Stowarzyszenie Srok. Jedna to smutek... recenzja

Jedna to smutek...

Autor: @coolturka104 ·1 minuta
2024-04-18
Skomentuj
6 Polubień
„One for sorrow. Jedna to smutek” to początek cyklu „Stowarzyszenie srok” - thrillerów psychologicznych dla młodzieży i wspólne dziecko dwóch słynnych pisarek Zoe Sugg i Amy McCulloch.

Coroczną imprezę na plaży z okazji zakończenia nauki, przerywa makabryczne znalezisko. Fale wyrzucają na brzeg zwłoki jednej z uczennic z tajemniczym rysunkiem sroki na plecach. Policja twierdzi, że to nieszczęśliwy wypadek, lecz jest ktoś, kto wie, że Lola została zamordowana.

"Wiem, kto zabił Lolę. A jedno z Was będzie następne".

To historia docelowo przeznaczona dla młodszego czytelnika, co jest to dość wyczuwalne w języku i stylu, którym operują autorki. Narracja pierwszoosobowa przechodzi od Audrey (nowo przybyła uczennica) do Ivy (przyjaciółka Loli). Wśród uczniów zaczyna krążyć podcast dotyczący zagadkowej śmierci dziewczyny i choć początkowo nie wiemy, kto jest jego twórcą, jedno jest pewne, to jeszcze nie koniec zabijania. Gdy na jaw zaczynają wychodzić kolejne pikantne sekreciki, robi się coraz bardziej interesująco.

Akcja rozgrywa się w renomowanej szkole z internatem Illumen Hall w Wielkiej Brytanii. Audrey i Ivy są współlokatorami i nie mogłyby się bardziej od siebie różnić. Choć początkowo za sobą nie przepadają, to zbliży je wspólna misja — zdemaskowanie mordercy Loli oraz odkrycie, co wspólnego z jej śmiercią ma tajne stowarzyszenie srok.

Jest przygoda, brawura, akcja i sensacja. Groźba śmierci kolejnego z uczniów zaskakuje i budzi sporą ciekawość. Niestety w moim odczuciu autorkom nie udało się w pełni zbudować odpowiedniego i utrzymać potrzebnego napięcia oraz atmosfery zagrożenia tak niezbędnej w thrillerach psychologicznych. Dla młodego czytelnika może to być wystarczająco dobre, lecz obawiam się, że dla starego wyjadacza, będzie zbyt mdłe i powierzchowne. Sam pomysł zasługuje na uznanie, jego wykonanie uważam za poprawne, jednak zbrakło iskry, która rozbudziłaby moją ciekawość do tego stopnia, aby historia stała się nieodkładalna.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl, za co pragnę serdecznie podziękować.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-04-18
× 6 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Stowarzyszenie Srok. Jedna to smutek...
Stowarzyszenie Srok. Jedna to smutek...
Zoe Sugg, Amy McCulloch
7.4/10

Nagła śmierć na imprezie, tajemniczy tatuaż na ciele i nierozwiązana sprawa morderstwa. To wszystko wita Audrey w jej nowej szkole z internatem. Czy Audrey uda się uciec przed skrywanymi sekretami z ...

Komentarze
Stowarzyszenie Srok. Jedna to smutek...
Stowarzyszenie Srok. Jedna to smutek...
Zoe Sugg, Amy McCulloch
7.4/10
Nagła śmierć na imprezie, tajemniczy tatuaż na ciele i nierozwiązana sprawa morderstwa. To wszystko wita Audrey w jej nowej szkole z internatem. Czy Audrey uda się uciec przed skrywanymi sekretami z ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Do recenzji otrzymałem od razu całość dylogii "Stowarzyszenie Srok" - "One for sorrow" i "Two for joy". Jako że serię przeczytałem jednym tchem, postanowiłem, że obie książki opiszę w jednej recenzji...

@miguelrafael @miguelrafael

"One for sorrow" to wznowienie książki, która ukazała się na rynku już kilka lat temu. W tamtym momencie przeszła koło mnie bez echa, nie powodując chęci przeczytania, ale po lekturze "Przewodnika po...

@booksbybookaholic @booksbybookaholic

Pozostałe recenzje @coolturka104

Miłość w cieniu wojny
W cieniu katyńskiej zbrodni

"Miłość w cieniu wojny. Jak ujawniono zbrodnię katyńską" prezentuje koszmar wojny w sfabularyzowanej formie, przy czym fikcję literacką stanowią tu tylko bohaterki i ich...

Recenzja książki Miłość w cieniu wojny
Gdy nadejdzie dzień
Gdzie Ty, tam ja

„Gdy nadejdzie dzień” to świetnie zapowiadający się pierwszy tom nowego cyklu „Ponad czasem” autorstwa Gabrielle Meyer. Wydarzenia biegną dwutorowo w czasach, w których...

Recenzja książki Gdy nadejdzie dzień

Nowe recenzje

Instytut Absurdu
Niewykorzystany potencjał
@Banshee22:

Jestem bardzo zawiedziona, więc nie będę ani trochę wyrozumiała dla tej książki. Zostałam do niej mocno zachęcona i prz...

Recenzja książki Instytut Absurdu
Kiki Man Ray
Muza dla gigantów sztuki.
@Mania.ksiaz...:

Kiki de Montparnasse była prawdziwą ikoną swojej epoki. Była nie tylko modelką, ale również aktorką, piosenkarką kabare...

Recenzja książki Kiki Man Ray
Cień gejszy
Tajemnica japońskich drzeworytów.
@Malwi:

"Cień gejszy" Anny Klejzerowicz zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Historia Emila Żądło, charyzmatycznego dziennikarza o...

Recenzja książki Cień gejszy
© 2007 - 2024 nakanapie.pl