Recenzja książki Anarion

Anarion

@Bujaczek @Bujaczek · 2011-03-23
Początkowo zwróciłam uwagę na okładkę, taka bajkowa. Następnie mój wzrok przyciągnął tytuł – tajemniczy, intrygujący. A po przeczytaniu opisu już wiedziałam, że warto będzie zapoznać się z ową książką.

„Anarion” zaczyna się w momencie gdy Elfka podróżuje na koniu. Szuka odpowiedzi, a może przed nimi ucieka? Trudno jej odpowiedzieć na to pytanie gdy nic nie pamięta. Złotowłosa trafia do Darckastlehill. W mieście dowiaduje się, że Elfy nie są mile widziane… żadne. Gdy rozmawia z mieszkańcem miasta zdradziła się, że jest Elfem i musiała uciekać. Podczas tej ucieczki została ranna. Gdy wydaje się, że to już koniec (tu sobie pomyślałam, że przecież to nie możliwe, to dopiero początek!) pojawia się inna Elfka. Elfka, która nie koniecznie jest dobra. A może to tylko pozory… Może to jej sposób obrony…

Po jakimś czasie Elfki wybierają się do miasta. Na Czarną – tak nazwała ją Anarion - jest zastawiona pułapka. Co dziwne Złotowłosej mówi o tym chłopak, który prędzej ją postrzelił. Samael przeprasza i pomaga uratować Czarną. Anarion zastanawia się czemu człowiek, który chciał ją zabić teraz ją ratuje. I do tego te sny… Po następnym ataku przez ludzi Anarion wraz z Czarną wyrusza w podróż.

Nie bójcie się, nie opowiedziałam całej książki. Baaa ja nawet 2/4 książki nie streściłam. W końcu jakaś tajemnica musi być ;). A zapewniam, że dalej jest również ciekawie. Przyznam, że nie takiego zakończenia się spodziewała. Nawet częściowo nie domyśliłam się finału. Pani Molenda stworzyła ciekawą historię pełną tajemnic, niedomówień i ciekawej akcji.


Autor: Natalia Molenda
Tytuł: Anarion
Wydawnictwo: Nova Res
Rok wydania: marzec 2011
Liczba stron: 240
Ocena @Bujaczek:
{}{}{}{}{}{}{}{}{}{}
{}
← polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała
Książka Anarion
Anarion 8 /10
Natalia Molenda
Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, jak to jest stracić pamięć, a wraz z nią istotną część swojej os...
Komentarze

Pozostałe recenzje

Kiedy wymawiam słowo „elf”, kojarzy mi się ono natychmiast z istotą stworzoną przez J.R.R. Tolkiena – szpiczastouchą, piękną, dostojną, silną, ale i eteryczną, tajemniczą, magiczną, nieco chłodną i wy...

@Intueri @Intueri

Inne recenzje @Bujaczek

Książka Klątwa węża

Wszak są Strażnikami Astrolabium Kopernika! I nowakowikami! O ile wcześniej, kiedy przylecieli do Rosji, nie do końca s...

Książka Zakazany kamień

Niebo to miejsce, gdzie matematyka i magia stają się jednością.* Nigdy nie wiemy, kiedy może nas spotkać coś niesamow...

Nowe recenzje

Książka Na krawędzi otchłani

Może dopadnie Cię to miasto, a może zrobi to „czarny książę boleści”? Moira, młoda Francuzka rozpoczyna pracę u pro...

CZ
@czerwonakaja
Książka Frost i boże narodzenie

Boże Narodzenie. Bywa, że w tym okresie coś nowego się rozpoczyna. Na przykład Wingfield powołuje do życia postać insp...

Książka Czarownica. Prawdziwa historia Diaboliny

"Śpiąca królewna" nigdy nie była moją ulubioną bajką od Disneya, a więc również nie czułam strachu, fascynacji ani pote...