Inne spojrzenie

Recenzja książki Zimowy monarcha

@Intueri@Intueri · 2011-07-13
Ludzkość ma przynajmniej kilka historii, które lubi opowiadać sobie wciąż od nowa i nigdy jej się to nie nudzi. Należą do nich opowieści i legendy o królu Arturze i jego niezwykłych druhach. I choć dzieje jego życia pokazano już w kilkudziesięciu filmach, kilku serialach i kilkuset utworach literackich, wciąż powstają nowe, a ich popularność nie słabnie. Każdy z nas kojarzy takie postaci, jak Artur, Ginewra, Lancelot (swoją drogą jeden z najsłynniejszych trójkątów na świecie), Merlin, Morgana, Nimue, Galahad czy Tristan. I choć wydawać by się mogło, iż niewykonalne jest opowiedzieć tę historię jeszcze inaczej, dokładając coś nowego, oryginalnego, od siebie, Bernardowi Cornwellowi udało się to nienajgorzej.
Cornwell, jeden z najsłynniejszych na świecie twórców powieści historycznych, postanowił usunąć z opowieści o Arturze wszystkie magiczne elementy. Nie znaczy to, iż w jego wersji arturiańskiej historii zabraknie takich postaci i miejsc, jak Merlin, Morgana, Avalonia czy słynny Excalibur. Jego „Zimowy monarcha” jest jednak historią Artura wojownika, wodza, wielkiego człowieka. Cornwell tworzy postać mężczyzny, który z powodu namiętności i miłości do kobiety był gotów zgubić cały kraj. Z drugiej strony Artur jawi nam się jako wytrawny polityk, zręczny manipulator i świetny mówca, chwilami wręcz retor, który wie, jak przemówić do ludzi tak, by spełniali jego polecenia. To mężczyzna, pragnący pokoju, a jednocześnie dążący do zaspokojenia swoich ambicji. Również Merlina potraktował autor „Zimowego monarchy” zupełnie inaczej, niż wszyscy dotychczasowi twórcy opowieści arturiańskich. To mędrzec i druid, strzegący starożytnej wiedzy, ale także manipulator i fanatyk religijny, w którego zdrowe zmysły czytelnik zacznie w pewnym momencie powątpiewać. Warto zwrócić uwagę również na postać Ginewry. W tej wersji historii jest ona rudowłosą, wyrachowaną księżniczką i sprytnym politykiem. Lancelot… cóż, wspomnę tylko, że daleko mu do swoich odpowiedników z poprzednich wersji historii Artura. Bernard Cornwell, pisząc swoją powieść, zanegował wszystko, do czego byliśmy przyzwyczajeni w arturiańskich opowieściach. Szczególną przyjemność lektura „Zimowego monarchy” sprawi czytelnikom, znającym już „Mgły Avalonu”. Czytając, miałam wrażenie, iż autor pragnie swoim dziełem wejść w polemikę z kultową już pozycją Marion Zimmer Bradley. Bohaterowie, których pisarka przedstawia jako szlachetnych są w powieści Cornwella kanaliami, tchórzami i kłamcami, bogobojne niewiasty, zmieniają się z czcicielki bogini Izydy, a wielcy mędrcy stają się fanatykami.
Bardzo dobrze sportretował Cornwell także Brytanię. Ziemie po odejściu Rzymian wciąż pełne są brukowanych duktów, podupadłych grodów i opuszczonych willi. Brytowie są podzieleni, po śmierci Uthera Pendragona walczą między sobą o władzę, przez co trudniej im bronić kraju przed Saksonami. Jest to także kraj, w którym dawna, pamiętana przez niewielu wiara walczy o dominację z dziwnym, chrześcijańskim Bogiem. I choć brak tu zaklęć, czarownic i magicznych wydarzeń, Brytowie wierzą w gusła, a ich postępowaniem tak naprawdę rządzą milczący bogowie, którzy choć fizycznie nieobecni, wciąż przypominają o swoim istnieniu w wypowiedziach i czynach postaci.
Dodatkowym plusem jest specyficzny rodzaj narracji, na jaki zdecydował się autor „Zimowego monarchy”. Wydarzenia opisuje bowiem Derfel, mnich mieszkający w klasztorze na wyspie Glastonbury, a zarazem były wojownik i towarzysz Artura. Derfel spisuje swoje wspomnienia na prośbę królowej Igreine. Jest to więc zarazem narrator będący blisko centrum wydarzeń, a jednocześnie posiadający dystans. Spisując swoją opowieść i relacjonując rozmowy z królową, Derfel wspomina kilkakrotnie, iż nieco nagiął wydarzenia, przedstawił je w sposób bardziej dynamiczny, acz nieco mijający się z prawdą. Jak sam stwierdza, uczynił tak ku uciesze czytelników, aby opowieść była bardziej zajmująca. Poprzez ten ciekawy zabieg Bernard Cornwell pokazał, w jaki sposób mogła kształtować się i obrastać w mityczne wydarzenia biografia wodza Brytów, żyjącego na przełomie V i VI ery.
I jeśli do tej beczki miodu można dodać jakąkolwiek łyżkę dziegciu to jest nią fakt, iż pomylił się albo polski tłumacz powieści, albo jej autor. Derfel snując swą opowieść, wspomina o „dantejskich scenach” rozgrywających się na polu walki. Zakonnik żyjący pięćset lat po Chrystusie nie mógłby posłużyć się tym określeniem. Derfel z całą pewnością nie znał dzieła wielkiego włoskiego poety. „Komedia” Dantego Alighieri bowiem jeszcze nie powstała i nie powstanie przez następne… dziesięć wieków!
„Zimowy monarcha” to pozycja obowiązkowa dla miłośników opowieści o Arturze. To zupełnie nowe spojrzenie, na wydawałoby się oklepany już temat. Jednakże również pozostali czytelnicy odnajdą w niej coś dla siebie. Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić do sięgnięcia po tę niesamowitą książkę.

