Recenzja książki Akademia pana Kleksa

Akademia Pana Kleksa

Autor: @diunam ·{}2 minuty
{} 2014-05-20 {} Skomentuj {} 1 Polubienie
„Witajcie w naszej bajce,
słoń zagra na fujarce…”

Chyba każdy, komu dzieciństwo wypadło w latach 80-tych pamięta tę piosenkę. Film na motywach książki Jana Brzechwy wzbudzał zachwyt wszystkich moich kolegów i koleżanek. Wyrozumiały i radosny Pan Kleks był częstym towarzyszem naszych dziecięcych zabaw. Ach, jak bardzo zazdrościłam mu jego przygód.

Kiedy Adaś Niezgódka trafił do Akademii Pana Kleksa miał zaledwie 12 lat. Bez żalu pożegnał dom i wraz z innymi chłopcami zamieszkał w miejscu, o jakim do tej pory nawet mu się nie śniło. Uczniowie Pana Kleksa nigdy się nie nudzą, bowiem każdy dzień jest pełen wrażeń. Może dziś trzeba będzie odwiedzić inną bajkę, pojechać z wycieczką do fabryki dziur i dziurek albo leczyć z Panem Kleksem chore sprzęty? Może właśnie dziś z kosmicznej podróży wróci wysłane tam oko i przywiezie najświeższe nowinki z życia na innych planetach? Któż to wie, co może się wydarzyć. Aż trudno uwierzyć, że istnieje ktoś, kto za wszelką cenę chce zniszczyć Akademię. Komu tak bardzo na tym zależy i czy jego okrutny plan dojdzie do skutku?

„Akademia Pana Kleksa” to powieść, która bardzo oddziałuje na dziecięcą wyobraźnię. Jest w niej wszystko to, co młodego czytelnika powinno zainteresować. Ogromną zaletą tej książeczki jest jej bajkowość i całkowite oderwanie od rzeczywistości. W „Akademii…” wszystko może się zdarzyć i nie ma rzeczy niemożliwych. Wystarczy krok aby znaleźć się w innej bajce, poznać dziewczynkę z zapałkami, śpiącą królewnę czy kota w butach. Nic nie stoi również na przeszkodzie aby stworzyć własną opowieść. Kiedy sama byłam dzieckiem, film na motywach tej bajki robił prawdziwą furorę. Dziś nie byłam już w stanie przypomnieć sobie czy czytałam również książkę czy też tylko oglądałam jej kinową wersją. Dlatego z przyjemnością przeczytałam ją razem z synem. Ciekawa byłam czy i jego zachwyci postać Pana Kleksa, ale niestety przyjął książkę bez większych emocji. Nie zaskoczyło mnie to. W końcu jest małym realistą twardo stąpającym po ziemi, a do tego pochodzi z pokolenia, które wręcz bombardowane jest wrażeniami w postaci gier czy filmów o jakich nam się nawet nie śniło. Czyżby do takiego świata Pan Kleks już nie pasował?

Twórczość Jana Brzechwy z „Akademią Pana Kleksa” na czele pozostanie jednym z symboli mojego dzieciństwa. Bardzo lubiłam Adasia Niezgódkę i marzyłam aby razem z nim polecieć do psiego raju. Nie podobało mi się zakończenie i teraz po latach także jestem zdania, że czegoś zabrakło. Książkę polecam dzieciom z bujną wyobraźnią, marzącym o przygodach z pogranicza snu i jawy. Dla mnie „Akademia Pana Kleksa” jest ponadczasowa.

Recenzja pochodzi z mojego bloga http://sladami-ksiazki.blogspot.com/

Moja ocena:

{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
Data przeczytania: 2014-05-20

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Akademia pana Kleksa
38 wydań
Akademia pana Kleksa
Jan Brzechwa
{}7.7/10
Przeżyj niezapomnianą przygodę razem z bohaterami naszych książek. Wprowadzą Cię oni w świat dziecięcych fascynacji, gdzie marzenia się spełniają, a wszystko wokół zachwyca swoją niezwykłością. Dzięki...
Komentarze
Akademia pana Kleksa
38 wydań
Akademia pana Kleksa
Jan Brzechwa
{}7.7/10
Przeżyj niezapomnianą przygodę razem z bohaterami naszych książek. Wprowadzą Cię oni w świat dziecięcych fascynacji, gdzie marzenia się spełniają, a wszystko wokół zachwyca swoją niezwykłością. Dzięki...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Zobacz inne recenzje

Pan Kleks to bohater, którego zapewne zna każdy Polak, potrafiący czytać. Brzechwa wykreował postać oraz jej otoczenie, od wielu już lat zachwycając kolejne pokolenia. Trudno zatem oceniać styl, umiej...

@raduls01 @raduls01

„Akademia pana Kleksa” to pierwsza z trzytomowego cyklu część przygód Ambrożego Kleksa autorstwa Jana Brzechwy. Po raz pierwszy opublikowana została w 1946 roku. Po dziś dzień bawi i cieszy przenoszą...

EM
@emik84

Pozostałe recenzje @diunam

Pierwsze światła poranka
Pierwsze światła poranka

Gdzieś na granicy pomiędzy snem a jawą znajduje się miejsce, w którym mieszkają najskrytsze pragnienia. Trudno znaleźć do niego drogę. Łatwo zgubić się w gąszczu zahamow...

{} Recenzja książki Pierwsze światła poranka
Pegaz Ogień życia
Niesamowita historia z pogranicza fantastyki i rzeczywistości

W czasach szkolnych mitologia była dla mnie wielkim odkryciem. Z zapartym tchem śledziłam pełne niebezpiecznych przygód losy bogów, którzy choć obdarzeni nadprzyrodzonymi...

{} Recenzja książki Pegaz Ogień życia

Nowe recenzje

Listopadowe porzeczki
Estoński folklor jak żywy
@LiterAnka:

"Listopadowe porzeczki" to książka estońskiego pisarza Andrusa Kivirähka, która zaczarowała mnie od pierwszej strony. ...

{} Recenzja książki Listopadowe porzeczki
Klątwa Berserkera
Piękna i Bestia w wersji słabszej
@Ewelina229:

Czuję, że dosięgnie mnie lincz... ponieważ przeczytałam wszystkie recenzje tej książki i martwi mnie dlaczego ja jedna ...

{} Recenzja książki Klątwa Berserkera
Meghan i Harry. Prawdziwa historia
„Monarchia jest jak religia. Nie zostaje się ap...
@withwords_a...:

The Crown (Netflix – serial opowiadający o życiu królowej Elżbiety II) to jeden z moich ulubionych seriali. Interesuję ...

{} Recenzja książki Meghan i Harry. Prawdziwa historia
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl