe wrażenie niż film, bo ten bardzo mi się podobał. Niestety, zawiodłam się. Nie było "ohów" i "ahów", nie było zachwytów. Jednak mimo to nie przeszkodziło mi to w tym, bym głęboko wzruszyła się na scenie końcowej, którą wciąż i wciąż mam w pamięci.
@jolmirek
@jolmirek 2007-08-30
Przeczytane (2007-08-30)
Nie był to dobry pomysł, by pisać książkę po sukcesie filmowym. Kupiłem ją kiedyś mając w pamięci sceny z Williamsem i po przeczytaniu Stowarzyszenia umarłych poetów byłem bardzo rozczarowany. Może gdyby było to moje pierwsze zetknięcie z tą historią zrobiła by na mnie większe wrażenie, ale nie ma co gdybać. Trzy gwiazdki przyznałem bardziej z sentymentu dla bohaterów, którzy mnie oczarowali w filmie.
@Ania.Kitty
@Ania.Kitty 2014-06-02
Przeczytane (2014-06-02)
Wciągnęła mnie, ale nie zachwyciła, może ze względu na to iż wiele o niej słyszałam i spodziewałam się po prostu czegoś więcej, czegoś dojrzalszego i bardziej poruszającego... Zabrakło mi też większej ilości opisów spotkań z Keatingiem, które jak dla mnie były tymi ciekawszymi momentami książki :)
@Karinn
@Karinn 2008-05-21
ogladałam film dawno temu.. i majac w pamięci jego klimat, sięgnełam po książke.. moim zdaniem nie był to błąd... Może i książka nie jest tak doskonała jak film, ale za to na spokojnie, można wszystko jeszcze raz przemyśleć, wrócić do pewnych momentów.. Dobry sposób na utrwalenie sobie filmu.
Współtworzący tę stronę
puchar @dioxidin2002 @dioxidin2002 pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Popraw tę książkę
Autorzy
N. H. Kleinbaum
Nancy Horowitz Kleinbaum (ur. 1948) – amerykańska pisarka i dziennikarka. Studiowała na Northwestern University (Uniwersytet Północny) w Evanston w Stanach Zjednoczonych od 1966 do 1970 roku. Książ...
Inne książki: