WYBÓR REDAKCJI TYLKO U NAS

Recenzja książki Ćma

Głucha prowincja i Pradawne Zło

Autor: @Airain ·2 minuty
2022-11-22 2 komentarze 27 Polubień
Autor w zakończeniu wymienia całą serię osób, którym jest wdzięczny za rady i które czytały pierwszą, czy też kolejne, wersje jego rękopisu. I czemuż, ach czemuż, żadna z tych osób nie dała mu jednej prostej rady: skróć to, chłopie, o co najmniej sto stron? A najlepiej o połowę? Ja rozumiem, że jednym z ważnych tematów powieści są nastoletnie uczucia, ich rozwój i dojrzewanie na ich bazie całej młodej osoby - a mamy takie dwie - ale ich przeżycia, doznania i rozkminy można było przedstawić jakoś zwięźlej. Tym bardziej, że spora część ich wewnętrznych przeżyć to wewnętrzne zaburzenia trawienne wynikające z nadużywania taniego alkoholu i innych używek. W którymś momencie przy kolejnym kapciu w gębie i kolejnym szlugu wyciąganym z paczki zaczęłam ciężko wzdychać.
Zresztą bohaterki to, nawet przy uwzględnieniu powyższego zastrzeżenia, naprawdę najlepszy element tej historii. Prawdopodobne psychologicznie, ciekawe i mimo swych słabości i wahań budzące sympatię. Kontrast między delikatnością i skomplikowaniem ich uczuć a, powiedzmy sobie szczerze, plugawym językiem, jakim się wyrażają, jest komiczny, ale autentyczny.
Co innego otoczenie. Toczy się ta historia w małych pół-fikcyjnych miejscowościach otaczających Dżerzi, czyli łatwo identyfikowalny dolnośląski Dzierżoniów. Mówię "pół-fikcyjnych" bo choć nazwy mogą być zmienione, to same miejscowości rozpoznać nietrudno. Głucha to prowincja, parna, duszna, zabita dechami. Nie ma tam kobiet, tylko grube, stare, wkurzające baby, nie ma mężczyzn, tylko pijaczki i menele; wszyscy piją, wszyscy śmierdzą, żyją byle jak, rozmnażają się bezmyślnie jak robactwo. Pejzaże składają się z ruin i śmieci, wśród których lokalna młodzież chla na umór, bo nie ma nic innego do roboty. Autor zastrzega się, że taką prowincję pamięta. No cóż, współczuję doświadczeń młodości. Nie wiadomo, czy wszechogarniający marazm to wynik wykorzenienia, jako że większość mieszkańców wywodzi się w drugim - trzecim pokoleniu gdzieś zza Buga, czy też przesiąkające te okolice Zło.
No właśnie, Zło. Jako horror "Ćma" sprawdza się kiepsko, a wyczekiwanie na jakieś Coś, co postraszyłoby czytelnika, dłuży się niemiłosiernie. A nawet kiedy się pojawia, to i tak nie przekonuje. Na nic mniej lub bardziej czytelne nawiązanie do Lovecraftowskich klimatów. Nie da się z przaśnego Dżerzi zrobić New Jersey, a co dopiero Arkham. Sowie Góry to nie kraina Lovecrafta, gdzie tam dolnośląskim wioskom do posępnej Nowej Anglii. Biedne Pradawne Zło chyba cholernie się w tej dziurze nudzi.
Na koniec kilka słów o wychwalanym pod niebiosa stylu autora. Owszem, Bielawski piórem (czy edytorem) włada sprawnie, ale nazbyt zasłuchał się we własny głos. Jak we wszystkim, im prościej, tym lepiej. Może w następnych utworach zrezygnuje z afektowanej maniery na rzecz zwięzłości i precyzji.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-11-22

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Ćma
Ćma
Jakub Bielawski
6.1/10
Dolnośląska prowincja w pierwszych latach XXI wieku. Poniemieckie miasteczka więdną w posępnym cieniu Gór Sowich. Tutaj ludzie umierają na życie. Może to coś w wodzie, albo w powietrzu? Dawnych mieszk...
Komentarze
@LetMeRead
@LetMeRead · 16 dni temu
Małżonek nie zdzierżył tej książki, właśnie przez ten styl.
@Madom
@Madom · 16 dni temu
Nie przeczytałam nawet połowy i zrezygnowałam. Nudne.
Ćma
Ćma
Jakub Bielawski
6.1/10
Dolnośląska prowincja w pierwszych latach XXI wieku. Poniemieckie miasteczka więdną w posępnym cieniu Gór Sowich. Tutaj ludzie umierają na życie. Może to coś w wodzie, albo w powietrzu? Dawnych mieszk...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

“Ćma”, ach “Ćma”. Miała to być jedna z najciekawszych polskich powieści grozy ostatnich lat, w końcu porządne tomiszcze weird fiction made in Poland. Miało być niepokojąco, intrygująco, ponuro, tajem...

Z gatunkiem weird fiction spotkałam się pierwszy raz w życiu, co nie jest niczym szokującym ponieważ w Polsce nie jest on jeszcze znany. Na ogół, nie czytam polskich autorów, jednak tu zrobiłam wyjąt...

WI
@Wine

Pozostałe recenzje @Airain

Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach
Paląca kwestia cudzej wagi

Z wiekiem moja figura coraz bardziej przypomina rzeźbę Wenus. Niestety chodzi raczej o tą z Willendorfu. Nie będąc może od zawsze Grubą, szczupła też nigdy nie byłam, wi...

Recenzja książki Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach
Wielki Marsz
Czy ktoś wie, po co idę?

Przeczytałam, odhaczyłam, a potem z nawyku popatrzyłam na opinie innych. O Matko Polko, same oceny 10-9, rzadko kto poniżej 8 schodzi, czy ja taka jędza jestem, czy inny...

Recenzja książki Wielki Marsz

Nowe recenzje

Dziewczyna z portretu
Klara
@kuklinska.j...:

Książki z historią w tle od zawsze przyciągały moją uwagę. Lubię czytać o czasach współczesnych przeplatanych wspomnien...

Recenzja książki Dziewczyna z portretu
Galatea
"Bogini, nie pozwól, bym oszalał!"
@malgosialegn:

Któż z nas w przeszłości nie zaczytywał się w Mitologii? Piękno i różnorodność postaci z tej lektury do dzisiaj zachwyc...

Recenzja książki Galatea
Wigilijny pech
Jak pokonać pecha?
@maciejek7:

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta..., więc coraz więcej pracy w domu, ostatnio się zastanawiałam sama nad tym, s...

Recenzja książki Wigilijny pech
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl