Za nasze grzechy recenzja

Jak daleko sięga fanatyzm?

Autor: @fascynacja_ksiazka ·3 minuty
2024-01-18
Skomentuj
2 Polubienia
„Za nasze grzechy” Ludwika Lunara to książka, która jakiś czas temu trafiła na moją półkę. Jak wiecie, uwielbiam kryminały, więc nie było możliwości, żebym przeszła obojętnie obok tego tytułu. Niemniej, różnie z różnymi książkami bywa, a i zdarzają się takie powieści kryminalne, które w ogóle nie porywają. Czy tak też jest z tytułem „Za nasze grzechy”?

Grupa nastolatków przypadkiem natrafia na polanie na dziwne znalezisko. Okazuje się, że to szczelnie ofoliowane zwłoki mężczyzny. Na ciele ofiary nie widać oznak walki. Nie widać też śladów mordercy. Sekcja wykazuje, że przyczyną śmierci było odwodnienie. Nie ma w tym nic dziwnego. Dziwne natomiast jest to, co zostało znalezione w krtani mężczyzny - poczwarka egzotycznego motyla.

Sprawą zajmuje się prokurator Emil Grab. Towarzyszą mu komisarz Marczewski oraz wyjątkowo bystry i ambitny technik - Jakub Błach. Tymczasem bezkompromisowa i pewna siebie dziennikarka Pola Sass otrzymuje z anonimowego źródła filmik dotyczący zwłok znalezionych na polanie. Niedługo później nieznajomy przesyła kolejne wideo. Dziennikarka podejmuje współpracę z prokuratorem Grabem. Pojawia się informacja, że to nie koniec makabrycznych odkryć, a niebawem znajdą nowe ofiary. Czas nagli...

Dobry kryminał to dla mnie wciągająca fabuła, zwroty akcji i trudne do przewidzenia zakończenie. W końcu, jaka frajda z rozwiązania zagadki na samym początku historii? Zdecydowanie „Za nasze grzechy” należy do tych powieści, w których autor do końca nie odkrywa wszystkich kart. Strona po stronie serwuje nam kolejne wskazówki, kolejne wątki, które zdają się na początku nie mieć ze sobą nic wspólnego, żeby później ułożyć się w spójną, logiczną całość. Do tego pan Lunar potrafi pisać w niebywale wciągający sposób. Rozdziały są krótkie. Kończą się zazwyczaj tak, że po prostu nie sposób odłożyć książki i nie przeczytać następnych stron. Uważam, że to ogromny plus tej powieści.

Ta książka od razu wciąga nas w mroczną fabułę. Oto podejrzewamy, że mamy do czynienia z fanatycznym mordercą, który próbuje przekazać pewne informacje społeczeństwu. Przedstawia niejako makabryczny manifest. Najprawdopodobniej ma on związek z ekologią i niszczeniem środowiska przez ludzkość. Widać, że morderca ma dobrze przemyślany plan działania. Wykazuje się niebywałą pewnością siebie i przekonaniem o słuszności swojego postępowania. I tutaj pojawia się bardzo ważna kwestia. W świecie social mediów i niepohamowanego rozprzestrzeniania się informacji, społeczeństwo szybko zaznajamia się z tematem mordercy. Okazuje się, że ma on niebywałą liczbę zwolenników. A gdzie jakieś zasady moralne? Gdzie współczucie dla ofiar i ich rodzin? Autor stawia ważne pytanie i skłania do refleksji nad systemem wartości współczesnego człowieka.

A co ma z tym wspólnego darknet? Okazuje się, że to skupisko anonimowych ludzi o bardzo skrajnych i niepokojących poglądach. Z drugiej strony może stanowić cenne źródło informacji, jakich na próżno szukać w legalnych miejscach. Niemniej, to bardzo niebezpieczna platforma, na którą nie warto się zapuszczać nawet z ciekawości.

W kwestii bohaterów, muszę przyznać, że dawno tak nie zżyłam się z książkowymi postaciami, jak właśnie z prokuratorem Grabem, Polą Sass czy Jakubem Błachem. Tym bardziej nie mogę się pogodzić z tym, co przeczytałam w tej książce. To zakończenie... Nie tak miało być... Nie zdradzę jednak, o czym piszę. Przekonacie się sami. Niemniej, dla mnie nie ma tutaj happy-endu, jakiego się spodziewałam. Czy to źle? Nie uważam tak. Dzięki temu powieść nie jest banalna, a już na pewno nie jest przewidywalna.

„Za nasze grzechy” to książka, którą bardzo polecam. Dostarcza dużej rozrywki zwłaszcza miłośnikom gatunku. Wyjątkowo wciągająca, niebanalna, dająca do myślenia. Idealna pozycja na zimowe wieczory.

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Harper Collins Polska

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-01-11
× 2 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Za nasze grzechy
Za nasze grzechy
Ludwik Lunar
7.5/10
Cykl: Prokurator Emil Grab, tom 1

Pewnego marcowego poranka grupa nastolatków dokonuje makabrycznego odkrycia. Na leśnej polanie natrafiają na zwłoki mężczyzny, szczelnie zawinięte w plastikową folię. Na ciele denata brak oznak pr...

Komentarze
Za nasze grzechy
Za nasze grzechy
Ludwik Lunar
7.5/10
Cykl: Prokurator Emil Grab, tom 1
Pewnego marcowego poranka grupa nastolatków dokonuje makabrycznego odkrycia. Na leśnej polanie natrafiają na zwłoki mężczyzny, szczelnie zawinięte w plastikową folię. Na ciele denata brak oznak pr...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Zatytułowałam recenzję 'Czy można zabić w słusznym celu?', gdyż tego dotyczy ten kryminał. Zabójca zabija w sposób brutalny. Ciągle pojawiają się zmasakrowane ciała. Pojawia się w toku śledztwa wątek...

@Renax @Renax

Książka „Za nasze grzechy” Ludwika Lunara to bardzo dobry thriller, który cały czas trzyma czytelnika w napięciu! Już od pierwszych stron zaczyna się coś dziać – nie ma tutaj nudy. Dzięki krótkim, ki...

@zpasjidoczytania @zpasjidoczytania

Pozostałe recenzje @fascynacja_ksiazka

Zmęczone skrzydła ptaka
Zmęczone skrzydła... książki

Jakiś czas temu, dzięki uprzejmości autorki, otrzymałam ebooka „Zmęczone skrzydła ptaka”. Jak wiecie, kryminał to mój ulubiony gatunek i właśnie po niego sięgam najczęśc...

Recenzja książki Zmęczone skrzydła ptaka
Stella. Narodziny psychopatki
Gdzie tak naprawdę rodzi się zło?

Po, przyznaję, średnim spotkaniem z “Oczami lęku” Adriana Bednarka, dałam szansę jego najnowszej powieści, czyli “Stella. Narodziny psychopatki”. Byłam bardzo ciekawa, c...

Recenzja książki Stella. Narodziny psychopatki

Nowe recenzje

Zrozumieć insulinooporność
Polecam
@violetowykwiat:

Mój Instagram to @violet.and.dog . Insulinooporność to wstęp do cukrzycy. Pojawia się jako sygnał ostrzegawczy, g...

Recenzja książki Zrozumieć insulinooporność
Śpiew stali
Magiczna podróż do kraju Samurajów
@spiewajacab...:

Japonia jest krajem, który fascynuje od zawsze, ze względu na swoją inność pod względem kulturowym. Z rozrzewnieniem ws...

Recenzja książki Śpiew stali
Schwytany Onyks
SCHWYTANY ONYKS
@marcinekmirela:

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. „Przeraża mnie to, co mogę zobaczyć. Przeraża mnie, że wtedy st...

Recenzja książki Schwytany Onyks
© 2007 - 2024 nakanapie.pl