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}
Zimowy monarcha
5 wydań
Zimowy monarcha
Bernard Cornwell
{}8.6/10
Cykl: Trylogia arturiańska, tom 1
"A teraz brońcie się sami" - tak odpowiedział rzymski cesarz delegatom Brytów, którzy przybyli błagać go o pomoc w walce z najazdem Saksonów, Anglów i Fryzów. Brytania, na przełomie V i VI wieku po C...
Komentarze
Zimowy monarcha
5 wydań
Zimowy monarcha
Bernard Cornwell
{}8.6/10
Cykl: Trylogia arturiańska, tom 1
"A teraz brońcie się sami" - tak odpowiedział rzymski cesarz delegatom Brytów, którzy przybyli błagać go o pomoc w walce z najazdem Saksonów, Anglów i Fryzów. Brytania, na przełomie V i VI wieku po C...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
{}
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
{}

Plebiscyt - weź udział!

Zobacz inne recenzje

Posiadam niewyjaśniony sentyment do legend arturiańskich – zaczytuję się we wszystkim, co ma z nimi mniejszy lub większy związek. Nie ukrywam, że sięgnęłam po 'Zimowego monarchę' ze względu na przepię...

@oksiazkami @oksiazkami

Jeśli lubicie legendy arturiańskie ta książka jest dla Was! Jeśli ich nie lubicie to tym bardziej jest ona dla Was! Jednak jeśli już spotkaliście się z opowieściami o królu Arturze, jeśli myślicie, że...

@Zapiskispodpoduszki @Zapiskispodpoduszki

Pozostałe recenzje @Intueri

Bractwo Czarnego Sztyletu tom7 Anioł zemsty
Ludzie czy zwierzęta?

Nazwisko J.R. Ward gdzieś/kiedyś obiło mi się o uszy. Kiedy nadarzyła się możliwość konfrontacji z książkami tegoż autora, postanowiłam nie zwlekać, a podobnie jak w...

{} Recenzja książki Bractwo Czarnego Sztyletu tom7 Anioł zemsty
Dobiechna
Wiedźma z lasu

Przystępując do lektury „Dobiechny”, nie dysponowałam żadnymi informacjami na temat jej ewentualnej zawartości. Znałam jedynie krótki fragment powieści zamieszczony na od...

{} Recenzja książki Dobiechna

Nowe recenzje

Mała księżniczka
Powrót do dzieciństwa
@paulina2701:

Siedmioletnią Sarę poznajemy, gdy przybywa z Indii do Londynu, gdzie podejmuje naukę w szkole dla dziewcząt. Dowiadujem...

{} Recenzja książki Mała księżniczka
Arabska Żydówka
Marysia w Izraelu
@a_ziemniewicz:

“Arabska Żydówka” to kolejna część słynnej arabskiej sagi polskiej pisarki Tanya Valko. Po nieudanym pierwszym podejści...

{} Recenzja książki Arabska Żydówka
Złodziejka opowieści
"Złodziejka opowieści" Michaela Klevisova
@martyna748:

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnej części serii o inspektorze Bergmanie czeskiej autorki kryminałów Michaela...

{} Recenzja książki Złodziejka opowieści
O nas Kontakt Pomoc Polityka prywatności Regulamin
© 2021 nakanapie.pl
Zrobione z {} na Pradze Południe